Podczas 29. edycji, organizowanych przez Coges Events, międzynarodowych targów przemysłu obronnego Eurosatory 2026, które odbywają się w dniach 15-19 czerwca br. w podparyskim Paris-Nord Villepinte, ukraińska spółka Fire Point zaprezentowała używany w działaniach wojennych pocisk manewrujący FP-5 Flamingo.
Zdjęcia: Grzegorz Sobczak, MILMAG
Ujawniony po raz pierwszy publicznie 17 sierpnia 2025 pocisk został zaprojektowany przez prywatną spółkę Milanion Group Ltd, zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii i jest produkowany seryjnie przez ukraińską spółkę Fire Point z Kijowa. Siły Zbrojne Ukrainy używają tego systemu, określanego przez producenta jako hybrydę bezzałogowca bojowego i pocisku manewrującego, do atakowania strategicznych celów na rosyjskim zapleczu.
Milanion Group Ltd prezentowała makietę pocisku po raz pierwszy zaprezentowany na Międzynarodowej Wystawie i Konferencji Obronnej IDEX 2025 w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w lutym ub. r.
Pocisk ma stałe skrzydła z silnikiem umieszczonym w górnej części kadłuba, ma 12-14 m długości, 7 m rozpiętości skrzydeł, masę startową 6000 kg, z czego 1150 kg to masa głowicy bojowej, a deklarowany zasięg maksymalny to 3000 km, choć nie został jeszcze potwierdzony w boju – jak dotąd największy pokonany dystans podczas ataków na cele w Rosji wyniósł ponad 1500 km.
Napęd marszowy stanowi silnik turbowentylatorowy Iwczenko-Progress AL-25TL, który zapewnia pułap lotu wynoszący od 20 m do 10 000 m, maksymalny czas lotu wynoszący 4 godziny, prędkość przelotowa 650-700 km/h i prędkość maksymalna 950 km/h. Przygotowanie do startu z platformy naziemnej przy wspomaganiu rakietowym na paliwo stałe zajmuje 20 minut. System naprowadzania składa się z układu GPS GNSS/GŁONASS odpornym na zakłócenia elektromagnetyczne wraz z naprowadzaniem zliczeniowym. Celność ma wynosić 14 m.
Ukraina miała ambitne plany produkcji z początkowych 30 do 210 pocisków miesięcznie, z pomocą duńską (zakład produkcji paliwa stałego do boostera FPRT w Vojens w Jutlandii, co ogłoszono 3 września ub. r.), ale 15 lutego br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że w rosyjskim ataku została zniszczona istniejąca linia produkcyjna. Obecne zdolności produkcyjne są niejawne z oczywistych względów.
Ukraina użyła pocisków Flamingo w działaniach bojowych w 9 atakach, podczas których wystrzelono przynajmniej 23 pociski, ale szacunki mogą być zaniżone. Ostatni atak z ich użyciem miał miejsce 9 czerwca br. – trafiono w zakład WNIIR-Progriess w Czeboksarach.
Obecnie, spółka Fire Point produkuje serię dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu FP-1 (1600 km), średniego zasięgu FP-2 (200 km), a ostatnio ogłosiła opracowanie rakietowych pocisków balistycznych: taktycznego FP-7 o zasięgu 200 km i operacyjnego FP-9 o zasięgu 855 km oraz opracowanie pocisku przechwytującego FP-7.x w ramach paneuropejskiego projektu systemu przeciwrakietowego Freya.



