Plano Pro-Max: rodzina kufrów
Opisywana w niniejszym tekście waliza na spory karabin z optyką to nie jedyny produkt firmy Plano pełniący podobne funkcje. W ramach całej serii znajdziemy kilka różniących się od siebie rozmiarem i przeznaczeniem (rodzajem przenoszonej broni) skrzyń wykonanych według tego samego zamysłu i z identycznych materiałów, przy zastosowaniu tych samych technologii.
W związku z tak wieloma podobieństwami produktów w serii, nie ma potrzeby szczegółowego opisywania każdego z osobna. Dość zaznaczyć, że kufry Pro-Max produkowane są w dwóch długościach, 35 i 53 cali – co odpowiada odpowiednio około 915 i 1 350 mm. Modele w serii różnią się również szerokością, przez co pozwalają na transport jednej lub dwóch sztuk broni z optyką lub bez.
Recenzja dotyczy modelu o numerze katalogowym 1511, cechującego się wymiarami zewnętrznymi 136 x 9,5 x 33 cm oraz wewnętrznymi 132 x 8,2 x 26 cm.
Kufer, który trafił w nasze ręce jest z tych, hmm, większych. Mimo wszystko, osoby nawet niewielkiej nie udało się w całości zapakować. / Zdjęcia: Bartosz Szymonik, MILMAG
Cechy wspólne serii Pro-Max
Wszystkie skrzynie na broń serii wykonano z tego samego czarnego polimeru, przetłaczanego w sposób, który zapewnia sztywność produktu jak i odporność na zgniatanie. To ostatnie gwarantowane jest, jak twierdzi producent, technologią PillarLock, czyli umiejscowionymi w odpowiednich miejscach kufra filarami wspierającymi sztywność konstrukcji.
Cztery klamry w jakie wyposażono kufer są wystarczające.
Materiał zachowuje jednak w pewnym stopniu elastyczność, co – paradoksalnie – zwiększa jego odporność na uderzenia i powstające w ich wyniku pęknięcia. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że intensywne użytkowanie prowadzi do powstawania zarysowań. Są one jednak nie do uniknięcia nie tylko na kufrach z tworzywa, ale nawet na aluminiowych. Trudno więc traktować to jako wadę, a raczej jako naturalną konsekwencję użytkowania produktu i efekt jego starzenia.
Wokół całej walizy, na powierzchni styku obu jej połówek zastosowano uszczelkę o przekroju okrągłym (o-ring) zapewniającą wodo- i pyłoszczelność. Trudno jednak znaleźć klasę IP (ingress protection) skrzyń Plano. Trzeba więc w tej kwestii opierać się jedynie na zapewnieniach producenta i własnych doświadczeniach.
Ze swojej strony mogę stwierdzić, że pewien jestem odporności (zamkniętej!) skrzyni na deszcz oraz normalne, „strzelnicowe” zapylenie.
Przy uchwycie zlokalizowano oczka do przewleczenia kłódki bądź linki stalówki – może w pewien sposób zabezpieczyć to przechowywaną broń. Nie jest to jednak pewne zabezpieczenie – mimo wszystko Pro-Maxa wykonano z tworzywa sztucznego.
Wnętrze kufra wypełniono standardową pianką tłoczoną w stożki (lub inaczej: w fale), co zabezpiecza transportowaną broń przez poruszaniem się wewnątrz oraz przed uderzeniami o przechowywane wraz z nią akcesoria, takie jak magazynki, pudełka z amunicją, lunety obserwacyjne czy inne…
Zabezpieczenie przed zgnieceniem kufra. W kilku miejscach zastosowano filarki zwiększające sztywność pokrowca – tzw. technologia PillarLock.
Zwiększeniu bezpieczeństwa przechowywanej w skrzyniach Pro-Max broni służyć ma możliwość zapięcia ich kłódkami przez specjalne otwory. Pozostaje dyskusyjne, czy takie zabezpieczenie ma sens, czy tylko utrudnia użytkowanie. Być może, jeśli zamiast samej kłódki przeprowadzimy przez owe otwory stalowe linki i umocujemy kufer do stałych punktów montażowych w bagażniku samochodu, faktycznie w jakimś stopniu zabezpieczymy broń przed kradzieżą.
Użytkowanie
Z punktu widzenia strzelca sportowego – amatora czy myśliwego, skrzynie Plano na pewno będą rozsądnym wyborem. Skutecznie zabezpieczą broń przez obijaniem się, a w konsekwencji przed porysowaniem podczas transportu samochodem. Na strzelnicy zaś przed zalaniem wodą czy zasypaniem piaskiem.
Moja CZ 600+ Trail mieści się w Pro-Max model 1511 na styk.
Po demontażu lunety z powyższego karabinu byłoby zapewne łatwiej. Karabin z klasyczną osadą miałby w kufrze o wiele wygodniej – chwyt pistoletowy tuż pod optyką drastycznie zwiększa wysokość karabinu, co powoduje, że można go umieścić tylko w jednym konkretnym (najszerszym miejscu) pokrowca.
Widać również, że zamek ze względu na spory uchwyt rączki musiał zostać zdemontowany. W przeciwnym razie kufra nie da się zamknąć…
Ponadto, jeśli rozmiar zostanie dobrany właściwie do konkretnego egzemplarza broni, znajdzie się również miejsce na wszystkie przydatne podczas strzelania drobiazgi. Dzięki temu zamiast poruszać się po strzelnicy jak objuczony osioł, przeniesiemy wszystkie graty wygodnie, w jednym opakowaniu. Trzeba jednak pamiętać, że masa wszystkich klamotów może niebezpiecznie wzrosnąć.
…natomiast malutki ARAQ-S od Grand Power mieści się bez żadnego problemu. Myślę, że można byłoby dorzucić wszystkie potrzebne na zawodach magazynki i jeszcze zostałoby nieco miejsca.
Do tego wzrostu na pewno nie przyczyni się sama skrzynia, gdyż jest relatywnie lekka. Lekka jest również – zwłaszcza w porównaniu ze znanymi produktami konkurencji – cena Pro-Maxów. Za jednego odpowiednika można ich kupić co najmniej kilka, jeśli nawet nie kilkanaście.
Dziękujemy firmie Plano za udostępnienie kufra Pro-Max 1511 do testów.
Artykuł zawiera lokowanie produktów:
- karabinu powtarzalnego CZ 600+ Trail w wersji 7,62 mm x 39 z lunetą Discovery Optics ED-AR 1-8x24SFIR 34 mm,
- karabinka samopowtarzalnego Grand Power ARAQ-S.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
Czytaj także:
