Początkowo takimi zdolnościami rozpoznawczymi dysponowały jedynie potęgi kosmiczne: USA i ZSRR. Później do tego grona dołączały kolejne państwa, a od końca lat 90. wraz z rozwojem branży kosmicznej, także podmioty prywatne. Zmianie uległy także metody uzyskiwania obrazów.
Satelity rozpoznania obrazowego wykonywały tradycyjne fotografie w świetle widzialnym (a także w podczerwieni i ultrafiolecie), początkowo analogowe, następnie cyfrowe. Z czasem wraz z rozwojem techniki radarów z syntetyczną aperturą (Synthetic Aperture Radar – SAR) pojawiły się także satelity radarowe, dające nowe możliwości w zakresie rozpoznania, dzięki zdolności wykonywania zdjęć także w warunkach zachmurzenia i w nocy.
Bez względu na technikę uzyskiwania zobrazowań tak budowane zdolności rozpoznawcze z kosmosu miały jedną wspólną cechę – stanowiły one metodę zdobywania informacji na poziomie strategicznym. Z jednej strony było to efektem wysokiej ceny satelitów. Z tego powodu były one nieliczne i jednocześnie na orbicie znajdowało się zazwyczaj jedno tego typu urządzenie. Skutkowało to znacznymi czasami rewizyty w tych samych punktach globu, co pozwalało na śledzenie zmian w obserwowanych obiektach z małą częstotliwością. Z drugiej strony ograniczenie stanowił także czas potrzebny na odzyskanie analogowych materiałów fotograficznych i ich opracowanie. Z tego powodu kwestia organizacji rozpoznania satelitarnego była realizowana zawsze na szczeblach centralnych. Przykładowo w USA do opracowywania danych fotograficznych powołano w 1961 roku Narodowe Centrum Analizy Fotograficznej (National Photographic Interpretation Center – NPIC), zaś dalszym opracowaniem informacji zdobytych w wyniku analiz zdjęć zajmowały się centralne agencje jak CIA czy DIA. Takie umiejscowienie organizacji odpowiedzialnych za opracowanie danych siłą rzeczy skutkowało tym, że w pierwszej kolejności przeznaczone one były dla odbiorców na najwyższych szczeblach politycznych i wojskowych.

Od niedawna własnymi zdolnościami rozpoznania satelitarnego dysponuje również Polska – 15 maja 2026 roku odbyło się oficjalne przekazanie gotowego systemu zakupionego w ramach programu MikroSAR. Konstelacja licząca 4 satelity firmy ICEYE nosi nazwę POLSARIS (od Polish SAR Imaging System)
Wraz z postępem technicznym w zakresie zbierania danych i ich przekazywania, związanym głównie z szerokim zastosowaniem urządzeń cyfrowych, ograniczenia związane z czasem potrzebnym na zdobycie i opracowanie danych zaczęły się zmniejszać. Pomimo tego satelity rozpoznawcze nadal były dość nieliczne. Pozostało także ograniczenie organizacyjne związane z umiejscowieniem odpowiedzialnych instytucji w hierarchii państwowej. W pełni znalazło to potwierdzenie w 1991 roku podczas wojny w Zatoce Perskiej, kiedy to działanie amerykańskich centralnych organów odpowiedzialnych za rozpoznanie spotkało się krytyczną oceną dowódców. Opinie te podsumował gen. Robert Scales, szef zespołu opracowującego oficjalną historię konfliktu, konstatując że materiały opracowywane na szczeblu krajowym nie zawsze nadawały się do wykorzystania w planowaniu taktycznym i choć wywiad strategiczny był w stanie dostarczać danych o charakterze taktycznym, to nie stanowiło to jego głównego zadania. W efekcie, w zakresie danych rozpoznawczych, oczekiwania dowódców szczebla niższego niż korpus pozostawały nierealizowane.
