Concealment Express DRUID w IWB
Miało być „troszkę potestuję i bardzo treściwie opiszę” a wyszło „w sumie fajna, a poużywam dłużej” i tak oto przeleciał rok z DRUIDem. Śmiało stwierdzam, że obecnie kabura trafia do wiecznie wietrzonej – w sensie pozytywnym – szuflady sprawdzonych i lubianych strzeleckich akcesoriów.
Zdjęcia: Maciej Mazurkiewicz, MILMAG
Przez całe „zimne” pół roku używałem Druida codziennie wpychając go kulturalnie w spodnie z przodu jak i „na niemca”. Używałem z pazurem dociskającym jak i bez, sprawdzając czy przyciągnie spostrzegawcze oko kasjerek patrzących mi się na bebech. Żadna kasjerka nic nie zauważyła, ale koledzy to i owszem, stąd pazur szybko wrócił do ciągłego obiegu.
IWB z pazurem dociskającym całość do brzuszka. W kaburze pistolet Ruger RXM, zgodny wymiarami z Glock-iem G19
Concealment Express DRUID w OWB
Ciepłą połowę roku używałem kabury głównie w formie zewnętrznej – OWB, minimum 4 godziny tygodniowo na strzelnicy. Przemieliła dziesiątki cyklów „do i z”, nie raz uderzyłem nią o beton czy inne elementy infrastruktury obiektu. Efektu, w postaci uszkodzeń, brak. A ruch? Co się działo w ruchu? Nic nadzwyczajnego. Zdarzało mi się udawać, że biegam, podrygując świńskim truchtem, a mimo to nie udało mi się zgubić zawartości kabury, więc gawiedź była niepocieszona. Ot dobrze wyregulowany śrubkami ścisk. Kabura na tyle się sprawdza, że obecnie gości na stałe jako główna OWB do Glocka 19 z latarką, akurat Inforce Wild1, która jest tylko parę milimetrów dłuższa od TLR7A, więc kabura ją zaakceptowała.
Co nieco o jakości kabury DRUID
Rok to całkiem długo jak na obecne umowne standardy testów sprzętu. To, że nie zdążyła mnie niczym zdenerwować, uważam za mocny argument za wystawieniem jej wysokiej oceny. Kontrola jakości musi działać w firmie całkiem dobrze, bo nic mnie nie chciało wyprowadzić z równowagi – a możecie wierzyć lub nie – testowałem. Nawet śrubki nie chcą się „zjechać” po xx-krotnym przekładaniu. Jedyny niuans to płetwa, z którą kabura lubi mi się trochę poprzesuwać. Ot bardziej do gustu przypadają mi stare płetwy Blackhkawk-a czy Fobus-a, ale ogólnie ta z zestawu jest po prostu dobra. Dość elastyczna i ma pazury, chociaż szkoda, że bez regulacji ich wysokości. Mówimy tu jednak o elemencie wymiennym, więc to nie jest wielki problem, a raczej jak wspomniałem wyżej – niuans, czy prędzej gust. Ogólnie : nic nie drapie, nic nie kuje, ma delikatna skóra jest zadowolona.
Podsumowanie
Druid sprawdził się u mnie w każdej formie. Dobry projekt, estetyka, prostota, materiały, uniwersalność. Współpraca z wieloma różnymi montażami typu QLS, Ulticlip, BladeTech i parę jeszcze innych daje jej w mojej ocenie porządną piątkę z plusem. Półtora roku temu opisywałem też inną kaburę od Concealment Express (Kabura uniwersalna IWB/OWB Rounded By od Concealment Express) o której wspominam, ponieważ DRUID stoi na takim samym wysokim poziomie i ponownie nie mam do czego się przyczepić. Wszystko to sprawia, że kabura jest w ciągłym użyciu, w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przy okazji tych ochów i achów pada więc pytanie: czy są lepsze kabury? Jak zawsze, to zależy.
Zadam więc pytanie inaczej: Czy potrzebuję zamienić na inną? Nie potrzebuję.To by było na tyle po roku użytkowania. Jest konkret. Jestem zadowolony. Jest polecajka.
Dziękujemy sklepowi Strefa Celu (spółka Jammas) za przekazanie kabury Concealment Express DRUID do testów.
Artykuł zawierał lokowanie produktu – pistoletu Ruger RXM, o którym więcej w recenzji Ruger RXM — czy pokona swój pierwowzór? Dystrybutorem marki Ruger w Polsce jest RP ARMS.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
