W skrócie:
- Filtry LifeStraw Peak wykorzystują membrany z pustych włókien, zatrzymując blisko100% bakterii, drobnoustrojów i mikroplastików.
- Filtry LifeStraw to ważny element zestawu przetrwania. To doskonałe zabezpieczenie na czas kryzysów i klęsk żywiołowych.
- Używanie filtrów jest intuicyjne – przypomina picie przez zwykłą słomkę. Są one znacznie wygodniejszą i szybszą alternatywą dla uciążliwego gotowania wody w terenie.
- Regularna konserwacja (m.in. płukanie wsteczne) zapewnia długowieczność sprzętu, dzięki czemu mogą przefiltrować aż do 4000 litrów wody.
LifeStraw ratuje życie mieszkańcom Afryki / Zdjęcia: LifeStraw
LifeStraw: Woda to życie
Od ponad półtorej dekady, gdy tylko w jakimś miejscu na świecie dochodzi do wielkiej klęski żywiołowej, a dostęp do wody pitnej staje się sprawą życia i śmierci dla milionów ludzi, pojawiają się wolontariusze ze sprzętem filtrującym LifeStraw. Było tak zarówno na Haiti w2010 roku, jak i dwa lata później w Pakistanie.
Szwajcarska firma Vestergaard Frandsen, stojąca za marką LifeStraw, stworzyła nie tylko znane outdoorowe gadżety, ale także cały ekosystem związany z filtracją wody, oparty na tak zwanych membranach z pustych włókien (ang. hollow fiber membranes), które mogą zatrzymać aż do 99,999% bakterii i 99,9999% pierwotniaków.
Filtry korzystające z tej technologii są nie tylko nieodłączną częścią wyposażenia trekkingowców i bushcrafterów, ale powinny też stać się częścią domowych zestawów ucieczkowych i pojawić na wyposażeniu lokalnych struktur obrony cywilnej.
Jak działają membrany z pustych włókien
Technologia membran z pustych włókien jest jedną z najciekawszych i najbardziej zaawansowanych metod filtracji wody. Opiera się ona na setkach pustych w środku rurek przypominających włókna (stąd nazwa). Są one wykonane z polisulfonu (PSF), czyli polimeru (plastiku) o bardzo dużej wytrzymałości mechanicznej i stabilności cieplnej.
Sama zasada działania rurek jest bardzo prosta i przypomina wielokrotne przecedzanie wody przez sito, w którym każde oczko ma rozmiar 0,2 mikrometra. Pozwala to na fizyczne zatrzymanie wszelkiego typu większych niż ten rozmiar bakterii (na przykład E. coli, które mają wielkość od 0,5 do 2 mikrometrów), mikroplastików, zabrudzeń i drobnoustrojów.
Warto tu zaznaczyć, że typowy filtr w tej technologii nie zatrzymuje wirusów ani substancji chemicznych obecnych w wodzie. Nie można także za jego pomocą odsolić wody.
Korzystanie z filtrów LifeStraw Peak jest bardzo łatwe
Filtry osobiste LifeStraw Peak
W ofercie LifeStraw możemy znaleźć dwie podstawowe słomki osobiste: LifeStraw Peak Personal i LifeStraw Peak Solo. Obu z nich możemy spokojnie używać zarówno do picia wody prosto ze strumienia, jak i po dokręceniu do nich butelki PET z typowym gwintem.
Znajdujące się w obu słomkach filtry działają wystarczająco dobrze, by piło się z nich całkiem komfortowo małymi łyczkami. W razie potrzeby możemy obie także połączyć z wężykami i stworzyć filtry grawitacyjne.
Warto pamiętać, że tego typu filtry nie zatrzymają wirusów. Do tego potrzebny jest filtr o znacznie mniejszych porach, taki jak LifeStraw Max.

LifeStraw Peak Personal
Większy z osobistych filtrów ma 19,5 cm długości i nieco ponad 3 cm średnicy, czyli ma mniej więcej rozmiar typowej tubki rozpuszczalnych tabletek. Waży 65 g, czyli jest bardzo lekki i nie obciąża noszącego.
Z obu stron zamykany jest dobrze dopasowanymi zatyczkami, dzięki czemu obecne w nim resztki wody nie powinny zamoczyć nam rzeczy.
Filtr LifeStraw Peak Personal przy odpowiedniej konserwacji powinien starczyć na przefiltrowanie około 4000 litrów wody.

LifeStraw Peak Solo
Mniejsza ze słomek ma 13 cm długości i waży zaledwie niecałe 50 gramów. Podobnie jak jego większy brat, tak i Solo jest bardzo szczelny oraz wyposażony w dwie solidne zatyczki. Model Solo ma nad Personalem trzy istotne przewagi: możemy do niego dokręcić dodatkowy filtr węglowy, który służy do oczyszczania wody z zanieczyszczeń, łatwiej zbudować z niego system filtrowania grawitacyjnego i jest odrobinę łatwiejszy w długoterminowej konserwacji.
Z drugiej strony o wiele trudniej korzystać z niego do bezpośredniego picia ze źródeł wody (jest znacznie krótszy), ma o połowę mniejszą żywotność i może oczyścić zaledwie około 2000 litrów wody.
Jak korzystać z filtrów osobistych LifeStraw
Filtry LifeStraw to doskonałe narzędzie pozwalające nam oczyścić wodę z niechcianych substancji, drobnoustrojów i (po dołożeniu odpowiedniego modułu) także z chemikaliów. Jednakże, by służyły nam długo i były bezpieczne, warto pamiętać o odpowiednim korzystaniu z nich, dbaniu i konserwacji.
Przed rozpoczęciem korzystania ze słomki warto przetestować, czy na pewno jest w pełni sprawna i wypróbować ją w miarę możliwości w warunkach domowych. Na początku – dopóki mikrorurki wewnątrz są jeszcze suche – picie może być utrudnione, dlatego najpierw należy powoli zassać płyn, tak by całość filtra się wypełniła.
Jeżeli woda płynie zbyt wolno, warto wydmuchnąć ustnikiem wodę znajdującą się w filtrze i w ten sposób usunąć zapychające rurkę drobinki i pęcherzyki powietrza.
Jeżeli woda, z której korzystamy, jest bardzo mętna, zamulona albo zapiaszczona, to bardzo dobrym pomysłem jest wstępna filtracja – na przykład przez gazę albo inny materiał o drobnych oczkach. W ten sposób oddzielimy największe cząstki i ułatwimy filtrowi pracę.
Warto pamiętać, że czysta woda płynie tylko przez rurkę. Jeżeli dokręcamy ją do butelki, powinniśmy w miarę możliwości osuszyć butelkę. Gdy nabieramy wodę ze strumienia bądź innego zbiornika, zebrane na jej powierzchni kropelki zanieczyszczonego płynu mogą spłynąć po zewnętrznej części rurki prosto do ust pijącego.
Filtry nie nadają się do używania na mrozie. Woda zamarzając, rozszerza się i niszczy mikrorurki. Przy niskiej temperaturze warto więc owinąć filtr dodatkową warstwą materiału, by zabezpieczyć go przed zamarznięciem.
Zaraz? Przecież wodę można przegotować i będzie to tak samo dobre
I tak, i nie. Przegotowanie wody usunie z niej znakomitą większość bakterii i drobnoustrojów, ale nie poradzi sobie z zanieczyszczeniami chemicznymi. Dodatkowo wymaga odpowiednio silnego źródła ciepła i czasu, a także jest potencjalnym źródłem wypadków, takich jako parzenia od wrzątku. Często możemy nie mieć możliwości rozpalenia ognia lub uruchomienia kuchenki na gaz, by zagotować wodę. Filtry to po prostu łatwiejsze rozwiązanie.
