Tematyka II wojny światowej – powszechne „drzwi” do pasji do broni?
II wojna światowa to chyba najszerzej przedstawiany w świecie kina i telewizji nowoczesny konflikt. Niezliczone filmy różnej klasy, seriale, telewizyjne serie, dokumenty i paradokumenty. Przerzucając programy telewizyjne istnieje wysoka szansa, że zaraz trafi się na jakiś puszczany od 20 (o ile nie dłużej) lat film czy kolejny dokument. Nic więc dziwnego, że dla wielu osób media te stanowiły „drzwi” do zainteresowania się bronią palną.
Nie sposób nie wspomnieć tu o „Szeregowcu Ryanie”, „Wrogu u bram”, „Kompanii Braci” czy starszych klasykach pokroju „O jeden most za daleko”. No i wisienka na torcie – „Czterej pancerni i pies”. Jednakże wielu młodych pasjonatów zetknęło się z II wojną światową za pomocą innego medium, jakim są gry komputerowe. Doskonałym przykładem jest seria Medal of Honor, z częścią Allied Assault na czele. W niej miało się okazję nie tylko zobaczyć sprzęt w akcji, ale również samemu go używać. Za pomocą jednego przycisku można było opróżnić magazynek z Thompsona. Nie lada frajda.
Dla jednych była to przejściowa zabawa. Inni z kolei zaczęli zadawać sobie pytania pokroju „Dlaczego to strzela szybciej, a to wolniej?”, „Dlaczego ci mieli taką broń, a drudzy taką?”, „Dlaczego tu jest metal, a tam drewno?”. Odpowiedzi zaczęto szukać u rodziców, potem w pierwszych encyklopediach, Internecie… reszta to już historia.
No właśnie – historia. Konstrukcje przedstawiane w wymienionych mediach mają już w niektórych przypadkach dobre 100 lat od czasu wprowadzenia. I nie oznacza to, że znaleźć je można tylko w muzeach. Cała ich masa czeka na nowego właściciela w sklepach z bronią używaną pokroju Atena Gun z Krakowa. W cenie Glocka nabyć można legendarny czterotakt, który stanowi dosłowny kawałek historii. Zmęczona oksyda, wiekowe drewno, rysy, wgłębienia – znaki użytkowania w polu, być może nawet podczas najcięższych walk tej wojny. I co najlepsze, ten kawałek historii jest najczęściej jak najbardziej funkcjonalny. Nie musi być wyłącznie ozdobą w szafie i tematem do kawy. Można wziąć go na strzelnicę, załadować starą amunicją z jeszcze wystającą kryzą, przewachlować dotarty już dawno zamek i prawdziwie poczuć ciężar historii na własnym barku.
W piątej części cyklu o ofercie Atena Gun przyjrzymy się drugowojennym konstrukcjom, które niejeden gracz miał okazję używać w grach takich serii jak Medal of Honor, Call of Duty czy Brothers in Arms.
P08, czyli Luger, czyli Parabellum
Prawdopodobnie najszerzej rozpoznawalny pistolet z okresu II wojny światowej – choć opracowany o wiele wcześniej. Legendarne trofeum głęboko zakorzenione w polskiej świadomości. Choć wiele konstrukcji z II wś można zdobyć za relatywnie niewielkie pieniądze, nie ma co nastawiać się na to w przypadku P08. Jest to wysoce pożądana broń kolekcjonerska.
Na stronie Atena Gun widnieje kilka sztuk. Jeden z nich to zgodny numerycznie model z lufą w stanie „lustro” w cenie 15 500 zł.
Zdjęcia: Atena Gun
P38 – w cieniu Lugera, ale z większym dziedzictwem rozwiązań
P38 to mniej „ekskluzywny”, ale z praktycznego punktu widzenia ciekawszy pistolet. Mechanizm podwójnego działania czynił ten pistolet bezpieczniejszym. Bardzo udany magazynek. Krótki odrzut lufy i rygiel wachliwy. Rozwiązania te były kopiowane lub stanowiły źródło inspiracji dla wielu powojennych konstrukcji.
W Atena Gun znaleźć można niejeden pistolet P38, a ich ceny są o wiele niższe w porównaniu do P08. Egzemplarz z 1944 roku prezentowany jest w cenie 5 700 zł.
High Standard, czyli sprzęt do cichej roboty
Dość niszowym pistoletem z okresu II wś jest High Standard HDM – integralnie wytłumiony, zasilany amunicją .22LR. Była to broń do tych mniej spektakularnych operacji, podczas których to liczono przede wszystkim na jak najmniejsze ryzyko wykrycia. Choć w Atena Gun nie jest dostępny oryginalny HDM, tak dostępne są sportowe pistolety pokroju Supermatic Citation Model, który widnieje w cenie 2 300 zł.
Beretta Model 1934 – zapomniany pistolet II wś?
Beretta Model 1934 to mniej znana, ale jak podają źródła, swojego czasu lubiana konstrukcja. Kompaktowy pistolet zasilany amunicją 9 mm Short (.380 ACP) działał na zasadzie wykorzystania energii odrzutu na zamek swobodny i był przepisową bronią boczną włoskiej armii podczas wojny.
W Atena Gun widnieje egzemplarz już powojennej produkcji z 1965 r. w cenie 1 350 zł. Długi czas produkcji, sięgający daleko poza kapitulację państw Osi, wskazuje na znaczenie tego pistoletu na rynku.
Enfield No. 2 Mk I* – brytyjczycy jak zwykle po swojemu
Po I wojnie światowej, większość europejskich armii postanowiła „przesiąść się” z rewolwerów na pistolety samopowtarzalne. Brytyjczycy zastosowali jednak konserwatywne podejście i postanowili opracować nowy rewolwer. Wynikiem prac był Enfield No. 2, w którego konstrukcji inspirowano się rozwiązaniami Webleya. Pomimo burzliwego okresu Wielkiego Kryzysu, rewolwer udało się wprowadzić od służby jeszcze przed II wojną światową. Wariant Enfield No. 2 MK I* cechuje się charakterystycznym kurkiem bez języka – usunięto go przez skargi czołgistów, których rewolwery zahaczały o elementy pojazdów. Kolejną zmianą było zamienienie mechanizmu SA/DA na DAO.
Enfield No. 2 MK I* to istotna część historii brytyjskiej broni bocznej – służył aż do czasu wprowadzenia L9A1 (Browning HP) w 1957 roku. Egzemplarz z 1940 r. dostępny jest za jedyne 1 350 zł.
Nagant wz. 1895 – rewolwer o wyjątkowej konstrukcji
Nagant wz. 1895 to doskonale znana w Polsce broń. Jego licencyjna wersja produkowana była w latach międzywojennych pod oznaczeniem wz. NG 30. Amunicja o pocisku całkowicie schowanym w łusce oraz specjalny system gazoszczelny wyróżniały go na tle innych masowo produkowanych rewolwerów wojskowych.
Egzemplarz z 1941 roku widnieje na stronie Atena Gun w cenie 3 500 zł.
PPsz-41 – peem, którego nie trzeba przedstawiać
Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny pistolet maszynowy w Polsce. Słynna „Pepesza”, która wystąpiła w wielu odcinkach serialu o czterech czołgistach i ich czworonożnym towarzyszu. Charakterystyczna drewniana kolba, bębnowy magazynek oraz ażurowana osłona lufy. Tej sylwetki nie można pomylić z niczym innym.
Egzemplarz z 1943 roku widnieje w cenie 3 000 zł.
Carcano – włoski czterotakt
Karabiny Carcano były podstawowym uzbrojeniem włoskiej piechoty. Użytkowane były w podstawowej, karabinowej wersji M91 oraz późniejszych wersjach karabinkowych, jak M38. Konstrukcyjnie, karabin jest połączeniem zamka wzorowanego na rozwiązaniach Mausera z charakterystycznymi dla projektów Mannlichera ładownikami, które usuwane były z karabinu automatycznie po wprowadzeniu ostatniego naboju do komory nabojowej.
Na stronie Atena Gun znaleźć można podstawowy model M91 w cenie 1 590 zł.
Mosin Nagant – nieśmiertelny czterotakt
Karabiny rodziny Mosin Nagant uznać można z przymrużeniem oka za odpowiedniki Kałasznikowa w świecie karabinów czterotaktowych. Może nie najlepsze i nie najbardziej wyrafinowane, ale działające i powszechne. Tak powszechne, że wciąż spotykane podczas trwających konfliktów.
Za najbardziej ikoniczne wystąpienie Mosina w mediach uznać można rolę w filmie „Wróg u bram”. Tak się składa, że na stronie Atena Gun znaleźć można karabin 1891/30 węgierskiej produkcji, wyposażony lunetę PU z 1942 roku, oferowany w cenie 8 700 zł. Wysoce interesująca pozycja dla entuzjastów drugowojennych karabinów snajperskich i wyborowych.
Prawie 9 tysięcy złotych to niemało. Jeśli ktoś pragnie posiąść Mosina i nie zależy mu na snajperskim wariancie z lunetą, na stronie znajdują się także wersje podstawowe, karabinkowe a także fińskiej produkcji – w zdecydowanie niższej cenie. Przykład? Model 91/24, rok produkcji 1933, zakłady w Iżewsku – 2 850 zł.
Mauser – projekt, który wygrywa od ponad stulecia
System Mausera z 1898 roku uznać można za najbardziej udane ze wszystkich wojennych i niewojennych rozwiązań. Dlaczego? Gdyż jest to najszerzej kopiowane rozwiązanie. Mało tego – system oferowany jest w niemalże niezmienionej formie po dziś dzień w wysokiej klasy broni myśliwskiej. Wiele konstrukcji czerpie z niego inspirację lub wprost zapożycza poszczególne rozwiązania, jak np. długi, mocny wyciąg zapewniający kontrolowane wprowadzanie naboju do komory.
Na stronie sklepu znaleźć można niejednego Mausera, w tym wersje licencyjne. Oczywiście ze względu na tematykę artykułu, przyjrzymy się bliżej niemieckim karabinom z okresu drugiej wojny. Wśród nich znaleźć można perełki. Jedną z nich jest karabin wyposażony w krótką lunetę ZF41, poszukiwaną przez kolekcjonerów. Dostępny w cenie 14 500 zł.
Podobnie jak w przypadku Mosina, dostępne są także mniej unikatowe pozycje w ofercie. Jedną z nich jest zgodny numerycznie karabin z fabryki Mauser-Werke AG w Oberndorfie nad Neckarem, dostępny w cenie 5 450 zł.
Lee-Enfield – karabin Commonwealthu
Lee-Enfield produkowany był w wielu wersjach. Karabiny dotarły wszędzie tam, gdzie sięgały chcące coraz więcej ręce Wspólnoty Narodów. Opisywanie każdego wariantu, nawet pokrótce, wymagałoby zapewne oddzielnego artykułu. Jako ciekawostkę historyczną wspomnę o gładkolufowych, hinduskich karabinach. Tak, zgadza się – istniały gładkolufowe karabiny Lee Enfield. Po uzyskaniu przez Indie niepodległości w 1947 roku, zauważono zapotrzebowanie na prostą broń dla jednostek policyjnych, straży więziennej i innych służb. Produkowane w Ishapore karabiny Lee-Enfield, zużyte przez dekady użytkowania, zmodyfikowano, przystosowując je do amunicji .410. Była to w zasadzie łuska .303 bez zwężonej szyjki, wyposażona w pocisk większego kalibru. Lufę rozwiercono i uczyniono gładką, magazynek wewnętrzny zastąpiono wkładką, czyniąc z nich broń jednostrzałową.
Wracając jednak do II wojny światowej i sklepu Atena. Na jego stronie znaleźć można wersje No. 4 Mk II, czyli najpóźniejsze, brytyjskie Lee-Enfieldy. Wersja ta od razu przewodzi na myśl kamuflowane kurtki smock i czerwone berety spod Arnhem. Najtańszy No. 4 widnieje za 4 550 zł.
Drugowojenna broń nie tylko na ekranie komputera
Jak widać, to nie tak, że widziana w poczciwym Medal of Honor, Call of Duty czy Brothers in Arms broń dostępna jest jedynie jako eksponat w muzeum. Jest w zasadzie na wyciągnięcie ręki, dostępna w wielu sklepach z bronią używaną, często za nieduże (relatywnie) pieniądze. Fakt, są wśród niej pożądane przez kolekcjonerów egzemplarze w adekwatnie wyższych cenach, czy zużyte egzemplarze z wżerami w lufie.
Nie mniej jednak wśród ofert znajduje się wiele pozycji, które choć nadgryzione zębem czasu, czekają na kolejnego użytkownika, który usunie z nich stary smar i ponownie da posmakować ołowiu w mosiężnej otulinie. Zakup i strzelanie to jedno. Druga sprawa to wieczory poświęcone na badanie nabytego egzemplarza. Zgodność numerów seryjnych, data produkcji, gdzie karabin trafił, przez kogo był użytkowany… Niekiedy doszukać się można bardzo interesujących informacji.
Z bronią historyczną wiąże się także elaboracja – bywa tak, że dany typ amunicji jest trudno dostępny albo po prostu niedostępny. Wtedy wkracza elaboracja i wszystko, co z nią związane. Tworzenie nowych łusek na bazie tych od innego naboju za pomocą specjalnych matryc, dobór prochu, spłonek, pocisku. Wręcz drugie hobby do odkrycia. A informacji na ten temat sporo, zarówno w polskim, jak i anglojęzycznym Internecie.
Na broń historyczną patrzeć można na więcej niż jeden sposób. Dla jednego to mało warte, zużyte starocie, dla innych z kolei obiekty sentymentalne i marzenia. Nieważne, jak na nią się patrzy. Tak czy inaczej, dostępna jest od ręki dla posiadaczy pozwolenia na broń. Nie pozostaje nic innego, jak udać się do sklepu i wybrać wymarzony egzemplarz. Bo strzelectwo to nie tylko sport i wyniki – to także nostalgia i kolekcjonerstwo.
Kraków (+48) 881 742 882
Warszawa (+48) 792 104 025
ajsco@interia.pl
Współpraca reklamowa
