We wtorek, 31 marca 2026, dziennik Rzeczpospolita poinformował, że USA miały zasugerować polskiemu rządowi, aby jedna z dwóch obecnie posiadanych przez Wojsko Polskie baterii systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego Wisła/Patriot wraz z pociskami przechwytującymi PAC-3 MSE miała zostać wysłana na Bliski Wschód celem wsparcia wysiłków Waszyngtonu przeciwko Iranowi. Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo odrzuciło taką możliwość.
Zdjęcie: plut. Wojciech Król/MON
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem – poinformował w mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polskie Patrioty zostają w Polsce. Mają swoje zadanie w kraju. To obrona Polski i wschodniej flanki NATO – dodał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Przypomnijmy, że w ramach I fazy programu Wisła, Siły Powietrze RP dysponują dwiema bateriami, złożonymi z czterech jednostek ogniowych systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu Wisła/MIM-104F Patriot PAC-3+ (Post-Deployment Build 8, PDB 8), skompletowanego ze Zintegrowanym Systemem Dowodzenia Obroną Przeciwlotniczą i Przeciwrakietową (Integrated Battle Command System, IBCS).
Pierwsza bateria z 37. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej osiągnęła podstawową gotowość operacyjną (BOC – Basic Operational Capability) w dniu 11 września 2023, co poprzedzone było serią kompleksowych testów oraz integrację w celu sprawdzenia parametrów systemu IBCS. Następnym kluczowym wydarzeniem było osiągnięcie przez dywizjon wstępnej gotowości operacyjnej (IOC – Initial Operational Capability), co nastąpiło 18 grudnia 2024 i stanowiło zakończenie pierwszego etapu szkolenia i zgrywania bojowego pododdziałów szczebla plutonu i sekcji dowodzenia z wykorzystaniem systemu dowodzenia IBCS poszczególnych grup ogniowych. 16 września 2025 odbyło się pierwsze strzelanie na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce.
Podstawowym efektorem systemu Wisła są rakietowe pociski przechwytujące PAC-3 MSE (Patriot Advanced Capability-3 Missile Segment Enhancement), których zamówiono 208 egzemplarzy (+ 8 do testów). Warto dodać, że w umowie w ramach II fazy programu Wisła zakontraktowano nieujawnioną liczbę kolejnych pocisków, ale w zgodzie były 644 egzemplarze dla kolejnych sześciu baterii systemu Wisła/IBCS, gdzie radiolokatory średniego zasięgu nowej generacji LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Sensor) zastąpią starsze radary AN/MPQ-65.
Pociski PAC-3 MSE, które są rozwinięciem CRI (Cost Reduction Initiative), zostały opracowane w celu zwiększenia możliwości systemu MIM-104 Patriot w zakresie przechwytywania rakietowych pocisków balistycznych. W ramach projektu otrzymały one mocniejsze silniki rakietowe. Poprawiono też ich osiągi, takie jak zasięg i pułap przechwytywania. PAC-3 MSE mogą być używane do niszczenia celów manewrujących, takich jak pociski samosterujące oraz załogowe i bezzałogowe statki powietrzne. Są pozbawione klasycznej głowicy bojowej z ładunkiem wybuchowym. Do niszczenia celów wykorzystują energię kinetyczną (hit-to-kill).
Drugim efektorem ma być tańszy pocisk PAC-2 GEM-T (niewielką partię zakupiono na potrzeby wrześniowych testów), ale w planach jest pozyskanie 788 pocisków, co obecnie jest rozpatrywane w Kongresie.
Rakietowy pocisk przechwytujący PAC-2 GEM-T, oznaczony też jako TBM (Theater Ballistic Missile) został wprowadzony na wyposażenie US Army w 2006, niemniej dostawę 230 z 376 zamówionych pocisków rozpoczęto rok wcześniej. Jak wskazuje nazwa TBM, pocisk jest przeznaczony do zwalczania przede wszystkim rakietowych pocisków balistycznych średniego zasięgu (taktyczno-operacyjnych), jak np. Iskander-M, a w wariancie PAC-2 GEM-C także pocisków manewrujących i statków powietrznych.
GEM-T/C jest głęboko zmodernizowanym pociskiem systemu MIM-104C/D (lub PAC-2), który otrzymał zapalnik zbliżeniowy, nowy odbiornik radiolokacyjny o zwiększonej dokładności oraz nowe elementy elektroniki oparte o technologię stałokrystaliczną. W 2018 pociski zostały wyposażone w bardziej trwały cyfrowy nadajnik wykorzystujący technologię azotku galu (GaN), co ma zredukować koszty eksploatacyjne pocisków.
Ponadto, rozważany jest w perspektywie następnej dekady, rozwijany przez MBDA UK i Polską Grupę Zbrojeniową pocisk średniego zasięgu CAMM-MR (w pierwszej kolejności na potrzeby programów Narew i Miecznik).
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026
Polskie Patrioty zostają w Polsce. Mają swoje zadanie w kraju. To obrona Polski i wschodniej flanki NATO.
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) March 31, 2026
