Przejdź do serwisu tematycznego

Lodowe El Dorado – Arktyka w polityce międzynarodowej Cz. 1

Mroźna i skuta lodem Arktyka na nowo rozgrzewa wyobraźnię globalnych i regionalnych mocarstw. Topniejąca pokrywa lodowa odsłania niedostępne do niedawna skarby w postaci cennych surowców energetycznych oraz pozwala wytyczyć nowe szlaki morskie, które mogą zrewolucjonizować i znacznie ułatwić handel między odległymi częściami świata. Ze względu na swoje bogactwa region ten stał się  w ostatnich latach polem rywalizacji najważniejszych graczy na arenie międzynarodowej i wiele wskazuje na to, że żadna ze stron łatwo nie odpuści walki o swoje interesy.

Dlaczego Arktyka nabrała znaczenia?

Do niedawna Arktyka, znajdujący się na północy kuli ziemskiej ogromny lądolód, kojarzył się z terenem, na który kierowały się wyprawy badawczo-naukowe, poławiacze ryb i miejsce zamieszkania Inuitów. Jednak z uwagi na ocieplanie klimatu obszar ten, mimo wciąż potężnych rozmiarów, ulega systematycznemu kurczeniu się. Do tego stopnia, że trudno dziś określić jego dokładną powierzchnię.

Pokrywa lodowa Arktyki każdego roku ulega skurczeniu, szczególnie w okresie letnim. Najmniejsze rozmiary osiąga we wrześniu, aby w trakcie zimy odtwarzać się. Mimo stałego cyklu, z roku na rok odtwarzane są coraz mniejsze ilości lodu. Tym samym dochodzi do zmniejszania się powierzchni Arktyki. Szacuje się, że obecnie letnia powłoka lodu wynosi jedynie 50% stanu sprzed 50 lat. Kurczenie się Arktyki jest szansą, dla państw gotowych wykorzystać obecną sytuację celem zajęcia jak najlepszej pozycji przy tzw. Arktycznym Stole (Arctic Table). Teren ten budzi zainteresowanie głównie z dwóch powodów:

1) Bogactwa naturalne. Amerykańskie badania geologiczne szacują, że dno morskie Arktyki może zawierać 20% światowych zasobów ropy i gazu, a rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych uważa, że teren go którego prawa rości sobie Federacja Rosyjska może posiadać dwukrotnie większe zasoby ropy od Arabii Saudyjskiej. Surowiec ten jest szczególnie ważny dla Rosji. Jego ilość określa się na poziomie 13-15% światowych zasobów i gaz – 30% nieodkrytych zasobów. Tereny są również bogate w pokłady rzadkich minerałów (cynku, manganu, ołowiu, platyny, złota)

2) Dostępność nowych dróg morskich dla handlu międzykontynentalnego między Europą, Azją i obydwiema Amerykami. Północna Droga Morska (NSR) pozwoliłby oszczędzić czas i pieniądze znacząco skracając podróż z Azji do Europy. Pozwala także na ominięcie Cieśniny Malaka i Morza Południowochińskiego, tym samym zmniejszając znaczenie Chin roszczących sobie prawa do tamtego regionu. Jest to również najkrótsza droga morska między europejską częścią Rosji a Dalekim Wschodem, najszybsza alternatywa dla trasy prowadzącej przez Kanał Sueski. Prowadzi przez akweny Morza Karskiego, Morza Łaptiewów, Morza Wschodniosyberyjskiego i Morza Czukockiego. Dobrym przykładem oszczędności czasu i środków jest szlak Jokohama-Hamburg, który drogą arktyczną jest krótszy o 5000 km niż przez Kanał Sueski i o 6000 km od trasy przez Kanał Panamski[1].

Pierwsze przepłynięcie tej trasy na drodze z Norwegii do Japonii nastąpiło w 2012 roku. Pięć lat później wielkość przewozów towarowych tą drogą wyniosła 10,69 mln ton. Wykorzystanie tej trasy wiąże się jednak z pewnymi czynnikami zagrożenia.

  • Będzie się wiązała z dużym ryzykiem ze względu na dryf kry lodowej i lodowców oraz panujące przez większą część roku ciemności. To samo w sobie będzie stanowić ograniczenie dla transportu, którego koszty (ubezpieczenie frachtu, czas realizacji dostawy) mogą przewyższać oszczędności związane ze skróceniem drogi,
  • Nie ma pewności, że wzrost zapotrzebowania na surowce i związany z tym wzrost cen będą na tyle stałe i wysokie, że spowodują zwiększenie zainteresowania transportem przez tereny arktyczne, który do transport wymaga wzmocnionych konstrukcji statków. Już pierwszy transport z 2012 roku mógł się odbyć tylko dlatego, że umożliwiły to rosyjskie lodołamacze.
  • Niepewność z dostępnością tras morskich. Klimatolodzy uważają, że trend ten nie będzie stały a droga, mimo ocieplania się klimatu, nie będzie dostępna przez cały rok. Pokrywa lodowa Arktyki nie zmniejsza się równomiernie każdego roku. Jesienią 2013 roku wydawało się, że ponownie będzie się stale powiększać, ale potem na początku 2014 roku dość znacznie się zmniejszyła. Według amerykańskiego instytutu badawczego NSIDC północna morska pokrywa lodowa była trzecią najmniejszą w historii pomiarów i przez jakiś czas drugą najmniejszą w 2014 roku. Pomiary satelitarne rozpoczęły się w 1979 roku. Jesienią ubiegłego roku arktyczna pokrywa lodowa szybko się powiększała, ale w grudniu wzrost ten został spowolniony. W połowie stycznia pokrywa lodowa była o około 800 000 kilometrów kwadratowych mniejsza od średniej z ostatnich 30 lat.

 

  • [1] D.R. Bugajski D. R., Żegluga arktyczna w świetle międzynarodowego prawa morza i praktyki państw nadbrzeżnych, [w:] „Arktyka na początku XX wieku. Między współpracą a rywalizacją”, pod red. Łuszczuk M., Lublin 2013, s. 89

Status prawny Arktyki

Zdając sobie sprawę z potencjału kryjące się w  Arktyce, państwa o statusie mocarstwa lub aspirujące do tego miana podjęły działania zmierzające do zagarnięcia jak największego terenu dla siebie. Aby jednak działania takie posiadały formy legalizmu należało poruszać się w ramach istniejącego prawa i przy aprobacie instytucji międzynarodowych. Istniały zasadniczo trzy koncepcje, na podstawie których próbowano określić status prawny spornego terenu.

  • Koncepcja sektorowa – polega na podziale Arktyki między państwa, do których ten obszar przylega. Granice każdego sektora ustanowione są poprzez dwie linie boczne wyznaczone od bieguna do terytorium danego państwa. W obrębie powstałego w ten sposób trójkąta dany kraj może rozciągnąć swoją suwerenność na wyspy, lądy, obszary morskie wraz z ich dnem.

Pierwotnie taka forma wyznaczania spornych terenów miała miejsce w erze nowożytnej. Papież Aleksander VI w bulli Pater Catera dokonał podziału mórz i lądów między „sektory” Portugalii oraz Hiszpanii, co potwierdził Traktat z Tordesilias z 7 czerwca 1494 roku. Miało to zapobiec spodziewanym konfliktom między dwiema potęgami kolonialnymi. W odniesieniu do Arktyki pierwsze plany zastosowania tej metody przypadają na 1907 rok, kiedy kanadyjski senator Pascal Poirer zaproponował podział terenów między Norwegię, Cesarstwo Rosyjskie, Stany Zjednoczone, Kanadę oraz Danię. Pomysł odrzucono. Argumentacja decyzji opierała się na nieznajomości tych terenów ani ludów je zamieszkujących. Tym samym nie możliwym było sprawowanie skutecznej kontroli nad administrowanym obszarem. Ostatecznie koncepcję sektorów odrzucono w latach 60-tych XX wieku. Wtedy wyrok wydał Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze w sprawie szelfu kontynentalnego na Morzu Północnym, który niwelował koncepcję Kanady o sektorach jako część międzynarodowego zwyczaju. Trybunał orzekł, że aby daną aktywność uznać za zwyczaj, konieczne jest zaistnienie dwóch sytuacji: po pierwsze, powszechności stosowania, a po drugie istnienie przeświadczenia, że dane działanie jest zgodne z prawem. Stwierdzenie to, szczególnie w części dotyczącej aspektu powszechności, poważnie nadwyrężyło siłę argumentacji dla konceptu teorii sektorów jako zwyczaju międzynarodowego[1].

  • Koncepcja Wspólnego Dziedzictwa Ludzkości – narodziła się pod koniec XIX wieku, kiedy odkryto na dnie mórz bogate złoża surowców. Doświadczenie wyciągnięte z dewastacji środowiska naturalnego w Wielkiej Brytanii podczas rewolucji przemysłowej budziło obawy związane z groźbą zniszczenia środowiska. Sama koncepcja nie została jasno określona, zarysowano jedynie składowe elementy, którymi miały być:
  • zakaz zawłaszczania przez jakiekolwiek państwo dna mórz i oceanów, które znajdują się poza jurysdykcją,
  • wykorzystywanie tych stref jedynie dla celów pokojowych,
  • wspólny zarząd tych obszarów i równego podziałów zysków z eksploatacji.

Nie przeszkodziło to jednak na stosowanie tej doktryny w przypadku ustalania praw międzynarodowych. Koncepcja ta znalazła się u podstaw Konwencji o Prawie Morza z 1982 roku oraz Traktatu Antarktycznego z 1959 roku. Wzrost zainteresowania biegunem południowym jaki nastąpił po zakończeniu II Wojny Światowej mógł doprowadzić do nowych konfliktów międzynarodowych. Strategiczne znaczenie oraz bogactwa naturalne powodowały, że wiele państw zaczęło wysuwać roszczenia do tego  terytorium. Bezpodstawnie wytyczono strefy podbiegunowe, które określały przynależność poszczególnych fragmentów lądu do konkretnych państw. Aby przeciwdziałać zagrożeniu 12 państw postanowiło unormować status prawny Antarktydy. Powstał Traktat definiujący sporny obszar jako wspólne dziedzictwo ludzkości. Od tej chwili Antarktyda mogła być wykorzystywana jedynie w formie pokojowej bez możliwości działań militarnych czy choćby obecności wojska. Można było przeprowadzać tam badania naukowe, ale jako własność całej ludzkości wyniki również musiały zostać upublicznione wszystkim, którzy wyrazili nimi zainteresowanie. W 1991 roku został podpisany tzw. Protokół Madrycki, który przedłużył czas funkcjonowania postanowień Traktatu o kolejne 50 lat[2]. Podobne argumenty zostały wysunięte w stosunku do Arktyki, głównie przez organizacje międzynarodowe. Jednak takie działanie jest sprzeczne z interesami „państw arktycznych”, które uniemożliwiły jego zastosowanie.

  • Prawo Morza – Konwencja o Prawie Morza została podpisana w Montego Bay na Jamajce 10 grudnia 1982 roku. Jest to pierwsza kodyfikacja tej dziedziny prawa. Tym samym odnosi się do zagadnień: o  morzu terytorialnym i  strefie przyległej; o morzu otwartym; o rybołówstwie i ochronie zasobów morza otwartego oraz o szelfie kontynentalnym. Większość zapisów opiera się jednak na prawie zwyczajowym. Konwencja składa się z 320 artykułów zawartych w 17 rozdziałach oraz 9 załączników. Stroną Konwencji jest 167 państwa oraz Unia Europejska. W odniesieniu do Arktyki duże znaczenie mają przepisy dające możliwość gospodarczej eksploatacji obszarów morskich. Na morskich wodach wewnętrznych oraz morzu terytorialnym – do 12 mil morskich od linii podstawowej – państwo przybrzeżne posiada taką samą suwerenność jak na terytorium lądowym. Umożliwia również powstanie wyłącznej strefy ekonomicznej, czyli obszaru rozciągającego się poza morze terytorialne do 200 mil morskich. Predysponuje również do:
  • badania i eksploatacji, ochrony i gospodarowania zasobami naturalnymi, zarówno żywymi, jak i nieożywionymi dna morza, jego podziemia oraz pokrywających je wód;
  • wznoszenia i użytkowania sztucznych wysp, instalacji i konstrukcji[3];
  • badań naukowych morza;
  • ochrony i zachowania środowiska morskiego

Prawo Morza zakłada również możliwość rozszerzenia swojego terytorium poza wyłączną strefę ekonomiczną dzięki szelfowi kontynentalnemu. Konwencja stwierdza, że szelf stanowi dno morskie i podziemie obszarów podmorskich rozciągające się poza morzem terytorialnym danego państwa na całej długości naturalnego przedłużenia jego lądowego terytorium aż do zewnętrznej krawędzi obrzeża kontynentalnego bądź też na odległość 200 mil morskich od linii podstawowych, będących wewnętrzną granicą morza terytorialnego, jeżeli zewnętrzna krawędź obrzeża kontynentalnego nie sięga do tej odległości[4].

Jakub Wojas, prawnik, korespondent wojenny, autor analiz stosunków międzynarodowych stwierdza, że: „obecnie trudno o ustanowienie specjalnego reżimu prawnego dla Arktyki. Najbardziej prawdopodobne wydaje się oparcie się na Prawie Morza jako całościowym zbiorze praw regulującym wykorzystanie zasobów morskich, a trzeba mieć na uwadze fakt zmieniania się Arktyki w morze. Ani teoria sektorów ani koncepcja wspólnego dziedzictwa ludzkości nie zyskała tak szerokiego poparcia. Sama Konwencja dobrze zabezpiecza prawa wszystkich państw do morza otwartego oraz zawiera mechanizmy rozstrzygania sporów przed Międzynarodowym Trybunałem Prawa Morza. Inny aspekt przemawiający na rzecz tej umowy to fakt, że kwestie statusu prawnego poszczególnych obszarów można określić dość szybko przez decyzję niezależnego organu i to z korzyścią dla któreś z zainteresowanych stron. Te kluczowe argumenty wydają się zdecydowanie przemawiać na rzecz koncepcji poddania Arktyki regułom prawa morza i  rezygnacji z  idei ustanawiania specjalnego statusu dla tego obszaru”[5].

Strefy morskie określone w Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r., przechodzące przez kontinuum jurysdykcyjne od granic przybrzeżnych państw narodowych do międzynarodowych przestrzeni morza pełnego i głębokiego. UNCLOS promuje “pokojowe korzystanie z mórz i oceanów, sprawiedliwe i efektywne wykorzystanie ich zasobów, zachowanie ich żywych zasobów oraz badanie, ochronę i zachowanie środowiska morskiego”[6].

[1] Orzeczenie MTS w sprawie szelfu kontynentalnego na Morzu Północnym z 20 lutego 1969, ICJ Reports 1969, s. 3

[2] The Antarctic Treaty, December 1 1959, <http://www.ats.aq/documents/ats/treaty_original.pdf>.

[3] Prawo to umożliwia obliczanie na nowo długości morskich granic. Chiny wykorzystują tą lukę na szeroką skalę. Dzięki budowie sztucznych wysp rozciągają roszczenie terytorialne na obszar całego basenu Morza Południowochińskiego.

[4] Art. 76, pkt 1, Definicja szelfu kontynentalnego, [w:] Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza. Montego Bay.1982.12.10. Porozumienie w sprawie implementacji części XI Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z dnia 10 grudnia 1982 r. Nowy Jork.1994.07.28. https://www.prawo.pl/akty/dz-u-2002-59-543,16959103.html

[5] Wojas J., Koncepcje statusu prawnego Arktyki, [w:] „Przegląd Prawniczy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza” tom 5, 2015 , s. 53

[6] https://www.researchgate.net/figure/Sea-zones-defined-by-the-1982-United-Nations-Convention-on-the-Law-of-the-Sea_fig2_302220381

 

Zainteresowanie - Rosja

Mając na uwadze bogactwa i korzyści płynące z kontroli Północy, nie trzeba było długo czekać, żeby regionem tym zainteresowały się tzw. Kraje Arktyczne (Kanada, Stany Zjednoczone, Dania, Norwegia i Rosja). Warto podkreślić znaczenie strategiczne tego obszaru, zwłaszcza w kontekście polityki bezpieczeństwa Rosji. Teren do którego FR rości sobie prawo rozciąga się od Półwyspu Kolskiego do Czukotki, co stanowi 30% całej powierzchni Arktyki. Zamieszkuje ją 80% ludności żyjącej za północnym kołem podbiegunowym. Tam też znajdują się cenne surowce, m.in. 90% rosyjskich zasobów niklu, 67% drewna, 80% apatytów, 95% diamentów, znaczne złoża złota i srebra; stamtąd pochodzi 87% odławianych w Rosji ryb. O znaczeniu obszaru świadczy zainteresowanie się rejonem we wczesnych latach XX wieku. W 1916 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Cesarstwa Rosyjskiego wysłało notę ​​do obcych rządów, w której określiło status terytoriów znajdujących się w rosyjskiej strefie arktycznej. W notatce zaproponowano uznanie terytorium wszystkich ziem Cesarstwa ciągnących się na północ od syberyjskiego płaskowyżu kontynentalnego. W 1921 roku Rosja rozszerzyła swoją suwerenność na wody terytorialne, które stanowiły strefę 12 mil morskich. W 1924 roku Ludowy Komisarz Spraw Zagranicznych ZSRS wydał memorandum potwierdzające tezy z notatki z 1916 r., mianowicie cały obszar rozciągający się od Syberii na kontynencie należał do ZSRS. Memorandum odnosiło się również do Konwencji Waszyngtońskiej, który został podpisany przez Stany Zjednoczone i Cesarstwo Rosyjskie 18 marca 1867 r. W latach następnych stosunek nie uległ zmianie. 15 kwietnia 1926 r. Prezydium CKW ZSRS wydało dekret „O uznaniu ziem i wysp położonych na Oceanie Arktycznym za terytorium ZSRS” . W 1990 roku Rosja ratyfikowała Konwencję ONZ o prawie morza z 1982 roku, rezygnując w ten sposób z zasady sektorowej. Jedyne chwile, w których region arktyczny zszedł na dalszy plan w polityce wewnętrznej nastąpił u schyłku ZSRS. Było to wynikiem kryzysu w jakim znalazło się Państwo Sowieckie w ostatnich latach swojego istnienia i pierwszych latach Federacji Rosyjskiej. Z chęci zajęcia tego terenu zrezygnowało ZSRS ustami swojego I sekretarza Michaiła Gorbaczowa, który stwierdził podczas wizyty w Murmańsku, że „Arktyka to nie tylko Ocean Arktyczny, ale połączenie trzech kontynentów: Europy, Azji i Ameryki. Jest to miejsce, w którym spotykają się regiony euroazjatyckie, północnoamerykańskie i azjatyckie z regionu Pacyfiku, gdzie granice zbliżają się do siebie i krzyżują się interesy państw należących do wzajemnie przeciwstawnych bloków wojskowych i państw niezaangażowanych. (…) Potencjał współczesnej cywilizacji mógłby pozwolić nam na to, by Arktyka stała się miejscem zamieszkania z korzyścią dla gospodarek narodowych i innych interesów ludzkich państw położonych w pobliżu Arktyki, dla Europy i całej społeczności międzynarodowej. Aby to osiągnąć, należy przede wszystkim rozwiązać nagromadzone na tym obszarze problemy bezpieczeństwa (…) Niech północ świata, Arktyka, stanie się strefą pokoju. Niech biegun północny stanie się biegunem pokoju”[1]. Te słowa zostały wypowiedziane 1 października 1987 roku i od tamtej pory, aż do czasów Władimira Putina, Rosja zepchnęła te tereny na dalszy plan swojej mocarstwowej polityki.  Prezydent FR, wzorem swojego poprzednika, udał się w 2000 roku do Murmańska, gdzie stwierdził, że Arktyka jest strategicznym fundamentem rozwoju całego państwa. W 2001 roku, Rosja jako pierwsza zgłosiła się do Komisji Narodów Zjednoczonych o wyznaczenie granicy szelfu. Za podstawę przeprowadzenia granic w takim oddaleniu od lądu uznano w rosyjskim wniosku istnienie podwodnego Grzbietu Łomonosowa biegnącego pod wodami Oceanu Arktycznego od strony szelfu kontynentalnego należących do Rosji Wysp Nowosyberyjskich w kierunku bieguna północnego.

Nie udało jej się jednak zaprezentować wystarczających dowodów, a do twierdzeń Rosji zastrzeżenia zgłosiły Stany Zjednoczone. Niemniej były to pierwsze sygnały świadczące o powtórnym zainteresowaniu tymi terenami przez Moskwę. Dążenia te zostały zawarte w Narodowej Strategii Bezpieczeństwa ogłoszonej w 2001 roku. Zdefiniowała ona politykę Federacji w rejonie. Arktyka została uznana za teren wzmacniający bezpieczeństwo Rosji. Podczas swojej drugiej kadencji Władimir Putin ponownie podkreślił strategiczne znaczenie Arktyki, m.in. przedstawiając raport ukończony w 2004 roku przez grupę roboczą Rady Państwowej ds. interesów bezpieczeństwa narodowego na Dalekiej Północy. Wreszcie w 2008 roku w drugiej Strategii Arktycznej Federacji Rosyjskiej do 2020 roku – opracowanej pod auspicjami Rady Bezpieczeństwa – określono główne cele i priorytety strategiczne Rosji w Arktyce, w tym rozwój społeczno-gospodarczy, bezpieczeństwo wojskowe, bezpieczeństwo środowiska, naukę, technologię i wyzwania demograficzne. W opublikowanej w 2009 roku Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej do 2020 roku podkreślono dążenie do pozyskania zasobów energetycznych, które są uważane za sposób na to, by Rosja pozostała mocarstwem. Dokument potwierdza zainteresowanie Arktyką z rosyjskiej strony,  jako jednym z głównych pól bitwy o energetyczną przyszłość. Przyjęto również inne rezolucje prawne: nową rosyjską doktrynę morską do 2020 roku; dekrety o modernizacji Sił Zbrojnych FR, plany rozwoju stoczni okrętowych, o transporcie morskim i przemyśle rybnym; politykę państwa w zakresie wojskowej działalności morskiej; strategii obronnej dla granic państwa, wód śródlądowych, mórz terytorialnych, szelfu kontynentalnego i wyłącznej strefy ekonomicznej (EZZ). Ustawy przyjęte w ciągu ostatnich dwudziestu lat są na szeroką skalę rozumianymi aktami prawnymi normującymi zakres działań Rosji w interesujących ją rejonach i zagadnieniach związanych z Arktyką. Jednak, jak to często bywa w historii Rosji, biurokratyczna ofensywa nie przełożyła się na rzeczywistość. Mimo utworzenia w 2007 roku Rosyjskiej Rady Arktycznej (której zadaniem jest koordynowanie różnorodnych polityk wobec regionu) ministerstwa federalne, agencje, komitety oraz administracja i programy na szczeblu regionalnym nadal napotykają na trudności we wzajemnej interakcji. Mimo tego pewne działania przyniosły owoce. Centralizacja władzy administracyjnej wśród organów federalnych, fundamentalne zmiany relacji metropolia-peryferia, ożywienie sektorów związanych z kompleksem wojskowo-przemysłowym oraz dynamika gospodarki rosyjskiej w latach 2000., bazująca na wysokich cenach surowców energetycznych, wzmocniły rosyjski potencjał militarno-przemysłowy, jednocześnie wpływając na porządek panujący w Arktyce. Różnica w rozwijających się regionach arktycznych w latach 90-tych i czasach Putina jest widoczna gołym okiem.

