Konstrukcja: polimerowy pistolet w skali 12 GA
Największa zmiana w Nova 3 ukryta jest w samym materiale szkieletu. W poprzednich generacjach polimerowy monoblok skrywał wewnątrz stalowy rdzeń wzmacniający. Postęp w dziedzinie tworzyw sztucznych pozwolił inżynierom z Urbino na całkowite porzucenie stalowego wzmocnienia ramy na rzecz ultralekkiego, zaawansowanego technopolimeru w technologii Poly-Mod.
Zdjęcia: Jakub Buczma, MILMAG
Efekt? Testowana wersja Tactical z lufą 18,5″ waży zaledwie 2,67 kg, co czyni ją jedną z najlżejszych strzelb powtarzalnych w swojej klasie. Niska masa przekłada się na świetną manewrowość i mniejsze zmęczenie podczas długiego noszenia lub dynamicznych ćwiczeń. Z drugiej strony fizyki nie da się oszukać – przy strzelaniu mocniejszą amunicją odrzut jest wyraźnie odczuwalny i większy niż w cięższych konstrukcjach, takich jak Mossberg 590.
Plus – masa: Bardzo niska masa znacząco poprawia poręczność broni i ułatwia jej przenoszenie podczas długiego treningu, polowania czy dynamicznych ćwiczeń.
Plus – jakość wykonania: Pomimo zastosowania lekkiego technopolimeru Nova 3 sprawia wrażenie wyjątkowo solidnej konstrukcji. Broń jest sztywna, dobrze spasowana i już po pierwszym wzięciu do ręki czuć wysoką jakość wykonania. Nic nie trzeszczy, nic nie klekocze, a pomiędzy ruchomymi elementami nie odczuliśmy żadnych niepożądanych luzów. To jedna z tych konstrukcji, które od pierwszego kontaktu budzą zaufanie.
Minus – LOP: Podobnie jak w poprzednich generacjach, kolba i komora zamkowa tworzą jeden, nierozłączny element. Oznacza to brak możliwości wymiany kolby na modele firm trzecich (np. Magpul) czy zastosowania klasycznego chwytu pistoletowego. Fabryczny dystans od języka spustowego do stopki (Length of Pull) wynosi 14⅛ cala (ok. 36 cm). Dla strzelców o krótszych ramionach lub korzystających z kamizelek taktycznych może okazać się zbyt długi.
Tekstury, kąty i przyrządy celownicze Nova 3: włoska szkoła designu
Włoscy inżynierowie z Benelli od lat przywiązują dużą wagę do ergonomii, co w Nova 3 dobrze widać. Zmieniono geometrię chwytu pistoletowego – kąt nachylenia jest teraz bardziej agresywny, zbliżony do platform AR-15, co pozwala na naturalne i wysokie ułożenie dłoni, drastycznie zmniejszając zmęczenie nadgarstka przy dynamicznym składaniu się do strzału.
Zamiast klasycznych, prostych nacięć na czółenku i uchwycie zastosowano nową teksturę Air Touch/Diamond Grip. To gęsta sieć mikroostrosłupów, która daje niesamowitą przyczepność. Bez względu na to, czy pracujesz w grubych rękawicach taktycznych, czy masz mokre dłonie – czółenko nie ma prawa się ześlizgnąć.
W parze z chwytem idą fenomenalne przyrządy celownicze. Wersja Tactical oferuje pancerny system Ghost Ring osadzony na stalowych podstawach. Tylny przeziernik ma pełną regulację (w pionie i poziomie), a muszka została zabezpieczona potężnymi, bocznymi skrzydełkami. Kontrastowe, białe kropki pozwalają na natychmiastowe zgranie przyrządów w kiepskich warunkach oświetleniowych, a grzbiet komory zamkowej posiada fabryczne nawiercenia pod szynę Picatinny. Jedyne, czego mi brakuje, to trytowa wersja kropek, ale niestety nie w tym modelu.
Manual of Arms: ergonomia, którą należy docenić
To, co w nowej Nova 3 urzeka najbardziej, to tzw. Manual of Arms, czyli całościowa kultura obsługi manipulatorów. Tutaj inżynierowie z Urbino pokazali, jak powinno się projektować broń bojową. Wszystkie kluczowe przełączniki umieszczono w jednym miejscu, bezpośrednio w zasięgu dłoni operującej na chwycie pistoletowym.
