Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO 2026 w Targach Kielce, ukraińska spółka Fire Point po raz pierwszy zaprezentowała makiety pocisku manewrującego FP-5 Flamingo oraz balistycznych FP-7 i FP-9.
FP-5 Flamingo
Ujawniony po raz pierwszy publicznie 17 sierpnia 2025 pocisk został zaprojektowany przez prywatną spółkę Milanion Group Ltd, zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii i jest produkowany seryjnie przez ukraińską spółkę Fire Point z Kijowa. Siły Zbrojne Ukrainy używają tego systemu, określanego przez producenta jako hybrydę bezzałogowca bojowego i pocisku manewrującego, do atakowania strategicznych celów na rosyjskim zapleczu.
Zdjęcie główne: Paweł Ścibiorek; zdjęcia w galerii: Hyunmin Park, MILMAG
Milanion Group Ltd prezentowała makietę pocisku po raz pierwszy zaprezentowany na Międzynarodowej Wystawie i Konferencji Obronnej IDEX 2025 w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w lutym ub. r.
Pocisk ma stałe skrzydła z silnikiem umieszczonym w górnej części kadłuba, ma 14 m długości, 7 m rozpiętości skrzydeł, masę startową 6000 kg, z czego 1150 kg to masa głowicy bojowej, a deklarowany zasięg maksymalny to 3000 km, choć nie został jeszcze potwierdzony w boju – jak dotąd największy pokonany dystans podczas ataków na cele w Rosji wyniósł ponad 1500 km.
Napęd marszowy stanowi silnik turbowentylatorowy Iwczenko-Progress AL-25TL, który zapewnia pułap lotu wynoszący od 20 m do 10 000 m, maksymalny czas lotu wynoszący 4 godziny, prędkość przelotowa 650-700 km/h i prędkość maksymalna 950 km/h. Przygotowanie do startu z platformy naziemnej przy wspomaganiu rakietowym na paliwo stałe zajmuje 20 minut. System naprowadzania składa się z układu GPS GNSS/GŁONASS odpornym na zakłócenia elektromagnetyczne wraz z naprowadzaniem zliczeniowym. Celność ma wynosić 14 m.
Ukraina miała ambitne plany produkcji z początkowych 30 do 210 pocisków miesięcznie, z pomocą duńską (zakład produkcji paliwa stałego do boostera FPRT w Vojens w Jutlandii, co ogłoszono 3 września ub. r.), ale 15 lutego br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że w rosyjskim ataku została zniszczona istniejąca linia produkcyjna. Obecne zdolności produkcyjne są niejawne z oczywistych względów.
Ukraina użyła pocisków Flamingo w działaniach bojowych w 12 atakach, podczas których wystrzelono mniej niż 30 pocisków, ale szacunki mogą być zaniżone. Ostatni atak z ich użyciem miał miejsce 15 sierpnia w Samarze, gdzie zaatakowano przedsiębiorstwa Awiakor i Progriess.
FP-7 i FP-9
Spółka Fire Point zaprezentowała również makiety rakietowych pocisków balistycznych: taktycznego FP-7 oraz operacyjnego FP-9 (odpowiednio mniejszy i większy na zamieszczonych poniżej fotografiach).
Zdjęcia: Hyunmin Park, MILMAG
FP-7 to taktyczny pocisk balistyczny o zasięgu operacyjnym do 200 km (według późniejszych deklaracji 300 km), prędkości maksymalnej wynoszącej około 1500 m/s oraz głowicy bojowej o masie około 150 kg. Pocisk może pozostawać w locie do 250 sekund i osiąga szacowaną celność (CEP) na poziomie około 14 m przy odpalaniu z platformy naziemnej.
Po raz pierwszy przetestowany 28 lutego 2026, bazuje na konstrukcji radzieckiego pocisku przechwytującego 48N6, stosowanego w systemie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400 Triumf, lecz jego konstrukcja została uproszczona. Wykorzystuje on metodę gorącego startu, w której silnik na paliwo stałe uruchamia się bezpośrednio w wyrzutni, a pocisk porusza się wzdłuż nachylonej szyny prowadzącej, zamiast startować pionowo.
Choć konstrukcja wywodzi się z czasów radzieckich, płatowiec wykonano z włókna węglowego i wyposażono w nowoczesną elektronikę. Zastosowanie paliwa stałego produkcji ukraińskiej oraz metody gorącego startu może umożliwić szybsze użycie bojowe i lepsze maskowanie.
Szacuje się, że koszt pocisku FP-7 stanowi połowę ceny amerykańskiego pocisku balistycznego MGM-140 ATACMS przy większej głowicy bojowej. Według producenta wyrzutnie mogą być maskowane tak, by przypominały zwykłe ciężarówki.
Spółka pracuje obecnie nad pociskiem przechwytującym FP-7.x w ramach paneuropejskiego projektu systemu przeciwrakietowego Freyja w ramach Koalicji Antybalistycznej 10 państw (udziałem zainteresowana jest Polska).
FP-9 to operacyjny pocisk balistyczny o deklarowanym zasięgu 855 km. Jeszcze nie został oficjalnie ukończony, w czerwcu miał zostać przeprowadzony test silnika marszowego pocisku FP-9, a w dalszej kolejności test bojowy na terytorium Rosji. Jednakże istnieją przesłanki, że mógł wziąć udział w nieudanym ataku balistycznym na Moskwę z 30 czerwca.
Pocisk ma pozwolić na zaatakowanie rosyjskiej stolicy z terytorium Ukrainy, przenosząc konwencjonalną głowicę bojową o masie 800 kg. Ma poruszać się z prędkością do 2000 m/s (Ma7) na pułapie do 70 km. Czas pracy silnika marszowego ma wynosić 520 sekund. Celność pocisku określa się na 20 m.
Pocisk ma być wystrzeliwany z platformy naziemnej, co zapewni wysoką elastyczność strategiczną, mobilność oraz możliwość dostosowania systemu do różnych scenariuszy operacyjnych i wymagań misji.
FP-9 został zaprojektowany do zastosowań operacyjno-strategicznych, spełniając współczesne wymagania dotyczące zasięgu, niezawodności i skuteczności. Architektura systemu umożliwia integrację z istniejącymi systemami dowodzenia, kontroli i rozpoznania, a także umożliwia przyszłe modernizacje.