Minisatelitarna rewolucja
Zapoczątkowana na przełomie XX i XXI wieku rewolucja w zakresie miniaturyzacji satelitów już w dekadzie 2010-2020 zaowocowała licznymi konstrukcjami minisatelitów (o masie w zakresie 100-500 kg) i mikrosatelitów (10-100 kg). Wśród nich znalazły się także te przeznaczone do celów rozpoznania obrazowego, zarówno fotograficznych, jak i wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą. Jednym z pionierów, a obecnie liderów na rynku satelitów SAR stała się europejska firma ICEYE, która od stycznia 2018 do sierpnia 2026 roku umieściła na orbicie już 76 urządzeń swojej konstrukcji. Wzrost liczebności tego typu urządzeń na orbicie, znacznie zwiększył ilość docierających na Ziemię materiałów, a w szczególności umożliwił znaczne zwiększenie częstotliwości wykonywania zobrazowań tego samego obszaru (rewizyt). ICEYE podaje, że aby osiągnąć czas rewizyty w granicach 20-30 minut, należy dysponować na orbicie konstelacją od kilkudziesięciu do około 100 satelitów. Przy podwojeniu tej liczby czas ten można jeszcze skrócić do wartości 15-20 minut.
Oczywiście mało które państwo będzie posiadało konstelacje liczące 100-200 satelitów. W przypadku państw europejskich obecnie liczą one zazwyczaj po kilka satelitów SAR, choć liczba nabywanych urządzeń tej klasy szybko wzrasta. Do niedawna satelitami tej klasy dysponowali praktycznie wyłącznie Niemcy (na orbicie pozostaje 7 egzemplarzy SAR-Lupe i SARah), Hiszpanie (satelita PAZ, w służbie od 2018 roku) oraz Włosi (5 operacyjnych COSMO-SkyMed dwóch generacji, powiązanych z francuskim komponentem optycznym w ramach dwustronnego porozumienia ORFEO). Sytuacja ta zaczęła się szybko zmieniać dwa lata temu, kiedy to we wrześniu 2024 roku dwa satelity firmy ICEYE zamówiła Grecja (w ramach cywilnego programu narodowego prowadzonego wspólnie z ESA, w którym satelity operowane są na orbicie przez ICEYE). Po tym kontrakcie nastąpiły kolejne zamówienia. W lutym 2025 roku 4 egzemplarze ICEYE generacji 3,5 o rozdzielczości 25 cm zamówiła Holandia (umowę ogłoszono publicznie w czerwcu 2025 roku, gdy pierwszy holenderski satelita był już wynoszony na orbitę), w maju 2025 roku 3 egzemplarze (+3 w opcji) nabyła Polska, zaś Portugalia w ramach 3 umów w latach 2025-2026 zamówiła łącznie 4 egzemplarze. Do tego grona dołączyły także państwa Europy północnej: we wrześniu 2025 roku 3 sztuki zamówiła Finlandia (umowa z 8 września o wartości ok. 158 mln euro netto), zaś w styczniu 2026 roku nieujawnioną liczbę zakupiła Szwecja (łącznie satelitów SAR oraz optycznych ma być 10).

Operatorem POLSARIS została podporządkowana MON Agencja Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych, co znaczy że najpewniej uzyskiwane materiały satelitarne będą służyć w pierwszej kolejności do opracowywania informacji strategicznej
Nieco inne podejście zastosowali Niemcy, którzy 18 grudnia 2025 roku podpisali umowę ze spółką joint-venture Rheinmetall ICEYE Space Solutions. Umowa ta o wartości 1,7 mld euro brutto (przy skorzystaniu z opcji może ona przekroczyć 2,7 mld euro) opiewa nie na dostarczenie niemieckim siłom zbrojnym całego systemu, a na codzienne przekazywanie Bundeswehrze zobrazowań satelitarnych z wykorzystaniem własnej, niezależnej konstelacji (do końca 2030 roku z możliwością przedłużenia). Dla realizacji tych zapisów Rheinmetall ICEYE Space Solutions ma wynieść na orbitę w przeciągu 24 miesięcy około 40 satelitów. Warto podkreślić, że konstelacja pozostaje własnością spółki joint-venture, a sam program (w Bundeswehrze oznaczony jako SPOCK 1, SAR-Spacesystem for Persistent Operational Tracking Stufe 1) jest wprost adresowany na poziom taktyczny i operacyjny: jego głównym zadaniem ma być wczesne wykrywanie mobilizacji i koncentracji sił przeciwnika na wschodniej flance NATO, ze szczególnym uwzględnieniem wsparcia 45 Brygady Pancernej stacjonującej na Litwie.