W przeciwieństwie do Mossberga 590, gdzie bezpiecznik jest na grzbiecie ramy, a dźwignia zwalniacza zamka (sprzęgło) schowana głęboko z tyłu za kabłąkiem spustowym, w Benelli Nova 3 mamy wszystko pod ręką z jednej strony:
- Bezpiecznik: Umieszczony z przodu kabłąka spustowego, duży, okrągły przycisk przesuwny, który intuicyjnie naciskamy palcem wskazującym tuż przed strzałem.
- Sprzęgło (zwalniacz zamka): Genialnie wkomponowane pod palec wskazujący, tuż przy kabłąku. Dostęp do niego jest błyskawiczny, bez konieczności odrywania dłoni od chwytu czy zmiany układu palców.
- Spust: Ergonomicznie osadzony w głębi profilowanego kabłąka, co ułatwia pracę nawet w grubych rękawicach.
Wszystko znajduje się idealnie w zasięgu, tworząc zwarty i szybki w obsłudze system. Po przesiadce z Mossberga 590 trudno nie odnieść wrażenia, że jego rozmieszczenie manipulatorów jest znacznie mniej intuicyjne.
Co nowego w mechanice? Geny legendarnego M4
Benelli nie ograniczyło się do kuracji odchudzającej. Nova 3 otrzymała kilka potężnych usprawnień mechanicznych:
- Zamek z systemem M4: Włosi zintegrowali czoło zamka z rozwiązaniami znanymi z legendarnej, samopowtarzalnej strzelby bojowej Benelli M4. Ryglowanie przez obrót działa niesamowicie gładko i eliminuje ryzyko niedoryglowania przy szybkim przeładowaniu.
- Krótszy skok czółenka (14% Short Stroke): Dzięki rezygnacji z komory 3,5 cala (Supermagnum) i skupieniu się na standardowych nabojach 2,75″ oraz 3″, droga, jaką musi przebyć czółenko, uległa skróceniu o 14%. Strzelba przeładowuje zauważalnie szybciej niż stara Nova czy klasyki jak Remington 870/Mossberg M590.
- Genialna łyżka podajnika: Benelli w końcu rozwiązało problem „przycinania kciuków” przy szybkim ładowaniu. Po wprowadzeniu pierwszego naboju do magazynka łyżka pozostaje w górnej pozycji, odsłaniając powiększony, sfazowany port ładowania. Widać tutaj inspirację z modelu wyścigowego Nova Speed.
Nie zabrakło też klasycznego, kwadratowego przycisku Magazine Cut-Off na spodzie czółenka. Pozwala on na odciągnięcie zamka i szybką wymianę naboju w komorze (np. ze śrutu na brenekę) bez podawania kolejnego naboju z magazynka rurowego. Dodatkowo fabryczne czółenko otrzymało gniazda M-LOK.
Zarządzanie pojemnością: od przepisów łowieckich po pełen ogień
Fabrycznie strzelba opuszcza fabrykę z zainstalowanym plastikowym ogranicznikiem pojemności magazynka, który dostosowuje broń do restrykcyjnych przepisów łowieckich w niektórych stanach USA czy krajach Europy, ograniczając magazynek do konfiguracji 2+1.
Dla strzelca taktycznego lub sportowego pierwszym krokiem po wyjęciu broni z pudełka będzie jej demontaż. Bez ogranicznika fabryczna rura mieści standardowe 4 naboje (4+1). Bez problemu kupimy też dedykowaną przedłużkę magazynka o pojemności +3 naboje, co daje nam bardzo solidny i całkiem respektowalny w tej klasie wynik 7+1.
Serwis polowy i konserwacja: banalna inżynieria
Prawdziwy geniusz techniczny Benelli Nova 3 ujawnia się jednak wtedy, gdy po intensywnym strzelaniu wracasz na stanowisko czyszczenia. Profil obsługi serwisowej tej broni to absolutna poezja – proces rozkładania do podstawowego przeglądu polowego (Field Strip) jest szybki, czysty i niezwykle przemyślany.
Zapomnij o wybijaniu trzpieni czy szukaniu śrubokrętów na dnie torby. Cała procedura przebiega bez użycia jakichkolwiek narzędzi, a rolę wybijaka pełni… sama nakrętka magazynka.
- Demontaż lufy i szkieletu: Po odkręceniu nakrętki magazynka lufa oraz polimerowy korpus rozłączają się w sposób wręcz banalny. Wystarczy pociągnąć lufę do przodu, by bez żadnego oporu wysunęła się ze szkieletu.
- Dostęp do wnętrza: Gdy lufa jest poza zestawem, zyskujesz natychmiastowe i bezpośrednie dojście do serca układu. Wyjęcie zespołu zamka, suwadła oraz samej iglicy jest w pełni intuicyjne. Wszystkie elementy mechaniczne są duże, czytelne i łatwo dostępne dla szmatki, szczotki czy chemii czyszczącej. Czyszczenie gniazda ryglowego w lufie zajmuje ułamek minuty.
- Uwaga serwisowa: Podczas testów skupiliśmy się na czyszczeniu głównych elementów roboczych broni. Zespół spustowy (USM), choć również demontowalny za pomocą dwóch trzpieni, nie był przez nas rozbierany i czyszczony na części pierwsze – przy bezawaryjnej konstrukcji Benelli nie ma takiej potrzeby podczas rutynowego serwisu.
Warto tu wspomnieć o istotnej zalecie materiałowej: polimerowy monoblok ramy jest całkowicie niewrażliwy na agresywną chemię czyszczącą. Nie musisz się martwić, że mocny rozpuszczalnik do ołowiu czy miedzi uszkodzi lub odbarwi strukturę szkieletu – technopolimer od Benelli zniesie najcięższe warunki warsztatowe.
Bezpośrednie starcie: Nova 3 vs klasyka i sport
Aby dobrze zrozumieć, gdzie plasuje się Nova 3 Tactical, zestawiliśmy ją na strzelnicy z dwoma skrajnymi, ale niezwykle popularnymi konstrukcjami: Mossbergiem 590 (wersja 20 cali) jako przedstawicielem surowej mechaniki bojowej oraz Berettą 1301 Comp Pro (wersja 24 cale) jako ikoną wyczynowego sportu.
Mossberg 590 (20″) – bojowy odpowiednik i mechaniczny kontrast
Mossberg to zupełnie inna bajka. Ciężki, stalowo-aluminiowy wół roboczy z lufą 20 cali i pełnym magazynkiem ciąży mocno na przód.
- Ergonomia i praca: Przy Mossbergu praca czółenka w Benelli Nova 3 wydaje się być z kosmosu – w nowej Novie zamek wręcz płynie, a skrócony o 14% skok pozwala na dublety w czasie niedostępnym dla standardowego 590. Mossberg ma luzy, klekocze i wymaga twardej, męskiej i zdecydowanej ręki. Manual of Arms w Benelli, gdzie wszystko obsługujemy z jednej strony bez odrywania dłoni, po prostu deklasuje rozrzucone manipulatory Mossberga.
- Odrzut: Wyższa masa Mossberga oraz przesunięcie środka ciężkości na przód sprawiają jednak, że przy strzelaniu ciężkim Buckshotem (00 Buck) amerykańska strzelba znacznie mniej kopie. Lekki tył Nova 3 powoduje, że energia uderza prosto w obojczyk strzelca, podczas gdy Mossberg stabilnie „zjada” odrzut masą własną.
Beretta 1301 Comp Pro (24″) – sportowy dystans
Porównanie pompy z jednym z najszybszych automatów na świecie (system Blink) wydaje się karkołomne, ale pozwala zrozumieć limity tego modelu.
- Szybkość i kultura pracy: Beretta ze swoją 24-calową lufą i dedykowanym systemem ładowania to maszyna stworzona do IPSC. Nova 3, mimo znakomicie zaprojektowanej łyżki podajnika i znacznie powiększonego portu ładowania, wciąż pozostaje strzelbą manualną. Nie ma szans konkurować z Berettą pod względem płynności przejścia między celami – długa lufa Beretty stabilnie prowadzi broń w osi, podczas gdy krótka, 18,5-calowa Nova 3 jest znacznie bardziej żywa i wymaga od strzelca lepszej kontroli odrzutu.
- Port ładowania: Testowana Beretta 1301 Comp Pro była już po pracy rusznikarza – port ładowania został rozwiercony i starannie sfazowany z myślą o zawodach IPSC. Nadal oferuje wyraźnie większy komfort i szybkość ładowania niż fabryczna Nova 3. Trzeba jednak oddać Benelli jedno: przeprojektowany port oraz nowa łyżka podajnika sprawiają, że technika quad-load jest w pełni wykonalna, choć może nie najprzyjemniejsza. Kciuk nie jest przycinany przez łyżkę, naboje wchodzą, a sam port zapewnia wystarczająco dużo miejsca do pracy. Do odpowiednio przygotowanej Beretty jeszcze trochę brakuje, ale wśród seryjnych strzelb powtarzalnych Nova 3 prezentuje bardzo wysoki poziom. Pod względem ergonomii ładowania wyraźnie przewyższa klasycznego Mossberga 590, a różnica względem konstrukcji takich jak Kel-Tec KSG, którego port ładowania od lat jest krytykowany przez wielu użytkowników, jest wręcz kolosalna.
Jedna strzelba, trzy światy – zastosowanie praktyczne
Przetestowana wersja 18,5″ Tactical determinuje konkretne możliwości wykorzystania tej broni w różnych scenariuszach, jednak rodzina Nova 3 oferuje znacznie więcej:
1. Obrona domu (Home Defense) – Ocena: 9/10 (Wersje łowieckie 26″-28″: 4/10)
To jest naturalne środowisko Nova 3 Tactical. Niska masa (2,67 kg) sprawia, że broń jest niezwykle zwinna w ciasnych pomieszczeniach. Długość lufy 18,5 cala to idealny kompromis między kompaktowością a zachowaniem optymalnego pokrycia śrutem na dystansach pokojowych. Przycisk Magazine Cutoff to genialne narzędzie defensywne – pozwala natychmiast wrzucić brenekę do komory, jeśli sytuacja wymaga spenetrowania przeszkody, bez konieczności opróżniania magazynka. Jedynym minusem jest duży odrzut przy amunicji bojowej, co może utrudnić szybki drugi strzał mniej doświadczonym domownikom. Długie wersje łowieckie z racji swoich gabarytów zupełnie nie sprawdzą się w ciasnych korytarzach.
2. Sport (IPSC / 3Gun) – Ocena: 5/10 (Wersje łowieckie 24″-26″: 6/10)
Wersja Tactical z lufą 18,5 cala nie zrobi z Ciebie mistrza w klasie Standard Manual. Krótka lufa drastycznie skraca linię celowania, a brak możliwości wymiany kolby i dopasowania LOP (długości kolby) pod podkładki startowe to ogromny minus. Na plus zasługuje nowy port ładowania – fani techniki Quad-Load docenią, że łyżka podajnika nie ucieka i nie kaleczy palców.
Sytuacja poprawia się, gdy sięgniemy po wersje łowieckie z lufami 24 lub 26 cali – długa szyna celownicza ułatwia szybkie rzucanie strzału na blachy, a możliwość wkręcenia ciasnych czoków pozwala na pewne obalanie ciężkich popperów z większych dystansów. Wciąż jednak barierą w wyczynowym sporcie pozostanie monolityczna kolba.
3. Myślistwo – Ocena: 3/10 (Wersje z lufą 26″-28″ z czokami Mobilchoke: 8/10)
Testowany model Tactical z lufą 18,5 cala w zasadzie dyskwalifikuje tę strzelbę w zastosowaniach łowieckich. Posiada ona stałe zwężenie cylindryczne (Fixed Cylinder), co oznacza brak możliwości kontroli skupienia. Przy strzelaniu do celów ruchomych (ptactwo, zające) wiązka śrutu otwiera się zbyt szybko, drastycznie ograniczając skuteczny dystans strzału i generując ryzyko zranienia zwierzyny zamiast czystego trafienia.
Wszystko zmienia się o 180 stopni, jeśli wybierzemy wersję myśliwską z lufą o długości 26 lub 28 cali. W tym wariancie Nova 3 staje się wyśmienitym, wręcz niezrównanym instrumentem łowieckim. Długie lufy wyposażone są w system wymiennych czoków standardu Benelli Mobilchoke, co pozwala idealnie dopasować pokrycie do specyfiki polowania – od szerokiej wiązki na pędzenia, po ciasny snop na dalekie pióro.
Włoski technopolimer, z którego wykonano osadę, w warunkach leśnych i bagiennych okazuje się potężnym atutem: jest całkowicie odporny na wilgoć, błoto, zarysowania od gałęzi czy korozję. Niska masa długich wersji (niewiele ponad 2,9 kg) sprawia, że całodzienne chodzenie po polach nie męczy rąk, a wentylowana szyna celownicza z czerwoną muszką światłowodową pozwala na intuicyjne prowadzenie celu w locie. W tej konfiguracji to potężny, bezawaryjny wół roboczy na każde warunki pogodowe.
Masa a odrzut – fizyki nie oszukasz
Fizyka niestety działa tu przeciwko nam – niska masa własna (2,67 kg) oznacza, że cała energia generowana przez potężny nabój 12 GA wraca prosto do strzelca. Przy strzelaniu breneką lub ciężkim śrutem magnum nowa Nova potrafi bezlitośnie skopać obojczyk.
Warto jednak spojrzeć na to z drugiej strony. Jeśli jesteś świadomym strzelcem, masz odpowiednią postawę i jesteś w stanie zaakceptować to mocne kopnięcie, z pewnością zakochasz się w tej strzelbie za jej piórkową wagę. Podczas długiego marszu, wielogodzinnego treningu taktycznego na pasie czy dynamicznych przejść między przeszkodami brak zbędnych kilogramów z przodu broni diametralnie zmniejsza zmęczenie rąk.
Co więcej, ta lekkość definiuje nową rolę dla włoskiej pompki. Jeśli szukasz bezkompromisowej broni akcesoryjnej – tzw. breachera lub zapasowej strzelby survivalowej, którą chcesz troczyć na boku plecaka taktycznego na wypadek konieczności sforsowania drzwi lub nagłego przejścia na niszczycielską siłę ognia – Benelli Nova 3 Tactical jest w tym scenariuszu wspaniałym wyborem. Żaden klasyczny, stalowy odpowiednik nie zaoferuje takiej niezawodności przy tak minimalnym obciążeniu Twoich pleców.
Lista życzeń strzelca: marzenia o systemie Combo
Konstrukcja ryglowania i pierścienia mocującego lufę w nowej Nova jest identyczna w każdym wariancie. Aż prosi się, by kupić wersję Tactical 18,5″, a na polowania lub grubszą zwierzynę po prostu dokupić samą lufę 26 lub 28 cali z czokami i przekładać je w 30 sekund w zależności od potrzeb. Technicznie i mechanicznie broń jest do tego w pełni przystosowana (plug & play).
Niestety, tutaj brutalna rzeczywistość polskiego rynku wylewa na nas kubeł zimnej wody, a nasze plany rozbijają się o dwie bariery:
- Problemy z dostępnością: Polscy dystrybutorzy niemal nigdy nie sprowadzają „gołych”, wymiennych luf do strzelb powtarzalnych z segmentu budżetowego. Zamówienie samej długiej lufy myśliwskiej graniczy z cudem i oznacza wielomiesięczną batalię papierkową oraz oczekiwanie na dostawę z Włoch. Do tego dochodzi biurokracja – w świetle prawa lufa to istotna część broni, wymagająca poświęcenia kolejnej promesy i rejestracji w WPA jako osobna pozycja w legitymacji.
- Ekonomiczny absurd: Polityka cenowa producentów części zamiennych jest bezlitosna. Koszt zakupu samej nowej lufy myśliwskiej w sklepie wynosi często od 70% do 85% ceny kompletnej, nowej strzelby w tym wariancie.
Dokupowanie samej lufy ma sens wyłącznie wtedy, gdy trafimy na okazję z rynku wtórnego. W każdym innym scenariuszu zakup samej części jest ekonomicznym absurdem – znacznie bardziej opłaca się po prostu kupić drugi, kompletny egzemplarz Nova 3 w wersji łowieckiej.
No cóż, może w wersji Nova 4 doczekamy się zestawów Combo…
Podsumowanie: dla kogo jest Nova 3 Tactical?
Włosi stworzyli najlżejszą i prawdopodobnie najszybciej pracującą pompkę taktyczną na rynku. Nova 3 w wersji 18,5″ to dobry wybór do obrony, a wręcz doskonały wybór jako broń, która mało strzela, ale dużo podróżuje na barkach czy w plecaku. W wersjach z dłuższymi lufami może śmiało konkurować także w rolach myśliwskich oraz wyczynowych.
Cena w granicach 3 600 zł (wersja czarna) do 3 900 zł (wersja MultiCam Black) czyni ją świetną alternatywą dla amerykańskich klasyków. O ile Twoje ramiona polubią się z długą kolbą, a Twoje ciało wybaczy jej potężny odrzut – technologia z Benelli M4 zamknięta w polimerowym monobloku powinna wiernie służyć przez lata.
Dziękujemy firmie MilTac za udostępnienie strzelby Nova 3 Tactical 12/76 18,5″ do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji







