Astygmatyzm...
Pasuje ten Strikon na RRA? / Zdjęcia: Łukasz Kołodziejski, MILMAG
Zastanawiałem się, ostatnio co postawić na karabinku platformy AR 15, to znaczy RRA z pustą szyną, którego recenzję popełniłem w zeszłym roku. Okazuje się, że swoim życiu wiele osiągnąłem, również astygmatyzm 🙂 Z tego co rozmawiam z Kolegami Strzelcami, to nie jest to jakieś wybitnie rzadkie osiągnięcie.
No i co tu robić, jeśli miła Pani Okulistka powiedziała, że musiałbym mieć okulary na każdą odległość z jakiej strzelam. Skądinąd wiem, że okulary to nie są tanie rzeczy, ale weź Pan jeszcze teraz skombinuj taki pas, żeby do ładownic wsadzić z 10 par okularów… Średnio…
Dlatego też zacząłem szukać czegoś, żeby ułatwić sobie życie na strzelnicy.
Cóż za celownik wybrać?
Pierwsza myśl – kolimator. Mam na pistolecie, fajnie się sprawdza. Tylko z karabinka strzela się nieraz na większe odległości, więc fajnie byłoby zbliżyć sobie punkt celowania, czy też sam cel.
No to może powiększalnik? No można, ale to znów kolejny sprzęt, który trzeba dopasować, ustawić też trzeba dobrze do oka, ustawić przed kolimator, potem znów odchylać… Sporo tego ustawiania, a człowiek z wiekiem leniwy się robi 🙂
No to biegówka? No fajne są, ale lepsze są znów drogie. Duże to jakieś i ciężkie… Wiem, wiem, wydziwiam.
Na to wszystko przychodzi z koncepcją, jak zwykle, Redaktor z MILMAG: „Chcesz potestować celownik?”. No raczej, że chcę. No to dostałem do recenzji Sightmark Strikon VMP 1-4×22.
Kilka słów o marce Sightmark
Przyznaje, że nie jestem specem od optyki, fakt, trochę różnych celowników w rękach miałem, przez część nawet patrzyłem 😉 Firma Sightmark przewijała się głównie z nazwy, więc z kronikarskiego obowiązku, ale i z ciekawości poszukałem jakichś informacji.
Firma ze Stanów. Debiutowali na Shot Show w 2007 roku w dziedzinie optyki strzeleckiej. W 2011 roku dorobili się nowej, dużej siedziby w Mansfield – w Teksasie oczywiście. Dało to możliwość połączenia procesów technologicznych pod jednym dachem. Firma zebrała kilka nagród w swojej dziedzinie. Opatentowali również kilka stosowanych przez siebie rozwiązań. Przedstawicielstwo Sightmark jest już w ponad 40 krajach.
Strona internetowa informuje, że stawiają na „Quality, Precision, Support”. Na ile znam obcy język, to zapewniają jakość, precyzję wykonania, precyzję oraz wsparcie. Brzmi dobrze.
Z oferty mamy do wyboru lunety, kolimatory, powiększalniki oraz różne lasery, również do przystrzeliwania broni. Na celowniku firmy Sightmark są sportowcy, myśliwi, służby mundurowe i jak to celnie podsumował jeden z polskich dystrybutorów, „ogół społeczeństwa”.
Znalazłem też urządzenia noktowizyjne i termowizję, są też montaże do akcesoriów. Zatem oferują szeroką gamę produktów, ale wszystko kręci się wokół optyki dla strzelców.
Produkty Sightmark są objęte gwarancją Limited-Lifetime Warranty, co oznacza, że gwarantują dożywotnio, ale pod pewnymi warunkami. Te warunki znajdziecie na stronie producenta. Skracając, jeśli będziecie używać tak jak wymyślili i nie będziecie grzebać łapami w środku, to spoko 😉
Pierwsze wrażenia z Sightmark Strikon VMP 1-4x22
Po otwarciu zdziwienie. Nawet fajny rozmiar, masa odczuwalna, ale nienachalna, interesujące… Producent informuje, że celownik cechuje się wymiarami 148 x 56,5 x 78,3 mm, a jego masa wynosi dokładnie 530 g z montażem (w konfiguracji z osią optyczną na wysokości 1,54 cala).
Ciekawy rozmiar Sightmark Strikon VMP 1-4×22
Strikon VMP 1-4×22 jest określany jako kompaktowa luneta. W pudełku dostajemy zestaw części i akcesoriów.
Zawartość pudełka, w którym bytuje Sightmark Strikon VMP 1-4×22
Na jednym z powyższych zdjęć zwróćcie uwagę na dwie, bliźniacze, czarne płytki. To elementy montażu w standardzie Aimpoint Micro.
Bliźniaki
W sumie zestaw zawiera 3 płytki tej samej wysokości, czyli 0,39 cala (0,99 cm). To gdzie się schowała trzecia?
Trojaczki
Takie rozwiązanie daje nam możliwość montażu lunety na czterech różnych poziomach wysokości. To znaczy:
- bez podkładek – najniższe ułożenie, oś optyczna na wys. 29 mm (1,15 cala),
- z użyciem 1 podkładki – ułożenie osi na wysokości 39 mm (1,54 cala), odpowiadające 1/3 cowitness,
- z użyciem 2 podkładek – 49 mm (1,93 cala),
- z użyciem 3 podkładek – 59 mm (2,32 cala).
Podoba mi się to, bo nie trzeba nic dokupować i każdy może sobie ustawić optykę według swojego widzi mi się.
Strikon VMP to pryzmat z regulacją powiększenia?
Mamy tu do czynienia z pryzmatem, który faktycznie daje obraz jeden do jednego. Więc czym się tu jarać? Ano tym, że dostajemy możliwość regulacji powiększenia 1-4x. Nie uświadczysz tego w innych pryzmatach, póki co. Przynajmniej nie w taki sposób, jak w Strikon VMP.
Jeśli chodzi o regulację powiększenia, to z przodu korpusu lunety mamy dźwignię do tej czynności. Co ciekawe, producent przewidział, że niektórzy wolą grubsze… to znaczy dźwignie, dlatego dodał taką wydatną 🙂 W sumie bardziej mi przypasowała.
Gruba i chuda na zmianę na lunecie
Po obu stronach pierścienia regulacji mamy czterostopniową skalę, także w razie wątpliwości, zawsze możemy zajrzeć z lewej lub prawej, żeby się upewnić, na jakim stopniu powiększenia aktualnie jesteśmy. Sama regulacja idzie bardzo płynnie, ale z odpowiednim oporem. Chwytać możemy za dźwignię wcześniej dobraną lub za cały pierścień.
Widok pierścienia regulacji zbliżenia Sightmark Strikon VMP 1-4×22 ze skalą z obu stron
Jak już mamy regulację odległości, to przy okazji możemy dopasować sobie ostrość na wybranej odległości. Do tego posłuży nam duży, karbowany pierścień umieszczony z tyłu lunety. Operowanie nim nie nastręcza problemów i odbywa się z odpowiednio dobranym oporem.
Pierścień regulacji ostrości obrazu w obiektywie Sightmark Strikon VMP 1-4×22
Od frontu Sightmark Strikon VMP 1-4×22 jest wyposażona w odkręcaną nakładkę antyodblaskową typu „plaster miodu”. Jest ona nieco widoczna w polu widzenia, ale nie jest to coś, na co specjalnie zwracałem uwagę i nie przeszkadzało przy patrzeniu na cel.
Plaster miodu na przodzie lunety
Podświetlany krzyż celowniczy
No dobra, a co widać, kiedy zaglądamy do lunety? Ano jest tam krzyż celowniczy CRF-4MIL.
Krzyż celowniczy lunety Sightmark Strikon VMP 1-4×22, zdjęcie z instrukcji obsługi / Sightmark
Rzeczonym krzyżem możemy regulować za pomocą niskoprofilowych wieżyczek. Ustawienie góra-dół za pomocą górnej wieżyczki i prawo-lewo wieżyczką z prawej strony lunety. Wieżyczki można obsługiwać palcami, nawet w rękawiczkach (raczej cieńszych) lub specjalnym kluczykiem z zestawu. Klikają bardzo przyjemnie. Trzeba włożyć trochę siły w ich obsługę, ale to dobrze, bo odchodzi nam ryzyko przypadkowego przestawienia punktu celowania.
Wieżyczki regulacji punktu celowania lunety
Dla chętnych środek krzyża można podświetlić. No i zrobił się nam „kolimator” z 11 stopniami podświetlenia, w tym dwoma przeznaczonymi pod noktowizję. Do ustawienia żądanego stopnia jasności służą duże przyciski u góry korpus. Klikanie nimi to dobry „odstresowywacz”, szczególnie dlatego, że łatwo je znaleźć. W razie czego przyciski otoczono czerwoną ramką.
„Odstresowywacz”, znaczy regulacja jasności kropki na krzyżu
Jak się można spodziewać, producent dodał opcję wybudzenia ruchem o wdzięcznej nazwie Shake Awake. Funkcja automatycznie wyłącza podświetlenie po 10 minutach bezruchu zestawu. Miło w kontekście oszczędzania baterii.
Skoro mowa o baterii, to dostajemy ją w zestawie razem z lunetą i jest to CR2032. Należy jedynie odkręcić dwie śrubki gniazda z tyłu po prawej stronie Strikon VMP, wysunąć tackę i wsunąć z bateryjką, karmiąc potwora… W razie naszego zaniku pamięci, po zdjęciu klapki mamy oznaczenie baterii i piktogram znaku „-”, wskazującego orientację.
Klapka gniazda baterii
Sightmark Strikon VMP 1-4x22 na strzelnicy
No dobra, wszelkie manewry przygotowawcze odhaczone, prawie jak przy stracie promu z przylądka Canaveral…
Samą lunetę przyjemnie się obsługuje, cechuje się miłą dla dłoni strzelca powłoką, z uwagi na chropowatość aluminium 6061-T6, z którego jest stworzona. Stresu ujmuje nam też norma IP67. Norma ta informuje użytkownika o odporności na pył oraz na zanurzenie w wodzie na 30 minut do głębokości 1 metra. Pływać z nią nie radzą, ale jak popada na nią deszcz albo upuścicie karabinek do kałuży, to tylko się otrząśnie z wody i będzie działać dalej.
Pierwsze co rzuca się w oczy, to obraz – „żyleta” oraz faktyczne „powiększenie” 1x. Obraz czytelny, brak zniekształceń. W pierwszej chwili ciężko mi było znaleźć krzyż, a obraz był dziwnie mały, jak w tunelu… Okazało się, że odruchowo zamocowałem lunetę na szynie na wysokości komory nabojowej i musiałem ja przesunąć na sam początek szyny, żeby widzieć w całym obiektywie. Możliwe, że trzeba będzie podwyższyć montaż o dodane podkładki, bo dźwignia przeładowania zamka w AR znajdzie się zaraz pod optyką.
Ciasno się zrobiło na tym karabinku Panie…
Z jednej strony spoko, bo ciężar lunety przesuwa się ku tyłowi broni, więc aż tak go nie czuć. Z drugiej strony, jeśli nie macie obustronnej dźwigni przeładowania, to trzeba będzie „manual” dopasować albo dodać podkładki i od nowa poregulować krzyżem.
Luneta Sightmark Strikon VMP 1-4×22 szybko przypomni Wam, jak macie trzymać broń podczas strzelania. Jak będziecie trzymać za lekko, to zaraz Wam krzyżyk ucieknie sprzed oka, jeśli postawa jest niewłaściwa, to będziecie za nim ganiać po torze 🙂 Trzeba się przyzwyczaić. W końcu to układ optyczny z powiększeniem, tak więc mamy do czynienia ze źrenicą wyjściową.
Powiem tak, przy moim astygmatyzmie bajka. Już wcześniej sprawdzałem, przy różnych okazjach pryzmaty i zacząłem się skłaniać ku temu rozwiązaniu. Sightmark Strikon VMP 1-4×22 utwierdził mnie w przekonaniu, że to jest dobry pomysł… a jeszcze możliwość powiększenia do 4x i podświetlenie znaku, no co więcej można chcieć? Operowanie powiększeniem jest mocno intuicyjne i nie wymaga zbyt dużo poszukiwań, żeby przesunąć pierścień regulacji. Chociaż znów trzeba mocno trzymać broń, bo krzyżyk ucieknie.
Poza tym luneta jest kompaktowa, w swoim jestestwie i wygląda kozacko 🙂 Aż szkoda, że muszę oddać producentowi…
Kozak Sightmark Strikon VMP 1-4×22 na karabinku RRA
Podsumowanie
Chcesz lunetę, kolimator pryzmatyczny lub powiększalnik? Czy możliwe jest połączenie ich cech w jednym produkcie? Tak!
Chcesz Pan, to masz. Połączenie różnych dóbr w jedno. Prosty i stabilny montaż. Akcesoria dodatkowe jak kluczyki, bateria, osłonki, ściereczka, śrubki wszelakie upraszczają dopasowanie Sightmark Strikon VMP 1-4×22 do twoich potrzeb. Do tego instrukcja, która jest jasna i przejrzysta.
Sightmark Strikon VMP 1-4×22 w całej okazałości
Dopasowanie do wady wzroku i strzelanie przy takim wspomaganiu, to czysta przyjemność. No i ten czysty obraz w obiektywie. Eh, szybko się człowiek do dobrego przyzwyczaja i znowu szkoda, że trzeba oddać…
W tym roku już po Mikołaju, ale jak tylko będzie okazja, Walentynki jakieś może, to luneta od Sightmark zagości na moim karabinku.
Dziękujemy firmie Sellmark za przekazanie sprzętu do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji.
