Przejdź do serwisu tematycznego

Test: Spodnie dla taktycznej kobiety

MIL-TEC BDU, Helikon UTP, 5.11 Stryke TDU

Od kilku lat mam pozwolenie na broń i biorę udział w zawodach strzeleckich. Z roku na rok spotykam na strzelnicy coraz więcej uzbrojonych koleżanek. Wszystkie mamy podobne potrzeby: chcemy ubierać się wygodnie, praktycznie i ładnie. W dodatku lubimy te ubrania zmieniać, w przeciwieństwie do mężczyzn chodzących cały czas w tych samych ciuchach. Szukamy dobrych spodni, a bojówkami nie pogardzą także nieuzbrojone kobiety, uprawiające turystykę pieszą, ogrodnictwo czy majsterkowanie.

Niedawno przyglądając się garderobie zauważyłam, że brakuje mi ważnej części wyposażenia. Moje oliwkowe spodnie nieelegancko przetarły się na pośladkach i wstyd w nich na strzelnicy się pokazać. Czarne właściwie stały się już jasnoszarymi, a to obciach. Z spodni w kamuflażu woodland niestety wyrosłam. Dziwne, bo okres dojrzewania dawno mam już za sobą. Czas najwyższy na nowe bojówki.

Niewiele w sklepach

Przed zakupem ciuszek najlepiej dotknąć i przymierzyć. Dlatego poszukiwania rozpoczęłam od sklepów stacjonarnych. Mieszkam w dużym mieście, dzięki czemu mam dostęp do dwóch militarnych sieciówek. Niestety, okazało się że w pierwszej spodni damskich nie prowadzą. W drugiej znalazłam tylko jeden model marki Helikon-Tex, który nie był dostępny w moim rozmiarze, ani w pożądanym kolorze. W mojej okolicy jest też kilka sklepów z bronią lub ze sprzętem myśliwych, w których asortymencie można znaleźć odzież. Tu także porażka. Niestety dostępne są głównie męskie wzory w kamuflażu typowo myśliwskim. Wyróżnia je wysoka odporność na niekorzystne warunki atmosferyczne, ale też bardzo wysoka cena. Nie tego szukałam.

Nieco więcej w Internecie

Oferta internetowa prezentuje się trochę lepiej, lecz – żal podkreślić – tylko trochę. Największy wybór taktycznych spodni damskich wydaje się mieć marka 5.11. Można wybierać spośród pięciu wzorów o militarnym looku i kilku trochę mniej drapieżnych.
Helikon-Tex ma dla kobiet jedynie dwa modele – a właściwie jeden w dwóch wersjach materiałowych: Urban Tactical Pants w wersji Polycotton Ripstop oraz Urban Tactical Pants w odsłonie Denim. Wobec mnogości propozycji dla mężczyzn, jest to po prostu dla płci pięknej krzywdzące. Jednak na pierwszy rzut oka spodnie z tej skromnej oferty wyglądają obiecująco. Kuszą dużą liczbą kieszeni i krojem mogącym sprostać wymaganiom skomplikowanych kobiecych sylwetek.
Kolejną propozycją dla kobiet są modele sprzedawane przez niemiecką spółkę Sturm Handels, która oferuje swoje wyroby pod marką MIL-TEC. To wariacje spodni BDU (Battle Dress Uniform), stanowiące niegdyś elementu amerykańskiego umundurowania. To klasyczny, swobodny krój spodni zapinany na guziki o sześciu praktycznych kieszeniach.
W Sieci można również natknąć się na kilka damskich wzorów marki Surplus. Niestety robią wrażenie odzieży typowo miejskiej. Na siłę, ze względu na kolory i kilka dodatkowych kieszeni nazywane są bojówkami. Moim zdaniem to modele świetne tylko do lansu na centralnym placu aglomeracji, których kieszenie można wypełnić co najwyżej szminką i kartą płatniczą. W przestrzeni gdzie wymagana jest ochrona ciała, wygoda i praktyczne podejście, raczej się nie sprawdzą. Użyta w niektórych fasonach kwiecista podszewka jakoś nie wzbudza mojego zaufania. Czekać tylko kiedy pojawią się w kamuflażu Barbie Pink.
Analizą ofert taktycznej mody damskiej jestem już zmęczona. Chcę jak najszybciej zadecydować o zakupie nowych spodni, które wypełnią pustkę po moich zniszczonych egzemplarzach.

MIL-TEC US BDU

Na pierwszy ogień do koszyka wrzuciłam spodnie Mil-Tec US BDU. Ryzykowała niewiele – ich cena w zależności od sklepu waha się od 90 do 130 złotych. Cóż, jeśli jakość nie sprosta moim wymaganiom i tak się nie zmarnują. Wylądują na półce z kategorią prace ogrodowe, wymiana kół, drapak dla kota.
Wbrew obawom pod drzwi dostarczono całkiem porządnie wykonaną odzież. Miękki, w stu procentach bawełniany rip-stop przeszyty starannymi, od czasu do czasu nawet podwójnymi szwami. Nigdzie nie widać strzępiących się kawałków materiału, guziki trzymają się pewnie, a klamry ściągacza pasa zrobiono z solidnej, gładko wykończonej stali.


Spodnie MIL-TEC US BDU to najtańsze z testowanych modeli. Trochę przaśne, ale dzięki zastosowaniu wyłącznie naturalnego włókna ich noszenie to czysta przyjemność

Spodnie MIL-TEC US BDU wyposażono w sześć kieszeni. Dwie, naprawdę obszerne typu cargo na udach są zapinane na guziki, tak samo jak dwie kolejne umieszczone z tyłu. Do pozostałych dwóch kieszeni pod biodrami dostęp jest zupełnie swobodny. Kolana, część pośladkowa i krok mają zabezpieczenie przed przetarciem w formie dodatkowej warstwy materiału. U dołu nogawek umieszczono troki, które służą dopasowaniu spodni do butów.
Zwraca uwagę brak wzmocnienia przy przednich kieszeniach. Mam obawę, że przytwierdzane klipsem artefakty jak latarka czy nóż, mogą dość szybko nadwyrężyć ich kondycję. Niestety szlufki również wydają się być dość rachityczne. Przypięcie do nich karabinka z kluczami może okazać się ryzykownym posunięciem. Ze względu na plastyczność materiału szlufek i to, że są po prostu wąskie trudno jest przez nie przeprowadzić pasek. Usprawiedliwieniem jest wyposażenie US BDU w taśmy regulujące pas, które nawet bez wsparcia rzemienia umożliwiają dobre dopasowanie spodni do talii.


Mil-Tec US BDU to model o naprawdę pojemnych kieszeniach. Miękkość tkaniny sprawia, że spodnie świetnie sprawdzają się podczas nawet długich wędrówek

Użytkowanie

Kilkugodzinna, piesza wędrówka potwierdziła miękkość tkaniny i szwów. Dzięki zastosowaniu wyłącznie włókna naturalnego spodnie są bardzo wygodne i przyjazne dla skóry. Jednym słowem – piżamka. W trakcie wycieczki okazało się, że szczególnie nadają do noszenia podczas dobrej pogody. Zdecydowanie zasługują na miano przewiewnych. Z jednej strony jest to zaletą, bo nie pozwalają na utrzymywanie się potu na skórze. Z drugiej, już trochę mocniejszy wietrzyk przeszywa je na wskroś. Przy chłodniejszych podmuchach nie jest to zbyt przyjemne doznanie. MIL-TEC US BDU to spodnie zdecydowanie na cieplejsze miesiące.
Z pewnością do pozytywów można zaliczyć pojemność kieszeni cargo. Szykując się na zawody strzeleckie bez najmniejszego wysiłku zmieściłam w nich jednocześnie: portfel, mini apteczkę, kilka magazynków do Glocka, 5 nabojów kalibru 12/70 oraz cienką kurtkę przeciwdeszczową. Wszystko, pomimo ponawiającej się konieczności wchodzenia w trucht, nie wysypywało się z nich i bezpiecznie przetrwało. Zapięcie na guziki okazało się bardzo pewne, nie sprzyjało jednak szybkiemu dobywaniu przedmiotów z kieszeni. Następnym razem lepiej większość amunicji ulokować w ładownicach lub zmienić ubranie. Spodnie US BDU są dobre na spokojne, statyczne konkurencje. Podsumowując, kabzy cargo są niezwykle pakowne, jednak ze względu na brak podziałek tworzy się w nich bałagan.
W czasie użytkowania małe, tylne kieszonki dały się poznać jako idealne do bezpiecznego przechowywania i przemieszczania tak intymnych przedmiotów jak chusteczki higieniczne, pomadka ochronna do ust i tampony. Na potrzeby treningu świetne nadają się do wrzucenia niezobowiązującej liczby nabojów .22 Long Rifle, ale .458 Winchester Magnum już niekoniecznie tam pasuje. Zresztą nie należy specjalnie ich napychać, bo czasem przecież trzeba usiąść.

Helikon-Tex UTP

Wiedziona przebłyskami patriotyzmu w ramach wymiany garderoby zdecydowałam się na zakup spodni Urban Tactical Pants (UTP) polskiej marki Helikon-Tex. Ze względu na niesamowicie małą ofertę dla kobiet, wybór nie był trudny. Sprowadzał się jedynie do podjęcia decyzji dotyczącej koloru i rodzaju tkaniny: Poproszę spodnie UTP w odmianie Shadow Grey z poliestro-bawełny. Dziękuję.


W UTP w wąskim schowku można wygodnie ulokować pałkę teleskopową. Luźne kieszenie z tyłu, w których zrezygnowano z patek, sprawdzają się jako worek na nieużywane przedmioty

Początki znajomości ze spodniami były bardzo trudne, oby dalsza współpraca przyćmiła złe wrażenie. Pierwsza pozytywna myśl na temat Urban Tactical Pants, jaka mnie dopadła dotyczyła elastycznej gumy na wysokości kibici. Super, będę mogła się porządnie najeść bez konieczności popuszczania pasa. Ubranie, a przynajmniej do czasu, będzie rosło razem ze mną. Kolejnym atutem zdają się być przemyślane kieszenie w dużej liczbie. Zastosowanie zamków YKK daje podejrzenie, graniczące z pewnością, że do czasu zatarcia spodni nie zdążą się zepsuć. Respekt budzą podwójne szwy i solidne szlufki. Niestety, gdy zajrzeć głębiej, widać niedociągnięcia w postaci widocznych strzępek materiału i odstających nici.


Wyraźne niedociągnięcia spodni Universal Tactical Pants. Helikon-Tex powinien bardziej przyłożyć się do kontroli jakości wytwarzanych modeli

Kłopot z rozmiarówką

Zamówiłam najbardziej kojarzący się z jeansami, które na co dzień noszę, rozmiar 28/32. Moje rozumowanie okazało się błędne. Dotarły do mnie spodenki, którymi prawdopodobnie nie pogardziłabym podczas zabawy w podchody na koloniach w piątej klasie podstawówki. Na potrzeby moich dzisiejszych wymiarów okazały się jednak zdecydowanie za małe. Widząc jak dużo brakuje mi do zmieszczenia się w owe taktyczne szaty następny pakunek zawierał już ciuch w kalibrze 30/32. Dwa rozmiary większy! Tym razem spodnie udało mi się przecisnąć przez tę wypukłą, umiejscowioną poniżej pasa część ciała. Wciąż jednak nie to. Niby się mieszczę, ale bez poczucia szczególnego komfortu. Nie mogę też swobodnie korzystać z kieszeni. Do trzech razy sztuka. Rozmiar 31/32 w kwestii szerokości dał się w końcu odczuć jako właściwy i wygodny, natomiast w kwestii długości już niekoniecznie. Spodnie UTM miały kilkucentymetrowy nadmiar, czego nie dostrzegłam poprzednim razem. Czyżby zła kontrola jakości? Nie poddałam się jednak, po prostu je skróciłam. Nie chciało już mi się wymieniać na model o długości 30, które jak zauważyłam, są towarem deficytowym. Może młodsze ode mnie, karmione na co dzień paszą bio-eko-organic, a przez to bardziej wyrośnięte dziewczęta nie będą miały takich problemów i świetnie się wpiszą w tę lub nawet ich dłuższą odmianę.

W miejskiej dżungli

Ze spodniami, przynajmniej w części Urban, postanowiłam zaznajomić się lepiej podczas oddawania się jednej z moich pasji: poznawania poindustrialnych pustostanów. W dwóch zapinanych na zamek kieszeniach udowych zmieściły się dokumenty, telefon oraz nieodzowna w takich przestrzeniach mini apteczka. W wąskim schowku, będącym częścią tylnej kieszeni ulokowałam pałkę teleskopową. To tylko straszak w przypadku spotkania złomiarzy – częstych gości w pustostanach. Może się przydać, gdyby potraktowaliby mnie jako konkurencję przy odzyskiwaniu miedzi z instalacji elektrycznej.
Pokaźne kieszenie na tyłach spodni, w których zrezygnowano z typowych dla większości modeli patek, świetnie sprawdziły się jako worek na rękawiczki. Te czasami trzeba ściągnąć, na przykład podczas uwieczniania na fotografiach pięknych fragmentów historii. W przednich kieszeniach o wzmocnionych krawędziach, bez strachu o przedwczesne nadwyrężenie ich kondycji, wpięłam na klipsie latarkę oraz etui na filtry fotograficzne i karty pamięci.
Gdy przechodziłam na czworakach pod częściowo zawalonym murem bardzo żałowałam, że nie wyposażyłam spodni w ochraniacze kolan. Model Helikon-Tex UTP został wyposażony w wewnętrzne kieszeni na taką okazję. Tak ubrana i wyposażona oddawałam się mojemu hobby. Czułam wewnętrzny spokój, ponieważ wiedziałam że niezbędne przedmioty mają swoje miejsce, jest o co je zahaczyć, do czego przytroczyć i przypiąć.

Na strzelnicy

Nikogo nie zaskoczę ujawniając, że część Tactical przetestowałam na strzelnicy. Gdzie indziej trudno biegać z bronią, będąc na dodatek obładowaną nabitymi magazynkami. W oko od razu wpadają dwie przednie węższe kieszenie na rzepy, które proszą się o włożenie do nich magazynków do AK. Są dość ciasne, w związku z czym magazynki trudno w nich usytuować, ale z wyciąganiem nie ma najmniejszego problemu. Sąsiadujące z nimi szersze, zapinane na zamek kieszenie pomieszczą nawet pięcionabojowy, tęgawy magazynek do strzelby Saiga-12.
Zastosowanie klapek Velcro oraz zamków YKK dobrze zabezpiecza przedmioty, a zarazem można je szybko wydobyć. Puste już magazynki można zamiast w błoto lub w kałużę wrzucić po prostu do pojemnych i luźnych tylnych kieszeni. Trening strzelecki ułatwia również wzmocnienie pasa (swym wyglądem dodatkowo wywołujące domniemanie trwałości), gdyż pomaga to w przytwierdzeniu kabury pistoletowej czy rewolwerowej.


Spodnie Helikon-Tex UTP bardzo dobrze spisują się na strzelnicy. Przednie węższe kieszenie posłużą do przenoszenia załadowanych magazynków AK, a tylne do odkładania pustych

5.11 Stryke TDU

Miałam już dwa modele, ale po ich zakupie i przetestowaniu głód posiadania spodni został jedynie przytłumiony, a nie zaspokojony. Aby pozbyć się tego okropnego uczucia niedosytu postanowiłam nabyć jeszcze jedną parę. Ze względu na szeroką ofertę oraz dobre doświadczenia z produktami tej marki, wybrałam odzież 5.11. Od razu do gustu przypadł mi model Stryke TDU (Tactical Duty Uniform). Imponował liczbą kieszeni i przypominał moje sprawdzone, ulubione bojówki, z których wyrosłam.


Spodnie 5.11 Stryke Tactical Duty Uniform nadają się również na chłodniejsze dni, bez problemu można je także nosić latem, jesienią i wiosną

Nabyłam. Intuicja mnie nie zawiodła – spodnie okazały się jak na mnie skrojone. Oprócz dobrego dopasowania, które jest całkowicie indywidualną kwestią, Stryke TDU charakteryzują się też doskonałą jakością, a to już cecha ponadindywidualna. Spodnie zostały uszyte ze zbitego, jednak dość miękkiego materiału. Szwy, na które nici nie szczędzono, dokładnie maskują mogące rwać się krawędzie tkaniny, dodatkowe ściegi zabezpieczają strategiczne miejsca. Dopracowanie wykonania przywodzi na myśl garsonki od cenionych firm odzieżowych.


Podziałki w kieszeniach cargo czynią spodnie 5.11 idealnymi do treningów z użyciem magazynków do AK i AR-15

Przed pierwszym użyciem podczas wkładania do kieszeni niezbędnych przedmiotów do poruszania się w świecie, zauważyłam coś interesującego. Krawędzie kieszeni zostały nie tylko wzmocnione, jak w większości tego typu spodni, ale też dodatkowo je usztywniono. To ułatwia wkładanie i wyciąganie z nich przedmiotów. Lepiej też mocuje się te rzeczy z klipsem. Krawędzie nie rolują się, są także łatwiej wyczuwalne.
Przez masywne szlufki bez problemu przeciągnęłam gruby pas. Zauważyłam też miejsce na odznakę. Jednak ostatnią jaką dostałam, była ta Wzorowej uczennicy w szkole podstawowej. W dorosłym życiu raczej nie wykorzystam tej funkcji. Spodnie zapięłam długowiecznym zamkiem YKK, podpartym przez zatrzask Prym.


Wąskie przednie kieszenie Stryke TDU nadają się do roboczego przenoszenia na strzelnicy magazynków pistoletowych. Widoczne wzmocnienia materiału chronią spodnie przed przetarciem

Testy polowe

Po pierwszym zachłyśnięciu się znakomitością spodni, nastąpiło rozczarowanie. Metka przyszyta do wewnętrznej strony pasa okazała się wręcz drapieżna. Prawdopodobnie obrębiana była zapalniczką. Już po chwili użytkowania spowodowała zadrapania i zaczerwienienia na mojej skórze, a księżniczką nie jestem. Niby nic, odbiera to jednak cały komfort i radość z użytkowania. Wypruć, wyciąć, zniszczyć! Po pozbyciu się intruza mogłam dalej, już w spokoju poddawać odzienie testom.
Wnętrze kieszeni cargo jest podzielone na trzy części. Jedna dość pakowna na całą jej szerokość oraz dwie węższe skrojone na miarę magazynków do AR-15 lub AK. Małe pionowe kieszenie świetnie nadają się do roboczego przenoszenia na strzelnicy węższych magazynków wypełnionych popularną amunicją 9 mm Parabellum. Tylne kieszenie w przeciwieństwie do modelu Helikon-Tex chronione są klapkami z rzepem Velcro. Są przez to zbyt niedostępne i płytkie na umieszczenie w nich pustego magazynka. Służą po prostu innym celom. Podobnie jak w Mil-Tec US BDU są miejscem chroniącym przedmioty, a nie zbiornikiem na te tymczasowo nieużywane.
Producent sugeruje plamoodporność dzięki zastosowaniu warstwy z Teflonu. Coś w tym jest, nazbierane podczas trekkingu na nogawkach błoto nie wżarło się w tkaninę. Mokre plamy łatwo było spłukać wodą, a te już zaschnięte równie prosto dało się wykruszyć.
Niestety, spodnie użytkuję zbyt krótko, żeby móc wypowiedzieć się na temat trwałości powłoki. Swą wyjątkowość zawdzięczają użyciu do ich wykonania materiału Flex-Tax, który ma być mechanicznym stretchem rozciągającym się w dwóch kierunkach. No cóż, ja tego nie dostrzegłam. Moim zdaniem wyjątkowa jest tylko nazwa, bo spodnie zachowują się dokładnie tak samo jak Helikon-Tex UTP – rozciągliwość zdecydowanie bardziej jest jedno- niż dwukierunkowa.


Dzięki powłoce z Teflonu spodnie Stryke TDU łatwo opłukać z nazbieranego podczas użytkowania błota

Podsumowanie

Kupowałam dostępne na rynku spodnie dla siebie, pod kątem moich wymagań. Pierwotnie nie miałam w cale zamiaru porównywać modeli różnych producentów. Wyszło to niejako przypadkiem, gdy do mojej garderoby trafiła kolejna para. Warto też zauważyć, że wszystkie opisane wyżej modele należą do różnych półek cenowych. Jest to widoczne w specyfice. MIL-TEC US BDU to przyzwoite, ale mocno przaśne spodnie. Tyle tylko, że można je kupić za 90-130 złotych. Za bardzo mądrze przemyślane, choć moim zdaniem nie do końca dopracowane Helikon-Tex UTP trzeba zapłacić 250-300 złotych. Doszlifowany pod względem jakości i funkcji import ze Stanów, czyli spodnie 5.11 Stryke TDU to koszt 350 złotych. Każda z nas zdecyduje ile chce wydać, na czym jej zależy i czego tak naprawdę potrzebuje.
Jakość MIL-TEC US BDU co najmniej warta swojej ceny, może nawet trochę ją przewyższa. Na pierwszy rzut oka dość cienki materiał wytrzymał kilka miesięcy roboczego traktowania. Niestety, prymitywne rozwiązania wpływają negatywnie na funkcjonalność spodni. Dlatego najlepiej spisują się podczas aktywności nie wymagających wsparcia wielu różnych przedmiotów lub przy noszeniu plecaka.
Spodnie Helikon-Tex Urban Tactical Pants zostały dobrze przemyślane i zaprojektowane, charakteryzują się szeregiem praktycznych rozwiązań. Wbrew cywilnemu obliczu sprawdzają się również jako odzież taktyczna. Niestety, po pierwsze i przede wszystkim wątpliwości budzi rozmiarówka. Ogromnie odbiega od wszelkich ubrań, które posiadam. W dodatku rzeczywiste wymiary nie są do końca zgodne z tymi z tabel producenta.
Kontrowersyjna jest również tkanina z której wykonano spodnie, pomimo swojej przyjemnej i funkcjonalnej elastyczności. Choć gęsto pleciona, wydaje się być dość cienka. Na dodatek spodnie podczas użytkowania intensywnie szeleszczą, co dyskryminuje je jako odzież myśliwską. Aby polepszyć ogólny odbiór, proponuję producentowi przyłożyć się bardziej do jakości przeszycia wewnętrznej strony spodni.
W mojej ocenie spodnie 5.11 Stryke TDU dzięki zastosowanym rozwiązaniom stają się odzieżą uniwersalną, dającą się wykorzystać w wielu sytuacjach. Odpowiednie jako wsparcie na strzelnicy, dobre na trekking, świetne na co dzień. Właściwości tkaniny czynią je spodniami nadającymi się do wiosennych, letnich i zimowych aktywności.

Smutna rzeczywistość

Zakończę marudzeniem. Dziwi mnie ignorancja producentów, importerów i dystrybutorów na potrzeby kobiet. Wybór spodni taktycznych na rynku jest naprawdę znikomy, a przecież potencjalne użytkowniczki stanową połowę populacji tej planety! I nie piszę tutaj o kobietach strzelających, ani lubiących długie wyprawy. Szczęściary posiadające ogródek, czy dziewczyny lubiące majsterkowanie zapewne także zakochają się w bojówkach. Przepastne kieszenie pomieszczą małe ręczne narzędzia i nieodzowne przy takich pracach rękawice. Moim zdaniem militarne modele są znacznie bardziej wygodne i praktyczne, a także oferują więcej, niż ogrodniczki lub spodnie robocze. Rozszerzenie oferty taktycznych ubrań dla kobiet może być tylko strzałem w dziesiątkę i spotka się z pozytywnym odzewem.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Próba ogniowa – Eksperymenty z udziałem taktycznych rękawic od 5.11

Przypadło nam w udziale przetestowanie rękawiczek amerykańskiej marki 5.11, zajmującej się produkcją taktycznej odzieży, obuwia i akcesoriów. A JAKO ŻE przy aktywnym trybie…

Test: Olight Valkyrie PL-Mini i PL-2

Latarki do broni Zima i wczesna wiosna to czas, w którym dzień pracy rozpoczyna się przy świetle lamp ulicznych, a kończy po południu, gdy nad światem ponownie panują ciemności.…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X