Polskie zdolności rozpoznania satelitarnego
Jak wspomniano wyżej, od niedawna własnymi zdolnościami rozpoznania satelitarnego dysponuje również Polska. Umowa w ramach programu MikroSAR na dostarczenie trzech satelitów radarowych (z opcją na 3 kolejne) wraz z mobilnym segmentem naziemnym podpisana została z konsorcjum ICEYE Polska oraz Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1 S.A. nieco ponad rok temu – 14 maja 2025.
Pierwszy polski satelita ICEYE został na orbitę wyniesiony już w pół roku od podpisania kontraktu – 28 listopada 2025 roku. Dwa kolejne wystrzelono 30 marca 2026 roku, a ostatni jak na razie (równocześnie pierwszy z egzemplarzy opcjonalnych) dołączył do zasadniczej trójki miesiąc później – 3 maja 2026 roku.
Prawie dokładnie po roku od podpisania umowy – 15 maja 2026 roku – odbyło się oficjalne przekazanie gotowego systemu Siłom Zbrojnym RP. Konstelacja satelitów ICEYE’a otrzymała wybraną w konkursie nazwę POLSARIS (co stanowi skrót od Polish SAR Intelligence System).
Operatorem POLSARIS została Agencja Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych (ARGUS). Jest to nowa komórka w polskim wojsku, sformowana 28 czerwca 2024 r. z połączenia Szefostwa Rozpoznania Geoprzestrzennego i Wojskowego Centrum Geograficznego, podporządkowana bezpośrednio sekretarzowi stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. W ramach ARGUS 4 marca 2026 roku w Warszawie uruchomiono (osiągnęło gotowość operacyjną) Centrum Operacji Satelitarnych. Centrum stanowi element dowodzenia w domenie kosmicznej, odpowiedzialny także za koordynowanie wykorzystania danych, usług i produktów pochodzących z systemów satelitarnych. W praktyce dane otrzymywane z satelitów, zarówno własnych, jak i sojuszniczych, są tam nie tylko odbierane, lecz także analizowane, weryfikowane i w efekcie wykorzystywane do wsparcia procesu decyzyjnego.

Coraz liczniejsze konstelacje satelitów rozpoznawczych znajdujące się w dyspozycji państw NATO pozwalają myśleć nie tylko o zastosowaniu rozpoznania satelitarnego na szczeblu strategicznym, ale również operacyjnym i taktycznym
Umiejscowienie Centrum Operacji Satelitarnych w ARGUS będącej w podporządkowaniu Ministerstwa Obrony Narodowej pokazuje, że może wystąpić u nas sytuacja podobna jak opisana wcześniej w odniesieniu do USA, czyli uzyskiwane materiały satelitarne będą służyć w pierwszej kolejności do opracowywania informacji strategicznej, zaś na dalszym planie pozostanie zapewnienie informacji na poziomie operacyjnym czy taktycznym.
Użycie rozpoznania satelitarnego na poziomie taktycznym
Biorąc pod uwagę coraz krótszy czas potrzebny na uzyskanie i opracowanie informacji satelitarnej (w którym to procesie w coraz większym stopniu uczestniczą rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji) oraz rosnące liczebności konstelacji satelitów rozpoznawczych, coraz bardziej realne staje się zapewnienie quasi-ciągłego rozpoznania z kosmosu. Możliwość uzyskiwania zdjęć z tego samego miejsca, w tak krótkich odstępach czasu jak 20-30 minut, zupełnie zmienia charakter zdobywanych w ten sposób informacji. Umożliwia to śledzenie bieżących zmian w zakresie obserwowanego obiektu, na przykład na bieżąco kontrolować ruch samolotów i operacje prowadzone na lotnisku, czy też obserwować zmiany w ugrupowaniu jednostek przeciwnika. Informacje takie, tym samym stają się wartościowe nie tylko na poziomie strategicznym, ale również operacyjnym, a także taktycznym. W efekcie daje to wzrastającą możliwość zastosowania tego źródła informacji nawet na niższym poziomie dowodzenia, jak np. dowództwo brygady.
Widząc takie perspektywy wykorzystania swoich satelitów, firma ICEYE opracowała w zeszłym roku odpowiednie rozwiązanie techniczne, w postaci kontenerowego mobilnego centrum operacji satelitarnych ISR Cell. Jego wprowadzenie do oferty zostało ogłoszone 10 września 2025 roku. ISR Cell to kompletne skonteneryzowane stanowisko pozwalające na każdym szczeblu dowodzenia na dostęp do przydziału zadań satelitom, odbiór danych (downlink), analizę zobrazowań oraz dalszą dystrybucję opracowanych informacji rozpoznawczych. Pierwsze dostawy do klientów miały nastąpić na początku 2026 roku. Rozwiązanie było testowane na ćwiczeniach jeszcze przed oficjalną premierą, a wiosną 2026 roku rozpoczęła się seria kolejnych weryfikacji w warunkach poligonowych, podczas ćwiczeń prowadzonych przez kilka armii państw NATO.
W ramach odbywającej się w okresie 17-30 kwietnia 2026 roku fazy 4.2 ćwiczeń Orion 2026 (Satelity radarowe SAR ICEYE zapewniły wsparcie podczas francuskiego ćwiczenia Orion 2026) ISR Cell wraz z firmową załogą został rozmieszczony w składzie francuskiej brygady piechoty. Zabezpieczał on dostarczanie obrazów satelitarnych i ich analiz, stanowiąc obok dronów i innych pododdziałów rozpoznawczych źródło informacji dla brygady. Jak przekazał ICEYE, ich rozwiązanie sprawdziło się w działaniu, a zabudowanie ISR Cell na bazie kontenera, pozwalało na łatwe przemieszczanie stanowiska z miejsca na miejsce, wraz z dowództwem brygady.
Drugi raz mobilne centrum operacji satelitarnych ICEYE zastosowano na duńskich ćwiczeniach Brave Lion mających miejsce w dniach 21 kwietnia – 1 maja 2026 roku, gdzie także dostarczano za jego pośrednictwem informacje na poziom dowództwa brygady. Współpraca z Duńczykami miała kontynuację w czerwcu 2026 roku, kiedy podczas kolejnego szkolenia sprawdzano zdolność zobrazowań SAR do odróżniania makiet i pozycji pozornych od rzeczywistego sprzętu.
Kolejnym ćwiczeniem z udziałem ICEYE były holenderskie manewry Fighter Lion 2026, której główna faza taktyczna odbywała się w dniach 1-26 czerwca. Podobnie jak w poprzednich przypadkach mobilne centrum satelitarne z obsługą ICEYE służyło wsparciem informacyjnym ćwiczących wojsk, współpracując w tym wypadku z nowo powołanym Dowództwem Kosmicznym znajdującym się w strukturze Koninklijke Luchtmacht. Jak podaje ICEYE najkrótszy czas jaki udało się osiągnąć od wykonania zdjęcia do jego dostarczenia analitykom wyniósł nieco poniżej 13 minut.
Uczestnictwo ICEYE wraz ze swoim mobilnym centrum satelitarnym w ćwiczeniach NATO pozwala poszczególnym państwom na praktyczną weryfikację proponowanego rozwiązania. Na ile dane satelitarne okażą się użyteczne na szczeblu taktycznym, na pewno w dużym stopniu będzie wynikało z umiejętnej ich fuzji z tymi uzyskiwanymi za pomocą własnych środków rozpoznania. Obraz radarowy, w dużej mierze niezależny od warunków atmosferycznych typu mgła czy intensywne opady, z pewnością może być cennym źródłem informacji na poziomie dowódcy brygady. Opóźnienie rzędu kilkunastu czy nawet około 20 minut wydaje się akceptowalne na tym szczeblu, zaś dodatkowe źródło informacji, z pewnością będzie cennym uzupełnieniem świadomości sytuacyjnej.
Ile potrzeba satelitów?
Odrębną kwestią pozostaje jeszcze zdolność do zapewnienia dużej częstotliwości aktualizowania informacji z tego samego obszaru. Dopiero połączenie szybkości uzyskania danych z ich częstą aktualizacją pozwoli na osiągnięcie znaczącego efektu na poziomie taktycznym. Pozwoli to na quasi-ciągłą kontrolę sytuacji na froncie, np. śledząc zmiany na bliskim zapleczu przeciwnika, dzięki czemu możliwe będzie odpowiednio wczesne wykrycie ruchów wojsk.
