Nie chodzi wyłącznie o grubszą obudowę. Urządzenia klasy rugged różnią się od typowych smartfonów konstrukcją, sposobem zasilania, możliwościami zarządzania, obsługą w rękawicach czy rozwiązaniami wspierającymi komunikację zespołową.
Dobrym przykładem tej kategorii jest Zebra FR55 – komputer mobilny zaprojektowany przez producenta przede wszystkim z myślą o użytkownikach typu first responder. Jego konstrukcja pokazuje jednocześnie, na jakie parametry warto zwracać uwagę przy wyborze terminala mobilnego dla służb.
Rugged to nie tylko „telefon odporny na upadki”
Określenie „rugged” jest często sprowadzane do urządzenia, które można upuścić albo zamoczyć. W praktyce trzeba patrzeć znacznie szerzej.
Jednym z podstawowych parametrów jest stopień ochrony IP. Klasyfikacja określona w IEC 60529 opisuje ochronę obudowy urządzenia przed wnikaniem ciał stałych oraz cieczy. Sam zapis IP nie oznacza więc, że urządzenie jest „niezniszczalne” – informuje o konkretnym zakresie ochrony sprawdzanym według określonych zasad.
Podobnie należy podchodzić do często przywoływanego MIL-STD-810H. Jest to standard Departamentu Obrony USA dotyczący inżynierii środowiskowej i metod badań. Nie należy traktować oznaczenia MIL-STD-810H jako uniwersalnego „wojskowego certyfikatu” produktu. Sam dokument opisuje proces doboru metod badań do przewidywanych warunków środowiskowych, a nie jedną prostą procedurę, której przejście czyni urządzenie sprzętem wojskowym.
Dlatego przy wyborze sprzętu warto sprawdzać co dokładnie deklaruje producent.
W przypadku FR55 są to m.in. stopnie ochrony IP65 i IP68 przy zamontowanej baterii. Producent deklaruje odporność na upadek z wysokości 2,4 m na beton z fabrycznie zamontowaną osłoną ochronną rugged boot oraz z wysokości 1,8 m na beton w całym zakresie temperatury pracy od -20 do +50°C. Podaje również test 1000 upadków obrotowych z wysokości 1 m. Co istotne, Zebra zaznacza, że fabrycznie zamontowana osłona rugged boot jest wymagana do spełnienia deklarowanych parametrów odporności.
Takie informacje mówią o urządzeniu znacznie więcej niż samo określenie „rugged”.
Obsługa w rękawicach i podczas deszczu nie jest dodatkiem
W codziennym użytkowaniu telefonu dotknięcie ekranu kilka razy więcej nie stanowi większego problemu. W czasie interwencji, przeglądu infrastruktury czy pracy ratowniczej sytuacja wygląda inaczej.
Użytkownik może mieć rękawice. Ekran może być mokry. Urządzenie może być używane na zewnątrz, w pojeździe albo podczas przemieszczania się między obiektami.
W takich warunkach istotne stają się cechy, które w zwykłym smartfonie łatwo przeoczyć.
FR55 wykorzystuje 6-calowy ekran FHD+ o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli i deklarowanej jasności 600 nitów. Panel dotykowy umożliwia obsługę palcem, w rękawicach oraz rysikiem przewodzącym. Producent przewidział również odrzucanie przypadkowych reakcji powodowanych przez krople wody.
W sprzęcie dla służb nie jest to kwestia wygody. Jeśli operator korzysta z mapy, dokumentacji obiektu, listy kontrolnej czy aplikacji raportowej, urządzenie powinno pozostać użyteczne również wtedy, gdy warunki są dalekie od biurowych.
Fizyczny przycisk nadal ma znaczenie
Rozwój interfejsów dotykowych sprawił, że z urządzeń mobilnych zniknęła większość fizycznych klawiszy. Nie w każdym zastosowaniu jest to jednak zaleta.
W FR55 pozostawiono osobny przycisk Push-to-Talk, dwa dodatkowe programowalne przyciski oraz umieszczony w górnej części obudowy czerwony przycisk alarmowy. Funkcja tego ostatniego zależy oczywiście od konfiguracji urządzenia i używanego oprogramowania – sam przycisk nie tworzy systemu alarmowego – ale daje możliwość uruchomienia określonej procedury bez wyszukiwania odpowiedniej funkcji na ekranie.
To szczegół konstrukcyjny, który dobrze pokazuje różnicę między urządzeniem konsumenckim a terminalem projektowanym dla pracownika terenowego.
W rękawicach, przy ograniczonej widoczności albo w sytuacji wymagającej szybkiej reakcji fizyczny przycisk może być po prostu bardziej praktyczny niż kolejna ikona na ekranie.
Smartfon, terminal czy radiotelefon?
To jedno z ważniejszych pytań przy ocenie tego typu urządzeń.
FR55 nie powinien być przedstawiany jako prosty zamiennik klasycznej radiostacji. To przede wszystkim komputer mobilny wykorzystujący współczesną infrastrukturę teleinformatyczną.
Urządzenie obsługuje LTE i 5G, w tym 5G SA i NSA, Wi-Fi 6E oraz sieci prywatne LTE/5G. Producent deklaruje również obsługę rozwiązań 3GPP Mission Critical Services (MCX), mechanizmu eMBMS i 3GPP Release 16. Możliwa jest integracja komunikacji szerokopasmowej z platformami MCX współpracującymi z rozwiązaniami radiowymi, w tym TETRA.
To ważne rozróżnienie.
Terminal szerokopasmowy może zapewnić znacznie więcej niż samą transmisję głosu. W zależności od wdrożonego systemu użytkownik może otrzymywać dane, zdjęcia, dokumentację, lokalizację czy transmisję wideo. Nie oznacza to jednak automatycznie, że urządzenie może samodzielnie zastąpić każdą eksploatowaną przez daną formację radiostację lub funkcjonować bez infrastruktury komunikacyjnej.
W praktyce oba rodzaje urządzeń mogą pełnić różne, uzupełniające się role.
Nie tylko rozmowa – informacja z miejsca zdarzenia
Jednym z powodów wykorzystania terminali szerokopasmowych jest możliwość przekazywania informacji, których nie da się wygodnie przesłać przez klasyczną komunikację głosową.
FR55 wyposażono w tylną kamerę 16 MP oraz przednią 8 MP. Do tego dochodzą GNSS obsługujący m.in. GPS, Galileo, GLONASS i BeiDou oraz NFC.
Same podzespoły nie określają jeszcze sposobu pracy. Dopiero aplikacje i systemy używane przez daną organizację mogą wykorzystać je np. do:
- dokumentowania miejsca zdarzenia lub wykonanej interwencji,
- przekazywania zdjęć do stanowiska kierowania,
- prowadzenia wideorozmowy ze specjalistą,
- pracy z cyfrowymi formularzami i dokumentacją,
- potwierdzania obecności w określonym punkcie za pomocą NFC,
- korzystania z map i danych lokalizacyjnych,
- dostępu do procedur, instrukcji oraz informacji o obiekcie.
To właśnie tutaj komputer mobilny zaczyna różnić się od klasycznego radiotelefonu. Jego zadaniem nie musi być wyłącznie zapewnienie rozmowy – może stać się mobilnym punktem dostępu do systemów wykorzystywanych przez organizację.
A co ze skanowaniem kodów?
Zebra jest dobrze znana z terminali wyposażonych w profesjonalne moduły skanowania kodów kreskowych. FR55 jest jednak innym urządzeniem.
W oficjalnej specyfikacji sekcja dotycząca rejestracji danych obejmuje kamery i NFC, ale nie zintegrowany przemysłowy imager kodów kreskowych. Konstrukcja urządzenia jest więc wyraźnie podporządkowana komunikacji, dostępowi do danych i pracy terenowej, a nie typowym procesom magazynowym.
To także dobra wskazówka przy wyborze urządzeń dla konkretnej formacji: więcej funkcji nie zawsze oznacza lepszy sprzęt. Terminal powinien odpowiadać rzeczywistemu procesowi.
Ratownik, patrol techniczny i magazynier mogą korzystać z komputerów mobilnych wyglądających podobnie, ale ich wymagania będą zupełnie inne.
Bateria, której nie trzeba ładować razem z urządzeniem
W przypadku sprzętu eksploatowanego zmianowo problemem staje się również zasilanie.
Typowy smartfon po rozładowaniu trzeba podłączyć do ładowarki lub powerbanku. W urządzeniach profesjonalnych spotykane są konstrukcje pozwalające wymienić akumulator.
FR55 może korzystać z baterii o pojemności 4680 mAh albo powiększonego akumulatora 7000 mAh. Producent przewidział tryb Hot Swap, dzięki któremu możliwa jest wymiana baterii bez standardowego wyłączania urządzenia.
