Wspomniany na wstępie rozwój usług ICEYE’a na rzecz rynku militarnego jest oczywiście związany z jednej strony ze wzrostem napięć międzynarodowych, w tym szczególnie z inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022, ale też z satelitarną rewolucją cenową, jaka dokonała się w ostatnich latach. Sprowadza się ona zasadniczo do miniaturyzacji oraz seryjnej produkcji satelitów, co pociąga za sobą spadek ich ceny jednostkowej. Znacząco mniejsza masa w stosunku do dotychczasowych konstrukcji, obniżyła także wyraźnie koszt ich wyniesienia na orbitę. Równocześnie następował także spadek ceny za wyniesiony kilogram ładunku, co dodatkowo spotęgowało ten efekt. W rezultacie czynniki te wpłynęły na znaczne zwiększenie dostępności systemów satelitarnych dla wielu odbiorców, którzy dotychczas ze względów finansowych nie mogli myśleć o takim rozwiązaniu. Własne satelity przestały być luksusem dla najbogatszym i najpotężniejszych państw, a zaczęły stawać się narzędziem używanym przez średnie, a nawet nieduże państwa.
Satelity SAR pozwalają na obserwacje powierzchni Ziemi bez względu na pogodę i porę dnia, co czyni je niezastąpionym środkiem rozpoznania / Zdjęcia: ICEYE
Coraz więcej satelitów SAR
W kategorii satelitów radarowych SAR wspomniana rewolucja nastąpiła w ostatnim dziesięcioleciu, choć jej intensyfikacja to kilka ostatnich lat. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że liderem tej zmiany był właśnie ICEYE. Jeszcze na początku obecnej dekady satelity SAR można było liczyć niemal na sztuki. Ich znana liczba nieznacznie przekraczała 20, z czego już wówczas cztery były konstrukcjami ICEYE’a (piąty powstał we współpracy ICEYE z firmą York Space Systems). Największe wówczas konstelacje narodowe, którymi dysponowali Włosi oraz Niemcy, liczyły po pięć satelitów, zaś sześć innych państw (Argentyna, Hiszpania, Izrael, Kanada, Rosja i RPA) posiadało zaledwie po jednym tego typu urządzeniu na orbicie. Jeszcze jeden satelita należał do prywatnej amerykańskiej spółki Capella Space. Nawet uwzględniając fakt, że w tych liczbach nie są uwzględnione niejawne satelity wojskowe, również wyposażone w radar z syntetyczną aperturą, to nadal pokazuje to, jak nieliczne jeszcze kilka lat temu, były takie urządzenia.
W ciągu kolejnych dwóch lat ICEYE potroił liczbę swoich satelitów, wysyłając w kosmos dalszych osiem egzemplarzy całkowicie swojej konstrukcji, a także jeden zbudowany we współpracy z firmą R2 Space. Sukces własnej konstelacji przyciągnął uwagę pierwszych klientów. W 2020 kompletny system satelitarny z komponentem naziemnym oraz dwoma satelitami zamówili Brazylijczycy. Kolejnym klientem stały się 17 maja 2023 Zjednoczone Emiraty Arabskie, które także zamówiły dla siebie kompletny system z dwoma gotowymi satelitami oraz pięcioma dalszymi, które miały być montowane i testowane na miejscu. W tym celu utworzono w Abu Zabi wspólne przedsiębiorstwo ICEYE i miejscowej firmy Space42, realizującej emiracki program kosmiczny mający na celu stworzenie narodowych zdolności w zakresie teledetekcji satelitarnej i obserwacji Ziemi.
Rzadka obserwacja obiektów gdzie występują duże zmiany w czasie, takich jak choćby porty czy lotniska, zwiększa ryzyko nie dostrzeżenia na czas ruchu stacjonujących tam sił
Klienci z UE i NATO
Te pierwsze sukcesy były jedynie początkiem lawiny zamówień, które pojawiły się w kolejnych latach. Skuteczne wykorzystywanie danych z satelitów ICEYE’a przez wojsko ukraińskie stanowiło przekonywujący dowód na to, że środki wydane na tego typu systemy to bardzo dobra inwestycja. Skłoniło to w końcu także państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego do skorzystania z produktów własnej, europejskiej firmy.
We wrześniu 2024 ogłoszono podpisanie umowy z Ministerstwem Zarządzania Cyfrowego Grecji oraz Grecką Agencją Kosmiczną na zakup dwóch satelitów, w ramach zadania Axis 1.2 narodowego programu budowy małych satelitów teledetekcyjnych. Oprócz dostawy gotowych urządzeń kontrakt przewidywał także sprzedaż dodatkowych danych uzyskiwanych za pomocą konstelacji firmowej ICEYE’a.
Następna była Holandia, która w lutym 2025 zawarła umowę na dostawę dla Holenderskich Sił Powietrznych czterech satelitów generacji 3,5 wraz z lokalnym systemem naziemnym oraz segmentem mobilnym z, opartym na sztucznej inteligencji, autonomicznym centrum analizy danych obrazowych. Podobnie jak w przypadku Grecji umowa przewiduje także zakup danych satelitarnych od ICEYE’a.
Trzy miesiące później – 14 maja 2025 do tego grona dołączyła Polska zamawiając w ramach programu MikroSAR kompletny system wraz z trzema satelitami i opcją zakupu trzech dalszych w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Kolejnym państwem, który wybrał produkt ICEYE była Portugalia – 12 czerwca przyszło pierwsze zamówienie na jednego satelitę dla Portugalskich Sił Powietrznych. Umowę zawarto ze spółką CTI Aeroespacial prowadzącej hiszpańsko-portugalski program Atlantic Constellation nastawionego zarówno na potrzeby monitoringu środowiska, jak też rozpoznania wojskowego. Do tego zamówienia dołączyło kolejne, na drugiego satelitę, ogłoszone 2 grudnia 2025. Tym razem zamawiającym była już bezpośrednio Força Aérea Portuguesa. We wrześniu 2025 do grona klientów ICEYE’a dołączyła także Finlandia nabywając system z trzema satelitami.
Największe jak dotychczas zlecenie nadeszło z Niemiec. 8 maja 2025 roku ICEYE podpisał porozumienie o stworzeniu we współpracy z Rheinmetallem przedsiębiorstwa produkującego satelity ICEYE w ramach Rheinmetall Space Cluster. Już 7 listopada przekazano informacje o zakończeniu formowania spółki joint venture pod nazwą Rheinmetall ICEYE Space Solutions GmbH, a 18 grudnia poinformowano o otrzymaniu od Urzędu Federalnego ds. Wyposażenia, Informatyki i Eksploatacji Bundeswehry (BAAINBw – Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) zamówienia o wartości 1,7 mld EUR. Opiewało ono na dostarczanie niemieckim siłom zbrojnym danych rozpoznawczych z wykorzystaniem własnej, niezależnej konstelacji. W ramach tego kontraktu dla realizacji zapotrzebowania Bundeswehry ma powstać aż 40 satelitów ICEYE. Rozpoczęcie produkcji pierwszych egzemplarzy w niemieckim zakładzie w Neuss zaplanowano na trzeci kwartał 2026.
Podsumowując zmówienia krajów NATO, należy dodać najnowsze – ze stycznia bieżącego roku, kiedy to kontrakt zawarto ze szwedzką Agencją ds. Zakupów Obronnych (FMV – Försvarets materielverk). W tym wypadku nie podano szczegółów dotyczących liczby satelitów czy też wartości umowy.
Zwiększenie częstotliwości obserwacji tego samego obiektu na powierzchni Ziemi wymaga większej liczby satelitów. Aby wykonywać kolejne zdjęcie co 20-30 minut należy dysponować konstelacją od kilkudziesięciu do 100 satelitów
Wspólna konstelacja NATO?
Jak widać z powyższego wyliczenia, do chwili obecnej europejskie państwa NATO zamówiły w firmie ICEYE przeszło 55 satelitów. Szybka realizacja zamówień skutkuje tym, że obecnie już co najmniej 11 spośród zamówionych urządzeń znalazło się na orbicie, z tego: cztery polskie konstelacji POLSARIS (trzy z zasadniczego zamówienia i jeden w wyniku wykorzystania opcji), dwa portugalskie, dwa greckie, dwa fińskie i jeden holenderski. Zeszłoroczne zdolności produkcyjne firmy wynosiły 25 satelitów, zaś w tym roku planuje się osiągnięcie wartości 50 egzemplarzy, co powinno pozwolić na szybką realizację podpisanych umów.
Liczba zamówień z państw NATO niewątpliwie robi wrażenie, jednak poza planowaną konstelacją niemiecką, pozostałe liczą po kilka satelitów i zapewne nie rozrosną się one znacząco. Ogranicza to zdolności operacyjne każdego takiego ugrupowania z osobna. Natomiast gdyby potraktować wszystkie satelity, które znajdą się w dyspozycji państw sojuszu, jako jedną konstelację, mogłyby one pozwolić na wykonywanie zdjęć tego samego obszaru z częstotliwością ok. 30 minut, a przy dalszym wzroście liczebnym, nawet skrócić ten czas do 20 minut. Daje to potencjalnie zupełnie nowe możliwości ciągłego śledzenia ruchów wojsk, do tego bez względu na warunki pogodowe czy porę dnia. Dane satelitarne z obecnego poziomu rozpoznania strategicznego czy operacyjnego mogą w ten sposób łatwo stać się źródłem rozpoznawczym na poziomie taktycznym.
Najnowszym pomysłem ICEYE’a w kwestii zwiększenia efektywności użycia konstelacji narodowych jest łączenie sił sojuszników w federację
Zwiększenie zdolności
Stąd nowy pomysł ICEYE, aby umożliwić zagospodarowanie niewykorzystywanych zdolności poszczególnych państw, na rzecz innych sojuszników. Propozycja zakłada stworzenie związku użytkowników tego typu środków rozpoznania satelitarnego (nazwanego w korporacyjnej terminologii federacją), który umożliwi wspólne użytkowanie posiadanych zasobów.
Koncepcja sprowadza się do tego, żeby w ramach współpracy, stworzyć możliwość zlecania zadań z poziomu systemu jednego państwa, satelitom państwa sojuszniczego. W przypadku, gdyby wykonanie zdjęcia danego obszaru zainteresowania, mogło być wykonane szybciej za pomocą satelity należącego do kogoś innego, następuje wysłanie zapytania do operatora o możliwość skorzystania z jego konstelacji. Jeśli w danym momencie satelita nie miałby innych, priorytetowych zadań, mógłby zrealizować zlecenie od sojusznika. Ponieważ różne państwa mają różne priorytetowe obszary zainteresowania, podczas przelotu nad pewnymi rejonami ich satelity mogą pozostawać niewykorzystane, albo nie w pełni wykorzystane, w sytuacji kiedy inni sojusznicy byliby zainteresowani uzyskaniem stamtąd dodatkowych informacji rozpoznawczych.
Przykładowo można założyć, że rosyjskie obiekty wojskowe na Półwyspie Kolskim będą w szczególnej sferze zainteresowania Finlandii czy Szwecji, ale już w mniejszym stopniu Polski, Holandii czy Niemiec, w najmniejszym zaś Grecji lub Portugalii. W takim wypadku przelatujące nad tym obszarem satelity tych ostatnich państw, zapewne nie będą w pełni wykorzystane i będą mogły być zaangażowane do wykonywania zdjęć na zlecenie chociażby Finlandii. Analogicznie fiński czy szwedzki satelita nad Morzem Śródziemnym nie będzie miał zapewne wielu zleceń ze strony własnych sił zbrojnych i może z powodzeniem działać na zlecenie sojuszników z południowej flanki NATO. Ogólnie więc idea sprowadza się do optymalizacji wykorzystywania posiadanych już zasobów. Dla pojedynczego użytkownika daje to zwiększenie własnych zdolności poprzez możliwość wykorzystania zasobów sojusznika w miejscu i czasie, gdzie własne nie są akurat dostępne, jak również zwiększenie częstotliwości uzyskiwania zdjęć w danej priorytetowej lokalizacji.
Koncepcja sprowadza się do tego, żeby w ramach współpracy, stworzyć możliwość zlecania zadań z poziomu systemu jednego państwa, satelitom państwa sojuszniczego zwiększając w ten sposób dostępność informacji rozpoznawczych
Zdecyduje operator krajowy
Ze strony programowej koncepcja opiera się na aktualnie wykorzystywanym systemie planowania misji ICEYE. Obecnie trwa etap testów wewnętrznych i firma deklaruje, że wkrótce będzie gotowa do sprawdzenia proponowanego rozwiązania we współpracy z innymi użytkownikami. Wdrożenie wstępnej wersji miałoby być możliwe w perspektywie kilku miesięcy.
ICEYE zamierza oprzeć zasadę działania takiego systemu na dwustronnej łączności (peer-to-peer) pomiędzy zainteresowanymi stronami. W ramach takiej współpracy, każde ze stowarzyszonych państw miałoby wgląd w parametry orbit satelitów partnerów, wiedząc dzięki temu, który z nich najszybciej będzie w stanie wykonać zdjęcie interesującego obszaru. Jednocześnie każde z państw zachowuje pełną kontrolę nad operowaniem swoją flotą i wykorzystywaniem jej zasobów. Dzięki udostępnieniu informacji o położeniu satelitów partnerom w ramach systemu, możliwa będzie koordynacja działań oraz optymalizacja wykorzystania zasobów, w obrębie danego obszaru zainteresowania. Natomiast każdorazowo to do operatora krajowego należeć będzie decyzja, czy udostępnić swoje zasoby sojusznikowi, czy też w przypadku własnych priorytetów, odrzucić jego zapytanie. Taka organizacja systemu pozwoli na minimalną ingerencję z zewnątrz w systemy narodowe, zaś o skorzystaniu z danego zasobu będą wiedziały tylko dwie strony – zlecający i wykonawca.
Istniejący już obecnie system transferu danych z satelitów na Ziemię, pozwala na realizację wielu wariantów przepływu danych. Technicznie transmisja z satelity może być odbierana zarówno przez krajowy komponent naziemny operatora satelity, jak też bezpośrednio za pośrednictwem segmentu naziemnego partnera zlecającego zadanie. Potencjalnie możliwe byłoby nawet skorzystanie w tym celu z infrastruktury komercyjnej.
W ubiegłym roku ICEYE rozszerzył swoją ofertę o umieszczone w kontenerze mobilne centrum operacji satelitarnych ISR Cell. Pozwala ono na dostarczenie gotowej informacji dowodzącym w ciągu kilkunastu minut
Uczestnik wyższego szczebla
Przyjęta architektura systemu w oparciu o łączność dwustronną, pozwala także na dołączenie do systemu, na tych samych warunkach, uczestnika wyższego szczebla, np. na poziomie dowództwa NATO, co mogłoby wpłynąć na dalszą optymalizację wykorzystania zasobów rozpoznawczych na poziomie całego sojuszu. Już obecnie ICEYE dostarcza swoje zobrazowania do Centrum Sytuacyjnego (Situation Center, SITCEN) w kwaterze głównej sojuszu, zaś 24 czerwca 2025 kolejnym odbiorcą ich danych zostało Sojusznicze Dowództwo Operacji (ACO – Allied Command Operations) – jedno z dwóch dowództw strategicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Odbyło się to w ramach inicjatywy Alliance Persistent Surveillance from Space (APSS). Jej celem jest zwiększenie wymiany satelitarnych informacji wywiadowczych w ramach całego sojuszu, aby dostarczać jak najpełniejszych danych niezbędnych, do podejmowaniu decyzji politycznych i wojskowych. Wydaje się, że wprowadzone w ramach federacji, techniczne zdolności do wykorzystywania całej floty satelitów radarowych SAR państw sojuszniczych, dobrze odpowiadałyby tej idei. Przyjęcie konkretnych rozwiązań organizacyjno-prawnych zależy tutaj wyłącznie od woli uczestników systemu, natomiast przygotowywane oprogramowanie stworzy techniczne podstawy ewentualnej współpracy.
Co więcej technicznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby do federacji zostały włączone także komercyjne zasoby ICEYE. Jest to jedynie kwestia odpowiedniej umowy. Biorąc pod uwagę, że już obecnie, poza wspomnianymi wyżej instytucjami NATO, część państw ma zawarte umowy na dostarczanie dodatkowych danych z firmowej konstelacji ICEYE, można oczekiwać, że takie połączenie pozwoliłoby na jeszcze większą częstotliwość wykonywania zdjęć newralgicznych obszarów. W pewnym sensie krokiem do tego jest wprowadzona w październiku zeszłego roku usługa subskrypcyjna Tactical Access, przeznaczona dla stałych klientów, którzy oczekują krótkich terminów realizacji zadań, dużej elastyczności planowania i szybkiego dostarczania danych. Umożliwia ona subskrybentom rezerwację możliwości wykonania zdjęć, gwarantując natychmiastową dostępność w razie potrzeby. W ramach Tactical Access istnieje również możliwość zakupu własnej stacji naziemnej składającej się z anteny oraz jednostki przetwarzania zobrazowań ICEYE Edge. Umożliwia ona bezpośrednie odbieranie danych z satelity oraz uzyskanie gotowych zobrazowań w ciągu kilku minut od momentu odebrania surowych danych, w porównaniu do kilku godzin oczekiwania w przypadku korzystania z pośrednictwa infrastruktury ICEYE. Takie rozwiązanie jest już funkcjonalnie bardzo bliskie do tego proponowanego w ramach federacji.
Należy też dodać, że pierwsze kroki w kierunku współpracy sojuszniczej pomiędzy użytkownikami satelitów ICEYE zostały już dokonane. W grudniu 2025 fińskie ministerstwo obrony podpisało list intencyjny z Polską i Holandią na temat współpracy w zakresie wykorzystania nowo zakupionych satelitów SAR. Oczekuje się, że to partnerstwo stworzy podwaliny pod współpracę między państwami i usprawni ich zdolności w zakresie monitorowania i rozpoznania.
Propozycja wysunięta przez firmę z pewnością jest interesująca. Zwiększanie zdolności operacyjnych posiadanych konstelacji, przy wykorzystywaniu jedynie z własnych zasobów, wiąże się z koniecznością zakupu kolejnych satelitów, czyli poniesienie dodatkowych kosztów. Nie zawsze będą one uzasadnione, gdyż w sytuacji obniżonego napięcia międzynarodowego, posiadane zdolności mogą okazać się nadmiarowe, a przy kolejnym wzroście napięcia nie będzie możliwości szybkiego zwiększenia możliwości swojego ugrupowania satelitarnego. W tym wypadku współużytkowanie zasobów sojuszniczych na pewno jest drogą do optymalizacji kosztów oraz zdolności rozpoznawczych. Pozostaje pytanie jak rozwiązanie to zostanie przyjęte przez potencjalnych użytkowników.
