W poniedziałek, 16 lutego 2026, francuski serwis wywiadowczy Intelligence Online poinformował jako pierwszy, że niedawno do jednej z eskadr myśliwskich Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy (Powitriani Syły Zbrojnych Sył Ukrajiny) z samolotami wielozadaniowymi Lockheed Martin F-16AM/BM dołączyli eks-piloci amerykańscy i niderlandzcy, którzy uczestniczą w działaniach bojowych jako ochotnicy.
Zdjęcie: Powitriani Syły Zbrojnych Sył Ukrajiny
Anonimowi emerytowani piloci mieli dołączyć do ukraińskiego wojska jako cywilni kontraktorzy w ostatnich tygodniach i biorą udział w zadaniach przechwytywania i zestrzeliwania rosyjskich dronów oraz pocisków manewrujących (Rosyjski atak rakietowo-dronowy w południowo-zachodniej Ukrainie).
Jest to pierwszy publicznie przedstawiony przypadek udziału zachodnich pilotów, którzy wcześniej służyli w siłach zbrojnych swoich państw, w wojnie po stronie Ukrainy. Dotychczas ochotnicy walczyli tylko na ziemi (Sejm przegłosował ustawę o niekaraniu polskich ochotników walczących za Ukrainę z Rosją).
Natomiast sam pomysł wykorzystania doświadczenia bojowego zachodnich pilotów, którzy już nie są związani aktywną służbą w swoich krajach, nie jest nowy. Z uwagi na stosunkowo długi czas szkolenia na F-16, trwający 18 miesięcy, 12 sierpnia 2024 amerykańscy senatorowie: Republikanin Lindsey Graham i Demokrata Richard Blumenthal po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oświadczyli, że Ukraina chce zatrudniać emerytowanych pilotów F-16 z NATO:
(…) Ponadto prezydent Zełenski powiedział nam obojgu, że będzie chciał uzupełnić swoje Siły Powietrzne, ustanawiając program werbowania emerytowanych pilotów myśliwców NATO F-16. Popieramy te wysiłki. Ukraina już wysyła na miejsce oddziały bojowników o wolność, a te ochotnicze siły powinny zostać odtworzone w powietrzu.
Niemniej od tamtego czasu temat werbowania zachodnich pilotów-emerytów nie był poruszany publicznie. Według doniesień Intelligence Online Ukraińcy zwerbowali Amerykanów z doświadczeniem bojowym z Afganistanu i Bliskiego Wschodu oraz Holendrów po elitarnych, europejskich szkołach walki powietrznej. Mieli otrzymać 6-miesięczne kontrakty z możliwością przedłużenia jako cywilni kontraktorzy bez stopni wojskowych Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Powód zatrudnienia ich jest prozaiczny: zbyt niskie tempo szkolenia pilotów ukraińskich oraz atut w postaci doświadczenia bojowego na samolotach F-16. Forma werbunku pozwala na oficjalne odcięcie się NATO od ewentualnych rosyjskich oskarżeń o udział Sojuszu w wojnie, gdyż są to ochotnicy.
Ukraina dysponuje obecnie kilkudziesięcioma F-16AM/BM – według informacji z czerwca dostarczono 50 z 95 obiecanych, pochodzących z donacji Danii (12 z 19 egz.; 18 stycznia samoloty oficjalnie wycofano, więc powinny niebawem trafić do Ukrainy – przyp. red.), Królestwa Niderlandów (24 z 24 egz.) i Norwegii (14 z 30 egz.). Pozostałe 30 z Belgii opóźnią się o dostawy powinny rozpocząć się w 2026. Jednakże jak dotąd cztery zostały utracone. Poza tym USA przekazały co najmniej trzy nielotne egzemplarze F-16ADF na części. Lokalnymi siłami opracowano też mobilny kompleks obsługi samolotów o nazwie Projekt 61.
