W piątek, 26 czerwca 2026, służba prasowa Sił Powietrznych Niemiec (Luftwaffe) poinformowała, że czterosilnikowy, ciężki samolot transportowy Airbus A400M-180 Atlas o nr rejestracyjnym 54+26 wykonał rekordowej długości lot z Niemiec na Hawaje wykonując operacje tankowania w powietrzu.
Zdjęcia: Dennis Wolf, Christian Timmig, Simon Otte, Luka Wolff, Simon Wiesmann / Bundeswehra
Samolot z 62. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego (Lufttransportgeschwader 62, LTG 62) wystartował z macierzystej bazy lotniczej Wunstorf w Dolnej Saksonii, pokonując dystans około 12 500 km bez międzylądowania w czasie krótszym niż 17 godzin lotu i bez wsparcia innych jednostek ani sił zbrojnych państw.
Pułkownik Markus Koll, dowódca LTG 62 wyjaśnił, jak przebiegał ten długodystansowy lot, co było w nim wyjątkowego i jakiemu celowi służył:
Lecieliśmy bez międzylądowań z Wunstorf na Hawaje. To dla nas coś wyjątkowego. Pokonaliśmy dystans około 12 500 kilometrów, a czas lotu wyniósł prawie 17 godzin, plus około trzech godzin przygotowań i półtorej godziny odprawy po locie – prawie 24 godziny służby. Nie dało się tego zrobić z jedną załogą, więc dwie osoby pełniły dyżur, zmieniając się na zmianę.
Obliczone zapotrzebowanie na paliwo na tak długi dystans wynosi około 76 ton. Chociaż A400M jest zaprojektowany do lotów długodystansowych, nie możemy zatankować takiej ilości paliwa z wyprzedzeniem. Oznacza to, że nasze własne A400M pełniły funkcję latających stacji tankowania. Aby umożliwić A400M bezpośredni lot na Hawaje, dostarczono do samolotu około 35 ton paliwa w dwóch operacjach tankowania. Dla nas było to również wyjątkowe wydarzenie, ponieważ był to test operacyjny. Test ten ma między innymi na celu sprawdzenie, czy A400M jest zdolny do wykonania tej misji i czy możemy ją wykonać, wykorzystując własne zasoby, bez polegania na innym samolocie lub innym kraju. Naszym celem było zademonstrowanie i rozszerzenie „zestawu narzędzi” A400M – jego unikalnego zakresu możliwości.
O trasie przelotu i rejonach tankowania w powietrzu:
Samolot początkowo leciał w kierunku Norwegii, następnie Islandii, a następnie kontynuował lot na północ, w kierunku Bieguna Północnego. Minął Biegun Północny około 150 kilometrów na południe. Stamtąd skierował się na południe na Alaskę, a następnie przez Ocean Spokojny na Wielką Wyspę (Hawai’i – przyp. red.), jedną z wysp hawajskich.
Inny samolot wystartował z Wunstorf zaledwie 15 minut przed tym. Była to pierwsza latająca stacja tankowania, używana między Norwegią a Islandią do pierwszej operacji tankowania, dostarczając około 18 ton paliwa przed powrotem do Norwegii na międzylądowanie. Wcześniej rozmieściliśmy drugi tankowiec na Alasce. Ten samolot wykonał swoją drugą operację tankowania w dwóch trzecich lotu, dostarczając mniej więcej taką samą ilość paliwa.
W ten sposób A400M (54+26) poleciał z Wunstorf na Hawaje. Trasa, z dwoma międzylądowaniami na tankowanie w powietrzu, przebiegała w pobliżu Bieguna Północnego.
Grafika: Luftwaffe
Znaczenie lotu:
Misja tak blisko Bieguna Północnego dał nam również możliwość przetestowania lotu bez międzylądowań i nawigacji w regionie polarnym. To warunki, z którymi normalnie nie spotykamy się w Europie. Patrząc na płaską mapę świata, trasa wygląda jak ogromny łuk i objazd. Ale patrząc na nią na globusie, który niektórzy wciąż mają w domu, można zdać sobie sprawę, że to prawie najkrótsza odległość między Wunstorf a Hawajami.
Wnioski dla Luftwaffe:
Dla Sił Powietrznych i Niemieckich Sił Zbrojnych testujemy nową zdolność: możliwość dotarcia do bardzo odległego miejsca w najkrótszym możliwym czasie. Załóżmy na przykład, że 62. Skrzydło Transportu Lotniczego musiałoby przeprowadzić operację ewakuacyjną gdzieś w południowej Afryce. Byłyby dwie opcje. Konwencjonalne podejście, stosowane w normalnych operacjach lotniczych, polegałoby na locie przez różne kraje, z międzylądowaniami na ziemi w celu uzupełnienia paliwa w razie potrzeby. Wymaga to jednak zezwoleń na przelot, co wiąże się z koniecznością pewnej komunikacji z krajami zaangażowanymi.
