Prezydenci Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka zarządzili i przeprowadzili ćwiczenia sił nuklearnych za pośrednictwem łącza wideo zgodnie z planem wspólnego szkolenia Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi. Przeprowadzono próbne strzelania środków przenoszenia broni jądrowej, ale także konwencjonalnej. Wzięło w nich udział aż 65 tysięcy żołnierzy, 200 wyrzutni rakietowych, ponad 140 samolotów, a także 73 okręty nawodne i 13 okrętów podwodnych, w tym osiem okrętów podwodnych z pociskami strategicznymi. Oczywiście strzelania przeprowadziło tylko kilka jednostek.
Start międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-24 Jars / Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej
Białoruś, która rozpoczęła manewry 18 maja, przeprowadziła próbne strzelanie z użyciem niestrategicznych nośników broni nuklearnej, a więc pocisku balistycznego 9M723 Iskander-M systemu rakietowego klasy ziemia-ziemia 9K720 Iskander (w kodzie DIA/NATO: SS-26 Stone). Co ciekawe, strzelanie przeprowadzono w Rosji, z poligonu Kapustin Jar. W kraju z kolei ćwiczono też załadunek pocisków manewrujących 9M728 Iskander-K, a w powietrze poderwano również samoloty szturmowe Su-25 Grach (w kodzie NATO: Frogfoot), które mają także przenosić niesprecyzowaną amunicję jądrową.
Białoruski Iskander / Wideo: Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej
Dzień później do manewrów dołączyły siły rosyjskie. Ćwiczenie było nadzorowane z Narodowego Centrum Kierowania Obroną Państwa (NCUOG) w Moskwie przez prezydenta i zwierzchnika sił zbrojnych FR Władimira Putina, ministra obrony Andrieja Biełousowa oraz szefa Sztabu Generalnego, generała armii Walerija Gierasimowa, którzy zgodnie z rosyjską doktryną nuklearną gremialnie są odpowiedzialni za decyzję o uderzeniu jądrowym.
Z państwowego kosmodromu Plesieck w obwodzie archangielskim na północy Rosji wystrzelono z mobilnej wyrzutni rakietowej międzykontynentalny pocisk balistyczny RS-24 Jars (w kodzie DIA/NATO: SS-27 Mod 2, indeks GRAU: 15Ż67), którego głowica ćwiczebna raziła symulowany cel na poligonie rakietowym Kura na Kamczatce.
Nominalnie RS-24 Jars przenosi od 3 do 6 głowic termonuklearnych o mocy 100-300 kT na odległość 10 500-12 000 km. Pocisk ma 22,5 m długości, średnica pierwszego stopnia rakiety wynosi 2 m, drugiego 1,8 m, a trzeciego 1,6 m. Masa startowa wynosi 49,6 t.
RS-24 Jars
Na Morzu Barentsa z ośmiokomorowej uniwersalnej pionowej wyrzutni 3S-14 systemu UKSK fregaty rakietowej RFS Admirał Fłota Sowietskogo Sojuza Gorszkow (454) projektu 22350 Admirał Gorszkow wystrzelono hipersoniczny pocisk manewrujący 3M22 Cirkon (w kodzie NATO: SS-N-33), użyty już wielokrotnie przeciwko Ukrainie. Pocisk uderzył w cel na poligonie na półwyspie Cziża nad Morzem Białym.
Z kolei z pokładu zanurzonego w wodach Morza Barentsa strategicznego okrętu podwodnego o napędzie jądrowym K-117 Briańsk projektu 667BDRM Delfin (w kodzie NATO: Delta IV) wystrzelono morski pocisk balistyczny R-29RMU Siniewa/RSM-54 (w kodzie DIA/NATO SS-N-23A Skiff, indeks GRAU 3M27), który trafił w cel na poligonie Kura. R-29RMU ma 14,8 m długości, 1,9 m średnicy i masę 40,3 t. Pocisk może przenosić 4 głowice termonuklearne o mocy 500 kT lub 10 głowic o mocy 100 kT każda, a także wabie.
Cirkon i Siniewa
W szkoleniu uczestniczyły bombowce strategiczne dalekiego zasięgu Tu-95MS (w kodzie NATO: Bear-H), które wystrzeliwały niesprecyzowane pociski manewrujące (na nagraniu wideo jest tylko jeden – przyp. red.). Samoloty tego typu są nosicielami m.in. pocisków manewrujących Raduga Ch-102 (w kodzie DIA/NATO: AS-23B Kodiak), które mają po 7,45 m długości i 2,4 t masy. Zasięg lotu z prędkością poddźwiękową dzięki silnikowi turboodrzutowemu TRDD-50A wynosi oficjalnie 3500 km (chociaż konwencjonalny wariant Ch-101 użyty w wojnie w Ukrainie osiągnął nawet 4000 km). Przenosi głowicę jądrową o mocy 250 kT. Na cel naprowadzany jest nawigacją zliczeniową i satelitarną GŁONASS z radarem dopplerowskim.
Samolot uderzeniowy MiG-31K izdielije 06 (w kodzie NATO: Foxhound) wystrzelił również pocisk aerobalistyczne/hipersoniczne Ch-47M2 Kindżał (nieoficjalnie w kodzie NATO: Killjoy).
Wysokotocznyj Gipierzwukowyj Awiacjonnyj Rakietnyj Kompleks Kinżał, jest oparty prawdopodobnie na konstrukcji pocisków balistycznych Iskander-M i mając zasięg ponad 2000 km, według Rosjan, zdolny do rażenia celów naziemnych z prędkością rzędu Ma10 (ale tylko w fazie terminalnej lotu). Pocisk ma masę szacowaną na 4 tony i przenosi 480-kilogramową głowicę bojową.
Tu-95MS i MiG-31K
Podobnie jak strona białoruska, Rosjanie także wystrzelili pocisk balistyczny Iskander-M z poligonu rakietowego Kapustin Jar. Warto dodać, że Rosjanie ćwiczyli również procedury użycia taktycznej broni jądrowej (w rosyjskiej nomenklaturze: amunicji specjalnej) dla kompleksów Iskander-M.
To co jest warte odnotowania to fakt, że wspólne ćwiczenia rozpoczęły się tuż przed wylotem Władimira Putina do Pekinu (kilka dni po wizycie tam Donalda Trumpa), a wcześniej, zarówno Rosja, jak i USA przeprowadziły testowe odpalenia międzykontynentalnych pocisków balistycznych: 12 maja rosyjskiego ciężkiego nowej generacji RS-28 Sarmat (indeks GRAU: 15A28; w kodzie DIA/NATO: SS-X-30 Satan 2), natomiast 20 maja amerykańskiego LGM-30G Minuteman III.
Czytaj także:
