Po zapowiedzi, że prezydent Wołodymyr Zełeński nie zgłosi Mychajła Fedorowa na stanowisko ministra obrony w nowym rządzie, opinia publiczna była niezbyt zadowolona. Początkowo Ukraińcy domagali się jedynie przywrócenia Fedorowa do resortu obrony. Jednak bardzo szybko pojawiły się również żądania odwołania Syrskiego oraz powierzenia dowodzenia gen. Mychajłowi Drapatemu. Wśród organizatorów znaleźli się również weterani wojny, którzy dali prezydentowi kilka dni na podjęcie decyzji kadrowych. Zełeński dość szybko się ugiął, chcąc ratować spadające słupki poparcia.
Generał major Mychajło Wasylowycz Drapaty / Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Ukrainy
Ukraińcy podkreślają, że Drapaty będzie bardzo dobrym dowódcą, który w końcu zacznie dbać o żołnierzy, czego o Syrskim nie można było powiedzieć. Drapaty walczy z Rosją nieprzerwanie od 2014. Jako oficer 72. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej brał udział w walkach o Mariupol, gdzie zwrócił na siebie uwagę zdecydowanym działaniem podczas prób przebicia się przez rosyjskie i prorosyjskie pozycje. Później uczestniczył w walkach na wschodzie Ukrainy, zdobywając doświadczenie zarówno w działaniach obronnych, jak i ofensywnych.
Szczególnie istotny dla jego dalszej kariery był okres dowodzenia batalionem. Drapaty dowodził pododdziałami prowadzącymi działania w najtrudniejszym okresie wojny w Donbasie, gdy ukraińska armia była niezwykle słaba po latach zaniedbań. Musiał prowadzić operacje przy ograniczonych środkach, często improwizując.
Wielu ukraińskich oficerów podkreślało później, że właśnie wtedy wypracował styl dowodzenia oparty na szybkim podejmowaniu decyzji, delegowaniu odpowiedzialności oraz dużej samodzielności podwładnych. To podejście wyraźnie odróżniało go od części starszych oficerów wychowanych jeszcze w radzieckim modelu zarządzania wojskiem, gdzie nie liczono się z żołnierzami niższych stopni.
Kolejnym etapem było objęcie dowództwa 58. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej w 2016. Brygada przez kolejne lata nie schodziła z linii frontu i należała do najbardziej doświadczonych jednostek ukraińskich wojsk lądowych. Drapaty odpowiadał nie tylko za prowadzenie działań bojowych, lecz również za szkolenie, odbudowę zdolności oraz przygotowanie żołnierzy do kolejnych rotacji. W tym okresie zdobył opinię dowódcy wymagającego, ale jednocześnie cieszącego się dużym autorytetem wśród podwładnych.
Pełnoskalowa wojna
Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji jego doświadczenie wykorzystano na południowym kierunku działań. Drapaty był jednym z oficerów uczestniczących w przygotowaniu operacji odbicia prawobrzeżnej części obwodu chersońskiego. Chociaż planowanie tej operacji było dziełem wielu sztabów i dowódców, ukraińskie media wielokrotnie wskazywały, że należał do grupy oficerów opowiadających się za systematycznym niszczeniem rosyjskiej logistyki, magazynów i przepraw przez Dniepr zamiast prowadzenia kosztownych frontalnych ataków, co z kolei proponowali ludzie związani z Walerijem Załużnym. Ostateczne wycofanie rosyjskich wojsk z Chersonia było efektem właśnie takiej strategii stopniowego osłabiania przeciwnika.
W lutym 2024 został mianowany zastępcą szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy odpowiedzialnym za szkolenie wojsk. Funkcja ta miała szczególne znaczenie w sytuacji, gdy armia musiała jednocześnie prowadzić działania bojowe oraz przygotowywać dziesiątki tysięcy nowych żołnierzy. Drapaty odpowiadał za wdrażanie nowych programów szkoleniowych oraz wykorzystanie doświadczeń zdobytych na froncie.
Kilka miesięcy później powierzono mu dowództwo operacyjno-taktycznego zgrupowania „Charków”, które odpowiadało za powstrzymanie rosyjskiego uderzenia rozpoczętego w maju 2024. Ukraińskie dowództwo oceniało później, że mimo trudnej sytuacji udało się ustabilizować linię frontu i uniemożliwić Rosjanom osiągnięcie głównych celów operacji. Następnie stanął na czele zgrupowania „Ługańsk”, odpowiadającego za jeden z najtrudniejszych odcinków frontu, a po kolejnych roszadach został dowódcą Wojsk Lądowych i Połączonych Sił.
Generał Ołeksandr Stanisławowycz Syrski / Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Ukrainy
Otwarty umysł
W ukraińskiej armii Drapaty jest postrzegany jako oficer znacznie bardziej otwarty na wykorzystanie nowych technologii niż większość starszych generałów. Od dawna opowiada się za szerszym wykorzystaniem bezzałogowców wszystkich klas, cyfrowych systemów dowodzenia oraz szybkiego przekazywania danych z rozpoznania bezpośrednio do jednostek ogniowych.
Wielokrotnie podkreślał, że przewaga technologiczna może częściowo zrekompensować przewagę liczebną rosyjskiej armii. Nieprzypadkowo jego nazwisko od wielu miesięcy pojawiało się wśród zwolenników reform jako naturalnego następcy Syrskiego i dowódcy, który mógłby znacznie lepiej współpracować z Mychajłem Fedorowem odpowiedzialnym za rozwój technologii wojskowych i programu dronowego.
Jego dotychczasowa droga służbowa sugeruje, że posiada kompetencje, których Ukraina będzie potrzebowała w kolejnych miesiącach wojny. Łączy doświadczenie zdobyte na pierwszej linii z pracą w Sztabie Generalnym, zna realia szkolenia nowych żołnierzy, uczestniczył w planowaniu operacji strategicznych i dowodził wojskami podczas najtrudniejszych momentów pełnoskalowej wojny. Trudno dziś przesądzić, czy okaże się dowódcą na miarę uratowania Donbasu, jednak wydaje się lepiej przygotowany do prowadzenia wojny opartej na masowym wykorzystaniu dronów, precyzyjnych środków rażenia i zintegrowanych systemów rozpoznania niż wielu przedstawicieli starszego pokolenia ukraińskich generałów.
Zełenski poinformował, że uzgodnił z nowym naczelnym dowódcą najważniejsze zadania na najbliższy okres. Wśród nich znalazło się utrzymanie stabilności działań na froncie, dalsze zwiększanie skuteczności uderzeń dalekiego zasięgu oraz rozwój środków rażenia średniego zasięgu. Można przypuszczać, że równie istotnym elementem będzie dalsza przebudowa systemu dowodzenia i przyspieszenie wdrażania nowych technologii do jednostek liniowych.
Wiele wskazuje na to, że jego nominacja przyspieszy kolejny etap transformacji ukraińskiej armii, w którym większe znaczenie będą miały elastyczność dowodzenia, decentralizacja decyzji oraz jeszcze ściślejsza integracja klasycznych rodzajów wojsk z systemami bezzałogowymi i cyfrowym rozpoznaniem.
Czytaj także:
