W czwartek, 1 października 2026, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w mediach społecznościowych o pierwszym wykorzystaniu w działaniach bojowych przeciwko Rosji nowego taktycznego rakietowego pocisku balistycznego FP-7, opracowanego przez spółkę Fire Point.
Ukrainian tactical ballistic missile. FP-7. First combat use. Thank you for the result. Next up: production. Glory to Ukraine! pic.twitter.com/IxdjVg51c1
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) October 1, 2026
Nie są znane szczegóły miejsca startu ani celu ataku rakietowego. Kilka godzin przed deklaracją prezydenta, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy informował o celach ataków w nocy z 30 września na 1 października. Być może jeden z nich został zaatakowany właśnie za pomocą FP-7.
- W rejonie Doniecka trafiono obiekt wykorzystywany do przechowywania, przygotowania i startu uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych.
- W rejonie Pokrowska (obwód doniecki) trafiono punkt dowodzenia rosyjskimi bezzałogowcami.
- W rejonie Wierchniokamianki (obwód ługański) trafiono w skład broni rakietowej i artyleryjskiej.
- W rejonie Tymosziwki (obwód zaporoski) trafiono miejsce koncentracji uzbrojenia i sprzętu wojskowego rosyjskich jednostek.
- Potwierdzono także całkowite zniszczenie magazynów bezzałogowców jednostki „Rubikon” w rejonie Wołnowachy (obwód doniecki), do którego doszło 23 września 2026 roku.
Makieta pocisku FP-7 zaprezentowana podczas XXXIV MSPO w Kielcach / Zdjęcie: Hyunmin Park, MILMAG
FP-7 to taktyczny pocisk balistyczny o zasięgu operacyjnym do 200 km (według późniejszych deklaracji 300 km), prędkości maksymalnej wynoszącej około 1500 m/s oraz głowicy bojowej o masie około 150 kg. Pocisk może pozostawać w locie do 250 sekund i osiąga szacowaną celność (CEP) na poziomie około 14 m przy odpalaniu z platformy naziemnej.
Po raz pierwszy przetestowany 28 lutego 2026, bazuje na konstrukcji radzieckiego pocisku przechwytującego 48N6, stosowanego w systemie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400 Triumf, lecz jego konstrukcja została uproszczona. Wykorzystuje on metodę gorącego startu, w której silnik na paliwo stałe uruchamia się bezpośrednio w wyrzutni, a pocisk porusza się wzdłuż nachylonej szyny prowadzącej, zamiast startować pionowo.
Choć konstrukcja wywodzi się z czasów radzieckich, płatowiec wykonano z włókna węglowego i wyposażono w nowoczesną elektronikę. Zastosowanie paliwa stałego produkcji ukraińskiej oraz metody gorącego startu może umożliwić szybsze użycie bojowe i lepsze maskowanie.
Szacuje się, że koszt pocisku FP-7 stanowi połowę ceny amerykańskiego pocisku balistycznego MGM-140 ATACMS przy większej głowicy bojowej. Według producenta wyrzutnie mogą być maskowane tak, by przypominały zwykłe ciężarówki.
Do czasu debiutu bojowego przeprowadzono przynajmniej 15 prób. Podczas XXXIV MSPO w Kielcach, gdzie zaprezentowano makiety pocisków, dyrektor wykonawcza Fire Point, Iryna Terech, informowała, że debiut bojowy FP-7 to kwestia tygodni, a nie miesięcy.
Spółka pracuje obecnie nad pociskiem przechwytującym FP-7.x na bazie FP-7 w ramach paneuropejskiego projektu systemu przeciwrakietowego Freyja w ramach Koalicji Antybalistycznej 10 państw (do której ostatnio dołączyła Polska), a także kończy prace nad operacyjnym pociskiem balistycznym FP-9 o deklarowanym zasięgu 855 km (są niepotwierdzone informacje o nieudanym ataku balistycznym na Moskwę z 30 czerwca).
⚡️⚡️Total destruction of Rubikon UAV storage facility confirmed. Rocket and artillery weapons depot hit
On 30th September and during the night of 1st October 2026, units of the Defence Forces of Ukraine struck a number of important military targets of the russian occupiers.
In… pic.twitter.com/q4mOleTHx4
— Генеральний штаб ЗСУ (@GeneralStaffUA) October 1, 2026
