Ostatnia partia została podzielona na dwa etapy. Pięć śmigłowców przyleciało na Filipiny na pokładzie ciężkiego samolotu transportowego Antonow An‑124 Rusłan, który 3 sierpnia wylądował w bazie lotniczej Clark. Dwa pozostałe egzemplarze dotarły drogą morską, a ich wyładunek nastąpił również na początku miesiąca. Choć maszyny są już fizycznie w kraju, formalna uroczystość przekazania została zaplanowana na koniec miesiąca. Władze w Manili tradycyjnie organizują takie wydarzenia z udziałem najwyższych przedstawicieli resortu obrony i sił zbrojnych.

Filipiny zamówiły Black Hawki w dwóch osobnych kontraktach:

  • 16 egzemplarzy w pierwszej umowie,
  • 32 egzemplarze w drugiej, znacznie większej transzy.

Łącznie daje to 48 maszyn, które trafiły do różnych jednostek Sił Powietrznych Filipin. Śmigłowce pełnią tam rolę transportową, wsparcia działań antyterrorystycznych, ewakuacji medycznej oraz reagowania kryzysowego. Dotychczas utracono jeden egzemplarz – katastrofa, która pochłonęła sześć ofiar śmiertelnych, miała miejsce w czerwcu 2021 roku.

Zdjęcie: Antonov Company 

Władze Filipin nie wykluczają dalszych zakupów – zarówno w celu zwiększenia floty, jak i zastępowania starszych typów śmigłowców, które stopniowo są wycofywane ze służby. W tym przypadku, nie jest wykluczone, że kolejne S-70i trafią do lotnictwa wojsk lądowych.

Polskie Zakłady Lotnicze, należące do koncernu Lockheed Martin, utrzymują stabilny portfel zamówień na S‑70i. Obecnie w produkcji znajdują się m.in. śmigłowce zamówione przez:

  • Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Czech,
  • hrabstwo Los Angeles w USA.

W obu przypadkach chodzi o konfigurację bazową, która następnie zostanie przebudowana do wersji S-70i Firehawk – specjalistycznej odmiany przeznaczonej do gaszenia pożarów i działań ratowniczych. Nie można wykluczyć, że Mielec realizuje również kontrakty niejawne, dotyczące odbiorców, którzy nie życzą sobie publicznego ujawniania zakupów. Tego typu praktyka jest standardem w branży lotniczej, zwłaszcza w przypadku zamówień rządowych.