Przejdź do serwisu tematycznego

STREAMLIGHT pod pistolet

Latarka do EDC vs sprzęt dla komandosów

Gdy znajomi pytają mnie jaką latarkę do broni kupić, moja odpowiedz niezmienni brzmi: “Jeśli masz mały budżet, to Streamlight. Jeśli duży, to Surefire. A najlepiej kup Streamlight i różnicę przeznacz na amunicję.”

Pierwsza latarka Streamlight, z jaką miałem do czynienia, to TLR-1 zakupiony w 2006 przez znajomego w afgańskim PX (Post Exchange). Pomimo upływu 14 lat nadal dział,a choć u kolejnego właściciela, a mi pozostał sentyment do produktów amerykańskiej spółki. W asortymencie producenta dostępne są latarki do broni krótkiej, długiej, robocze i typu EDC. Kupujący może wybrać sobie produkt kierując się własnymi kryteriami. Streamlight oferuje bowiem zarówno duże latarki pod bojowe pistolety dla wojska, jak też kompaktowe rozwiązania do codziennego noszenia. W sprzedaży są nawet specjalnie zminiaturyzowane modele mocowane do szkieletu dla małych pistoletów np. Glock 43 lub SW Shield. W tym artykule skupimy się na opisie dostępnej od dłuższego czasu latarki TLR-8 i TLR-VIR II, której premiera miała miejsce na ubiegłorocznym ShotShow.

Amerykańskie latarki Streamlight mocowane do pistoletów – TLR-8 i TRL-VIR II

 

Kompakt z laserem

TLR-8 to latarka emitująca strumień świetlny o mocy 500 lumenów i jasności 5000 kandeli. Dodatkowo wyposażono ją w laserowy wskaźniki celu o długości fali 640-660nm. Jest to jeden z kilku dostępnych obecnie wariantów kompaktowych latarek Streamlight do pistoletów. Siostrzane TLR-7 to prawie identyczne urządzenie, ale pozbawione lasera. Młodsze TLR-8 G wyposażono dla odmiany w zielony laser.

Obie latarki mocowane są do szkieletu broni przy pomocy śruby, którą można dokręcić kryzą łuski. Uwagę zwraca bezpieczny system mocowania, który nie wymaga trzymania dłoni przed lufą

Emitery TLR-8 zamknięto w zgrabnym korpusie, wykonanym z anodowanego na czarno aluminium 6000. Całość ma masę 75 g. Laserowo naniesione oznaczenia w kolorze białym kontrastują z czernią obudowy i nie można nie docenić ich wartości informacyjnej. Na obudowie umieszczono bowiem piktogramy obrazujące biegunowość baterii, kierunki regulacji lasera w pionie i poziomie oraz instrukcje blokowania włączenia latarki. Ta ostatnia opcja jest szczególnie pożyteczna, gdy broń często wrzucamy do torby strzelnicowej, zamiast nosić na co dzień w kaburze. Przekręcenie koronki zgodnie z oznaczeniem uruchamia blokadę mechanizmu. Dzięki temu mamy pewność, ze nie nastąpi przypadkowe włączenie latarki drenujące baterie. Szkło emitera wykonano z odpornego na uszkodzenia materiału Borofloat, a zapewniana przez producenta żywotność diody LED wynosi 50 tys. godzin. TLR-8 zasilana jest ogniwem CR123a, a producent deklaruje, że jedna sztuka wystarczy na półtorej godziny w trybie LED. Po tym czasie latarka przechodzi w tryb 10% – co jest oczywistą informacją, że pora na zmianę baterii. TLR-8 może też oznaczać cel laserem bez konieczności włączenia oświetlenia. W tym przypadku czas pracy na jednym ogniwie wynosi 18 godzin. W ciągu prawie 2 lat posiadania latarki wymieniłem baterię raz. Można wiec założyć, że szacowany czas pracy jest zgodny z prawdą. Ogniwo wymieniamy odkręcając bezel i wkładając je do środka zgodnie z biegunowością oznaczoną na obudowie.