Dobrze konserwowane filtry będą działać długo i skutecznie
Konserwacja filtrów tak, by służyły nam długo
Filtry LifeStraw należy także regularnie konserwować. Dzięki temu będą działały długo i bezpiecznie. Najbardziej podstawowym sposobem konserwacji jest tak zwane „płukanie wsteczne”. Powinniśmy je robić bardzo regularnie, najlepiej po każdorazowym dłuższym używaniu filtra. Polega ono na kilkukrotnym zassaniu i wypchnięciu czystej wody z filtra (w przypadku LifeStraw Peak Personal) lub przepchnięciu od strony ustnika kilku strzykawek czystej wody (w przypadku LifeStraw Peak Solo). Dzięki „płukaniu wstecznemu” na bieżąco wypchniemy z filtra zanieczyszczenia i ograniczymy ilość znajdujących się w nim bakterii.
Jeżeli nie zamierzamy korzystać z używanego już filtra przez miesiąc lub dłużej, to musimy przeprowadzić poważniejszą konserwację, dzięki której urządzenie nie tylko nam się nie rozeschnie, ale nie zostanie też opanowane przez drobnoustroje, bakterie i pleśnie.
Takie czyszczenie jest nieco bardziej wymagające, ale pozwoli nam korzystać z filtra przez dłuższy czas. Dzieli się ono na dwie fazy: czyszczenie wybielaczem i konserwację osoloną wodą.
Pierwszy etap polega na pięciokrotnym „płukaniu wstecznym” filtra za pomocą roztworu wybielacza, na który składa się pół litra wody i jedna czwarta łyżeczki do herbaty (około 1,25 ml) wybielacza. Taka mieszanka ma zabić lub wypłukać wszystkie drobnoustroje, które zebrały się w mikrowłóknach. Po pięciu przepłukaniach napełniamy filtr mieszanką po raz szósty i pełny zostawiamy na kilka minut. Potem płuczemy wstecznie czystą wodą kilka razy.
Drugi etap jest znacznie prostszy. Przygotowujemy roztwór wody z solą (500 ml i łyżeczka soli) i taki płyn zasysamy do filtra, a następnie całość zanurzamy w pojemniku z roztworem. Przechowywany w ten sposób filtr nie obrośnie nam pleśnią i będziemy go mogli wyjąć ponownie i używać bezpiecznie.

Dlaczego filtry LifeStraw powinny znaleźć się w zestawie przetrwania
Woda to życie. Bez niej tracimy siły i umieramy bardzo szybko. Jednak brudna i zanieczyszczona woda jest tak samo niebezpieczna, jak jej brak. Bakterie i drobnoustroje w niej się znajdujące mogą prowadzić do wielu schorzeń (takich jak chociażby czerwonka),które szybko są w stanie przetrzebić praktycznie dowolną populację. Dlatego też możliwość przefiltrowania sobie wody w sytuacji kryzysowej jest niezbędna.
Nigdy nie wiemy, czy zbiorniki wodne na danym terenie są bezpieczne, czy może klęska żywiołowa albo na przykład atak terrorystyczny nie zanieczyści ich w jakiś sposób. Dlatego warto zadbać o posiadanie osobistych filtrów (nawet w ilości 1-2 na rodzinę), tak by dodatkowo zabezpieczyć ludność przed kłopotami. Takie filtry (zwłaszcza po dopięciu filtra węglowego) pozwalają na picie wody ze strumieni, a nawet deszczówki i to przez naprawdę długi czas, bo wydajność rzędu dwóch lub czterech tysięcy litrów powinna starczyć przy odpowiednim przechowywaniu i konserwacji na naprawdę długo.
W ten sposób relatywnie niewielkim kosztem jesteśmy w stanie zabezpieczyć siebie i innych na jakiekolwiek trudne czasy.
Współpraca reklamowa
Czytaj także:
