W czwartek, 16 lipca 2026, podczas konferencji Global Air & Space Chiefs 2026 w Londynie, organizowanej przez stowarzyszenie The Air & Space Power Association, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony ds. sił zbrojnych w Ministerstwie Obrony Wielkiej Brytanii Luke Pollard ujawnił nowy program budowy bojowego, bezzałogowego statku latającego tzw. Lojalnego Skrzydłowego (ang. Loyal Wingman) dla Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force, RAF) o kryptonimie Storm Fighter.
Grafika: BAE Systems
Maksymalizujemy naszą siłę powietrzną „w oku cyklonu” przyszłych działań wojennych, które będą pełne dronów, myśliwców szóstej generacji i stale rozwijających się zdolności walki radioelektronicznej – powiedział Pollard, dodając: Z przyjemnością ogłaszam, że nasz nowy autonomiczny program CCA otrzyma nazwę Storm Fighter […], aby dostarczyć drony typu „anioł stróż” i „pies szturmowy”, które będą latać w boju z Typhoonem, F-35 i Tempestem. Storm Fighter stanie się pierwszymi siłami powietrznymi szóstej generacji w RAF Europe.
Wart 300 mln GBP (1,53 mld zł) program Storm Fighter jest częścią znacznie szerszych wysiłków Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, mających na celu wprowadzenie bezzałogowych i autonomicznych systemów w siłach zbrojnych o wartości 5 mld GBP (25,52 mld zł) w ramach ogłoszonego 30 czerwca br. Planu Inwestycji Obronnych (Defence Investment Plan), wspartego kwotą 298 mld GBP (1,52 bln zł) przez najbliższe cztery lata.
Warto dodać, że nomenklatura kryptonimu Storm Fighter jest zgodna z szeregiem programów Storm w dziedzinie walki powietrznej. Wśród poprzednich projektów znalazł się program bezzałogowców Storm Shroud, z systemem walki radioelektronicznej Leonardo BriteStorm, który wejdzie do służby operacyjnej w tym roku. Tymczasem Królewskie Siły Powietrzne ogłosiły tego samego dnia również nowy typ bezzałogowca do walki radioelektronicznej o nazwie Storm Chrome, a także Storm Fire, drona szturmowego jednokrotnego użytku klasy OWA (One-Way Attack) o zasięgu 1000 mil.
Jako przykład programów eksperymentalnych, które mogłyby zostać wykorzystane w programie Storm Fighter, Pollard wskazał ujawniony w październiku ub. r. program autonomicznych, pokładowych, bezzałogowych statków powietrznych o napędzie odrzutowym o kryptonimie Vanquish klasy STOL (krótkiego startu), którego celem jest demonstracja na lotniskowcach typu Queen Elizabeth do końca 2027 (wcześniej Royal Navy testowała m.in. amerykański bezzałogowiec GA-ASI Mojave, a spółka ta oferuje samoloty rodziny Gambit wraz z katapultą elektryczną Electric Launch System for Unmanned Aircraft dla lotniskowców).
Warto dodać, że RAF już bezskutecznie prowadziły program wprowadzenia bezzałogowego Lojalnego Skrzydłowego do swoich sił. W 2021 spółka Spirit AeroSystems z Belfastu na czele konsorcjum Team Blackdawn miała w ciągu dwóch lat zbudować prototyp o nazwie Mosquito w ramach programu LANCA (Lighweight Affordable Novel Combat Aircraft). Program anulowano jednak w 2022 z nie do końca jasnych powodów, choć mogło się okazać, że ambicji nie udało się zrealizować przy stosunkowo niewielkim budżecie, wynoszącym zaledwie 30 mln GBP (wówczas 153 mln zł).
Wizualizacja Mosquito w programie LANCA / Grafika: Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii
Warto przypomnieć, że Mosquito był jeszcze realizowany, brytyjskie Ministerstwo Obrony podkreślało również, że od przyszłego Lojalnego Skrzydłowego oczekiwano zdolności namierzania i zestrzeliwania wrogich statków powietrznych oraz przetrwania w starciu z pociskami ziemia-powietrze.
Dlatego użyte przez Pollarda określenia anioł stróż i pies szturmowy sugerują, że Storm Fighter ma realizować zarówno misje bojowe, powietrze-ziemia jak i powietrze-powietrze. Jeśli chodzi o to, kto mógłby zbudować myśliwiec Storm Fighter, portal branżowy Janes donosi, że kilku wykonawców wyraziło już swoje zainteresowanie, przede wszystkim BAE Systems i Boeing, choć formalny specyfikacja wymagań taktyczno-technicznych nie została jeszcze opublikowana. Ta ostatnia opracowała dla Australii MQ-28 Ghost Bat, który mógłby być rozważany zarówno dla RAF, jak i Royal Navy, zwłaszcza, że BAE System jest poddostawcą w zakresie autonomicznego systemu zarządzania samolotem (Vehicle Management System) i elementów naziemnej stacji kontroli (Ground Control Station). Obecnie jest on promowany z niemiecką grupą Rheinmetall AG.
Ale w 2025 BAE Systems nawiązała strategiczne partnerstwo z amerykańską spółką Lockheed Martin w celu opracowania szeregu autonomicznych bezzałogowych systemów powietrznych, przez ich zaawansowane działy badawczo-rozwojowe – FalconWorks oraz Skunk Works. Ten ostatni promuje projekt samolotu bezzałogowego Vectis. BAE System ma także doświadczenie z prototypowym bezpilotowcem Taranis, oblatanym 10 sierpnia 2013.
Inni potencjalni oferenci to amerykańskie Anduril Industries z YFQ-44A Fury, General Atomics YFQ-42A Dark Merlin, Northrop Grumman z YFQ-48A Talon Blue, niemiecki Helsing z CA-1 Europa czy U740 Valkyrie, promowany przez amerykańskiego producenta – Kratos Defense & Security Solutions wraz z europejską Airbus Defence and Space (ta ostatnia ujawniła ostatnio samodzielny projekt U760 Ravenstorm). W Europie plany wdrożenia Lojalnych Skrzydłowych mają Królestwo Niderlandów i Dania, ale raczej dołączenia do inicjatyw trzecich czy samodzielnie Francja. Warto też wspomnieć Turcję, która w tej części świata znajduje się na czele wysiłków na rzecz rozwoju sił bezzałogowych z takimi samolotami jak Bayraktar Kızılelma czy Anka-3.