Jeśli jednak operacja musi być utrzymana w jak największej tajemnicy, ta możliwość jest niezbędna. Daje nam to znaczną wartość dodaną. Możemy dodać kolejną zdolność do arsenału niemieckich sił zbrojnych do operacji ewakuacyjnych, pomocy w przypadku katastrof lub innych celów. W ten sposób dysponujemy całkowicie samowystarczalną zdolnością do zimnego startu. Nie musimy z dużym wyprzedzeniem prosić kraju partnerskiego o duży tankowiec. Możemy to zrobić z… naszymi A400M.
A400M jako powietrzny tankowiec:
A400M może być tankowany w powietrzu przez samolot wyposażony w tzw. bęben z przewodem elastycznym (hose and drum unit, HDU). Mówiąc najprościej, jest to wąż wystający z zamkniętej tylnej rampy. Na jego końcu znajduje się duży kosz, do którego tankowany samolot może dokować, aby pobrać naftę. Ładownia tankowca mieści oczywiście znaczną ilość dodatkowego sprzętu technicznego i akcesoriów.
Właśnie to robimy od około ośmiu lat, tankując myśliwce. Główne różnice polegają na tym, że wąż nie wystaje z bocznych zasobników skrzydłowych, ale ze środka tylnej rampy za pomocą HDU, oraz na tym, że tankujemy sami, a nie inne jednostki partnerskie lub kraje.
Wyjątkowość tankowania dwóch A400M:
Wyjątkowość tankowania między A400M polega na tym, że znajdujemy się bardzo, bardzo blisko innego dużego samolotu. To coś, czego my, piloci, zazwyczaj staramy się unikać. Podobne zjawisko można było zaobserwować nawet z ziemi podczas naszego przelotu formacyjnego w Dniu Niemieckich Sił Zbrojnych. Trzy duże samoloty transportowe leciały blisko siebie, ale wydawało się, że wciąż jest między nimi dużo miejsca. Mogę to powiedzieć z całą pewnością, ponieważ sam siedziałem za sterami jednego z samolotów. W powietrzu jest to dość ekscytujące, ponieważ trzeba aktywnie ingerować w sterowanie, zarówno pod względem prędkości, jak i orientacji samolotu, aby zapobiec kolizji.
Podczas tankowania jestem jednak tak blisko drugiego samolotu, że praktycznie dotykam jego węża do tankowania i muszę najpierw trafić w ten kosz. Wymaga to wysokiego poziomu koncentracji i precyzji. Wyobraź sobie: dwa A400M lecą w powietrzu z prędkością około 500 kilometrów na godzinę, a odległość między nimi zmniejsza się do mniej niż 20 metrów. To wyzwanie.
W tym konkretnym locie dodatkowym wyzwaniem było to, że piloci nie byli wypoczęci. Podczas normalnych misji tankowania w powietrzu są oni czuwający zaledwie od około sześciu godzin, a w powietrzu od godziny. Tym razem, po 18 godzinach czuwania i ponad dziesięciu godzinach lotu, załoga musiała utrzymać ten sam poziom koncentracji. Bo tak naprawdę nie ma nieograniczonej liczby szans. Albo się uda za pierwszym, drugim, albo trzecim razem – albo nie. Może się również zdarzyć coś innego – na przykład awaria techniczna. Wtedy samolot musi zawrócić, aby dotrzeć do najbliższego bezpiecznego lotniska i wylądować. To dla nas naprawdę ekscytujące. Ćwiczyliśmy to już kilka razy w symulatorze, ale na tym dystansie – to było imponujące osiągnięcie!
Przypomnijmy, że 17 kwietnia br. europejska spółka Airbus Defence and Space (część grupy Airbus SE) dostarczyła Luftwaffe ostatni z 53. zamówionych samolotów A400M. Pierwsze samoloty weszły do służby w grudniu 2013. Są to następcy wycofanych 15 grudnia 2021 samolotów Transall C-160. Od września 2025 rozpoczęło się doposażenie 22 z nich w izraelskie zestawy samoobrony DIRCM od Elbit Systems.
Niemcy chcą też, aby 13 z nich mogło być udostępnianie innych państwom NATO w ramach wsparcia sojuszniczego zdolności transportowych. W przyszłości mają one latać na 50% paliwie zrównoważonym (Sustainable Aviation Fuel, SAF), zwanym potocznie biopaliwem.
Nie tylko Niemcy
Podobnie imponujące osiągnięcie mają na koncie brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne (Royal Air Force, RAF). 3 lipca 2023 w ramach ćwiczenia pk. Mobility Guardian 23 jeden z samolotów Atlas C.1 (lokalne oznaczenie A400M) o nr rej. RRR4514 wystartował z bazy lotniczej RAF Brize Norton w hrabstwie Oxfordshire, wykonał nieprzerwany lot na wyspę Guam trwający 20 godzin i 36 minut, trzykrotnie pobierając paliwo w locie z dwóch samolotów transportowo-tankujących Voyager (Airbus A330-203 Multi Role Tanker Transport). Dokładnego dystansu nie podano.
Czytaj także:







