Przejdź do serwisu tematycznego

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego 2018

W oczekiwaniu na umowy

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to targi wojskowe odbywające się co roku na terenie Targów Kielce. Polska jest atrakcyjnym rynkiem z uwagi na wiele toczących się postępowań na nowy sprzęt zbrojeniowy. Tegoroczna impreza była większa, niż w 2017. Na MSPO zaprezentowało się 625 wystawców z 31 państw, w tym 328 z Polski. Powierzchnia wystawowa na tegorocznym Salonie to 27 526 metrów kwadratowych. Targi odwiedziło 34 106 osób z całego świata, 53 oficjalne delegacje z 46 państw.

Premiery ZMT

Zakłady Mechaniczne Tarnów (ZMT) zaprezentowały na MSPO sporo nowości. Przede wszystkim po raz pierwszy publicznie zaprezentowano rodzinę 60-mm moździerzy lekkich LMP-2017 i LMP-2017M. Ten pierwszy z łatwowymienną lufą dostosowaną do amunicji 60 mm różnych producentów proponowany jest polskim Wojskom Obrony Terytorialnej. LMP-2017M to moździerz modułowy z wydłużoną lufą, który może być używany zarówno w odmianie komandoskiej pozbawionej dwójnogu, jak też w klasycznej wersji z dwójnogiem i dużą płytą oporową. Ponadto na stoisku ZMT pokazano zmodyfikowane modele samopowtarzalnych karabinów wyborowych rodziny SKW do amunicji 7,62 mm x 51 i 8,6 mm x 70/.338 Lapua Magnum. Tarnowski zakład pochwalił się także propozycją modyfikacji UKM-2000P zmod. Broń wyposażono w skróconą 440-mm lufę, odmienną lżejszą kolbę i pozbawiono kilku zwiększających masę dodatków. Dzięki temu jest lepiej dostosowana do roli ręcznego karabinu maszynowego. Konstrukcja została stworzona z myślą o Wojsku Polskim, ale także odbiorcach eksportowych. ZMT pokazał w Kielcach także zmodyfikowany 12,7-mm wielkokalibrowy karabin maszynowy WKB-Bm z zasilaniem z lewej strony.

Nowości FB

Łucznik na MSPO zaprezentował opracowaną w ramach projektu RAWAT rodzinę Grot B/MSBS-5,56B w układzie bezkolbowym: subkarabinek, karabinek podstawowy, karabinek-granatnik, karabinek wyborowy i karabinek maszynowy. W Kielcach zadebiutowały też dwie odmiany 7,62-mm samopowtarzalnego karabinu wyborowego SKBW/MSBS-7,62N z lufami długości 406 i 508 mm. Ta pierwsza wzbudziła największe zainteresowanie przedstawicieli Wojsk Obrony Terytorialnej, druga ma być następcą SWD w Wojsku Polskim. Obie są intensywnie testowane, w tym przez instruktorów z Cyklu Szkolenia Strzelców Wyborowych z Torunia. Dzięki tego rodzaju kontaktom z bezpośrednim użytkownikiem można wprowadzić do konstrukcji niezbędne poprawki. Coraz większą uwagę wojsko przywiązuje do ćwiczeń force on force, czyli z wykorzystaniem amunicji barwiącej pozwalającej urealnić trening. Stąd też obecność w Kielcach kolejnego zestawu do konwersji konstrukcji Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm do nabojów ćwiczebnych. Rok wcześniej pokazano odmianę z zamkiem swobodnym do amunicji UTM MMR, obecnie polski karabinek dostosowano także do nabojów Simunition FX. Na targach pokazano także okolicznościowe karabinki Beryl S/Radom Sport z naniesionymi na komorę zamkową kalkomaniami z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Duże zainteresowanie wzbudziła także finalna wersja systemu symulacyjnego Aktyn. Jest to rozwiązanie całkowicie polskie, zaprojektowane i produkowane w kraju. Aktyna dostosowano do treningu z bronią bojową strzelającą amunicją barwiącą lub z realistycznymi replikami treningowymi. System służy do szkolenia działań w terenie zurbanizowanym.

Poprawiony Szafir

PCO zaprezentowało w Kielcach zmodyfikowany dzienny celownik modułowy DCM-1 Szafir. Jest to konstrukcja w której skład wchodzi luneta celownicza LDK-4 4×32 i osadzony na jej korpusie miniaturowy celownik kolimatorowy MK-1. Modyfikację opracowano zgodnie z wymaganiami Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), które są gestorem na celownik modułowy.

Zmiany w DCM-1 są natury funkcjonalno-ergonomicznej. Nieznacznie zmodyfikowano korpus Szafira, aby było możliwe osadzenie MK-1 bez przystrzelowania w przedniej i tylnej pozycji. Zgodnie z sugestią użytkowników opracowano osłonę z tworzywa sztucznego na kolimator otwarty. Ma to zmniejszyć ilość osadzających się na nim zanieczyszczeń.

PCO skróciło nakładkę antyrefleksyjną typu plaster miodu na obiektyw, przez co celownik ma więcej światła. Nie jest mocowana za pomocą zaczepów i dwóch gumowych naciągów, ale wkręcana na gwint. Zmieniono siatkę celowniczą LDK-4, aby odpowiadała karabinkowi MSBS-5,56. Zunifikowano pokrywy osłony baterii w monokularze noktowizyjnym MU-3M i DCM-1.

Kolejna zmiana nie dotyczy samego Szafira, ale dołączania za nim na szynie monokularu, który służy jak nakładka noktowizyjna. MU-3M miał umieszczone na korpusie stalowe szyny, wprowadzane w zatrzaski na montażu na uniwersalnej szynie akcesoryjnej. Kłopotem w przypadku DCM-1 było to, że niezależnie do zamocowania pojemnik na baterie zasłaniał kolimator i nie można było z niego korzystać. Dodanie szyny pozwoliło na odmienne założenie monokularu, aby pojemnik nie przeszkadzał w celowaniu.

PCO kompletuje partię celowników Szafir do finalnych prób w Wojskach Obrony Terytorialnej. Jak podkreślają przedstawiciele producenta, spółka jest otwarta na wszelkie sugestie dotyczące dalszych ewentualnych poprawek w DCM-1. Dalsze modyfikacje do celownika modułowego, o ile będą potrzebne, mogą być wprowadzane w toku wytwarzania.

Wojska Obrony Terytorialnej planują zamówienie nawet 50 tysięcy celowników modułowych. Warto zauważyć, że tego rodzaju konstrukcja, łącząca lunetę z celownikiem kolimatorowym nie została uwzględniona w programie Tytan. Jak dowiedział się Militarny Magazyn MILMAG, PCO jest gotowe do rozpoczęcia dostaw celowników seryjnych w czasie dwóch lat od podpisania umowy, o ile to zostanie zawarta do końca 2018. Rok ma zająć wdrożenie Szafira do produkcji seryjnej, w kolejnym roku warszawski producent jest w stanie dostarczyć pierwsze 2000 Szafirów, a następnie po 4000 DCM-1 rocznie. Liczby te mogą wzrosnąć, jeżeli konstrukcją zainteresują się także Wojska Lądowe.

2000 Grotów do WOT

Na początku września Fabryka Broni zakończyła dostawy kolejnej partii karabinków podstawowych MSBS-5,56KA0/Grot C16 FB-M1. Łącznie dwa tysiące modułowych konstrukcji strzeleckich trafiło do Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Karabinki Grot stanowią część tegorocznych dostaw, w wyniku których do Sił Zbrojnych RP ma trafić ponad 13,9 tys. modułowych konstrukcji strzeleckich

Przekazana przez Łucznika broń trafi w ręce żołnierzy Terytorialnej Służby Wojskowej w nowo formowanych batalionach OT (bOT) między innymi na Śląsku. Dopiero od 2019 rozpocznie się proces zastępowania przez modułowe karabinki MSBS-5,56KA1/Grot C16 FB-M2 używanych przez WOT karabinków wz. 96C.

Wysłana z Fabryki Broni partia dwóch tysięcy konstrukcji strzeleckich podzielono na dwie transze. Pierwsza liczyła 1540, zaś druga 460 nowych MSBS-5,56KA0/Grot C16 FB-M1. Obecnie w Wojskach Obrony Terytorialnej jest już 3250 karabinków modułowych do amunicji 5,56 mm x 45 NATO.

Pod koniec 2018 przewidywane jest przekazanie pierwszych MSBS-5,56K do m.in. szkół wojskowych: Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu i Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych w Poznaniu. Dostawy karabinków rodziny MSBS-5,56 do uczelni kształcących kadry Wojska Polskiego ma umożliwić zapoznanie się z bronią, wyrobienie nawyków jej obsługi i konserwacji oraz zastosowania przez podoficerów i oficerów nie tylko WOT, lecz także innych rodzajów Sił Zbrojnych RP.

Czerwony P99 i REX dla Policji

Na kilka dni przed rozpoczęciem MSPO, 21 sierpnia Komenda Główna Policji poinformowała o wyborze najkorzystniejszej oferty w postępowaniu na dostawy 965 pistoletów samopowtarzalnych do amunicji 9 mm x 19 bez kabury i ładownicy oraz 350 modeli P99AS w wersji szkolnej, przeznaczonej do treningu bezstrzałowego. Jak można było się spodziewać, modele do ćwiczeń strzeleckich dostarczy rodzimy wytwórca pistoletów P99 – Fabryka Broni Łucznik-Radom. Był to jedyny podmiot, który złożył ofertę na broń szkolną. Za 350 pistoletów z charakterystycznymi czerwonymi szkieletami Policja zapłaci 672 tys. zł (cena jednostkowa 1920 zł). Broń objęta jest 13-letnią gwarancją. Zaskoczeniem jest natomiast wybór pistoletu bojowego. Bardzo szerokie zapisy specyfikacji warunków zamówienia umożliwiły zaoferowanie w postępowaniu zarówno broni z kurkowym, jak i bezkurkowym mechanizmem uderzeniowym. Z pięciu złożonych ofert wybrano złożoną przez katowicką spółkę Works11 o wartości 1,46 mln zł (cena jednostkowa 1515 zł). Otrzymała 100 punktów i okazała się o 78 tys. zł niższa od propozycji Fabryki Broni (96,96 punktów), przy identycznej 13-letniej gwarancji. Wybrano rzadki w Polsce i do tej pory niespotykany w służbach mundurowych słoweński pistolet samopowtarzalny Arex REX zero1 CP. Po blisko 20 latach od zakupów jedynie broni z bijnikowym mechanizmem uderzeniowym z szkieletem z tworzywa sztucznego, czyli P99 i G17/G19/G26 funkcjonariusze dostaną modele całkowicie odmienne. REX zero1 jest pistoletem z kurkowym mechanizmem uderzeniowym i szkieletem ze stopu aluminium. Ponadto, wyposażonym w skrzydełkowy bezpiecznik nastawny. Co ciekawe, broń kupowana była bez kabur i ładownic, więc w najbliższym czasie można się spodziewać osobnego postępowania na dostawy tych akcesoriów. Pistolety REX zero1 CP są składane w Polsce przez Works 11 z części dostarczanych  ze Słowenii, część komponentów pochodzi od rodzimych dostawców. Warto dodać, że Works 11 ma prawa do dawnego kodu i logo radomskich Zakładów Metalowych, czyli 11 w owalu i taki znak znajduje się wypalony na broni dostarczanej do Policji.

 

Maskpol

Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol, będące częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zaprezentowała na MSPO trzy wzory kamuflażu MAPA pod wspólną nazwą V2 i kilka elementów wyposażenia opracowanych z myślą o wojskach specjalnych. Trzy pokazane odmiany maskowania stworzone przez Macieja Dojlitko zostały opracowane na podstawie innej od pierwowzoru konstrukcji graficznej, złożonej z elementów rozmytych (układów punktów o zmiennej gęstości) i ostrych (plam i obrysów). Zabieg ten umożliwia stworzenie wrażenia trójwymiarowości i przenikania kolorów wprowadzającego w błąd oko obserwatora. Trzy warianty MAPA V2 dostosowano do różnych stref klimatycznych, od suchych po gęsto zalesione, poprzez odpowiedni dobór kolorystyki i kontrastów. Należy podkreślić, że wszystkie wzory kamuflażu MAPA, dzięki użyciu makro- i mikrowzoru charakteryzują się wysoką efektywnością na różnych odległościach, w przeciwieństwie do obecnych na rynku wzorów stworzonych starszymi metodami. Maskpol rozważa wprowadzenie maskowania na rynek cywilny, jednak w ograniczonym zakresie.

Drugą nowością Maskpolu były elementy wyposażenia w postaci niskoprofilowego noszaka płyt balistycznych (kamizelki typu plate carrier), pozbawionego komórek MOLLE/PALS i uszytego z rozciągliwego w czterech kierunkach materiału Durastretch o mniejszej masie i większej odporności na warunki atmosferyczne. Kamizelka została wyposażona w dwudzielny panel amunicyjny spinany w części piersiowej zamkiem błyskawicznym. Panel wykonany z tkaniny elastycznej oraz laminatu w technologii wycinania laserowego umożliwia dołączenie dodatkowych kieszeni zewnętrznych. Między warstwami materiału panelu można umieścić wkładki dostosowane do przenoszenia innego wyposażenia. W zestawie z kamizelką znalazł się rękaw pasa taktycznego wykonany w tej samej technologii laserowej jak panel amunicyjny noszaka. Kolejną nowością był mundur złożony ze spodni oraz bluzy, również uszyty z rozciągliwego materiału Durastretch, o zwiększonej odporności na niesprzyjające warunki atmosferyczne.

Maskpol zaprezentował również nową odmianę hełmu HP-05 z czerepem wykonanym z polietylenu. Ma poprawiony, bardziej ergonomiczny obwód dopasowany do kształtu głowy. Hełm wyposażono w niezmieniony fasunek, ale zastosowano gniazdo noktowizora o nowym wzorze, które docelowo wykonywane będzie ze stopu aluminium. HP-05 wyróżnia się ziemnym kolorem odmiennym od poprzednich modeli tego producenta. Boczna linia przywodzi na myśl pierwszy model amerykańskiego hełmu Viper wytwarzanego przez Revision.

Na stoisku Maskpolu znalazł się także wariant płyty balistycznej dla Dromadera, chroniącej przed pociskami amunicji 7,62 mm x 51 FMJS.  Jak dowiedział się Militarny Magazyn MILMAG Maskpol nawiązał współpracę z brytyjską spółką Karrimor, która dostarczy kilka typów plecaków dla zaprezentowanego na zeszłorocznym MSPO Zintegrowanego Systemu Przenoszenia Wyposażenia i Uzbrojenia Dromader

Gentex HGU-55/GTX dla lotników

Kieleckie przedsiębiorstwo Parasnake zaprezentowało na MSPO hełm ochronny Gentex HGU-55/GTX specjalnie dostosowany do polskich samolotów odrzutowych MiG-29, Su-22 i TS-11 Iskra. Pakiet zmian pozwalających na zaadaptowanie zachodniej konstrukcji do potrzeb użytkownika wykorzystującego sprzęt pochodzenia radzieckiego spowodował, że osłonie nadano nieoficjalną nazwę WARPAC (od Warsaw Pact, czyli Układ Warszawski). W odróżnieniu od zaprezentowanego w zeszłym roku hełmu HISL Alpha 900 SAR (przeznaczonego dla morskich ratowników działających z powietrza), HGU-55/GTX opracowano dla załóg lotniczych operujących na wyższych pułapach, dla którego graniczna prędkość awaryjnego opuszczenia statku powietrznego sięga 600 węzłów.

Hełm zaprojektowany przez Gentex nie ma dużych otworów wentylacyjnych, które były charakterystyczne dla radzieckich lotniczych hełmach ochronnych ZSz-7 używanych przez polskich lotników. W HGU-55/GTX zostały zastąpione przez specjalnie wyprofilowane wyposażenie wewnętrzne i tkaninę z której wykonano fasunek spełniające tę samą rolę. Konstrukcja czerepu została wykonana z aramidu zbrojonego włóknem węglowym przez co hełm jest stosunkowo lekki (1300-1400 g w zależności od wyposażenia specjalistycznego). Jako jeden z niewielu na świecie, HGU-55/GTX umożliwia katapultowanie przy prędkości do 600 węzłów. Bezpieczeństwo i ochronę głowy oraz części twarzowej zapewnia lotnikowi w trakcie ewakuacji system podwójnych osłon. Hełm wyposażono w uniwersalne gniazdo dla optoelektroniki noktowizyjnej, pozwalające na mocowanie urządzeń różnych producentów. Zostało skonstruowane w taki sposób, że gwarantuje bezpieczne katapultowanie podczas awarii.

Budowa elementów wyposażenia wewnętrznego oparta na konstrukcji X-Liner. Dzięki elementom z wysokiej jakości skóry naturalnej i zintegrowanej budowie systemu zapięcia wraz z łyżką podbródkową, pilot ma swobodę ruchów a osłona jest stabilnie osadzona na głowie, nawet podczas wykonywania skomplikowanych manewrów przy wysokich prędkościach. Hełm HGU-55/WARPAC współpracuje z opracowaną dla tej osłony głowy maską tlenową typu HA/LP. Jej poszczególne elementy składowe, jak wąż oraz jego końcówka zostały przystosowane do instalacji pokładowych samolotów MiG, Su i TS-11. Niska masa maski wraz ze specjalnymi zaczepami typu bagnetowego czyni z kompletu stosunkowo lekką konstrukcję ochronną. Jest nieporównywalnie bardziej wygodna, niż wysłużony hełm ZSz-7. Komfort i bezpieczeństwo działania podczas długotrwałego lotu zapewnia lotnikowi podwójny system zabezpieczeń wzroku: typowy dzień/noc i o podwyższonym standardzie ochronnym typu EDU-7/P, która chroni wzrok przed promieniami lasera.

Skaner Mini-Z

Warszawska spółka IBCOL zaprezentowała na MSPO ręczny system skanowania rentgenowskiego Backscatter MINI-Z stworzony przez amerykańską spółkę Rapiscan Systems/AS&E. Skaner, jak dowiedział się Militarny Magazyn MILMAG, trafił do oferty na tydzień przed rozpoczęciem MSPO. Jednak urządzenie zostało już sprzedane, pierwszym krajowym użytkownikiem stała się jedna z polskich służb celnych.

Małe wymiary i możliwość jednostronnego skanowania pozwala MINI-Z na sprawdzenie miejsc niedostępnych przy użyciu innych rozwiązań. Skaner pozwala na efektywne prześwietlenie drzwi samochodowych, schowków, kół i opon, bagaży, paczek, ścian, mebli, łodzi, samolotów oraz wnętrza najróżniejszych pojazdów. W przeciwieństwie do przyrządów mierzących gęstość, detektorów śladowych ilości oraz skanerów wysokoenergetycznych, MINI-Z jest ręcznym urządzeniem, który natychmiast zobrazowuje skanowane miejsca i uwidacznia ukryty ładunek.

Kompletny zestaw składa się z skanera MINI-Z, tabletu ze wzmocnioną obudową, oprogramowania ASEInspection, dwóch akumulatorów i ładowarki, panelu kalibracyjnego, instrukcji obsługi, pasa do mocowania naramiennego i kabla Ethernet do pracy przewodowej. Wszystko to przechowywane jest w skrzyni transportowej o wymiarach 635 x 495 x 381 mm i masie 22,6 kg.

MINI-Z jest lekkim i poręcznym skanerem zobrazowania, w którym zastosowano rozwiązanie Z-Backscatter wykorzystywane m.in. przez polskie służby celne w mobilnych systemach rentgenowskich ZBV. System ten pozwala na detekcję narkotyków, ładunków wybuchowych i innych nielegalnych substancji w trakcie ruchu, podczas równoległej jazdy bez zatrzymywania do kontroli sprawdzanego pojazdu. I to niezależnie czy kontrabanda znajduje się w przewożonym ładunku czy została ukryta w konstrukcji samochodu. Skanowanie może odbywać w czasie opadów deszczu i śniegu podczas silnego wiatru na wysokości do 3000 m w temperaturze 0-45 °C. Skaner można przechowywać w nieogrzewanych magazynach w temperaturach od -40 do 60 °C. Komunikacja z urządzeniem odbywa się bezprzewodowo za pomocą WiFi lub kabla Ethernet. Sam detektor ma wymiary 292 x 249 x 193 mm, a jego masa to 5 kg. Czas pracy skanera na jednym akumulatorze to 4 godziny, a towarzyszącego mu tabletu 6 godzin. W zestawie znajduje się zapasowe źródło zasilania. Prędkość ręcznego skanowania wynosi 150 mm/s. Do działania wykorzystywane jest oprogramowanie to Microsoft Windows 10 IoT Core z systemem ASE Inspection. MINI-Z wyposażono w polski interfejs użytkownika.

Źródłem promieniowania MINI-Z jest lampa rentgenowska o mocy 10 W i energii 120 keV. Urządzenie nie stanowi zagrożenia dla operatora ani osób przebywających w jego otoczeniu. Producent potwierdza to spełnionymi normami ANSI/HPS N43.3-2008, ANSI, ICRP, NCRP i Euratom w zakresie pochłanianej rocznej dawki promieniowania. Urządzenie nie zawiera naturalnych źródeł promieniowania. Praca skanera jest bezpieczna dla środowiska. Skaner jest zabezpieczony przed nieuprawnioną emisją promieniowania za pomocą systemu z blokadą interlock. MINI-Z jest zgodny przepisami Prawo Atomowe i ma zezwolenie Państwowej Agencji Atomistyki.

Tarcze USH

Parasnake z Kielc zaprezentował na MSPO tarcze balistyczne szwajcarskiego Universal Shield Holding. Przedsiębiorstwo specjalizujące się w produkcji osłon balistycznych. W Kielcach pokazano trzy typy tarcz dostosowanych do współpracy z bronią strzelecką: C.H.A.O.S. II (Combat Hazard Ops Shield), L.A.W.S. (Light Assault Warrior Shield) i R.U.Sh. (Rapid Universal Shield). Są one wykonane są z materiału HPPE (High Performance Polythylene) pokrytego od zewnętrz warstwą lakierniczą lub Cordurą. Wszystkie rodzaje tarcz mogą być użytkowane w przedziale temperatur od -50 do 70 °C. Producent udziela 10-letniej gwarancji na panele balistyczne natomiast na pozostałe elementy wyposażenia tarcz jak pasy, dodatkowe oświetlenie, poręcze, stojaki i torby gwarancja jest dwuletnia.

Osłony charakteryzują się obustronnymi własnościami ochronnymi. Obecny na MSPO dyrektor spółki Enzo Battaglieri objaśniał, że są odporne na ostrzał z broni palnej prowadzony pod ostrymi kątami, nie pękają przy silnych uderzeniach również na krawędziach. Powierzchnia tarcz nie powoduje powstawania rykoszetów. Tarcze wytrzymują ostrzał z broni palnej do amunicji 7,62 mm x 51 NATO włącznie. Osłony są stosunkowo lekkie, masa C.H.A.O.S II wynosi od 3 do 12 kg przy wymiarach 800 x 487 mm i grubości 10-29 mm. Tarcze produkowane są w jednym rozmiarze, ale mogą pod tym względem zostać dostosowane do wymagań zamawiającego. Linia L.A.W.S. to tarcze o wymiarach 790 x 500 mm. Ich grubość i masa waha się w tych samych granicach co poprzednika. Osłony tłoczone są w trzech rozmiarach M, L, XL. Do takich wymiarów przycinane są też modele serii R.U.Sh. W rozmiarze M ich wielkość to 800 x 520 mm. Masa osłony waha się w granicach 9-12 kg w zależności od wielkości, grubość to 25-29 mm. Odporność balistyczna tych osłon jest niższa na poziomie IIIA.

level.

Defender dla kamizelki MARS

Spółka Lubawa otrzymała podczas MSPO 2018 Nagrodę Specjalną Komendanta Głównego Policji za nożo- i igłoodporną kamizelkę kamuflowaną MARS. Miękka kamizelka tekstylna przeznaczona jest do noszenia pod wierzchnią odzieżą lub mundurem w sposób skryty. Stworzoną ją z myślą o funkcjonariuszach narażonych na ugodzenie nożem lub inna bronią białą. Oprócz odporności zgodniej z polską normą PN-V-87000 na poziomie K2-O3 (poziom odporności 1 wg NIJ 0115.00) kamizelka chroni ciało użytkownika przed uderzeniem noża P1/S1 o energii 24 J/36 J oraz przed uderzeniem szpikulca SP1 o energii 24J/36 J. Specjalnie zaprojektowany krój osłony zapewnia noszącemu swobodę ruchów przy zachowaniu jak największej powierzchni chronionego ciała.

Masa MARS w rozmiarze L wynosi 2,38 kg. Cechą nadrzędną kamizelki, która wyróżnia ją spośród podobnych produktów kulo- i odłamkoodpornych (mających również cechy kamizelek nożo- i szpikulcoodpornych) jest jej właściwość zapewniająca odporność na przebicie igłą lekarską bez użycia dodatkowych elementów (na przykład ultralekkiej blachy aluminiowej). Jest to szczególnie istotne dla funkcjonariuszy Służby Więziennej i Oddziału Prewencji Policji, ze względu na przypadki ataku ostrymi przedmiotami zainfekowanymi krwią zawierającą choroby zakaźne.

Do budowy powłoki zewnętrznej MARS użyto tekstyliów odpornych na ścieranie oraz barwników nie powodujących farbowania odzieży. Użyty materiał nie wywołuje też reakcji alergicznych. Spód kamizelki wyposażony jest w wewnętrzny elastyczny pas stabilizujący oraz poprawiający komfort użytkowania. Elastyczne pasy naramienne z zapięciami rzepowymi umożliwiają pionową regulację, gwarantując pewne i trwałe mocowanie przy jednoczesnym dopasowaniu do sylwetki użytkownika. Regulacja boczna realizowana jest za pomocą podobnych, ale trzypunktowych zapięć, które jak w przypadku taśm do regulacji w pionie umożliwiają ściągnięcie boków kamizelki do właściwego obwodu ciała. Sposób wykonania zapięć oraz ich rozmieszczenie na kamizelce MARS nie powoduje uszkodzenia odzieży zewnętrznej/umundurowania. Komfort noszenia kamizelki dopełnia wewnętrzna dzianina dystansowa zapewniająca odpowiednie warunki wentylacyjne oraz odprowadzenie potu.

Optoelektronika Rheinmetall

Podczas MSPO ujawniono, że przedsiębiorstwo Pagacz & Synowie z Torunia jest nowym dystrybutorem sprzętu optoelektronicznego Rheinmetall Defence. Na stoisku w Kielcach promowano laserowe wskaźniki celu i dalmierze laserowe. Jednym z nich był LLM-PI do mocowania na broni krótkiej. To urządzenie łączące w sobie funkcję latarki i laserowego wskaźnika celu pracującego w świetle widzialnym (o długości fali 635 nm i mocy 5 mW) i podczerwieni (850 nm, moc 0,4 mW). Stosując dodatkowy niebieski filtr użytkownik ograniczyć moc emitera do 20% wartości nominalnej. Jest wówczas bezpieczny dla wzroku i można go stosować do celów szkoleniowych. Latarkę oparto o diodę generującą strumień światła na poziomie 180 lumenów, pracującą w trybie ciągłym lub stroboskopowym. Urządzenie zasilane jest jedną baterią DL123.

Zaprezentowano też rozwijany we współpracy z niemiecką jednostką specjalną KSK (Kommando Spezialkräfte), laserowy wskaźnik/oświetlacz celu VTAL. Urządzenie jest wyposażone w trzy diody: czerwoną pracującą w świetle widzialnym (o długości fali 640 nm i mocy maksymalnej 70 mW), w paśmie podczerwonym (o długości fali 850 nm i mocy maksymalnej 30 mW) i służącą do doświetlania celów (o długości fali 830 nm i mocy maksymalnej 75 mW). Ta ostatnia współpracuje ze wszystkimi urządzeniami noktowizyjnymi pozostającymi obecnie w służbie. Złączki VTAL są wyposażone w uszczelki, aby zapewnić wodoszczelność całego zestawu (do głębokości 30 m).

Wielkim nieobecnym był TAC-RAY Ballistic dalmierz laserowy z komputerem balistycznym. To nowość w ofercie Rheinmetall przeznaczona dla strzelców wyborowych i snajperów. Wykorzystany w urządzeniu laser jest niewidoczny dla gogli noktowizyjnych i zapewnia precyzyjny pomiar na odległość do 2500 m.

HAIX Nature

Podczas MSPO HAIX zaprezentował pierwsze modele obuwia nowej serii Nature. Producent specjalizujący się w produkcji obuwia dla wojska i służb poszerzył ofertę o produkty dla odbiorców cywilnych. Nature to obuwie męskie i kobiece przeznaczone do turystyki i łowiectwa. Konstrukcja butów dostosowana jest do eksploatacji w lasach i niskich górach. Obuwie ma wiązane sznurówki, zrezygnowano z wykonanego z tworzywa ściągacza obecnego w innych modelach. W Kielcach pokazano dwa buty Nature: GTX MID (cholewka 150 mm) oraz GTX LOW (75 mm). Docelowo seria ma liczyć osiem modeli, które będą wprowadzane stopniowo w latach 2018-2019. Obecnie produkowane są tylko w jednym schemacie kolorystycznym, brązowo-zielonym.

Buty zostały wykonane z dużych fragmentów skóry nubukowej o grubości 1,6-1,8 mm impregnowanej olejowo, aby maksymalnie ograniczyć ilość szwów i co za tym idzie podatność na przemakanie. Wewnątrz zastosowano membranę Gore-Tex. Obuwie nie zawiera elementów metalowych. HAIX zastosował sprawdzoną podeszwę MSL (Micro Soft Light System) używaną w butach Black Eagle. Jest przeciwpoślizgowa i amortyzująca, co zmniejsza obciążenia stawów użytkownika. Umożliwia dobranie wkładki o jednej z trzech szerokości i przez to dodatkowe dostosowanie obuwia do rozmiaru i kształtu stopy użytkownika.

Kamizelka zintegrowana KNGR18

Przedsiębiorstwo Mildat zaprezentowało w Kielcach kamizelkę zintegrowaną KNGR18 (Kamizelka Nasobna Grup Realizacyjnych 18). Chroni niemal cały korpus dzięki szerokiemu użyciu miękkich i twardych wkładów balistycznych. KNGR18 powstała na zamówienie nieujawnionego odbiorcy krajowego. Poszycie kamizelki zostało wykonane przez przedsiębiorstwo Templars Gear przez wycinanie laserowe i nie zawiera komórek MOLLE/PALS. Miękkie i twarde wkłady balistyczne certyfikowane przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia (norma PN-V-87000:2011) zostały dostarczone przez JMD Daniel Technologie.

Poszycie wyposażono w mechanizm stosowania wymiennych paneli amunicyjnych oparty na dwóch klamrach fastex i rzepie. Rozstaw klamer jest zgodny ze standardem stosowanym przez Haley Strategic Partners i Spiritus Systems. Rozwiązanie to pozwala na szybkie przekonfigurowanie kamizelki do przenoszenia magazynków do różnych typów broni strzeleckiej. Kamizelka jest przystosowana do przednich i tylnych wkładów ceramiczno-kompozytowych klasy K3ABC zatrzymujących pociski nabojów 7,62 mm x 39 PS, 5,56 mm x 45 SS109 i 7,62 mm x 51 M80 lub lżejszych wkładów polietylenowych klasy K3AC zatrzymujących 7,62 mm x 51 M80 i 7,62 mm x 39 PS. Mniejsze odpowiedniki tych drugich są stosowane w panelach bocznych, naramiennikach i osłonie krocza kamizelki. Przód, tył i boki korpusu noszącego są dodatkowo chronione przez wkłady miękkie klasy K2 chroniące przed pociskami amunicji 7,62 mm x 25 i odłamkami V50 podróżującymi z prędkością 600 m/s.