Jednak, jak wspomniano wcześniej, uzyskiwanie kolejnych zdjęć co 20-30 minut wymaga licznych konstelacji poczynając od kilkudziesięciu do nawet około 100 satelitów. Jak widać obecnie budowane konstelacje, nie są jak dotychczas zbyt liczne, za wyjątkiem tej budowanej na potrzeby niemieckiego wojska. Wiadomo, że wiele państw rozpatruje zwiększenie liczby swoich satelitów, nawet do kilkunastu sztuk, jednak nadal nie będzie to liczba pozwalająca na zapewnienie rewizyty na poziomie pół godziny. Nie znaczy to, że aby uzyskać takie zdolności należy koniecznie rozbudować własną konstelację do wspomnianych wcześniej 100 egzemplarzy.

Widząc takie perspektywy wykorzystania swoich satelitów, firma ICEYE opracowała w zeszłym roku kontenerowe mobilne centrum operacji satelitarnych ISR Cell pozwalające na każdym szczeblu dowodzenia na dostęp do przydziału zadań satelitom, odbiór danych, analizę zobrazowań oraz dalszą dystrybucję opracowanych informacji rozpoznawczych. Centrum zostało już przetestowane podczas kilku ostatnich ćwiczeń państw NATO
Zdając sobie sprawę, że zakup takiej liczby satelitów przez każdego użytkownika z osobna jest mało realny, ICEYE przedstawił koncepcję zwiększenia liczby otrzymywanych zdjęć korzystając z innych źródeł. Jednym z nich jest własna komercyjna konstelacja firmy. Już obecnie część klientów zamawiających satelity wykupuje także dostęp do dodatkowych danych. Wychodząc naprzeciw temu zapotrzebowaniu, w październiku zeszłego roku ICEYE wprowadził usługę subskrypcyjną pod nazwą Tactical Access. Jest ona przeznaczona dla stałych klientów, którzy oczekują krótkich terminów realizacji zadań, dużej elastyczności planowania i szybkiego dostarczania danych. Umożliwia ona subskrybentom rezerwację możliwości wykonania zdjęć, gwarantując natychmiastową dostępność w razie potrzeby. W ramach Tactical Access istnieje również możliwość zakupu własnej stacji naziemnej składającej się z anteny oraz jednostki przetwarzania zobrazowań ICEYE Edge. Umożliwia ona bezpośrednie odbieranie danych z satelity oraz uzyskanie gotowych zobrazowań w ciągu kilku minut od momentu odebrania surowych danych, w porównaniu do kilku godzin oczekiwania w przypadku korzystania z pośrednictwa infrastruktury ICEYE.
Drugą propozycją jest wspólne użytkowanie satelitów przez sojuszników w ramach tak zwanej federacji (Federacja ICEYE – jak zwiększyć efektywność narodowych konstelacji satelitarnych), co także pozwoliłoby na uzyskiwanie większej liczby materiałów rozpoznawczych niż przy pomocy wyłącznie własnych zasobów. Pierwszy krok w tym kierunku został już wykonany: w grudniu 2025 roku fińskie ministerstwo obrony podpisało z Polską i Holandią list intencyjny w sprawie współpracy przy wykorzystaniu satelitów SAR zakupionych od ICEYE. Bez wątpienia po stronie organizacyjnej nadal znajdują się duże rezerwy, które można wykorzystać dla bardziej efektywnego wykorzystania posiadanego potencjału zasobów. Już obecnie, jak wynika z dostępnych, acz nie w pełni potwierdzonych informacji, w dyspozycji europejskich państw NATO znajduje się co najmniej 11 satelitów ICEYE (4 polskie, 3 portugalskie, 2 greckie i 2 holenderskie). W nieodległej już perspektywie końca 2027 roku liczba ta powinna przekroczyć 60. Jeśli doliczyć konstelację firmową ICEYE, zbliżamy się już do liczby pozwalającej na 20-30 minutową rewizytę.
Na rok bieżący planowano wyniesienie 25 satelitów (z czego do końca sierpnia zrealizowano 14), zaś w roku 2027 liczba ta ma wzrosnąć do 40. Obecna produkcja znacznie przekracza zakontraktowane już starty: w 2026 roku planowano że wyniesie ona 50 sztuk, zaś do końca roku zdolności produkcyjne mają zostać podwojone, co pozwoli w 2027 roku na wyprodukowanie 100 satelitów.
Jak widać w pełni istnieje już potencjał techniczny, aby rozpoznanie satelitarne przenieść na poziom taktyczny. Kluczowym zagadnieniem pozostaje obecnie kwestia wdrożenia odpowiednich rozwiązań organizacyjnych na poziomie wojsk.