Ukraińskie F-16 są uzbrojone w pociski rakietowe klasy powietrze-powietrze krótkiego zasięgu AIM-9L/M Sidewinder i średniego zasięgu AIM-120B AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missile), używane do zestrzeliwania rosyjskich dronów i pocisków manewrujących (zestrzelono też Su-35S) oraz kierowane satelitarnie szybujące bomby lotnicze GBU-39/B SDB I (Small Diameter Bomb). Ukraińcy posiadają nowsze AIM-120C i AIM-9X, ale te drugie do zestawów przeciwlotniczych NASAMS. Samoloty przenoszą również zasobniki walki radioelektronicznej AN/ALQ-131(V) ECM (Electronic Countermeasures).
AKTUALIZACJA
Rzecznik prasowy Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy płk Jurij Ignat zdementował doniesienia Intelligence Online:
Wczoraj wieczorem francuski portal Intelligence Online opublikował wiadomość o utworzeniu na Ukrainie tajnej eskadry F-16, składającej się z pilotów ukraińskich, amerykańskich i holenderskich, która obecnie zajmuje się ochroną przestrzeni powietrznej Kijowa, a w szczególności zestrzeliwaniem rosyjskich pocisków manewrujących i dronów przez weteranów…
Tak! A eskadrą dowodził Tom Cruise 😁
——————————-
Tymczasem ukraińscy piloci na zachodnich samolotach po raz kolejny wykazali się skutecznością i profesjonalizmem w zestrzeliwaniu wrogich pocisków manewrujących i dronów. Dziś rano większość pocisków manewrujących była na ich koncie!
A w czym specjalizuje się ta publikacja, wrzucę małą analizę w pierwszym komentarzu, dla lepszego zrozumienia 👇
Jednakże warto było również przyjrzeć się reakcji Rosjan, którzy wciąż uparcie nie chcą uwierzyć w sukcesy ukraińskich pilotów i rozwój komponentu lotniczego Sił Powietrznych!
Ukraińskie media aktywnie rozpowszechniają publikację Intelligence Online, że amerykańscy i holenderscy piloci-weterani latają F-16 obok ukraińskich pilotów na Ukrainie. Wiadomość stała się „sensacją” w krajowej przestrzeni informacyjnej, a zasoby internetowe, aby zarobić, wymyślają różne „clickbaitowe” nagłówki: od „Tajna eskadra F-16 na Ukrainie” po „Zachodni piloci na ukraińskich myśliwcach F-16”.
Jednak niektóre ukraińskie kanały Telegram ostrzegają obywateli przed tymi informacjami, ponieważ publikacja często publikuje bzdury. Być może to jeden z nich, ponieważ nie ma innych źródeł informacji.
Dla porównania. Publikacja Intelligence Online należy do niezależnego francuskiego wydawnictwa Indigo Publications. Specjalizacja: wywiad, bezpieczeństwo państwa i korporacji, tajna dyplomacja i geopolityka. Głównymi właścicielami i zarządcami jest rodzina Botbol. Wydawana od 1980 roku. Siedziba główna znajduje się w Paryżu. Grupa Indigo Publications podkreśla swoją całkowitą niezależność – nie otrzymuje dotacji państwowych i nie zamieszcza reklam, utrzymując się wyłącznie z opłat abonamentowych czytelników. Krytycy uważają jednak, że jest to mało prawdopodobne.
Nie ma bezpośrednich dowodów na finansowanie lub wpływy ze strony Rosji, ale publikacja bywa krytykowana ze względu na specyfikę treści. Niektóre ukraińskie ośrodki analityczne, w szczególności Fundacja Inicjatyw Demokratycznych, zauważają, że materiały publikacji okresowo zawierają narracje sprzyjające Federacji Rosyjskiej. Krytycy wskazują na publikacje z manipulacyjnymi prognozami, które głoszą „nieuchronną klęskę Ukrainy” lub niemożność zwycięstwa. Może to być wykorzystane do wpływania na zachodnią opinię publiczną.
Ponadto, ponieważ publikacja specjalizuje się w „drenażach” ze środowisk wywiadowczych, może stać się platformą dla operacji informacyjnych różnych służb specjalnych, w tym rosyjskich, które wykorzystują media do legalizacji dezinformacji.
Czytaj także:
