Klasyczny problem zestawów kolimator + powiększalnik
Kolimator z powiększalnikiem to popularne rozwiązanie wśród strzelców sportowych oraz formacji wojskowych i policyjnych. Sam kolimator pozwala na szybkie namierzenie celu przy strzelaniu z obu oczu otwartych, a po dodaniu powiększalnika łatwiej jest rozpoznać cel i oddać precyzyjny strzał na większym dystansie.
Problem pojawia się jednak w momencie przełączania między trybem bez powiększenia a strzelaniem z powiększalnikiem. Siatka celownicza, która sprawdza się przy szybkim strzelaniu na krótkim dystansie, po zastosowaniu powiększenia może stać się zbyt jasna i rozpraszająca. Z kolei bardziej rozbudowana siatka z punktami BDC (Bullet Drop Compensator) przydatnymi na dalszych dystansach nie jest konieczna podczas strzelania dynamicznego.
AMR – automatyczna zmiana siatki
Najważniejszą nowością w zestawie Romeo 8T AMR i Juliet 3 AMR jest Automatic Modified Reticle (AMR). System wykorzystuje czujnik umieszczony w kolimatorze oraz magnes wbudowany w korpus powiększalnika. Dzięki temu kolimator rozpoznaje, czy powiększalnik jest ustawiony w osi celownika, czy odchylony na bok.
W praktyce oznacza to, że użytkownik może zaprogramować dwa zestawy ustawień:
• tryb bez powiększenia – np. jasna siatka typu circle-dot do szybkiego strzelania z obu oczu otwartych,
• tryb z powiększalnikiem – np. bardziej precyzyjna siatka z punktami BDC i obniżoną jasnością, aby ograniczyć efekt mocno świecącej i często rozmazanej kropki.
Po jednorazowym ustawieniu preferowanych parametrów system sam przełącza odpowiednią konfigurację po odchyleniu lub założeniu powiększalnika. Rozwiązanie jest proste w obsłudze i nie wymaga skomplikowanego programowania.
Romeo 8T AMR – lżejszy, ale nadal zaawansowany
Zdjęcia (o ile nie wskazano inaczej): Karol Szczęśniak, MILMAG
SIG Sauer Romeo8T AMR bazuje na doświadczeniach z wcześniejszych modeli SIG Sauer, takich jak Romeo 8T, 4T Pro i 4XT Pro, które zdobyły uznanie za trwałość, długi czas pracy na baterii i dobre osiągi podczas celowania przez noktowizję.
Nowa wersja AMR została jednak odchudzona względem oryginalnego Romeo 8T. Producent zastosował niższy profil korpusu i zrezygnował z dokręcanej osłony tytanowej, dzięki czemu masa została zmniejszona. Jednocześnie pole widzenia jest nieco większe niż w standardowym 8T.
Grafika: SIG Sauer
Najważniejsze cechy Romeo 8T AMR
• Większe okno celownika niż w standardowym Romeo 8T,
• masa pośrednia pomiędzy pełnowymiarowym 8T a kompaktowym 4T,
• automatyczny system AMR rozpoznający położenie powiększalnika,
• kilka wariantów siatki: circle-dot, sam punkt, punkt z punktami BDC oraz pełna kombinacja,
• punkt centralny 1 MOA, lepiej dostosowany do precyzyjnego strzelania z powiększalnikiem,
• 12 poziomów jasności dziennej i 3 poziomy przeznaczone do współpracy z noktowizją.
Juliet 3 AMR – kompaktowy powiększalnik z ograniczeniami
SIG Sauer Juliet 3 AMR przechodzący w zestawie jest kompaktowym powiększalnikiem 3x, który łączy cechy większych modeli Juliet z bardziej poręczną konstrukcją typu micro. Wyposażono go w montaż QD oraz mechanizm odchylania na bok z wymuszonym pokonaniem oporu. QD działa bez zarzutu
Największym problemem okazuje się jednak krótki korpus powiększalnika. System AMR działa poprawnie tylko wtedy, gdy powiększalnik znajduje się maksymalnie trzy sloty szyny Picatinny za kolimatorem. Aby uzyskać odpowiednią odległość oka od okularu, użytkownik często musi przesunąć powiększalnik maksymalnie do tyłu, co z kolei wymusza także cofnięcie samego kolimatora.
To w efekcie może utrudniać współpracę z noktowizją, szczególnie przy celowaniu pasywnym. W zastosowaniach militarnych i taktycznych, gdzie urządzenia NVG są często używane w połączeniu z kolimatorami, taki kompromis może być minusem. Pojawia się pytanie kiedy powiekszalnik Juliet 4 będzie oferowany z podobnym montażem. Dodatkowo, warto rozważyć zastosowanie risera, czyli szyny podnoszącej optykę na komorze zamkowej. Taki system rewelacyjne sprawdza się np. w przypadku EOTecha z podstawką Unity.
Wydajność w dzień i w nocy
Pod względem celowania przez noktowizję Romeo 8T AMR wypada bardzo dobrze. Według recenzenta transmisja światła jest zbliżona do poziomu oferowanego przez EOTech EXPS3, który od lat uchodzi za jeden z najlepszych celowników holograficznych do pracy z NVG.
W świetle dziennym pojawia się jednak pewna wada. Kolimator wykazuje wyraźny niebieskawy filtr, tzw. blue tint, który jest bardziej zauważalny niż w starszych modelach Romeo 8T i 4T.
Dla strzelania z obu oczu otwartych w pełnym świetle dziennym nie jest to problem krytyczny, ale przy słabym oświetleniu oraz podczas korzystania z powiększalnika może pogarszać komfort obserwacji celu.
Ocena systemu AMR
Automatyczna zmiana siatki i jasności to rozwiązanie, które rzeczywiście poprawia wygodę użytkowania zestawu kolimator + powiększalnik. Strzelec nie musi pamiętać o ręcznym przełączaniu ustawień po każdej zmianie konfiguracji powiększalnika.
Największe korzyści odniosą użytkownicy, którzy:
• często przechodzą między strzelaniem na bliskim i średnim dystansie,
• chcą korzystać z punktów BDC podczas strzelania z powiększalnikiem,
• oczekują szybkiej zmiany jasności siatki bez dodatkowej obsługi przycisków.
Zalety
• Innowacyjny system automatycznej zmiany siatki i jasności,
• duże okno celownika i dobra ergonomia obserwacji,
• bardzo dobre osiągi podczas współpracy z noktowizją,
• mniejsza masa niż w standardowym Romeo 8T,
• rozsądna cena zestawu w stosunku do oferowanych funkcji.
Wady
• Wyraźny niebieski filtr w świetle dziennym,
• ograniczenia montażowe wynikające z zasięgu czujnika AMR,
• krótki korpus Juliet 3 AMR utrudniający optymalne ustawienie zestawu.
SIG Sauer Romeo 8T AMR kontra EOTech: pojedynek dwóch filozofii celownika
Porównanie Romeo 8T AMR z produktami EOTech jest nieuniknione, ponieważ obie konstrukcje celują w podobnego użytkownika: żołnierza, funkcjonariusza lub strzelca cywilnego, który potrzebuje szybkiego celowania na krótkim dystansie, ale jednocześnie oczekuje wysokiej skuteczności przy pracy z noktowizją i powiększalnikiem.
Na pierwszy rzut oka oba rozwiązania wydają się podobne. Zarówno SIG Sauer, jak i EOTech oferują duże okna celowników, możliwość strzelania z obu oczu otwartych oraz bardzo dobre parametry podczas użycia z noktowizją. Jednak pod względem technologii działania są to dwa zupełnie różne podejścia.