 

Nowości PIAP

Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów (PIAP) zaprezentował na MSPO specjalistyczne wyposażenie służące przeciwdziałaniu zagrożeniom czynnikami masowego rażenia. W Kielcach pokazano robota Ibis z funkcją automatycznego pobierania manipulatorem czujników skażeń biologicznych, chemicznych i radioaktywnych z zasobnika na bazie mobilnej. Jest to konstrukcja przeznaczona do działań pirotechnicznych i prowadzenia rozpoznania. Po zamontowaniu dodatkowych urządzeń Ibis może być wykorzystywany także do neutralizacji niebezpiecznych ładunków, rozpoznania chemicznego i działań ratowniczych.

Po raz pierwszy w ofercie pojawiły się wyrzutniki pirotechniczne brytyjskiego CSL, którego dystrybutorem w Polsce i na rynki zagraniczne jest PIAP. Wyrzutnik Vulkan (CSL 50-40 VUL) to modułowe bezodrzutowe urządzenie mogące miotać pociski o zmiennej masie. Można je skonfigurować do neutralizacji zapalników przedmiotów niebezpiecznych mogących zawierać materiały inicjujące lub wybuchowe oraz do wsparcia operacji pododdziałów antyterrorystycznych. Opcjonalny zamek wyrzutnika granatów przymocowany do 40-mm gwintowanej lufy umożliwia wystrzeliwanie granatów 40 mm x 46SR.

Termowizja Delta Optical

Delta Optical pokazała w Kielcach gamę celowników optycznych, lornetek i urządzeń optoelektronicznych, w tym lornetki termowizyjne Pulsar Accolade XP50. Sercem urządzenia jest matryca mikrobolometryczna o rozdzielczości 640×480 pikseli wykonana w technologii 17 mikrometrów o częstotliwości odświeżania 50 Hz. Takie parametry pozwolą na odróżnienie dzika od psa czy schylonego człowieka. To ważne, gdyż termowizory są coraz częściej używane przez myśliwych. Również zakres temperatur eksploatacji, od -25 do +50 °C sprzyja stosowaniu tego urządzenia do celów łowieckich, i to nie tylko na rodzimych łowiskach. Przyciski sterujące umieszczone są na górnej powierzchni XP50 i jednakowo dostępne dla osób prawo- i leworęcznych. Dostępnych jest osiem trybów odwzorowania obrazu: dwa monochromatyczne i sześć kolorowych, w tym często stosowany w badaniach termoizolacji budynków. Przyciski są gumowane, a całe urządzenie jest wodoodporne w klasie IXP7. Lornetka pozwala przesyłać zdjęcia lub filmy w czasie rzeczywistym na telefon lub urządzenie z systemem operacyjnym iOS lub Android. Cena Pulsar Accolade XP50 wynosi 6 tys. złotych.

Drugim ciekawym urządzeniem pokazanym przez Delta Optical jest luneta termowizyjna Pulsar Helion. Jest oferowana w sześciu wariantach z obiektywami o średnicy 28, 38 i 50 mm o masie 400, 450 i 500 g. Zasięg detekcji może sięgać 1800 m dla obiektu wielkości człowieka. Helion daje możliwość wykonania zdjęcia lub nagrania filmu na wewnętrzną pamięć o pojemności 8 GB. Prostsza wersja, oznaczona symbolem XQ 38 ma matrycę o rozdzielczości 384×288 pikseli i zapewnia wykrycie obiektu wielkości człowieka z odległości 1000 m.

Neutralizator WZE Lanca 2.0

Podczas MSPO Wojskowe Zakłady Elektroniczne zaprezentowały wersję rozwojową przenośnego neutralizatora bezzałogowych statków powietrznych Lanca – Lancę 2.0. Druga wersja Lancy charakteryzuje się układem przypominającym ręczną broń strzelecką. W poprzednim wariancie operator miał posługiwać się emiterem połączonym z baterią plecakową, podwieszonym pod lufę karabinka. W Lancy 2.0 wprowadzono funkcję czuwania, umożliwiającą natychmiastowe użycie w chwili zauważenia bsp w przestrzeni powietrznej ochranianego obiektu.

Lanca działa na zasadzie odcięcia bezpilotowca od sygnału GPS i pochodzącego od operatora, ma to wywołać uruchomienie procedury awaryjnej urządzenia i sprowadzić je bezpiecznie na ziemię. Mechanizm ten działa na bezzałogowe pojazdy latające pozbawione zaawansowanych systemów awaryjnych pozwalających na powrót do miejsca startu bez łączności z operatorem ani satelitami. W przyszłych wersjach, projektanci nie wykluczają wyposażenia Lancy w możliwość strącenia bezpilotowca poprzez użycie impulsu elektromagnetycznego.

Zasięg Lancy 2.0 wynosi 1000 m, sygnał zakłócający może być emitowany przez maksymalnie 120 sekund, po którym musi nastąpić przerwa. Masa zestawu wyposażonego we wszystkie moduły wynosi 10 kg, twórcy planują jednak ograniczyć ją o połowę, a wielkość zredukować do wymiarów przeciętnego karabinka automatycznego. Przedstawiciele WZE deklarują, że w razie pojawienia się potencjalnych klientów, produkcja seryjna może rozpocząć się do końca 2018.

Lanca 2.0 charakteryzuje się modułową konstrukcją pozwalające zdecydować użytkownikowi czy chce wyposażyć je w elementy takie jak zakłócacz sygnału GPS lub układy pozwalające poszerzyć pasmo częstotliwości zagłuszeń. Ekran neutralizatora można przełożyć na prawą lub lewą stronę obudowy. Czas pracy Lancy 2.0 to 4 godziny w trybie czuwania, twórcy podkreślają jednak, że urządzenie jest przeznaczone do przechowywania w stacji ładującej i używania w trakcie patrolowania obiektu, a nie podczas długotrwałych działań. Lancę wyposażono też w możliwość zasilania z zewnętrznego źródła energii: baterii plecakowej lub instalacji samochodowej.

 

Karabinek LMT CSW

Na MSPO zadebiutowało działające od początku roku warszawskie przedsiębiorstwo Mex Armory. Jest ono dystrybutorem karabinków Lewis Machine & Tool, w tym integralnie wytłumionego modelu CSW (Confined Space Weapon). Sam zespół komory zamkowej przeszedł pozytywnie próby w programie SURG (Supressed Upper Receiver Group) zorganizowanym przez US SOCOM (United States Special Operations Command). Broń opracowano z myślą o odbiorcach rządowych i dostosowano do amunicji 7,62 mm x 35/.300 Blackout. Jest wyposażona w zachodzący na lufę tłumik dźwięku ukryty pod łożem, co było wnioskiem z prób w amerykańskich jednostkach specjalnych. Rozwiązanie to redukuje długość konstrukcji, a także chroni przed poparzeniem użytkownika lub towarzyszącego mu psa. Długość lufy CSW wraz z tłumikiem wynosi 12 cali/305 mm, a samej lufy 7 cali/178 mm. Producent określa żywotność zestawu na 10 tysięcy strzałów o zmiennej częstotliwości. W karabinku zastosowano mechanizm łatwowymiennej lufy oparty na dwóch śrubach imbusowych wkręcanych z prawej strony łoża, będącego integralną częścią komory zamkowej. Karabinek jest całkowicie dostosowany do użytku przez strzelców prawo- i leworęcznych dzięki rozmieszczeniu wszystkich manipulatorów po obu stronach komory spustowej.

CSW charakteryzuje się pośrednią długością łoża SL-8 (Slick) w porównaniu do innych modeli tego producenta, odcinki szyny akcesoryjnej mogą być do niego mocowane za pomocą śrub. Ze względu na konstrukcję broni z wewnętrznym tłumikiem, producent nie zdecydował się na zastosowane systemów montażu Key-Mod anie M-Lok, zastępując je autorskim rozwiązaniem pod nazwą SL-8. Dla zmniejszenia długości broni wyposażono ją w skróconą prowadnicę mechanizmu powrotnego i kolbę. Dla zwiększenia niezawodności karabinka dociążono suwadło. Komora spustowa wykonana została w systemie MARS-L (Modular Ambidextrous Rifle System-Light), charakteryzuje się ona zdublowanymi manipulatorami, a komplet uzupełnia obustronna dźwignia napinania .

 

Podstawa do broni Trunk Gun Rest

Podczas MSPO 2018 Cenrex zaprezentował podstawę do przystrzeliwania broni Trunk Gun Rest, stworzoną przez przedsiębiorstwo Joter Goleszów wg projektu Juranda Szwedy. Cechą charakterystyczną urządzenia są niewielkie wymiary po złożeniu, umożliwiające łatwe przenoszenie w znajdującym się w zestawie pokrowcu. Trunk Gun Rest wykonany jest w większości ze stali, jego masa w wysokości 9,5 kg została dobrana w sposób będący kompromisem pomiędzy mobilnością i stabilnością konstrukcji. Urządzenie składa się z trzech głównych elementów, bazy o regulowanej długości z trzema wysuwanymi nogami – zakończonymi z jednej strony płaską stopką, a z drugiej kolcem umożliwiającym ustawienie na miękkim podłożu. Na bazie osadza się dwie szybkowyczepne kolumny regulowane w pionie i poziomie, obejmujące łoże i kolbę broni, unieruchamiające je za pomocą poliamidowych taśm z polimerowym regulatorem. Ponadto w urządzeniu umieszczono poziomicę umożliwiającą precyzyjne skalibrowanie urządzenia, ułatwiające dokładne przystrzelanie broni. Prace koncepcyjne nad konstrukcją i prototypowanie trwały w latach 2016-2017, kolejny rok zajęło testowanie podstawy i dopracowywanie szczegółów. W obecnej chwili na rynku dostępne są egzemplarze przedseryjne w dystrybucji przedsiębiorstwa Cenrex.

 

Premiera Rosomak WD

W Kielcach na stoisku Polskiej Grupy Zbrojeniowej pokazano prototyp wozu dowodzenia na podwoziu KTO Rosomak szczebla batalionowego Rosomak WD. Pierwsze siedem pojazdów tego typu trafiło do Pułku Wsparcia Dowodzenia, wchodzącego w skład Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód. Rosomak WD umożliwia oficerom funkcyjnym możliwość kierowania podległymi jednostkami podczas postoju i w ruchu. Pojazd wyposażono w sprzęt łączności i oprogramowanie umożliwiające szybkie podejmowanie decyzji i wymianę informacji do klauzuli NATO Secret włącznie. Wozy zabezpieczone przed ulotem elektromagnetycznym i podsłuchem. Rosomak WD powstał w ramach zawartej 9 marca 2018 umowy o wartości 80 mln zł. Prototypy zostały opracowane w 6 miesięcy. Kluczowym podwykonawcą systemów teleinformatycznych zamontowanych i zintegrowanych w pojeździe jest spółka WB Electronics. Pojazd wyposażono w zmodyfikowany strop, siedem anten i nową klimatyzację. Modernizacja nie miała wpływu na trakcję podwozia bazowego. Załoga pojazdu to 7 żołnierzy w środku znajduje się 5 stanowisk pracy. Rosomaki WD zostały wyposażone w system mobilnego kamuflażu wielozakresowego produkowany przez spółkę Miranda. Maskowanie wizualne imitujące naturalną teksturę komponuje się z otoczeniem i zapewnia ochronę przed optycznymi systemami rozpoznawczymi oraz uzbrojonym i nieuzbrojonym okiem. Kamuflaż w podczerwieni ma właściwości reemisjne i naśladujące otoczenie naturalne. Dzięki temu maskuje przed wykryciem urządzeniami noktowizyjnymi. Redukcja promieniowania termalnego do 85%, a radarowe dwukierunkowe tłumienie odbicia wiązki do poziomu 20 db.

LPU Wirus 4 SOF

Spółka Concept ujawniła w Kielcach wóz LPU (Lekki Pojazd Uderzeniowy) Wirus 4 SOF (Special Operation Forces) w odmianie opracowanej dla jednostek specjalnych. Powstał we współpracy z nieujawnionym użytkownikiem. Pod jego kątem działań specjalnych wydzielono miejsce na kosze na dodatkowe wyposażenie: paliwo, wodę, żywność i amunicję zgodne z dobową normą zaopatrzenia. W rzucie górnym wóz ma kształt klina, dzięki czemu z tylnych siedzeń można prowadzić ogień do przodu. Umożliwia to strzelanie z boku przy użyciu karabinków automatycznych, wspierających główne uzbrojenie – 12,7-mm wielkokalibrowy karabin maszynowy lub 40-mm granatnik maszynowy. Samochód jest wersją rozwojową konstrukcji, która została wybrana w 2017 w postępowaniu pod kryptonimem Żmija na dostawy pojazdu dalekiego rozpoznania. W porównaniu z pierwowzorem wóz został wydłużony i powiększono mu środkową i tylną część ładunkową.

Wirus SOF napędzany jest 2,4-litrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 180 KM i momencie 430 Nm. Pojazd ma napęd 4×4 z centralnym mechanizmem różnicowym, reduktorem i trzema blokadami mechanizmów różnicowych. Zawieszenie przednie niezależne z podwójnymi wahaczami, sprężynami śrubowymi, amortyzatorami i stabilizatorem. Zawieszenie tylne składa się z sztywnej osi z podwójnymi wahaczami, sprężynami śrubowymi, amortyzatorami, drążkiem Panharda i stabilizatorem. Wóz wyposażono w hamulce tarczowe na osi przedniej i bębnowe na osi tylnej i system ABS. Wirus SOF ma ogumienie AT 315/70R17. Układ elektryczny pojazdu ma 12 V. Długość pojazdu to 5000 mm, szerokość 2050 mm, wysokość 2050 mm, rozstaw osi 3000 mm. Dopuszczalna masa całkowita to 3000 kg, ładowność 1000 kg (dla wersji podstawowej, może być zwiększona do 1500 kg). Prześwit pod osiami 240 mm, kąt natarcia 40°, kąt zejścia 35°, kąt rampowy 30°, kąt podjazdu 100%.

Wirus SOF pokazywano w odmianie z nadwoziem zamkniętym, do działania w warunkach niskich temperatur. Nagrzewnica umożliwia utrzymanie odpowiednio wysokiej temperatury wewnątrz. Pojazd może przewozić cztery osoby w podstawowej wersji, ale w sytuacji awaryjnej dostosowano go do transportu nawet ośmiu żołnierzy. Wirus SOF wyposażono w obrotnicę i inne punkty montażu broni strzeleckie, wliczając w to karabinki i karabiny maszynowe kalibru 5,56-12,7 mm, a nawet 40-mm granatnik maszynowy. Oprócz pojazdu dla komandosów na stoisku Concept można było zobaczyć także przyczepę do nowego wozu dla jednostek aeromobilnych, który także oparty jest o rozwiązania LPU Wirus.

Zetor Gerlach

Podczas MSPO czeskie przedsiębiorstwo Zetor Engineering CZ zaprezentowało pojazd opancerzony Gerlach 4×4, który może zostać zaoferowany na potrzeby programów Wielozadaniowych Pojazdów Wojsk Specjalnych (WPWS) Pegaz oraz Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego (LOTR) Kleszcz dla Wojska Polskiego. Światowa premiera pojazdu czeskiego przedsiębiorstwa odbyła się podczas targów IDEB w Bratysławie w maju 2018. Miało to związek z poszukiwaniem przez słowackie siły zbrojne następcy pojazdów opancerzonych BAE Systems RG-32M Scout, Aligator i BRDM-2. Producent przewiduje rozwój pięciu wersji produkcyjnych w trzech klasach masy całkowitej. Koncepcja pojazdu AFV 4×4 powstała w 2016 w ścisłej kooperacji ze słowackim Zetor Engineering Slovakia.

Gerlach ma 5,65 m długości, 2,5 m szerokości oraz 2,5 m wysokości. Ładowność użytkowa wynosi 1,5 t, a masa całkowita 12-12,5 t. Promień skrętu producent określa na 7,5 m, a rozstaw osi 3,6 m. Pojazd może pokonywać pionowe przeszkody terenowe o wysokości 0,5 m, wzniesienia o nachyleniu podłużnym 70% i poprzecznym 40%, rowy o szerokości 0,9 m oraz brody na rzekach o głębokości do 1,2 m. Uzbrojenie pojazdu może stanowić pojedynczy, obsługiwany ręcznie karabin maszynowy lub zdalnie sterowany moduł uzbrojenia. Ochrona balistyczna kabiny jest na poziomie 1 normy STANAG 4569, ale może zostać zwiększona do poziomu 3. Ochronę przeciwminową na poziomie 2a (3a/3b w opcji) zapewnia podwójne dno podwozia, ukształtowane w kształcie litery V. Zetor Gerlach został wyposażony w modułowe opancerzenie i może przewozić, w zależności od konfiguracji, od czterech do sześciu wyekwipowanych żołnierzy. Napęd Gerlacha to silnik wysokoprężny o mocy 326 KM z sześciostopniową, automatyczną skrzynią biegów. Rozpędza on pojazd do 110 km/h. Zasięg wozu to 800 km dzięki 220-litrowemu zbiornikowi paliwa.

BRM Mangusta

7 września ukraińskie przedsiębiorstwo państwowe SE PromOboronEksport podpisało porozumienie o współpracy z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi (WZM) z Poznania. Dotyczy modernizacji kołowego wozu rozpoznawczego BRM Mangusta i zaoferowaniu go w programie Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego dla Wojska Polskiego. Podczas polsko-ukraińskich rozmów dyskutowano o perspektywach rozwoju pojazdu, znanego wcześniej jako BRDM-NIK. W Polsce pokazano makietę dwuosiowego opancerzonego pojazdu pływającego wyposażonego w niezależne zawieszenie wielowahaczowe o zwiększonej nośności i układ napędowy 4×4. Prędkość maksymalna ma wynosić 100 km/h. Transporter wyposażono we włazy desantowe po bokach (o dwuczęściowej konstrukcji zapożyczonej z BTR-70/80), na stropie i z tyłu. Dodatkowe, przednie opancerzenie modułowe ma zwiększyć przeżywalność załogi. Średnia grubość pochylonego pancerza właściwego ze stali jednorodnej wynosi 10 mm. Dodatkowo, istnieje możliwość instalacji paneli przeciwkumulacyjnych. Uzbrojenie pojazdu pozostało takie samo jak w przypadku BRDM-2. Prototyp BRDM-NIK pokazano w październiku 2017 podczas kijowskich targów Arms and Security. Pojazd został opracowany przez dział projektowy Mikołajewskich Zakładów Broni Pancernej, które wcześniej dostarczyły ukraińskim wojskom lądowym zmodernizowane BRDM-2Di Hazar. Wszystkie komponenty, z wyjątkiem włoskiego silnika Iveco Tektor, zostały opracowane na Ukrainie.

Black Hawk dla Policji

Na tegorocznym MSPO można zobaczyć pierwszy z dwóch zamówionych przez polską Policję śmigłowców Sikorsky S-70i Black Hawk montowanych w Mielcu. Nosi on już docelowe malowanie, znaki rejestracyjne i numer taktyczny. Śmigłowiec został kupiony do lotniczego wsparcia działań Biura Operacji Antyterrorystycznych (BOA) Komendy Głównej Policji został wyposażony w wymagane przez gestora akcesoria. Jednym z ważniejszych jest hamulec wirnika głównego, dotychczas spotykany głównie (choć nie tylko) w śmigłowcach morskich. Jego zastosowanie daje możliwość pracy silników z pełną mocą podczas szybkiego załadunku z jednoczesnym utrzymywaniem nieruchomych łopat wirnika. Dzięki temu osoby na ziemi są znacznie bardziej bezpieczne. Nie grozi im ani uderzenie łopatą w przypadku operacji na nierównym terenie, ani luźnymi elementami otoczenia wyrzucanymi podmuchem powietrza. Po załadunku śmigłowiec może startować bez zwłoki. Oprócz tego w policyjnym S-70i zamontowano wyciągarkę z oświetleniem. W obecnej aranżacji ładownia śmigłowiec może pomieścić 12 osób. Uproszczenia awioniki dotyczą usunięcia elementów wykorzystywanych przez śmigłowce operujące w warunkach wojennych, a które objęte są restrykcjami eksportowymi na poziomie rządowym. Zmniejszyło to masę S-70i o systemy i okablowanie, ograniczyło też cenę. Dzięki temu śmigłowiec może być sprzedawany bezpośrednio przez producenta bez konieczności pośrednictwa agencji federalnej odpowiedzialnej za zagraniczne transakcje wojskowe. Podczas rozmowy przedstawiciel producenta ujawnił, że zakłady przygotowują propozycję modernizacji śmigłowca S-70i pod kątem potrzeb Marynarki Wojennej, również do roli pokładowej. Proponowane rozwiązanie ma być tańsze, niż zakup SH-60 Sea Hawk.

MBDA celuje w Narew

Podczas kieleckich targów MSPO konsorcjum MBDA zaprezentowało swoją propozycję systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu CAMM (Common Anti-Air Modular Missile), który mógłby zostać zaoferowany Polsce w ramach programu Narew. Jak zapewniają przedstawiciele MBDA możliwa jest sprzedaż Polsce kompletnego systemu wraz z transferem technologii. Umożliwia to bilateralne polsko-brytyjskie porozumienie o współpracy wojskowej. Istnieje również możliwość częściowej polonizacji CAMM. System mógłby wykorzystywać już istniejącą sieć radarów oraz być posadowiony na ciężarówkach produkowanych w Polsce.

CAMM  to najnowszy system w ofercie MBDA. Jest oparty na modułowych pociskach odpalanych z pionowych wyrzutni startowych może być wykorzystywany przez wojska lądowe i marynarkę wojenną. W CAMM zostały uzbrojone fregaty rakietowe typ 23 Royal Navy. Jedną z największych zalet systemu jest zimny start pocisku. To rozwiązanie pozwala na bezpieczne odpalenie z pomniejszonych kontenerów startowych, które mogą być rozmieszczone na pokładach małych okrętów i w terenie zurbanizowanym. Dodatkowo redukcji ulega sygnatura termiczna co pozwala ukryć sam fakt odpalenia. System bazuje na dwóch typach pocisków: CAMM (o zasięgu od 1-25 km) oraz CAMM-ER o wydłużonym zasięgu. Co warte podkreślenia wyrzutnie mogą być wpięte w już istniejący system kontroli przestrzeni powietrznej. Warunkiem skutecznego naprowadzenia pocisku jest przekazanie za pośrednictwem łącza danych namiarów celu wykrytego przez radar. Co warte podkreślenia, MBDA testowała swoje efektory wpinając wyrzutnie w różne europejskie i amerykańskie systemy obrony przeciwlotniczej. Podczas testów w USA CAMM był w stanie skutecznie namierzyć i przechwycić cel pobierając dane za pośrednictwem systemu ICBS.

Eurofighter w programie Harpia?

W trakcie MSPO BAE Systems i Leonardo zaprezentowało samolot wielozadaniowy Eurofigher Typhoon. Jest on oferowany jako myśliwiec nowej generacji w ramach programu Harpia. Typhoony miałyby zastąpić MiG-29 i Su-22. Jak poinformował Militarny Magazyn MILMAG Enrico Fossati, odpowiadający za program Eurofightera w spółce Leonardo, Polsce oferowane są samoloty w najnowszej konfiguracji podobnej do zaoferowanej Kuwejtowi – fabrycznie nowe egzemplarze wyposażone w najnowszy radar z aktywnym skanowaniem fazowym Captor-E, pozwalający równocześnie namierzać cele powietrzne i lądowe. Typhoon dla Polski miałby być uzbrojony w pociski powietrze-powietrze dalekiego zasięgu Meteor oraz powietrze-ziemia Brimstone. Enrico Fossati podkreślił możliwości szkoleniowe jakie konsorcjum może zaproponować Polsce. Piloci myśliwscy już dziś szkolą się w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych na M-346 Master, dostarczonych przez Leonardo. Ich dostosowanie do nauki pilotażu Eurofightera nie powinno być skomplikowane. Ponadto późniejszy trening pilotów w jednostkach liniowych może odbywać się w 50% z wykorzystaniem symulatorów.

Eurofighter Typhoon to dwusilnikowy ponaddźwiękowy wielozadaniowy samolot bojowy eksploatowany przez 9 państw: Arabię Saudyjską, Austrię, Hiszpanię, Katar, Kuwejt, Niemcy, Oman, Wielką Brytanię i Włochy. We wszystkich konfiguracjach może przenosić co najmniej cztery pociski powietrze-powietrze średniego zasięgu, dwa pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu i wszystkie integralne czujniki oraz środki samoobrony bez ograniczenia możliwości wykonywania misji uderzeniowych.

Porozumienie PGZ i Boeinga

4 września Boeing i Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) podpisały porozumienie o partnerstwie, umożliwiające realizację projektów związanych z wykorzystaniem platformy AH-64 Apache obejmujących produkcję, długookresowe wsparcie i szkolenie. Obie spółki mają współpracować w ramach programu Kruk. AH-64 Apache to jeden z rozważanych przez Polskę potencjalnych następców obecnie eksploatowanych śmigłowców Mi-24. Zawarte w Kielcach porozumienie może otworzyć drogę do pogłębionej współpracy w zakresie wsparcia, utrzymania i modernizacji systemów obronnych oraz integracji polskich rozwiązań z AH-64 Apache. Amerykanie nie wykluczają również w przyszłości włączenia spółek PGZ do łańcucha dostaw Boeinga. Zgodnie z zapewnieniem Gene Cunninghama, wiceprezesa do spraw sprzedaży globalnej w Boeing Defense, PGZ jest głównym partnerem amerykańskiej spółki w Polsce. Podpisane porozumienie ma być dowodem na wieloletnie zaangażowanie Boeinga we współpracę z polskim przemysłem.

Natomiast Jakub Skiba, Prezes Zarządu PGZ, podkreślił, że porozumienie może być ważnym krokiem do budowy bazy serwisowej i modernizacyjnej dla przyszłego śmigłowca bojowego, który ma zostać w programie Kruk.

4 września 2018 Boeing i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 podpisały porozumienie dotyczące współpracy w projektach dotyczących śmigłowców wyprodukowanych przez innych niż Boeing producentów poza USA. Podmioty przeanalizują możliwości współpracy w modyfikacji i modernizacji wiropłatów oraz zarządzaniu łańcuchem dostaw.

Gąsienice LS Mtron dla WP

5 września na MSPO podpisano umowę dystrybucyjną między przedsiębiorstwem Pagacz i Synowie a koreańską spółką LS Mtron. To jedyny producent gąsienic czołgowych w Korei, który dostarcza swoje produkty do wojska od 1975. Spółka eksportuje wyroby do ponad 20 państw. Gąsienice LS Mtron będą oferowane pojazdów używanych przez polskie Siły Zbrojne, w tym pozyskanych za czasów Układu Warszawskiego. Wyroby są wykonywane według specyfikacji wymiarowej oryginalnego producenta wozów, jednak z wykorzystaniem współczesnych rozwiązań technicznych i materiałów. Pozwala to na podniesienie własności użytkowych eksploatowanych pojazdów.

Współpraca PCO i Elbit Systems

6 września spółki PCO i Elbit Systems Electro-Optics Elop podpisały porozumienie o współpracy. Kooperacja ma dotyczyć działań badawczo-rozwojowych, produkcji oraz serwisowania systemów głowic optoelektronicznych SPECTRO XR oraz systemu osłony statków powietrznych DIRCM. SPECTRO XR to wielozakresowy dzienno-nocny system optyczny umożliwiający rozpoznanie dalekiego zasięgu. Sercem tej głowicy jest wielospektralny system zobrazowania, łączący kilka kanałów optycznych w jeden. Umożliwia to polepszenie wydajności bez konieczności zwiększania masy i wymiarów. Głowica jest przeznaczona do stosowania na wielu platformach: śmigłowcach, samolotach, okrętach i pojazdach lądowych. Systemy DIRCM (Directional Infrared Counter Measures) służą ochronie statków powietrznych przed naprowadzanymi termicznie rakietami ziemia-powietrze. Elbit to producent gamy urządzeń tego typu do zastosowania w śmigłowcach, samolotach transportowych, a także samolotach cywilnych. Ich działanie polega na zakłócaniu czujników wystrzelonych rakiet. Do działania systemy DIRCM wymagają zaawansowanych i niezawodnych głowic optoelektronicznych pozwalających na szybkie wykrywanie zagrożeń oraz zapewniających możliwości działania w różnych warunkach pogodowych i oświetleniowych.

Defendery rozdane

Podczas ostatniego dnia Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego zostały przyznane nagrody dla najlepszych producentów uzbrojenia i wyposażenia. Nagrodę Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej otrzymał Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. z Gdyni za okrętowy system zarządzania walką SCOT. Wyróżnienie Ministra Obrony Narodowej przyznano spółce Rosomak z Siemianowic Śląskich i WB Electronics za wóz dowodzenia oparty o platformę KTO 8×8 Rosomak. Nagrodę Specjalną Ministra Przedsiębiorczości i Technologii dla Najlepszego Eksportera Uzbrojenia przyznano Zakładom Chemicznym NITRO-CHEM z Bydgoszczy i WB GROUP. Nagroda Prezesa Zarządu Targów Kielce przypadła spółce SPARTAQS z Katowic za Prometheus – niewidzialny dronoid z powłokami dyspersyjnymi.

Laureatami nagrody Defender zostali: Przedsiębiorstwo Badawczo-Produkcyjne Aviomet z Warszawy za radioteodolitowy system sondażowy atmosfery RSSA BAR; TELDAT z Bydgoszczy za System Wspomagania Dowodzenia C3IS Jaśmin; PCO z Warszawy za optoelektroniczny zestaw modernizacyjny do czołgu Leopard 2A4; Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych z Warszawy za system informatyczny wspierający zarządzanie bezpieczeństwem lotów w Służbie Ruchu Lotniczego SZ RP-TURAWA-MATS; ARPOL Narzędzia Profesjonalne z Osielska za wyposażenie kontenerowego warsztatu remontu uzbrojenia; Konsorcjum Wojskowa Akademia Techniczna, Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, MSP Marcin Szender z Warszawy za tarczę powietrzną TP-1 – system oceny strzelań do celów powietrznych; Konsorcjum Mesko i Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia za pocisk rakietowy M-21 Feniks HE; Konsorcjum Wojskowa Akademia Techniczna, Akademia Marynarki Wojennej, PIT-RADWAR i Zakłady Mechaniczne Tarnów za 35-mm okrętowy system uzbrojenia (OSU-35); Lubawa za lekki kombinezon odłamkoodporny-trudnopalny Szerszeń; Advanced Protection Systems za CTRL+SKY – wielosensorowy system detekcji i neutralizacji dronów.

Nagroda Komendanta Głównego Straży Granicznej Laur graniczny otrzymała wchodząca w skład Grupy WB, spółka Flytronic z Gliwic za system obserwacyjny FlyEye. Nagroda Komendanta Głównego Policji została przyznana spółce Lubawa za kamizelkę kamuflowaną MARS. Nagrodę Główną Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych za zwycięstwo w konkursie Najlepsza prezentacja – najlepsze stoisko otrzymał Inspektorat Sił Powietrznych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Dyplomem wyróżniono 1. Pomorską Brygadę Logistyczną z Bydgoszczy.

Nagroda Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej została przyznana Przedsiębiorstwu Sprzętu Ochronnego Maskpol za zintegrowany system przenoszenia uzbrojenia i wyposażenia Dromader.

Nagroda Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w kategorii szkolenie zdobyło Centrum Szkolenia Logistyki z Grudziądza za system szkolenia specjalistów służb technicznych pojazdu JELCZ 442.32, a w kategorii innowacyjność zdobyła ją 4. Regionalna Baza Logistyczna z Wrocławia za dostosowanie pojazdu Mercedes 250GD do wersji ZWD-Wolf PL. Wyróżnienia specjalne otrzymały: 3. Regionalna Baza Logistyczna z Krakowa za stanowisko do konserwacji wewnętrznej turbinowych silników lotniczych; 2. Regionalna Baza Logistyczna z Warszawy za stanowisko do sprawdzania szczelności masek MP5 i MP6; 1. Regionalna Baza Logistyczna z Wałcza za podstawę systemu wieżowego HIFIST z armatą 30 mm; 10. Brygada Logistyczna z Opola za stanowisko do ładowania butli przeciwpożarowych systemu Deugra do czołgu Leopard 2A4 i adaptację aparatowni diagnostyczno-remontowej ADR na podwoziu STAR 1466.

 

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MILMAG nr 06/2018

 

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X