Celem ćwiczenia jest przygotowanie pododdziałów do przemieszczenia oraz realizacji działań obronnych we współpracy z sojusznikami z NATO, a także planowanie działań taktycznych, prowadzenie działań rozpoznawczych i natarcia. Prezydenci Polski i Litwy obserwowali pokaz dynamiczny ćwiczeń, a następnie zapoznali się ze sprzętem i uzbrojeniem.
Zdjęcia: Mikołaj Bujak, KPRP
Wschodnia flanka NATO stała się teatrem intensywnych ćwiczeń Sojuszu, co dowodzi poważnego podejścia zarówno Polski, jak i Litwy do zagrożeń i przygotowywania przez sojuszników adekwatnej odpowiedzi na zagrożenia – podkreślał Prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji z litewskim odpowiednikiem.
Karol Nawrocki podziękował Prezydentowi Gitanasowi Nausėdzie, kierownictwu litewskiego resortu obrony, dowódcom i wszystkim, którzy przyczynili się do pomyślnego przebiegu ćwiczeń. Gratuluję litewskim gospodarzom sukcesu organizacyjnego, za który można uznać kończące się ćwiczenia – zaznaczył.
Zauważył także, że z dużą satysfakcją patrzył na polski komponent uczestniczący w manewrach – 17. Wielkopolską Brygadę Zmechanizowaną.
Umiejętność współdziałania z partnerami z Litwy, sprawne przemieszczenie do rejonu działania poza granicami naszego państwa i osiągnięcie efektu tak potrzebnej dzisiaj synergii i połączenie naszych doświadczeń obydwu armii zasługują na wysokie oceny i pozytywne opinie; bardzo się z tego cieszę – mówił.
Polska i Litwa diagnozują to samo zagrożenie, które wydaje się być oczywiste – to zagrożenie niezmienne ze strony Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Doświadczamy tego właściwie każdego miesiąca w trakcie wojny hybrydowej i jesteśmy tego świadomi – mówił Karol Nawrocki.
Zaznaczył, że Polska i Litwa wspólnie realizują inicjatywę odstraszania na wschodniej flance NATO. Wspomniał, że z partnerem litewskim tworzymy jednolity system obronny na naszej granicy – system umocnień w ramach Tarczy Wschód jest zintegrowany z litewską Bałtycką Linią Obrony.
Ważnym elementem jest również utrzymanie wysokiego poziomu wydatków obronnych oraz presja na pozostałych sojuszników w tym zakresie – podkreślił Prezydent RP.
Zauważył, że zarówno Polska, jak i Litwa dają przykład odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu, przeznaczając na obronność 5, a nawet ponad 5 proc. PKB. – To jeden z najwyższych poziomów w ramach NATO. Te działania nie tylko wzmacniają bezpieczeństwo Polski, wzmacniają bezpieczeństwo Litwy, ale całego regionu – przekonywał.
Całe wystąpienie Prezydenta RP
Drogi Panie Prezydencie, Drogi Przyjacielu.
Przede wszystkim chciałem rozpocząć od podziękowań skierowanych do Pana Prezydenta Gitanasa Nausėdy. Chciałem podziękować całemu Kierownictwu Resortu Obrony, Dowódcom i wszystkim, którzy przyczynili się do pomyślnego przebiegu ćwiczeń. Gratuluję litewskim Gospodarzom sukcesu w organizacji kończących się dzisiaj ćwiczeń.
Z bardzo dużą satysfakcją patrzyłem na polski komponent uczestniczący w manewrach, 17. Wielkopolską Brygadę Zmechanizowaną. Na umiejętność współdziałania z partnerami z Litwy, sprawne przemieszczanie się do rejonu działania poza granicami naszego państwa i osiągnięcie efektu tak potrzebnej dzisiaj synergii i na połączenie naszych doświadczeń. Doświadczenia obu armii zasługują na wysokie oceny i pozytywne opinie. Bardzo się z tego cieszę.
Wschodnia flanka NATO stała się teatrem intensywnych ćwiczeń Sojuszu, co dowodzi poważnego podejścia zarówno Polski, jak i Litwy do zagrożeń i przygotowania przez sojuszników adekwatnej odpowiedzi na zagrożenie.
Przede wszystkim Polska i Litwa diagnozują to samo zagrożenie, które wydaje się dla nas oczywiste. To zagrożenie niezmienne ze strony Federacji Rosyjskiej z jednej strony i Białorusi z drugiej strony. Doświadczamy tego właściwie każdego miesiąca w trakcie wojny hybrydowej i jesteśmy tego świadomi. Więc i Polska, i Litwa są świadome tych zagrożeń, które nas łączą w poczuciu odpowiedzialności i za Polskę, i za Litwę, i za kraje bałtyckie, za całą wschodnią część Sojuszu Północnoatlantyckiego, a w istocie za całą Europę.
Mamy w Polsce głęboką świadomość, drodzy Państwo, szanowny Panie Prezydencie – ale także na Litwie – że po pierwsze, jesteśmy zobowiązani wobec siebie za sprawą tego, o czym mówił przed momentem Pan Prezydent, a więc naszej historii, wspólnych wartości, które dominują w naszych społeczeństwach, a także wypełniając nasze bilateralne, wzajemne zobowiązania. Po drugie, i Polska, i Litwa są lojalnymi uczestnikami Sojuszu Północnoatlantyckiego – sojusznikami w ramach najsilniejszego obecnie sojuszu na świecie.
Ale po trzecie, co chcę także podkreślić i czego świadomość ma polska opinia publiczna, zagrożenie dla państw bałtyckich i zagrożenie dla samej Litwy – czy to atakami hybrydowymi, czy potencjalną wojną – jest bezpośrednim zagrożeniem dla Rzeczypospolitej Polskiej. A więc na tych trzech fundamentach pozostajemy sojusznikami, którzy dzisiaj potwierdzili swoją gotowość do obrony podczas ćwiczeń.
Polska i Litwa wspólnie realizują inicjatywę odstraszania na wschodniej flance NATO. Szczególnie z partnerem litewskim tworzymy jednolity system obronny na naszej granicy, system umocnień – i o tym też z Panem Prezydentem rozmawialiśmy w ramach Tarczy Wschód – który jest przecież zintegrowany z litewską, bałtycką linią obrony.Ważnymi elementami są również utrzymywanie wysokiego poziomu wydatków obronnych oraz presja na pozostałych sojuszników w tym zakresie. Zarówno Polska, jak i Litwa dają przykład odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu, przeznaczając na obronność 5 procent, a nawet – jak wspomniał Pan Prezydent – ponad 5 procent PKB. To jeden z najwyższych poziomów w ramach NATO. Te działania nie tylko wzmacniają bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo Litwy, ale wzmacniają też bezpieczeństwo całego regionu.
Nie tylko wypełniamy swoje zobowiązania sojusznicze, ale także za sprawą takich ćwiczeń, za które jeszcze raz dziękuję, dowodzimy, że wypełniamy wszystkie swoje obowiązki związane z bezpieczeństwem i Polski, i Litwy, i państw bałtyckich, i całej Europy.
Niedługo będziemy mieli z Panem Prezydentem także możliwość podzielenia się naszą perspektywą, naszymi dotychczasowymi osiągnięciami na szczycie Grupy B9. Szukając oczywiście i dopinając właściwie cały strategiczny sojusz wschodniej flanki NATO. Wierzę głęboko, o tym też rozmawialiśmy z Panem Prezydentem, że Grupa B9 zgodnie z naszymi planami poszerzy się o kraje skandynawskie i w jakiejś perspektywie będziemy mogli mówić o Grupie B11 albo nawet Grupie B12, bowiem na wschodniej flance NATO wśród naszych państw ta szczególna odpowiedzialność za bezpieczeństwo całej Europy wobec zagrożenia rosyjskiego i białoruskiego jest szczególnie odbierana i postrzegana.
Wypełniamy więc te zobowiązania z jednej strony za sprawą nie tylko deklaracji, ale też wydatków finansowych, z drugiej strony modernizacji naszych Sił Zbrojnych, z trzeciej strony kwestiami sojuszniczymi, dyplomatycznymi i partnerskimi, ale także – czego dowodem są dzisiejsze ćwiczenia – zaangażowaniem naszych Sił Zbrojnych w trenowanie realnych scenariuszy potencjalnego zagrożenia.
Z całą pewnością to, co nas łączy i będzie nas łączyło z Panem Prezydentem Gitanasem Nausėdą, to jest patrzenie w kierunku interoperacyjności naszych wojsk, rozwoju modernizacyjnego, ale także infrastruktury podwójnego zastosowania pomiędzy Polską, Litwą i państwami bałtyckimi, rozwój potencjału naszych sił zbrojnych i lojalne wywiązywanie się ze swoich sojuszy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
A wszystko to z myślą o bezpiecznej Polsce, bezpiecznej Litwie, bezpiecznych państwach bałtyckich, bezpiecznej Europie – i to będzie nas łączyć z całą pewnością także w czasie kolejnych lat naszych prezydentur. Dziękuję, Panie Prezydencie, dziękuję Państwu.
Pytania dziennikarzy
Mam pytanie odnośnie do cieśniny Ormuz. Prezydent Donald Trump niedawno powiedział, że „Projekt Wolność” zostanie wstrzymany. Czy Polska dołączy do tej inicjatywy bezpiecznej żeglugi i jeżeli tak, to w jaki sposób?
Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że Stany Zjednoczone są strategicznym sojusznikiem Rzeczypospolitej Polskiej – zarówno w zakresie ekonomicznym, gospodarczym, jak i w zakresie militarnym i wojskowym. W Polsce przebywa blisko 10 tysięcy żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, którzy wspólnie z polskimi żołnierzami gwarantują bezpieczeństwo obywatelom i obywatelkom Polski. Stąd każda inicjatywa Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa jest inicjatywą traktowaną przez Polskę w sposób oczywisty bardzo poważnie i z wielką atencją.
To, co dzieje się w cieśninie Ormuz, ma swój wymiar międzynarodowy w zakresie ekonomicznym, w zakresie gospodarczym, także w zakresie militarnym. Jeszcze raz podkreślę: Stany Zjednoczone są strategicznym sojusznikiem Polski, a Iran, jak wiemy, jest sojusznikiem Federacji Rosyjskiej, więc dla nas ta inicjatywa i branie przez Polskę odpowiedzialności także za kwestie ekonomiczne i gospodarcze na całym świecie jest wywiązywaniem się z pewnych sojuszniczych zobowiązań. Oczywiście cały tryb legislacyjny każdej propozycji, która trafia do Polski, tak samo jak i na Litwę, musi zostać wypełniony. Natomiast patrzymy na rozwiązanie tej sprawy w sposób pozytywny – dla dobra Polski, regionu, ale też całego świata.
Katarzyna Kajdasz, Telewizja Polsat News: Pytanie dotyczy niedawnej decyzji Donalda Trumpa w sprawie wycofania części wojsk amerykańskich z Niemiec. Czy zmniejszenie liczby żołnierzy amerykańskich w Niemczech przełoży się na zmniejszenie liczby wojsk na wschodniej flance NATO, czy przeciwnie? Który z tych scenariuszy jest dziś najbardziej prawdopodobny, mając też na uwadze niedawną rozmowę Pana Prezydenta Nawrockiego z Donaldem Trumpem?
Mało jest – droga Pani Redaktor, drodzy Państwo, szanowny Panie Prezydencie – takich spraw, które są wyrazem właściwie ponadpartyjnego i ponadpolitycznego kompromisu w samej Rzeczypospolitej, ale myślę, że w społecznościach czy w gremiach politycznych w całej Europie, szczególnie w Europie Środkowej, w Europie Wschodniej. Z całą pewnością taką sprawą jest obecność wojsk amerykańskich. Niezależnie od poglądów politycznych każdy ma świadomość, że obecność wojsk amerykańskich – czy to w Polsce, czy w innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej – podnosi poziom bezpieczeństwa.
A więc w interesie Rzeczypospolitej Polskiej, a ja o ten interes jako Prezydent Polski dbam, w interesie bezpieczeństwa krajów bałtyckich, Europy Środkowej i Europy Wschodniej jest jak największa obecność żołnierzy amerykańskich. Więc jeśli z jakichś przyczyn – z omawianych i znanych publicznie – Pan Prezydent Donald Trump podejmie decyzję o zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć, mamy gotową do tego infrastrukturę.
I w interesie zarówno Polski, jak i Litwy, i państw bałtyckich jest to, żeby stacjonowała tu jak największa liczba amerykańskich żołnierzy. O tym przed momentem Pan Prezydent Nausėda powiedział – że jeśli ta relokacja z Niemiec się odbędzie, to i Litwa jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy, którzy po prostu naszemu regionowi świata razem z naszymi narodowymi żołnierzami gwarantują bezpieczeństwo. Więc ja jeszcze raz potwierdzam, że Polska jest gotowa przyjąć żołnierzy amerykańskich.
Po tym pytaniu Pani Redaktor też chciałbym w kilku słowach zwrócić uwagę też na rzecz geopolityczną i strategiczną. W ostatnich kilku dekadach przesunął się środek ciężkości bezpieczeństwa całej Europy. Mówię o tym, co wydarzyło się po roku 1989, wraz z upadkiem muru berlińskiego czy z końcem zimnej wojny. Dzisiaj odpowiedzialność za całą Europę jest na wschodniej flance NATO, więc jeśli będzie to taktyczne, strategiczne przesunięcie żołnierzy z Niemiec w kierunku Polski czy państw bałtyckich, to my będziemy czuli się tylko bezpieczniej. I myślę, że to jest zadanie dla Prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę – aby przekonać Prezydenta Donalda Trumpa, gdy już taką decyzję co do komponentów w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich, czy w innym w regionie. To już decyzja Pana Prezydenta Donalda Trumpa. Ja do decyzji, aby zostali w Europie, będę zachęcał.














