H3 LED kontra holografia – podstawowa różnica konstrukcyjna
Największa różnica między Romeo 8T AMR a klasycznym EOTechem EXPS3 wynika z samej technologii generowania znaku celowniczego. SIG Sauer wykorzystuje klasyczny emiter LED, podobnie jak większość współczesnych kolimatorów. Dioda LED wyświetla obraz siatki na soczewce, a użytkownik widzi czerwony znak celowniczy odbity od powierzchni optycznej.
EOTech natomiast stosuje technologię holograficzną. W tym przypadku użytkownik nie ogląda zwykłego odbicia światła, lecz trójwymiarowy hologram zapisany w elemencie optycznym.
W praktyce oznacza to kilka istotnych różnic.
Kolimator LED zazwyczaj oferuje:
• dłuższą pracę na baterii,
• prostszą konstrukcję,
• niższą cenę,
• mniejsze zużycie energii.
Celownik holograficzny zapewnia natomiast:
• bardziej naturalny obraz punktu celowniczego,
• mniejszy efekt zasłaniania celu przez intensywną kropkę,
• lepszą pracę z powiększalnikiem,
• większą odporność na część problemów związanych z paralaksą.
Zastosowanie z NVG
Jednym z obszarów, w którym SIG Sauer mocno zaatakował pozycję EOTecha, jest celowanie pasywne z użyciem noktowizji.
Starszy Romeo 8T był już oceniany jako konstrukcja dorównująca, a miejscami nawet przewyższająca EOTech EXPS3 pod względem transmisji światła. Romeo 8T AMR kontynuuje ten kierunek.
Duże okno celownika i bardzo dobra transmisja sprawiają, że obraz widziany przez noktowizor pozostaje jasny i czytelny. To szczególnie ważne dla użytkowników wojskowych, którzy coraz częściej wykorzystują metodę pasywnego celowania — bez emitowania aktywnego promienia lasera.
EOTech nadal ma jednak jedną przewagę: bardzo szeroki zakres regulacji jasności w modelach takich jak EXPS3. Dzięki wielu poziomom ustawień użytkownik może bardzo dokładnie dopasować intensywność hologramu do aktualnych warunków. SIG stosuje inne podejście. Tryb noktowizyjny działa bardziej jako szybki override niż klasyczny osobny zakres pracy. Po jego aktywacji celownik przechodzi do zapisanego poziomu jasności przeznaczonego dla NVG.
Rozwiązanie SIG ma swoje uzasadnienie — według producenta takie działanie było oczekiwane przez użytkowników wojskowych, którzy chcieli jednym przyciskiem przejść do jasności pozwalającej natychmiast działać po wejściu do jasnego pomieszczenia lub po użyciu białego światła.
Dla części użytkowników jest to zaleta. Dla innych — ryzyko przypadkowego ustawienia zbyt jasnego obrazu.
Wnioski
SIG Sauer Romeo 8T AMR i Juliet 3 AMR to interesująca propozycja dla osób, które chcą maksymalnie wykorzystać potencjał zestawu kolimator + powiększalnik. System AMR rozwiązuje realny problem ergonomii, automatycznie dostosowując siatkę celowniczą do aktualnej konfiguracji optyki.
Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione kompromisów. Ograniczenia związane z rozmieszczeniem powiększalnika oraz widoczny niebieski filtr sprawiają, że zestaw może nie spełnić oczekiwań wszystkich użytkowników, zwłaszcza tych korzystających intensywnie z noktowizji.
Dla strzelców poszukujących nowoczesnego, zaawansowanego zestawu, Romeo 8T AMR z Juliet 3 AMR stanowi jednak jeden z najciekawszych kierunków rozwoju tej klasy optyki. Jeśli SIG Sauer wprowadzi w przyszłości dłuższe powiększalniki, takie jak zapowiadane Juliet 4 AMR lub Juliet 6 AMR, potencjał całego systemu może zostać wykorzystany w znacznie większym stopniu.
Dziękujemy sklepowi M. K. Szuster, dystrybutorowi SIG Sauer w Polsce, za udostępnienie zestawu Romeo 8T AMR + Juliet 3 AMR do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