W środowisku pracującym całodobowo ma to konsekwencje organizacyjne. Zamiast odkładać urządzenie do ładowania, można zarządzać pulą terminali i akumulatorów tak, aby sprzęt pozostawał dostępny dla kolejnej zmiany.
Bezpieczeństwo nie kończy się na kodzie PIN
Jeżeli terminal daje dostęp do wewnętrznych systemów organizacji, bezpieczeństwo urządzenia staje się równie istotne jak jego odporność mechaniczna.
FR55 działa pod kontrolą systemu Android, uzupełnionego o rozwiązania Zebra DNA i Mobility Extensions (Mx) przeznaczone do zastosowań enterprise. Urządzenie obsługuje Secure Boot i Verified Boot, a platforma posiada walidację FIPS 140-2 oraz certyfikację Common Criteria. W wybranych wariantach FR55 dostępny jest również Secure Element, z którym współpracuje Android Strongbox.
Nie oznacza to oczywiście, że samo kupienie takiego terminala automatycznie dopuszcza go do przetwarzania dowolnej kategorii informacji chronionych. O tym decyduje cały system: konfiguracja, aplikacje, uwierzytelnianie, infrastruktura sieciowa, polityki bezpieczeństwa i wymagania konkretnej organizacji.
Różnica względem sprzętu konsumenckiego polega jednak na tym, że administrator otrzymuje urządzenie projektowane z myślą o centralnym zarządzaniu i wieloletniej eksploatacji w środowisku przedsiębiorstw i instytucji.
Producent deklaruje dla FR55 minimum osiem lat wsparcia, co może mieć znaczenie w większych wdrożeniach, w których wymiana całej floty terminali co dwa lub trzy lata byłaby kosztowna i organizacyjnie trudna.
Gdzie taki terminal może mieć zastosowanie?
Nie każda jednostka potrzebuje urządzenia tej klasy. Jeżeli telefon służy przede wszystkim do wykonywania połączeń i sporadycznego sprawdzenia poczty, typowy smartfon może być wystarczający. Inaczej wygląda sytuacja, gdy urządzenie staje się jednym z podstawowych narzędzi pracy i musi działać przez całą zmianę w terenie.
Potencjalne scenariusze obejmują m.in. zespoły ratownicze, straż pożarną, ochronę i obsługę infrastruktury krytycznej, patrole techniczne, ekipy serwisowe, inspekcje terenowe czy inne jednostki wykonujące zadania poza kontrolowanym środowiskiem biurowym. Zebra sama pozycjonuje FR55 jako urządzenie przeznaczone dla first responderów i zastosowań związanych z bezpieczeństwem publicznym. Nie oznacza to jednak, że jedno urządzenie będzie właściwe dla każdego z tych zastosowań.
Najpierw zadanie, później urządzenie
Przy wyborze mobilnego wyposażenia dla służb łatwo zacząć od tabeli parametrów. Więcej pamięci, nowszy procesor czy kolejna generacja łączności wyglądają dobrze w specyfikacji, ale nie zawsze odpowiadają na najważniejsze pytania.
Znacznie lepiej rozpocząć od rzeczywistych warunków pracy. Czy urządzenie będzie pracowało na deszczu? Czy operator korzysta z rękawic? Czy terminal może zostać upuszczony na beton? Jak długo trwa zmiana? Czy bateria musi być wymienna? Czy urządzenie ma współpracować z systemem PTT? Jakie aplikacje będą na nim uruchamiane? Czy wymagane jest NFC, GNSS albo transmisja obrazu? Jak terminal będzie zarządzany i aktualizowany?
Dopiero odpowiedzi na takie pytania pokazują, czy potrzebny jest zwykły smartfon, wzmocniony telefon konsumencki czy profesjonalny komputer mobilny klasy rugged.
Zebra FR55 jest interesującym przykładem tej ostatniej kategorii właśnie dlatego, że nie próbuje być uniwersalnym terminalem do wszystkiego. Zrezygnowano choćby ze zintegrowanego skanera kodów na rzecz rozwiązań ważniejszych dla komunikacji i pracy terenowej.
W działaniach ratowniczych, technicznych czy związanych z ochroną infrastruktury najważniejszym parametrem urządzenia nie musi być bowiem wydajność procesora. Czasem ważniejsze jest to, czy po kilku godzinach w deszczu, upadku na beton i wymianie baterii użytkownik nadal będzie miał dostęp do potrzebnych informacji i możliwość nawiązania łączności.
Informacja prasowa opublikowana w ramach w ramach patronatu medialnego.
