Dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, dr Katarzyna Smyk, wskazała, że państwa UE coraz częściej mierzą się z różnorodnymi kryzysami – od klęsk żywiołowych związanych ze zmianami klimatu, przez cyberataki i zagrożenia hybrydowe, po konflikty zbrojne. Jej zdaniem wspólne działanie i koordynacja na poziomie UE zwiększają skuteczność reakcji, zapewniają wsparcie finansowe i logistyczne oraz sprawny przepływ informacji.
Zdjęcia: FST ERCC
ERCC działa całodobowo, monitoruje sytuacje kryzysowe i koordynuje operacje ratunkowe, zapobiegając dublowaniu pomocy. Maciej Popowski z Komisji Europejskiej wyjaśnił, że centrum nadzoruje operacje w ramach mechanizmu oraz zarządza europejską pulą ochrony ludności, obejmującą 153 wyspecjalizowane zespoły i sprzęt. W systemie uczestniczy 27 państw UE oraz 10 krajów partnerskich.
Dr Smyk podkreśliła, że w nagłych sytuacjach – takich jak trzęsienia ziemi, pożary czy ulewy – kluczowy jest czas, dlatego pomoc musi być uruchamiana natychmiast. ERCC wysyła zespoły ekspertów do oceny potrzeb oraz korzysta z systemu wspólnotowego systemu łączności i informacji kryzysowej CECIS (Common Emergency Communication and Information System), który umożliwia szybką komunikację i alarmowanie.
Według Macieja Popowskiego europejski system pozwala optymalnie wykorzystywać zasoby, szczególnie przy dużych katastrofach, gdy pojedyncze państwo nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie ze skutkami żywiołu. Wsparciem finansowym jest m.in. Fundusz Solidarności, z którego Polska otrzymała 76 mln euro po powodziach w 2024 roku.

W 2025 roku Europa doświadczyła najpoważniejszego od dwóch dekad sezonu pożarów lasów – ogień strawił ponad milion hektarów. Unijna reakcja objęła prawie 700 strażaków i samoloty gaśnicze, m.in. w Portugalii i Hiszpanii. Planowanie działań wspiera system obserwacji Ziemi Copernicus, dostarczający mapy i zdjęcia satelitarne.
Największą operacją pozostaje jednak pomoc dla Ukrainy. ERCC koordynuje dostawy milionów artykułów pierwszej potrzeby oraz ewakuację medyczną (Medevac). W Rzeszowie działa centrum tranzytowe, przez które przetransportowano już ponad 4,7 tys. pacjentów do 22 krajów. Jak wyjaśnił Maciej Popowski, ukraińskie władze przekazują dane osób wymagających specjalistycznej opieki, a następnie – przy wykorzystaniu unijnej sieci informatycznej – organizowany jest ich transport do szpitali w Europie.
Więcej o podsumowaniu działań ERCC może przeczytać tu. A o samym centrum można poczytać tu.
