Odebranie pierwszej partii izraelskich karabinków
Argentyjskie siły zbrojne odebrały pierwszą partię ARAD-5 i ARAD-7, karabinków oraz karabinów produkowanych przez izraelski koncern IWI, stanowiących daleko posuniętą modyfikację AR-15 i AR-10. Oficjalna uroczystość odbyła się dnia 29 września w 1. Pułku Piechoty „Patricios” i prowadzona była Ministra Obrony, generała broni Carlosa Alberto Prestiego, któremu towarzyszył Szef Połączonego Sztabu, admirał Marcelo Alejandro Dalle Nogare.
W swoim przemówieniu otwierającym minister Presti stwierdził:
„W życiu żołnierza zdarzają się naprawdę wyjątkowe chwile – a ta jest jedną z nich, ponieważ nie jest rzeczą częstą, by pokolenie wojskowych miało przywilej doświadczyć wymiany swojej indywidualnej broni. Karabin pozostaje na dekady, towarzysząc szkoleniu, ćwiczeniom i operacjom, a w najbardziej ekstremalnym wymiarze służby wojskowej – towarzyszy żołnierzowi w walce. Karabinki ARAD‑5 i ARAD‑7 będą towarzyszyć argentyńskiemu żołnierzowi przez wiele kolejnych lat.”
Zdjęcia: Ministerstwo Obrony Argentyny
IWI ARAD zastąpi FAL i M16
Argentyna rozpatrywała ofertę łącznie ośmiu firm – z Argentyny, Izraela, Europy i USA. Nowa broń zastąpi użytkowane dotychczas karabiny rodziny FAL, stanowiące główne uzbrojenie żołnierzy, a także karabinki rodziny M16, użytkowane przez Korpus Piechoty Morskiej. Proces wprowadzania zaczęto po zakończeniu kwalifikacji prowadzonej w 2025 roku, podczas której to oferowana broń poddana została ocenie technicznej oraz operacyjnej z udziałem personelu armii, sił powietrznych, marynarki oraz piechoty morskiej.
Jakie konfiguracje ARAD wybrali Argentyńczycy?
ARAD-7 zastąpi użytkowane dotychczas, wiekowe już karabiny FAL. Ten nowoczesny karabin automatyczny zasilany amunicją 7,62 mm x 51 NATO cechuje się autorską konstrukcją – z klasycznej konstrukcji Stonera, stanowiącej wzór dla wielu producentów, „zaczerpnięto” jedynie napinacz, dosyłacz zamka i układ komory spustowej (cechującej się gniazdem na magazynki tego samego standardu) oraz standard chwytu pistoletowego. Zachowano oryginalne manipulatory oraz wprowadzono dodatkowe, celem zwiększenia ergonomii dla strzelców leworęcznych. W ich skład wchodzi prawostronny zatrzask zamka oraz lewostronny zatrzask magazynka. Poza tym jest to konstrukcja odmienna, której zasada działania opiera się na odprowadzaniu gazów prochowych przez boczny otwór w lufie na regulowany (w trzech pozycjach) system tłokowy o krótkim skoku. Istotną dla montażu optoelektroniki i wskaźników laserowych cechą jest długość wierzchu komory zamkowej, która biegnie dalej aniżeli w typowym AR-15/AR-10. Oznacza to sztywną, solidną podstawę dla akcesoriów, odizolowanych od ryzyka ugięcia się łoża.
Ryglowanie odbywa się poprzez obrót zamka. Choć z zewnątrz zespół ruchomy przywodzić na myśl ten z AR-10, tak w rzeczywistości jest to jego daleko posunięta modyfikacja. Jest przede wszystkim znacznie krótszy, a mechanizm powrotny składa się z dwóch sprężyn i jest w całości zawarty wewnątrz komory zamkowej. Umożliwiło to konstruktorom IWI zastosowanie kolby dowolnego typu, w przypadku ARAD-7 montowanej na pionowym odcinku szyny Picatinny. W karabinach dla Argentyny zastosowano standardową prowadnicę (nie funkcjonalny buffer tube) do kolb AR-15 na zawiasie, co umożliwia skrócenie całkowitej długości broni.
Przeznaczony dla Argentyny ARAD kompletowany jest z prowadnicą kolb standardu AR-15 na składanym montażu oraz wykańczany jest w piaskowym kolorze („Desert”)
Argentyńczycy wybrali wersję określaną przez IWI jako „Assault Rifle”, wyposażoną w 16-calową (406 mm) lufę. Co istotne, konstrukcja ARAD-7 umożliwia zmianę lufy, i co za tym idzie, zmianę amunicji na 6.5 Creedmoor.
ARAD-5 to z kolei karabinek automatyczny zasilany amunicją 5,56 mm x 45 NATO (z opcją zmiany na .300 AAC Blackout), któremu konstrukcyjnie znacznie bliżej do klasycznego AR-15. Stanowi przełożenie większości cech ARAD-7 (wymienne lufy, dłuższa komora zamkowa, regulowany system tłokowy, obustronne manipulatory), ale jego zespołowi ruchomemu zdecydowanie bliżej temu z AR-15. W układzie pozostawiono stałą tuleję na urządzenie powrotne, pełniącą jednocześnie funkcję prowadnicy kolby. Poza zastąpieniem „klucza gazowego” (gas key) występem dla tłoczyska, zespół ruchomy ARAD-5 różni się także innymi detalami, jak np. podwójnym wyrzutnikiem czy bezpiecznikiem iglicy. ARAD-5 to konstrukcja nastawiona na intensywne użytkowanie i wysoką żywotność – w komorze zamkowej zastosowano wymienny element z wycięciem krzywkowym suwadła (cam track), odpowiadający za obrotowe ryglowanie zamka i stanowiący integralną część komory w standardowym AR-15. Wycięcie to podczas długotrwałego użytkowania ulega zużyciu, dlatego też niektórzy producenci stosują wymienny element wykonany ze stali.
Argentyńczycy wybrali ARAD-5 wyposażonego w 14,5-calową (368 mm) lufę, wykończonego w całości w kolorze czarnym.
Zarówno ARAD-5 jak i ARAD-7 kompletowane są z celownikiem kolimatorowym Meprolight M5, cechującym się szerokim (jak na rynkowe standardy) oknem oraz zasilaniem pojedynczą baterią AA (alkaliczną lub litową). Jak podaje producent, celownik ten przeznaczony jest do walki na krótkim dystansie, a po wyposażeniu w akcesoryjny powiększalnik umożliwić ma także rażenie celów na dłuższym dystansie. M5 kompatybilny jest oprócz tego z urządzeniami noktowizyjnymi.
Choć komunikat Ministerstwa Obrony nie podaje tego wprost, tak na zdjęciach zauważyć można także kątowe chwyty przednie, oparcia hand stop oraz polimerowe osłony łoża.
Nowa broń służyć ma przez kolejne dziesięciolecia
Po zakończeniu testów odbiorczych w Garnizonie Wojskowym Campo de Mayo przez personel techniczny Armii Argentyńskiej, oczekuje się, że IWI rozpocznie w październiku kursy szkoleniowe z obsługi i konserwacji dla personelu wszystkich trzech rodzajów sił zbrojnych, co umożliwi dostawę drugiej partii w pierwszym kwartale 2027 roku.
Czytaj także:
