W czwartek, 19 lutego 2026, w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia (WITU) w Zielonce, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceministrowie: Paweł Bejda i Cezary Tomczyk obserwowali testy bezzałogowych systemów uzbrojenia, które produkowane są przez polski przemysł zbrojeniowy – państwowy i prywatny.
Każdego dnia pojawiają się nowe zdolności, szczególnie w obszarze bezzałogowych statków powietrznych – dronów naziemnych, podwodnych i nawodnych. Wersje 2.0, 3.0, 4.0 powstają praktycznie co miesiąc. Dlatego trzeba mieć możliwość szybkiego reagowania. Program SAFE daje nam możliwość uzupełniania zdolności w bardzo krótkim czasie. Umowy będą zawierane w tym i w przyszłym roku, a dostawy realizowane do 2030 roku. To bardzo krótka perspektywa. Walczymy z czasem. Nie tylko przeciwnik jest bardzo niebezpieczny – każda godzina, każda sekunda, każdy dzień nie może być zmarnowany – podkreślił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po zakończeniu prezentacji dronów na poligonie WITU (Program SAFE (Security Action For Europe) jako fundament nowej europejskiej architektury zbrojeniowej i suwerenności przemysłowej).
Dzisiejszy pokaz prezentuje część zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wczoraj w Senacie, podczas debaty, padło wiele pytań, czy polski przemysł zbrojeniowy da radę? Odpowiedź brzmi: tak, jesteśmy gotowi. Na przykład Belma, specjalizująca się w produkcji min, trzydziestokrotnie zwiększyła swoje możliwości. W Mesko w Skarżysku Kamiennej produkcja amunicji małego i większego kalibru została potrojona, a w niektórych segmentach zwiększona kilkukrotnie – z 50 milionów do 250 milionów sztuk rocznie. To pokazuje, że zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego rosną. Program SAFE to dzisiaj najlepsze rozwiązanie – swoiste „turbo doładowanie” zdolności polskiej armii. Dzięki programowi SAFE uwalniamy środki w budżecie również po to, aby reagować na dynamiczny rozwój techniki wojskowej. Widzimy wyraźnie, jak wojna na Ukrainie w ciągu czterech lat zmieniła podejście do pola walki i technik uzbrojenia, jak dynamiczny jest ich rozwój – zaznaczył wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Swoje rozwiązania zaprezentowały spółki Grupy Kapitałowej PGZ, w tym PIT-Radwar (SA-35, PGZ-19RA), Huta Stalowa Wola (Borsuk, Waran z zsmu 30 mm oraz 12,7 mm), Zakłady Mechaniczne Tarnów (WLKM kalibru 12,7 mm), Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 (Młot) oraz zakłady z Bydgoszczy (Bluszcz), przy ścisłej współpracy z instytutami badawczymi: Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych (Wizjer, JET-2 LM, Kleszcz), Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia (PLargonia), Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej (Kuna) oraz Siecią Badawczą Łukasiewicz – PIAP (PIAP HUNTeR z Grupą WB, a także PIAP IBIS, PIAP MULES i PIAP PATROL).
Można też było zobaczyć rozwiązania prywatnych spółek jak Advanced Protection Systems APS (FIELDctrl Ultra i Follow) czy Husarion (Panther).
Wydarzenie obejmowało zarówno pokazy w ruchu, jak i rozbudowaną ekspozycję statyczną najnowszego sprzętu.
Co ważne, po raz pierwszy w Polsce zademonstrowano również bojowe użycie efektorów systemu antydronowego San. W części dynamicznej z użyciem środków bojowych zaprezentowano uderzeniowe bezzałogowe statki powietrzne (BSP), bezzałogowe platformy lądowe oraz efektory i pojazdy programu San pochodzące ze spółek Grupy Kapitałowej PGZ.
Polska Grupa Zbrojeniowa pierwszy raz pokazała w takiej skali swoje zdolności produkcyjne, drony uderzeniowe w polu walki i autonomiczne systemy wspierane przez zaawansowana analitykę danych i machine learning, które dbają nie tylko o bezpieczeństwo Polaków, ale także o bezpieczeństwo żołnierzy – mówił Adam Leszkiewicz, prezes zarządu PGZ.
W Zielonce, po raz pierwszy w Polsce, zademonstrowano bojowe użycie efektorów systemu antydronowego San, na realizację którego umowę podpisano zaledwie trzy tygodnie wcześniej, 30 stycznia 2026 roku na terenie PIT-Radwar w Kobyłce. Możliwości zademonstrowały system SA-35 z efektorem 35 mm z PIT-Radwar oraz system zwalczania BSL z Zakładów Mechanicznych „Tarnów” – WLKM na podwoziu Legwan Long z efektorem 12,7 mm – powiedział pierwszy wiceprezes zarządu PGZ Arkadiusz Bąk.
W części statycznej swoje rozwiązania zaprezentowały: Mesko, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Zakłady Metalowe Dezamet, Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2.
Dzisiaj z wielką satysfakcją prezentujemy to co projektujemy, budujemy i finansujemy w naszym kraju. To także duża szansa dla polskiej gospodarki, ponieważ zainteresowanie naszym sprzętem jest duże. Polska staje się dzisiaj liderem Europy w łączeniu nauki z nowoczesną technologią. (…) Dziękuję bardzo panu wicepremierowi, bo to wymaga nowoczesnego myślenia o tym, jak łączyć nasze ambicje i aspiracje gospodarcze z potrzebami bezpieczeństwa narodowego – zaznaczył w swoim wystąpieniu Prezes Rady Ministrów Donald Tusk.
Na podstawie informacji prasowej
Galeria zdjęć:
Czytaj także:
- MON ogłasza testy bezzałogowych lądowych systemów uzbrojenia
- System rozpoznawczo-uderzeniowy BSU z WITU już w wojsku
- Echodyne i WITPiS zintegrują radar antydronowy z bezzałogowymi pojazdami naziemnymi
- MON upraszcza procedury zakupu dronów i systemów antydronowych
- MON ułatwia testowanie wojsku bezzałogowców i innych innowacyjnych rozwiązań
- Rząd zwiększy finansowanie Grupy PGZ i współpracujących spółek i instytutów
- Premier Tusk: Rozwijamy nowoczesne technologie dla potrzeb Sił Zbrojnych RP
- Rewolucja dronowa w Siłach Zbrojnych RP: Umowy z wojskowymi instytutami badawczymi
- MON: Nie będzie bezpiecznej Polski bez armii dronów












































































