Przejdź do serwisu tematycznego

Mactronic w Straży Granicznej

Testy latarek w WZD KOSG

Latarki to wyjątkowo przydatne narzędzie, zarówno w rękach użytkowników cywilnych, jak też funkcjonariuszy i żołnierzy. Zazwyczaj opinię na ich temat zwykli wyrażać głównie prywatni posiadacze. Polski producent przenośnych źródeł światła Mactronic konsultuje rozwój swoich konstrukcji z przedstawicielami obydwóch światów. Wrocławskie przedsiębiorstwo zaprosiło do testów latarek funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, prosząc o ocenę wyrobów okiem profesjonalisty.

W ręce funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Karpackiego Oddziału Straży Granicznej (WZD KOSG) trafiły cztery latarki z serii Tactical Line opracowanej przez Mactronic specjalnie dla służb mundurowych. Modele Defender 02 i Night Hunter 02 są konstrukcjami klasycznymi o cylindrycznym kształcie. Nomad 3 i M-Force to czołówki, latarki mocowane taśmami elastycznymi na czole użytkownika. Całość uzupełniał system do mocowania oświetlenia na uniwersalnych szynach montażowych Picatinny/MIL-STD-1913, spusty żelowe i adapter łączący Nomad 3 z hełmem.
Założenia prób przewidywały sprawdzenie budowy, parametrów, funkcji i ergonomii w trakcie treningów, działań pozorowanych, a po uzyskaniu pozytywnej opinii wstępnej również polowych. Funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań podjęli się zadania nie dając latarkom i akcesoriom Mactronic żadnej taryfy ulgowej.


Latarka Mactronic Defender 02 najlepiej współpracowała z pełnowymiarowy karabinkiem wz. 96C Beryl

Defender 02

Defender 02 to najbardziej stereotypowa w budowie latarka, jaką przekazano do testów. Cylindryczną konstrukcję można zasilać dwiema bateriami CR123A lub jednym akumulatorem litowo-jonowym 18650. W obu przypadkach nominalne napięcie wynosi 3,7 V i pozwala diodzie LED Cree XM-L U2 osiągnąć 915 lumenów.
Straż Graniczna otrzymała wersję wyposażoną w podstawowy dwufunkcyjny włącznik. Lekkie wciśnięcie przycisku umieszczonego na końcu tubusu uruchamia Defender 02 w trybie chwilowym: latarka będzie świecić do momentu gdy zdejmiemy palec z włącznika. Drugi tryb stały wymaga silnego wciśnięcia. Jego aktywację potwierdza wyraźne kliknięcie wbudowanego mechanizmu.
Producent ocenia maksymalny czas pracy na 100 minut dla ogniw wymiennych (2xCR123A) lub 125 minut przy zasilaniu z akumulatora o pojemności 3400 mAh (18650). Należy jednak pamiętać, że to wartości osiągnięte w warunkach laboratoryjnych. W terenie mogą ulec znacznemu skróceniu w wyniku zmiennych środowiskowych, głównie z powodu niskiej temperatury otoczenia.


Dodatkowy włącznik został wyposażony w zdalny przycisk żelowy. Spiralny przewód można zastąpić prostym występującym w dwóch długościach

Na broni

Latarka o masie 170 gramów jest niemal niewyczuwalna na broni, której masa wynosi około trzech kilogramów. Trwałość konstrukcji wykonanej z stopu aluminium, pokrytej anodowaną na czarno powłoką ochronną pozytywnie zaskoczyła mundurowych. W trakcie jednego z treningów strzeleckich płaszcz pocisku zrykoszetował od metalowej płyty i trafił w promiennik. Szkło osłaniające diodę pękło, ale się nie rozpadło. Latarka wciąż działa bez zarzutu mimo utraty szczelności, czekając na nowy element.
Defender 02 świetnie sprawuje się na karabinkach o pełnej długości. Użytkownicy mogli komfortowo obsługiwać latarkę dołączoną do bocznej szyny 5,56-mm karabinka automatycznego wz. 96C Beryl. Defender 02 był także wykorzystywany wraz z 9-mm pistoletem maszynowym H&K UMP9. W tym wypadku pewnym zastrzeżeniem jest długość latarki. Trzymając dłoń na przednim chwycie, do wygodnej obsługi włącznika brakuje 10-20 milimetrów. Aby sięgnąć kciukiem do przycisku trzeba nieznacznie zmienić położenie dłoni na chwycie. Największy problem pojawił się przy mocowaniu latarki z prawej strony łoża 5,56-mm subkarabinka wz. 96C Mini Beryl. Długi tubus kończył się wyłącznikiem tuż przed rękojeścią napinania, co utrudniało obsługę przycisku. Co gorsza, taka pozycja uniemożliwiła zastosowanie zakrętki z dodatkowym spustem żelowym, gdyż dochodziło do kolizji przewodu z przemieszczającym się podczas strzelania napinaczem.


Długość latarek Defender 02 i Night Hunter 02 sprawia, że na subkarabinku Mini Beryl włącznik znajduje się bardzo blisko rękojeści napinania


Gdyby latarkę przemieścić do przodu, to jej promiennik byłby narażony na działanie gazów wylotowych

Ocena

Funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań KOSG ocenili Mactronic Defender 02 pozytywnie. Dwa tryby pracy, wyzwalające maksimum mocy latarki w pełni zaspokoiły ich potrzeby. Z relacji wynika, że w trakcie działań nie ma potrzeby, ani nie ma czasu na zmianę natężenia światła. Defender 02 mocowano wyłącznie na szynie uniwersalnej broni głównej: karabinka lub pistoletu maszynowego. Zależnie od potrzeb, wykorzystywano ją w trybie stałym do przeczesywania terenu lub chwilowo do podświetlenia celów.
O ile dla użytkownika cywilnego czas pracy wynoszący od jednej do półtorej godziny to zdecydowanie za mało, funkcjonariusze uznali to za wartości całkowicie satysfakcjonujące. W trakcie działań latarka ani razu się nie wyładowała. Służby mundurowe nie mogą sobie pozwolić na oszczędność – każdą akcję rozpoczynają z w pełni naładowanym akumulatorem lub świeżym zestawem baterii.


Latarka po trafieniu rykoszetem wciąż działała. Mactronic przewidział taką sytuację. Szkło można wymienić wykręcając gwintowany pierścień dociskowy


Zbliżenie na szczelinę między dźwignią a włącznikiem latarki. Miejsca jest za mało na zakrętkę wyposażoną w zdalny przycisk żelowy

Night Hunter 02

Mactronic Night Hunter 02 to także klasyczna w formie latarka. Od Defender 02 odróżnia ją powiększony tubus promiennika z dużą, wypukłą soczewką. Budowa latarki, przez obrót głowicy umożliwia zmianę ogniskowej i tym samym regulację rozproszenia wiązki światła. Włącznik Night Hunter 02 wyposażono w mikroprocesorowy układ sterujący. Odpowiada on za zmianę trybów pracy przy pomocy lekkich wciśnięć włącznika. Silny nacisk uruchamia latarkę na wybranej nastawie. Do dyspozycji użytkownika są kolejno: 100% (915 lumenów), 40% (366 lm) i 2% (18 lm). Czas pracy to odpowiednio 90, 215 i 2700 minut.


Mocowanie na uniwersalnej szynie zostawia mały prześwit między latarką a bronią, W Defender 02 to nie problem, ale powiększona głowica Night Hunter 02 może zahaczyć o elementy broni

Na broni

Dostosowanie Night Hunter 02 do roli oświetlenia na broni polega na dołączeniu latarki do karabinka lub pistoletu maszynowego, a następnie wyborze odpowiedniego skupienia wiązki. W służbie nieco przeszkadzała zbyt duża średnica tubusu z promiennikiem. Niektóre montaże do latarek okazały się bowiem zbyt niskie. Głowica uniemożliwia poprawne zamocowanie Night Hunter 02 na broni. Okazało się także, że ze względu na wystające elementy latarki niezbyt dobrze sprawdza się na części konstrukcji strzeleckich. Co za tym idzie, bez odpowiedniego mocowania urządzenie nie zawsze świeci dokładnie tam gdzie celuje strzelec. Długość Night Hunter 02 jest zbliżona do Defender 02, dlatego pojawiły się podobne trudności przy mocowaniu do subkarabinka Mini-Beryl. Latarka najlepiej sprawdzała się przy montażu na Berylu i UMP9.


Funkcjonariusze rzadziej podpinali Night Hunter 02, ale wysoko cenili możliwość regulacji wiązki świetlnej. Na strzelnicy emiter o dużej średnicy jest bardziej narażony na rykoszety

Ocena

Funkcjonariusze WZD KOSG uznali Night Huntera 02 za najciekawszą i najbardziej dopracowaną konstrukcję spośród dostarczonych do prób. Latarkę testowali głównie jako osobne narzędzie i rzadziej w roli oświetlenia dołączonego do broni. Pogranicznicy bardzo pozytywnie ocenili możliwość zmiany ogniskowej. Przy pełnym rozproszeniu i maksymalnym natężeniu świetnie sprawdza się do celów poszukiwawczych. Po zmianie trybu na słabszy 40% można jej używać w budynkach.
Poprzedni Night Hunter został wyposażony w większą liczbę trybów pracy. Jednak odwrotnie niż w przypadku rynku cywilnego, pogranicznicy uznali ich zmniejszenie do trzech z dobre posunięcie. Znacząco upraszcza to obsługę, a w terenie nie ma potrzeby tak precyzyjnej regulacji mocy.
Przy pełnym zogniskowaniu kształt plamy świetlnej zmienia się z owalnego na kwadratowy, ale funkcjonariuszom w żadnym stopniu to nie przeszkadzało. Uznali tę cechę latarki za osobliwą, ale nie mającą wpływu na praktyczne zastosowanie. W podsumowaniu stwierdzili, że funkcja zoom byłaby mile widziana także w innych konstrukcjach.


Latarka Night Hunter 02 na pistolecie maszynowym H&K UMP9. Zaledwie centymetra brakuje, aby dało się latarkę wygodnie obsługiwać

Nomad 3

Latarka czołowa Nomad 3 trafiła do funkcjonariuszy WZD KGSG ze względu na dodany do zestawu, plastikowy adapter. Umożliwia on montaż urządzenia w nahełmowym gnieździe zestawu noktowizyjnego. Nie trzeba w tym przypadku korzystać z elastycznej obejmy. W przeciwieństwie do ciężkiej optoelektroniki 100-gramowa mała konstrukcja może być zawsze przypięta do hełmu balistycznego lub kasku ochronnego. Złącze pozwala na szybką i bezproblemową wymianę latarki, gdy zachodzi potrzeba użycia noktowizora.
Mactronic wyposażył Nomad 3 w dwie diody LED – główną i sygnalizacją – zasilane z trzech baterii AAA. Główny emiter XPL pozwala osiągnąć maksymalnie 340 lumenów. W zestawie z latarką producent dodaje cztery przesłony głównej diody: rozpraszającą, czerwoną, zieloną i niebieską. Dwie z nich można naraz zamocować w obudowie latarki. Druga dioda o średnicy 5 mm jest określana mianem sygnalizacyjnej. Może świecić światłem ciągłym przez 150 godzin i nadawać kodem Morse’a kod SOS przez 200 godzin. Dioda jest uruchamiana małym przyciskiem na górnej powierzchni korpusu. Ten sam włącznik służy też do zmiany trybu pracy.
Mocą modelu Nomad 3 zarządza wbudowany układ sterujący obsługiwany dużym przyciskiem na górnej powierzchni obudowy. Do dyspozycji są cztery tryby pracy: 100% (340 lm), 50% (170 lm), 10% (34 lm) i 2% (7 lm). Czas działania wynosi odpowiednio 40, 75, 130 i 250 godzin.


Funkcjonariusze chwalili czołówkę Nomad 3 za duży przycisk włącznika. Jest wyraźnie wyczuwalny nawet przez materiał grubej rękawicy

Ocena

Funkcjonariusze Straży Granicznej uznali latarkę Nomad 3 za najbardziej przydatną do wykonywanych przez nich zadań, ale równocześnie wymagającą najwięcej poprawek. W pierwszej kolejności modyfikacji powinna podlegać płyta mocująca. Po umieszczeniu latarki w gniazdach hełmów balistycznych wykorzystywanych przez pograniczników okazało się, że występuje duży, blisko dwumilimetrowy luz pionowy. Nomad 3 wyraźnie obija się przy nagłych ruchach głowy i jest szansa, że urządzenie wypadnie z gniazda. Funkcjonariusze doraźnie rozwiązali ten problem zapinając hak systemu noktowizyjnego w powstałej szczelinie.
Funkcjonariusze zwracali uwagę na tryby działania Nomad 3. Zastosowany w tym modelu układ sterujący utrudnia natychmiastowe włącznie i wyłącznie latarki, wymusza przeklikanie przez wszystkie nastawy, zanim będzie to możliwe. Według użytkowników lepszym rozwiązaniem byłyby osobne przełączniki: pierwszy pozwalałby uruchomić latarkę, drugi służyłby do zmiany trybów pracy.
Mieszane uczucia pograniczników budził też zapadkowy system pochylania latarki. Chociaż podczas prób sprawdzał się i nie zawiódł ani razu, to jego konstrukcja wydawała się funkcjonariuszom zbyt delikatna, aby jej w pełni zaufać. Niemniej jednak, przez cały czas testów system pochylania działał poprawnie.
Tak samo ambiwalentne uczucia dotyczyły przesłon. Rozpraszacz jest bardzo przydatny, ale latarki niemal nie używa się bez niego. Funkcjonariusze postulowali zamocowanie go na stałe. Kolorowe szkła używane są bardzo rzadko i w szczególnych okolicznościach. Co gorsza, dźwignie zmiany przysłon są tak małe, że obsługa ich dłonią w rękawicy jest praktycznie niemożliwa. Odpowiednią funkcję należy z rozwagą wybrać przed akcją, bo w trakcie działań nie będzie czasu na poprawki.
Podsumowując, moc emitera i dostępne tryby okazały się perfekcyjnie dobrane do penetrowania pomieszczeń i do działań w terenie. Duży przycisk włącznika jest wyraźnie wyczuwalny i łatwy w obsłudze dłonią w rękawicy. Latarkę można pochylić w zakresie 90 stopni od poziomu, zależnie od potrzeb. Długi czas pracy pozwolił mundurowym zaprzyjaźnić się z Nomad 3 i chętnie wykorzystywali ją przy każdej okazji. Najlepszą oceną może być opinia jednego z użytkowników z Wydziału Zabezpieczenia Działań: Jeśli ją poprawią, to będzie latarka idealna.


Zielona przesłona głównej diody latarki Nomad 3. Dźwignie umożliwiające zmianę są tak małe, że w praktyce czynność ta wymaga zdjęcia latarki z hełmu


Nomad 3 o masie 101 g stał się stałym dodatkiem do hełmu funkcjonariuszy WZD KOSG. Dobrze widoczny duży włącznik diody głównej i mniejszy do diody sygnalizacyjnej

M-Force

Ostatnią latarką dostarczoną do testów do Straży Granicznej był mały model czołowy M-Force. Dioda LED Cree XP-C zasilana jedną baterią AA osiąga 100 lumenów mocy maksymalnej. Aluminiowy korpus w kształcie litery T podtrzymują dwa elastyczne pierścienie połączone z płytą czołową. Takie rozwiązanie umożliwia płynną regulację pochylenia promiennika w zakresie 180 stopni. Na głowie użytkownika latarkę podtrzymują dwie taśmy elastyczne: obwodowa i poprzeczna, biegnąca od czoła do potylicy. Latarkę wyposażono w sterownik ze zmiennymi trybami obsługiwany włącznikiem. Dostępne są trzy nastawy: 100% (z czasem pracy 60 minut), 50% (działanie przez 150 minut) i 20% (nominalny czas użytkowania 330 minut).


Specjalna płytka montażowa umożliwia szybkie wypięcie latarki z gniazda noktowizora. Na zdjęciu dioda częściowo przesłonięta nakładką rozpraszającą

Ocena

M-Force nie przypadła do gustu funkcjonariuszom WZD KOSG. Pozbawiona regulacji wiązka światła była zbyt skupiona. Nawet przy maksymalnej nastawie 100% okazała się za słaba by zaspokoić potrzeby pograniczników. Taśm elastycznych nie wyposażono w antypoślizgowe aplikacje, co zaowocowało bardzo słabą przyczepnością na hełmie. Użytkownicy bardzo pozytywnie oceniali natomiast płynną regulację pochylenia. Uznano to za trwałe i dobrze działające rozwiązanie.
Być może potrzeby funkcjonariuszy Straży Granicznej lepiej spełniałyby większe modele M-Force 630 lub M-Force XTR. To latarki podobnej konstrukcji, które jednak charakteryzują się większą mocą, odpowiednio 630 i 1020 lumenów.\


Płytka mocująca latarkę. Źle dobrano jej rozmiar, co prowadzi do powstania wyraźnego luzu w nahełmowym gnieździe montażowym

Chwyt do broni

Poza samymi źródłami światła testowano też istotne akcesorium, czyli montaż latarek umożliwiający ich dołączenie do uniwersalnej szyny na broni. Autorskie rozwiązanie Mactronic składa się z dwóch ramion, śruby i zamocowanej na niej mimośrodowej dźwigni. Projektowano je z myślą o latarkach z serii Tactical: Defender, UV Explorer, Night Hunter, Pro Police i T3-I.
Zwrócono uwagę, że ramię odpowiada jednocześnie za docisk montażu do szyny i zamocowanie korpusu latarki. Zwolnienie dźwigni uwalnia wszystkie składowe elementy, co czasem kończy się upuszczeniem latarki lub montażu. Nie jest to jednak wada, bowiem latarka dołączona do broni bardzo rzadko opuszcza przypisane jej miejsce. Co więcej, gdy już konieczny jest demontaż nie trzeba poświęcać dodatkowego czasu na odpięcie urządzenia od uchwytu. Przenosząc latarkę między platformami za każdym razem można skorygować jej położenie. Z drugiej strony proces mocowania w pełni angażuje uwagę użytkownika, jest skomplikowany i wymaga treningu.
Straż Graniczna nie miała większych zastrzeżeń do testowanej konstrukcji. Okazała się wytrzymała, pozwalała też na pewne i stabilne połączenie między latarką a bronią. Jedyne co oceniono krytycznie, to odklejające się gumowe wkładki ramion podtrzymujących tubus latarki.
Pogranicznicy postulowali, aby montaż nie występował jedynie w odmianie prostej – z zamocowanym urządzeniem w osi poziomej względem szyny montażowej. Chętnie zapoznaliby się także z modelem, w którym latarka mogłaby zostać dołączona powyżej lub poniżej szyny. Rozwiązało by to część problemów wynikających z długości całkowitej modeli Defender 02 i Night Hunter 02 i ich mocowania do subkarabinka wz. 96C.


Funkcjonariusze umieją sobie radzić. Szczelina płytki została skasowana hakiem elastycznego przewodu wchodzącego w skład systemu noktowizyjnego. Jest to jednak rozwiązanie doraźne

Podsumowanie

Wnioski końcowe, wysunięte po kilku miesiącach intensywnej eksploatacji okazały się ciekawe. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na zupełnie inne cechy produktów Mactronic, niż użytkownicy cywilni. Trwałość była ważna, ale nie grała pierwszych skrzypiec. Mniejsza liczba trybów okazała się zaletą. Prostota i intuicyjność obsługi były dla mundurowych kluczowe. Funkcję zmiennej ogniskowej oceniono zaskakująco wysoko, a czas pracy zepchnięto daleko poza drugi plan.


Mała latarka M-Force jest za słaba i nie dość dobrze trzyma się na hełmie by stać się elementem wyposażenia. Jednak doceniono jej przemyślaną konstrukcję i wykorzystywano do innych zadań

 

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MILMAG 05/2018

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Produkcja Watchkeeper X w Rumunii

Brytyjska spółka joint venture U-TacS podpisała umowę z rumuńską Aerostar w sprawie możliwości uruchomienia produkcji bojowo-rozpoznawczych bezzałogowców Watchkeeper X w Rumunii.

Próby udźwigu SB>1 Defiant

Spółki Sikorsky Aircraft i Boeing przeprowadziły pierwsze próby podnoszenia ładunku na zewnętrznym haku podkadłubowym demonstratora technologii SB>1 Defiant w ramach programu FLRAA.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X