Przekręcenie głowicy latarki powoduje wyłączenie na stałe. Przydatna funkcja by uniknąć przypadkowego rozładowania baterii

Regulacja lasera w pionie i poziomie w TLR-8 odbywa się przy użyciu małego klucza imbusowego

Snag Free

Opisywana latarka mocowana jest do standardowej szyny pistoletowej przy pomocy śruby. Bez problemu dokręcimy ją używając kryzy łuski 9mm. Dzięki małym wymiarom ( 55 mm x 30 mm x 38 mm) latarka idealnie pasuje nawet do mniejszych pistoletów typu SFP9 czy Glock 19. Warto zaznaczyć, że do swoich wszystkich latarek Streamlight dodaje w komplecie specjalne wkładki. Dzięki nim możliwe jest dobranie odpowiedniego systemu mocowania do danego pistoletu. TLR-8 jest dostatecznie mała i kompaktowa, by umożliwić wygodne noszenie broni w kaburze wewnętrznej na brzuchu. W mojej opinii jest to najlepszy i najbezpieczniejszy sposób skrytego noszenia broni. Latarka TRL-8 wpisuje się w modny i bardzo praktyczny trend snag free. Oznacza to, że jej kształt jest bardzo opływowy i nie ma żadnych wystających elementów, które mogłyby spowodować zahaczenie przy wyciąganiu broni.

Mimo, że laser umieszczono pod emiterem latarki, profil konstrukcji wciąż jest dość zwarty   

Dzięki niewielkim wymiarom i zwartej budowie TLR-8 świetnie nadaje się do noszenia w kaburze IWB na brzuchu

Kliknij światło

Osobną i bardzo indywidualną kwestią w przypadku latarki TLR-8 są włączniki. W tym modelu producent zdecydował się na zastosowanie gumowanych przycisków umieszczonych po obu stronach latarki. Pozwala to na równie łatwą pracę zarówno strzelcom prawo jak i leworęcznym. Trzeba jednak przyznać, że jest to rozwiązanie specyficzne i użytkownik musi się do niego przyzwyczaić. Dostępne obecnie latarki TLR-7A i 8A wyposażono już w bardziej klasyczne dźwignie naciskane w dół. W tym przypadku dźwignie włączników wystają w tył, po obu stronach kabłąka.

Manipulatory TLR-8 funkcjonują w 3 trybach. Uruchomienie pierwszego wymaga jednego szybkiego kliknięcia. Włączy to diodę LED w trybie stałym. Przytrzymanie przycisku pozwala na włączenie trybu chwilowego: latarka gaśnie, gdy puścimy przycisk. Trzeci tryb – stroboskop – wywołamy szybko naciskając włącznik dwa razy. Zmiana emitera odbywa się w pętli: laser, LED i laser, tylko LED, a zmianę inicjuje jednoczesne wciśnięcie obu włączników. Światło emitowane przez TLR-8 jest dość skoncentrowane z wyraźnym punktem środkowym i płynnym rozmyciem po obrzeżach.

VIR II

TLR-VIR II wyglądem i wymiarami jest niemal identyczna z dobrze znaną TLR-1

Drugim bohaterem tego artykułu jest TRL-VIR II, urządzenie wyjątkowe i przewidziane raczej dla wąskiej grupy docelowej. To osobliwe połączenie latarki pracującej w paśmie widzialnym i oświetlacza z laserowym wskaźnikiem celu widocznymi w noktowizji. VIR 2 jest poprawionym następcą modelu VIR, który pozbawiony był lasera. W nowym modelu producent wszystkie elementy systemu zamknął w korpusie przypominającym wspomniany wcześniej TLR-1. Podobieństwo jest tak duże, że VIR II pasuje do kabur konstruowanych z myślą o protoplaście. Nowa latarka jest jednak odrobinę mniejsza od pierwowzoru, więc kompatybilność kabur działa tylko w jedną stronę. Do kabury przygotowanej dla VIR nie zmieści się pistolet ze starszą latarką.

W modelu VIR II do regulacji lasera służą duże pokrętła, które bez problemu obsłużymy płaskim śrubokrętem lub kryzą łuski

Nie dla każdego

Podobnie jak inne produkty Streamlight, również tu korpus wykonano z aluminium 6000 anodowanego na kolor czarny lub piaskowy. Klapka zamykająca przedział baterii pełni jednocześnie rolę włącznika i jest zrobiona z polimeru. VIR II działa w dwóch trybach: chwilowym – gdy puścimy dźwignię wróci ona do środkowego położenia wyłączając zasilanie; oraz stałym – dźwignia pozostaje zablokowana. Skrzydełka włącznika wykonano tak, by wystawały po obu stronach kabłąka spustowego, dając możliwość obsługi prawą lub lewą ręką. Warto jednak zauważyć, że obsługując dźwignię z lewej strony włączenie chwilowe uruchamiamy przez wciśnięcie w dół, a stałe przez przesunięcie w górę. Po stronie prawej układ jest odwrócony. Zmianę emitera realizuje przesuwny przełącznik umieszczony na spodzie korpusu. Dostępne są trzy możliwości. Pierwsza – VIS uruchamia białe światło o mocy 300 lumenów i jasności 5000 kandeli. Środkowe położenie oznaczone OFF wyłącza latarkę. Trzecia opcja, oznaczona IR, pozwala uruchamiać oświetlacz (LED 600 mW/sr) i laser pracujące w paśmie podczerwonym. Według amerykańskich norm wskaźnik jest bezpieczny dla oczu, gdyż jego moc nie przekracza 0.8 mW a długość fali 850 nm. Położenie plamki można regulować przy pomocy dwóch pokręteł umieszczonych z boku i na spodzie korpusu. Producent zapewnia, że jedna bateria litowa CR123A wystarczy na 1,5 godziny w trybie światła białego i 12 godzin w trybie IR. Promień świetlny ma wyraźny, jasny środek i średnio szerokie rozlanie na obrzeżu. W noktowizji udało się uniknąć problemów związanych z umieszczeniem emitera poza centrum odbłyśnika. Wiązka zachowuje spójność i nie generuje artefaktów. Strumień świetlny w IR jest jednolity i niezbyt skoncentrowany, co ogranicza zasięg. TLR-VIR II to produkt przeznaczony dla specyficznej grupy użytkowników noktowizji i dla nich sprawdzi się całkiem dobrze. Dla zwykłego posiadacza broni jest to po prostu kosztowny, choć świetnej jakości, gadżet.

W VIR II diodę LED C4 umieszczono centralnie, diodę oświetlacza IR na godzinie 12, a emiter lasera na godzinie 3

Do zmiany trybu w VIR II służy przełącznik suwakowy działający z wyraźnym kliknięciem

Według potrzeb

Latarka TLR-8 oświetlając cel z dystansu 3, 5 i 15 metrów. Snop jest spójny, ale węższy niż w VIR II

TLR-VIR II oświetlając cel z dystansu 3, 5 i 15 metrów w pasmie widzialnym. Uwagę zwraca duża powierzchnia oświetlana szczątkowo

Obie latarki dowodzą, że Streamlight nie siada na laurach i stawia na ciągły rozwój. Dodatkowym plusem jest wsłuchiwanie się w opinie użytkowników. Średnie manipulatory TLR-8 zostały poprawione właśnie na wniosek klientów. Wisienką na torcie są systemy pozwalające na mocowanie latarki bez wkładania ręki przed lufę. Są to też bardzo solidne konstrukcje. Porównując stosunek jakości do ceny, Streamlight od dawna pozostaje liderem na rynku. Moje osobiste doświadczenia z produktami marki pozwalają mi z czystym sumieniem polecać każdy ich produkt. Jedyne na co należy zwrócić uwagę, to osobiste preferencje użytkownika. W szerokiej ofercie Streamlight każdy jednak znajdzie coś dla siebie.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Test: Olight Valkyrie PL-Mini i PL-2

Latarki do broni Zima i wczesna wiosna to czas, w którym dzień pracy rozpoczyna się przy świetle lamp ulicznych, a kończy po południu, gdy nad światem ponownie panują ciemności.…

Test: Nightstick TWM850XL i TWM350S

Latarki serii Tactical Weapon-Mounted Light do broni Nightstick to druga obok Bayco marka latarek i sprzętu oświetleniowego pod którą swoje produkty oferuje amerykańskie przedsiębiorstwo…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X