Pierwszym działaniem, które potwierdzało zainteresowanie Federacji Rosyjskiej Arktyką, było umieszczenie na dnie bieguna rosyjskiej flagi. Operacja została przeprowadzona 2 sierpnia 2007 roku. Dwa batyskafy Mir-1 i Mir-2 zeszły na dno bieguna, i na głębokości 4261 metrów, zostawiły symbol rosyjskiej państwowości. Kierownik wyprawy i członek załogi pierwszego z batyskafów, Artur Czilingarow, porównał ten wyczyn do umieszczenia przez Amerykanów flagi na księżycu w 1969 roku. Specjalista od prawa międzynarodowego dr Robert Tarnacki tak wypowiedział się o działaniu FR: „Umieszczenie na dnie Oceanu Arktycznego tytanowej flagi rosyjskiej było zapewne demonstracyjnym i symbolicznym aktem objęcia tych terenów podmorskich w posiadanie. Rosja uważa bowiem, że część dna morskiego (i jego podziemia) znajdującego się pod Oceanem Arktycznym stanowi rosyjski szelf kontynentalny, względem którego przysługują jej wyłączne prawa eksploatacji jego zasobów”[2]. Zachowanie spotkało się z natychmiastową reakcją ze strony Kanady, której minister stwierdził, że nie znajdują się w XV wieku, aby przynależność terytorium do państwa była definiowana za pomocą umieszczenia flagi.

W 2019 roku rząd rosyjski opracował zasady dotyczące przepływu zagranicznych okrętów wojennych przez Północna Droga Morska. Na jego podstawie każdy zagraniczny okręt wojenny, który nie powiadomi o swoim rejsie z 45-dniowym wyprzedzeniem, nie zostanie wpuszczony na rosyjskie wody. W przypadku złamania zakazu, załoga może zostać aresztowana, a flota ostrzelana przez rosyjską marynarkę wojenną. W razie potrzeby wszelki ruch morski ma odbywać się jedynie przy asyście rosyjskich lodołamaczy. Prawo zostało uchwalone pod pretekstem troski o pogłębiające się zmiany klimatyczne i chęć zapobieżenia roztopom lodowym oraz niekontrolowanemu połowowi ryb. Tak naprawdę jednak służy jedynie interesom Rosji, która może w pełni kontrolować obcą flotę oraz arbitralnie wydawać zgodę lub nie na skorzystanie z terytoriów morskich uznawanych za własne. Przepis ma pozwalać na utrzymanie przewagi nad innymi państwami zainteresowanymi regionem.

Dla Moskwy naturalnym środkiem do zaznaczenia swoich roszczeń względem Arktyki są siły zbrojne. Działania na dalekiej północy nie są dla Rosji zjawiskiem nowym, ale naturalną konsekwencją kontynuacji polityki militarnej ZSRS. Podczas Zimnej Wojny państwo to utworzyło w regionie bazy lotnicze, stacje radarowe i baterie przeciwlotnicze, w celu obrony północnego wybrzeża. Sam Ocean Arktyczny posiada cechy, które podnoszą jego strategiczne znaczenie. Suzanne M. Holroyd wyszczególnia trzy cechy, które odróżniają ten ocean od innych pod kątem przydatności militarnej:

  1. Różnice w zasoleniu wynikające z kilku warstw temperatury powodują załamanie akustyczne,
  2. Wody Arktyki są dużo głośniejsze niż inne oceany ze względu na przemieszczanie się i łamanie lodu. Naturalne dźwięki powstające w ten sposób tworzą osłonę akustyczną, mylącą sonary,
  3. Związek Radziecki wykorzystał właściwości środowiskowe oceanu i zaprojektował swoje okręty podwodne do idealnego operowania w tak ekstremalnych warunkach[3].

Innym motywem, którym kieruje się Rosja jest konieczność lokowania mniejszych nakładów finansowych na infrastrukturę obronną. Wynika to z przesłanki, że większość zabudowań jest już obecna w rosyjskiej strefie wpływów jako część sowieckiego dziedzictwa. Za przykład może posłużyć “Obiekt 700” – ośrodek badań jądrowych na archipelagu Nowej Ziemii (Novaya Zemlya). Baza ta była latach 1955-1990 miejscem przeprowadzenia 130 testów jądrowych, w tym 88 testów atmosferycznych, 3 podwodnych i 39 podziemnych. Strefa ta jest obecnie nazywana Centralnym Miejscem Prób Federacji Rosyjskiej.

Za bezpieczeństwo tych terenów odpowiada Flota Północna. Powodem istnienia takiej siły zbrojnej w regionie należy upatrywać w geografii. Gdy uświadomimy sobie, że dwadzieścia tysięcy kilometrów rosyjskiej granicy przebiega przez Ocean Arktyczny, doktryny nazywające ten obszar, jako kluczowy w kwestiach bezpieczeństwa, stają się oczywiste. Rosyjskie terytoria arktyczne bronią dostępu od północy. Z tego też względu od czasów sowieckich są tam rozlokowane bazy wojskowe. W strefie tej są rozmieszczone różnego rodzaju obiekty obronne, posterunki graniczne, stacje hydro-meteorologiczne, geofizyczne. Strategia wojskowa całego obszaru oparta jest na koncepcji Bastionu, zlokalizowanego wokół Półwyspu Kolskiego.

W kwietniu 2019 roku minister obrony Siergiej Szojgu zapowiedział, że w najbliższych miesiącach Flota Północna otrzyma 368 sztuk najnowszej broni i sprzętu wojskowego, a do końca roku będzie tam 59% najnowocześniejszego arsenału dostępnego w Rosji. Jednocześnie, oprócz wzmacniania samej floty, następuje rozbudowa infrastruktury wojskowej. Rosjanie rozbudowują obiekty wojskowe wzdłuż całego wybrzeża kontynentu oraz na wyspach od regionu Murmańska po Daleki Wschód. Od 2014 roku wybudowano tam około 500 aktywów o powierzchni ponad 710 000 metrów kwadratowych. Są to tereny pod zagospodarowanie wojskowe. Mogą to być miejsca docelowo przeznaczone na bazy, lotniska hangary rakietowe, stocznie czy budynki administracyjne. Średnia wielkość jednego aktywu wynosi w tym przypadku 1420 m2.

Wśród nich – 89 budynków i budowli w bazie wojskowej Nagurskoe na Ziemi Aleksandra, ponad 250 budynków i konstrukcji w bazie Temp na wyspie Kotelny w archipelagu Wysp Nowosybirskich oraz 85 obiektów na Wyspie Wrangla i Przylądku Schmidt (znanym jako Przylądek Północny)[4]. Rosja planuje odtworzyć 13 baz lotniczych i 10 stacji radarowych oraz stworzyć powietrzne, naziemne i podwodne systemy monitorowania. W remontowanych lub dopiero powstających bazach mają zostać rozmieszczone m.in. jednostki obrony powietrznej oraz artyleria rakietowa do zwalczania okrętów nieprzyjaciela. Oprócz tego Federacja Rosyjska zamierza otworzyć 20 posterunków granicznych i dziesięć zintegrowanych ośrodków ratownictwa w Arktyce.

Militaryzacja Arktyki stała się widocznym priorytetem w polityce Kremla. W ostatnich latach w różnych bazach w regionie rozmieszczono m.in. zestawy przeciwlotnicze S-400 i Pancyr-S1. Na Nowej Ziemi rozmieszczono systemy rakietowe Bastion. W stałych lokalizacjach wzdłuż NSR rozmieszczono punkty kontroli lotnictwa, stanowiska radiowe, radarowe i rozpoznania kosmicznego.  61. Brygada Piechoty Morskiej Floty Północnej stacjonuje w mieście Sputnik w obwodzie murmańskim, 200. Brygada Piechoty Morskiej Floty Północnej rozlokowana jest w Pieczenga, a 80. Brygada Zmechanizowana (Arktyczna) w Alakurtti. Wszystkie trzy formacje podlegają Połączonemu Dowództwu Strategicznemu Floty Północnej, które powstało na mocy decyzji Władimira Putina w 2014 roku. Zostało ono zlokalizowane w Murmańsku, a do jego zadań należy koordynacja wszystkich jednostek wojskowych w Arktyce.

Oprócz tego Ministerstwo Obrony zmieniło status Wspólnego Dowództwa Strategicznego, które od 2021 roku będzie samodzielną wojskową jednostką administracyjną, równorzędną ze statusem okręgu wojskowego. Będą należeć do niego obszary wchodzące wcześniej w skład Zachodniego Okręgu Wojskowego: Republika Komi, obwody archangielski i murmański oraz Nieniecki Okręg Autonomiczny. Inne zgrupowania wojskowe również przeszły zmiany. I tak w 2017 roku w skład wojsk obrony wybrzeża Floty Północnej włączono 14. korpus armijny, do którego należą wspomniane 80. Brygada Zmechanizowana i 200. Brygada Zmechanizowana.

W wyposażeniu tych sił znajdują się m.in. czołgi T-80BWM, czy dwuczłonowe pojazdy gąsienicowe DT-30 Witiaź. Żołnierze jednostek zmechanizowanych przechodzą specjalne przeszkolenie, przygotowujące je do służby w warunkach arktycznych i uczące ich m.in. użycia psich zaprzęgów i budowy igloo. Kolejnym związkiem podporządkowanym Flocie Północnej jest 45. Armia Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej. Jej jednostki stacjonują, nie tylko na kontynencie, ale i na archipelagach położonych w Arktyce, w tym Nowej Ziemi, Ziemi Północnej i Ziemi Franciszka Józefa.

W ostatnich latach 45. Armia przechodzi modernizację wyposażenia. Podległe jej jednostki miały otrzymać m.in. nowy sprzęt radiotechniczny, zestawy obrony powietrznej S-400 i artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S. Już w 2018 roku, admirał Nikołaj Jewmenow, który został mianowany głównodowodzącym rosyjskiej marynarki wojennej, stwierdził, że Wspólne Dowództwo Strategiczne „znacznie zwiększyło swój potencjał bojowy w ciągu trzech lat i wielokrotnie potwierdzało swoją gotowość do skutecznego realizować zadania w strefie arktycznej i światowych oceanach”[5].

Do 2022 w ramach Projektu 22220 do służby mają zostać przyjęte trzy z pięciu planowanych do budowy atomowych lodołamaczy, ArktikaSibir i Ural. Pierwsza jednostka rozpoczęła służbę 21 października 2020. Według Rosatomu do 2030 r. niezbędne jest zbudowanie flotylli nowoczesnych atomowych lodołamaczy, aby utrzymać szlaki NSR żeglowne przez cały rok.

W następnych latach Rosja przyjmie też do służby serię nowoczesnych arktycznych okrętów patrolowych proj. 23550 (Arktika). Pierwsze dwie jednostki tej klas zamówiono w stoczni Admiralicji w Sankt Petersburgu w 2016.

Prototypowa jednostka proj. 23550, Iwan Papanin, miała wejść do służby do końca 2019. Ze względu na problemy z finansowaniem przedsięwzięcia termin ten przeniesiono na 2023. Drugi patrolowiec, Nikołaj Zubow, ma trafić do odbiorcy w 2024.

Okręty proj. 23550 przeznaczone są do m.in. patrolowania i ochrony wód arktycznych Federacji Rosyjskiej, konwojowania i holowania innych jednostek, zaopatrywania statków operujących na tych akwenach, transportu ładunków skonteneryzowanych, udziału w akcjach ratowniczych, w tym gaszenia pożarów na obiektach morskich i lądowych.

 

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MILMAG D&S 11/2020

 

[1] https://www.barentsinfo.fi/docs/Gorbachev_speech.pdf

 

[2] https://www.rp.pl/artykul/921018-5-lat-flagi-Rosji-na-dnie-Arktyki.html

[3] Holroyd M. S., “U.S. and Canadian Cooperative Approaches to Arctic Security”. Santa Monica, CA: RAND Corporation, June 1990, pp. VI–VII. www.rand.org/pubs/notes/N3111.html.

[4] Марина Щербакова, »Амбициозные задачи нужно ставить перед собой всегда”. Krasnaya Zvezda , 6 listopada 2018 r . Redstar.ru/ambitsioznye-zadachi-nuzhno-stavit-pere… .

[5] TV Zvezda, “Obedinennoe strategicheskoe komandovaniye Severnogo flota otmechayet chetvertuyu godovshchinu so dnya obrazovaniya”, 15.12.2018. tvzvezda.ru/news/forces/content/201812151538-mil-r….

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X