Mactronic Patrol RX – plusy i minusy
Po sześciu miesiącach korzystania z Mactronic Patrol RX mogę wymienić sporo plusów tej latarki i jeden aspekt, który według mnie mógłby zostać zmieniony.
| Plusy | Minusy |
|---|---|
|
|
Specyfikacja Mactronic Patrol RX
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Jasność maksymalna | 2 000 lumenów |
| Pojemność baterii | 5 000 mAh |
| Czas pracy | do 11 godzin (tryb 335 lumenów) |
| Norma szczelności | IP67 |
| Waga | 297,3 g (z akumulatorem) |
Dla kogo to latarka?
Mactronic Patrol RX polecam, jeśli:
- jesteś funkcjonariuszem służb mundurowych lub ratowniczych,
- szukasz latarki do działań w trudnych warunkach (deszcz, mróz),
- potrzebujesz kompaktowego urządzenia, które mieści się w kieszeni lub ładownicy,
- chcesz mieć w domu solidną latarkę na wypadek przerw w dostawie prądu,
- zależy Ci na dużej mocy światła (2000 lumenów).
Przemyśl zakup jeszcze raz, jeżeli:
- precyzyjny wskaźnik zużycia baterii to dla Ciebie konieczność,
- szukasz najtańszej latarki do okazyjnego stosowania.
Budowa i ergonomia
Podczas wyboru latarki taktycznej ważną rolę odgrywają indywidualne upodobania i potrzeby użytkownika. Bardzo ciężko dogodzić każdemu, bo jednemu wystarczy latarka montowana na kamizelkę, a drugi będzie chciał kawał sprzętu, którym w razie potrzeby wybije szybę.
Od razu zaznaczam, że w mojej opinii latarka służy do tego, żeby świecić, i ma to robić dobrze oraz długo. Jeśli natomiast w sytuacji ekstremalnej użytkownik miałby jej użyć do odparcia gwałtownego ataku, to Patrol RX sprawdzi się tutaj, i to pomimo swojej stosunkowo niewielkiej wagi. Jakość użytego aluminium jest imponująca. Podczas testów latarka wypadła mi wielokrotnie i oprócz drobnych zarysowań lakieru nie widać uszkodzeń materiału.
Grip
W dodatku latarka bardzo dobrze leży w dłoni. W środkowej części rękojeści zastosowano wyraźną teksturę ułatwiającą trzymanie, ale nie w stylu chwytów, które po kilkunastu minutach używania zostawiają odciśnięte ślady na dłoni. Jak już złapiesz Mactronic Patrol RX, to się trzyma i nie ślizga – nawet jeśli masz mokre dłonie. I o to chodzi.
Włączniki i obsługa
Latarka ma dwa włączniki. Jeden umieszczony „pod kciukiem” w ¾ wysokości urządzenia, łatwo wyczuwalny nawet w rękawiczkach. Drugi natomiast znajduje się z tyłu latarki, na zakrętce baterii.
Obsługa jest intuicyjna i prosta. Po wciśnięciu przycisku latarka uruchamia się w najsłabszym trybie. Kolejne „kliknięcia” zwiększają jasność. Do dyspozycji są trzy poziomy mocy, ale gdy urządzenie pracuje w najwyższym trybie, można jeszcze przytrzymać przycisk, co daje „nadmoc” wystarczającą do oślepienia stada dzików lub oświetlenie sporej łąki. Oczywiście wiąże się to ze znacznie szybszym zużyciem baterii, ale taka możliwość zdecydowanie się przydaje.
Przemyślane udogodnienie stanowi możliwość włączenia trybu strobo przez trzykrotnie naciśnięcie przycisku.
Dodam jeszcze, że pod „kciukowym” przyciskiem znajduje się sprytnie umieszczona dioda z logiem producenta, która informuje o stanie naładowania baterii. Działa w trybie:
- zielonym – powyżej 80% stanu naładowania,
- pomarańczowy – od 30% do 79%,
- czerwony – poniżej 30%.
Dodatkowo, czerwona dioda dodatkowo będzie migać co 10 minut, przypominając o potrzebie naładowania, aż do całkowitego rozładowania akumulatora.
W tym momencie należałoby wspomnieć o funkcji QUICK-SET Programming. Użytkownik ma do wyboru łącznie 3 programy funkcjonowania, które wybrać może przez wyłączenie latarki i wciśnięcie włącznika 5 razy. Latarka informuje o wybranym programie migając 1, 2 lub 3 razy, odpowiednio dla każdego programu. Oprócz podstawowego Programu 1, który opisałem wcześniej, wybrać można:
- Program 2
Advance Dimming system, czyli płynna regulacja jasności (od 10 do 100%) z zapamiętywaniem ostatnio wybranego stopnia. Potrójne kliknięcie włącza wtedy tryb stroboskopowy, a chwilowy tryb najwyższy – Boost – aktywowany jest dwukrotnym wciśnięciem.
- Program 3
Wyłącznie tryb 2 000 lumenów z możliwością włączenia stroboskopu i funkcji Boost.
Ładowanie
W zestawie znajduje się ładowarka naścienna oraz samochodowa. Tę pierwszą zamontowałem na ścianie i w razie potrzeby zabierałem latarkę z doku ładującego. Drugą woziłem w samochodzie, ale nie było mi dane z niej skorzystać, gdyż z Mactronic Patrol RX korzystałem zazwyczaj przez kilka godzin i to po prostu nie wystarczało, by ją rozładować.
Większość testów przeprowadziłem w warunkach zaiste arktycznych, tzn. naszej zimy, która akurat w tym roku była, można powiedzieć, prawdziwa – z mrozem, śniegiem i całym wachlarzem udogodnień. Ilekroć wychodziłem do lasu w takich warunkach (a lubię), nigdy nie miałem obawy, że latarka się rozładuje czy przestanie działać.
Ładowarka ścienna ma jeszcze jeden plus. W trakcie nagłej utraty napięcia, np. w wyniku awarii sieci zasilania w domu, samoczynnie włącza się oświetlenie awaryjne w ładowarce, dzięki czemu nawet z dużej odległości łatwo zlokalizować latarkę. A w takiej sytuacji często to właśnie latarka jest tym urządzeniem, które przydaje się najbardziej.
Mała uwaga
Ciężko doszukać się w Mactronic Patrol RX jakichś rażących niedoskonałości. Jeśli już miałbym się czegoś „przyczepić”, to brakującym ogniwem może być dokładniejszy wskaźnik naładowania baterii. Zdaję sobie sprawę, że to drobiazg, ale na pewno ułatwiłoby to użytkowanie latarki właśnie w szeroko pojętych służbach.
Osobiście lubię wiedzieć, czy na przykład podczas poszukiwań w środku lasu dioda nagle nie zaświeci się na pomarańczowo czy czerwono. Dlatego uważam, że choćby taki wskaźnik, jaki stosuje się w bateriach wkrętarkowych, byłby już niezłym rozwiązaniem i dawałby lepszą informację o tym, ile czasu mogę jeszcze korzystać z latarki, no i z jaką intensywnością.
Recenzja Mactronic Patrol RX – podsumowanie
Latarkę testowałem przez sześć miesięcy. W tym czasie spadła kilka razy na różne powierzchnie, była zalana, poddana bardzo niskim temperaturom, a na dodatek pies usiłował odgryźć przytwierdzony do niej sznurek. Wziąłem ją również na strzelnicę, żeby oddać kilka strzałów z latarką w ręce wspomagającej.
Żadne z tych działań nie było w stanie uszkodzić Mactronic Patrol RX. Ba, nawet miałem wrażenie, że właśnie do takich warunków została stworzona.
I tu pytanie: czy Mactronic Patrol RX to latarka dla służb? Odpowiedź może być jedna: tak! Bo to solidny kawał sprzętu ze świetnymi parametrami, na dodatek kompaktowy, bo bezproblemowo mieści się do kieszeni bocznej spodni czy ładownicy na kamizelce. Do tego jest intuicyjna w obsłudze, a światło, jakie daje, w zupełności wystarcza do patrolowania czy działań poszukiwawczych w trudnych warunkach.
Latarka kierowana jest nie tylko dla służb. Taki sprzęt powinien dzisiaj znaleźć się w każdym domu – choćby nawet ze względu na zagrożenia płynności energetycznej w obecnych czasach.
Dziękujemy firmie Mactronic za udostępnienie latarki Mactronic Patrol RX do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji.
Mactronic Patrol RX – najczęściej zadawane pytania
Czy Mactronic Patrol RX nadaje się tylko dla służb mundurowych?
Nie, sprawdzi się również jako domowa latarka awaryjna oraz sprzęt outdoorowy. Wysoka jasność (2 000 lumenów), norma IP67 i czas pracy do 11 godzin czynią ją uniwersalnym narzędziem dla każdego, kto potrzebuje solidnego źródła światła w trudnych warunkach.
Jak długo działa Mactronic Patrol RX na jednym ładowaniu?
Mactronic Patrol RX pracuje do 11 godzin na pojedynczym ładowaniu w trybie 335 lumenów. W trybie maksymalnej jasności (2000 lumenów) i przy aktywowanej „nadmocy” czas pracy znacząco się skraca. Bateria 5 000 mAh ładowana jest przez ładowarkę ścienną lub samochodową — obie znajdują się w zestawie.
Czy Mactronic Patrol RX jest odporna na wodę i upadki?
Tak, latarka spełnia normę IP67, co oznacza odporność na zanurzenie w wodzie do 1 metra przez 30 minut. Aluminiowa obudowa wytrzymuje wielokrotne upadki — podczas sześciomiesięcznych testów spadała na różne powierzchnie, pozostawiając jedynie drobne zarysowania lakieru, bez uszkodzeń konstrukcyjnych.
