Przejdź do serwisu tematycznego

Miecznik – nowe otwarcie

Program budowy tzw. okrętów obrony wybrzeża pod kryptonimem Miecznik ma już kilkuletnią historię. Kiedy się rozpoczynał, zakładano w jego ramach zakup okrętu wielozadaniowego o długości do 100 m, czyli korwety.

Postępowanie wszczęte w 2015 roku zostało jednak unieważnione w lipcu 2016 roku ze względu, jak to później oficjalnie podano, na konieczność weryfikacji oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Po zakończeniu oceny w styczniu 2017 roku uruchomiono procedurę oceny konieczności zastosowania offsetu. Do ministra obrony narodowej skierowano stosowny wniosek, który jednak nie został rozpatrzony. Oznaczało to, że de facto program został zawieszony w próżni. Co prawda oficjalnie nadal był w toku z perspektywą otrzymania 3 okrętów w latach 2022-2026, jednak ponieważ na początku 2018 roku wciąż nie było w tej kwestii żadnych wiążących decyzji, wiadomo było że to termin całkowicie nierealny, a los Miecznika cały czas pozostawał niepewny

Diametralna zmiana nastąpiła w lutym br., kiedy to minister obrony Mariusz Błaszczak poinformował, że rozmowy ze Szwedami w kwestii zakupu od nich używanych okrętów podwodnych typu Södermanland (A17) nie idą po naszej myśli w kwestii kosztów oraz terminów. Dodał jednocześnie, że zgodnie z rekomendacjami wojska pierwszym zakupem dla Marynarki Wojennej będzie okręt obrony wybrzeża Miecznik. Jak się niedługo potem okazało, wrócił on do gry już jako pełnowartościowa fregata, do tego budowana w polskich stoczniach.

Już po trzech tygodniach – 15 marca – minister Błaszczak podał do publicznej wiadomości, że podpisał dokumenty rozpoczynające procedurę zakupu 3 okrętów obrony wybrzeża Miecznik. Niespełna dwa miesiące po tej informacji, 14 maja, zostało przez Polską Grupę Zbrojeniową zawiązane konsorcjum pod nazwą PGZ-Miecznik. W jej skład poza samym PGZ będącym liderem konsorcjum weszła będącą jej własnością stocznia PGZ Stocznia Wojenna pełniącą rolę lidera technicznego. Zawarto jednocześnie porozumienie z gdańską stocznią Remontowa Shipbuilding o jej przyłączeniu się do konsorcjum w dalszej perspektywie, co nastąpiło 23 czerwca.

W błyskawicznym tempie, bo już 17 maja poinformowano, że konsorcjum przekazało do Inspektoratu Uzbrojenia wstępne oferty 6 okrętów opartych na projektach 5 firm zagranicznych. Nie podano żadnych szczegółów tych ofert: ani typów okrętów, ani nazw firm, ani nawet państw, z których te firmy pochodzą. Na początku lipca dowiedzieliśmy się z kolei, że wszystkich niezbędnych formalności dopełniło czterech potencjalnych zagranicznych partnerów z pięcioma propozycjami, znowu bez żadnych bliższych danych.

Dotychczasowe informacje są niezwykle skąpe. Nie wiadomo czego dokładnie dotyczyła złożona ofert. Nie wiemy także tego jakie są wstępne wymagania MON. Jedyne informacje jakie przekazał minister obrony Mariusz Błaszczak sprowadzały się do stwierdzeń, że okręty będą dysponowały możliwością obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, czy też cyt.: Każdy z okrętów będzie miał siłę rażenia większą niż używana w Marynarce Wojennej Morska Jednostka Rakietowa. Te ogólnikowe i mocno nieprecyzyjne stwierdzenia, choćby to o większej sile ognia od MJR, który jednak dysponuje 12 wyrzutniami rakiet NSM (na których łącznie znajduje się 48 kontenerów z rakietami), nie pozwalają na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków co do tego, jaka miałaby być planowana polska fregata. Zapewne podobny problem mieli potencjalni zagraniczni kontrahenci, którzy w ekspresowym tempie musieli przygotować dla PGZ swoje oferty wstępne. Również w tej kwestii jesteśmy głównie skazani na domysły i ewentualne przecieki. Ponieważ, jak już wspomniano, oficjalnie nie poinformowano nawet jakie firmy złożyły do PGZ swoje propozycje trudno jest mieć stuprocentową pewność jakie konstrukcje zaproponowano Polsce. Co prawda niektóre z nich można uznać za pewne, jak choćby włoskie PPA oferowane przez Fincantieri, czy też proponowany przez brytyjskiego Babcocka Arrowhead 140. Inne propozycje to w mniejszym czy większym stopniu spekulacje. Pewną wskazówką są w tym momencie propozycje jakie wpłynęły w odpowiedzi na plan zakupu czterech nowych fregat dla MW Grecji. Można zakładać, że w przypadku Miecznika te same firmy europejskie zgłosiły te same jednostki jako swoje propozycje. Tym bardziej, że na przygotowanie oferty czasu było bardzo niewiele, więc zapewne musiano się posiłkować gotowymi projektami, czy to okrętów budowanych na potrzeby własnych marynarek, czy też przygotowywanymi wcześniej na potrzeby innych odbiorców.

Nie znając precyzyjnych wymagań, nie jest łatwo oszacować jak mogłaby wyglądać konfiguracja okrętów dla Polski. Wszystkie obecnie produkowane i projektowane jednostki pozwalają na daleko idącą ingerencję w docelowe ukompletowanie w zakresie montowanego uzbrojenia i wyposażenia, w zależności od potrzeb, oczekiwań i możliwości finansowych odbiorcy.

Wiadomo już, że powstający Miecznik ma być budowany w ramach pracy badawczo-rozwojowej przy jak największym udziale naszego przemysłu. W tym kontekście wymieniona była m.in. morska armata przeciwlotnicza kal. 35 mm opracowywana przez konsorcjum Wojskowej Akademii Technicznej, PIT-Radwar, Akademii Marynarki Wojennej i ZM Tarnów na potrzeby niszczycieli min projektu 258 Kormoran II, jak też wspominano o roli integratora jaką przejmie PGZ (w tym OBR Centrum Techniki Morskiej) w odniesieniu do zintegrowanego systemu walki Miecznika. Sprawę komplikuje to, że wiele firm zagranicznych będzie zainteresowane w dostarczeniu poszczególnych elementów uzbrojenia i wyposażenia. Wiadomo, że wśród nich znajduje się izraelski Rafael oferujący m.in. okrętowe urządzenia walki radioelektronicznej.

W związku z brakiem bliższych danych, porównując potencjalne oferty, zmuszeni jesteśmy do spekulacji, prezentując wybrane jednostki albo w formie już zamówionej przez różne marynarki wojenne, albo biorąc za punkt wyjściowy oferty jakie zostały przedstawione Grecji. Oczywiście dane te nie uwzględniają w żadnym stopniu ewentualnych specyficznych polskich wymagań, wśród których może być np. wzmiankowana już znacznie wcześniej chęć unifikacji rakiet przeciwlotniczych zestawu przeciwlotniczego Narew oraz przewidzianych dla nowych okrętów. Przyjmujemy natomiast na podstawie deklaracji ministra Błaszczaka, że proponowany okręt powinien dysponować rakietami średniego zasięgu. Omówienie poszczególnych projektów jednostek zostanie przedstawione według rozmiarów od jednostki najmniejszej do największej.

Daleki kuzyn Ślązaka, czyli potencjalna oferta niemiecka

Niemiecki ThyssenKrupp Marine Systems w swojej ofercie ma fregaty rodziny MEKO A-200. Wyporność pełna tych okrętów sięga 3700 ton przy długości całkowitej 121 metrów, maksymalnej szerokości 16,3 metra i zanurzeniu 5,95 metra. Załoga okrętu składa się ze 120 osób, przewidziano również dodatkowe 50 miejsc, np. dla żołnierzy sił specjalnych.

Napęd w układzie nazwanym CODAG-WARP składa się z dwóch silników wysokoprężnych MTU 16V 1163 TB93 o mocy po 5920 kW (8050 KM) oraz jednej turbiny gazowej LM 2500 o mocy 20 000 kW (27 200 KM). Skrót WARP pochodzi od angielskiego określenia water jet and refined propellers, czyli niestandardowego napędu stanowiącego kombinację dwóch śrub napędzanych silnikami wysokoprężnymi oraz pędnika strugowodnego Wärtsilä Lips 210E napędzanego turbiną. Taka kombinacja pozwala na osiągnięcie maksymalnej prędkości przekraczającej 28 węzłów oraz zasięgu 7200 mil morskich przy prędkości 16 węzłów.

Szacuje się, że w wariancie dla Grecji zaoferowano wariant z 16-komorową wyrzutnią pionową systemu Mk 41 mieszczącą 16 pocisków SM-2MR lub 64 pociski RIM-162 ESSM. Uzbrojenie samoobrony przeciwko pociskom przeciwokrętowym miałoby się składać dodatkowo z jednej wyrzutni Mk 49 mieszczącej 21 pocisków RIM-116 RAM. Na artylerię składają się: armata kal. 127 mm OTO 127/64 LW, a także 2-3 armaty małego kalibru 20-30 mm. Rakietowe uzbrojenie przeciwokrętowe ma stanowić do 16 pocisków RGM-84 Harpoon, zaś przeciwko okrętom podwodnym fregata dysponuje dwoma potrójnymi wyrzutniami Mk 32 mogącymi mieścić torpedy Mk 46, Mk 54 lub MU-90.

Zasadniczym środkiem wykrywania celów powietrznych i nawodnych jest pracujący w pasmie C radar Hensoldt TRS-4D dysponujący zasięgiem instrumentalnym 250 km. Niewiele wiadomo o potencjalnym wyposażeniu hydrolokacyjnym okrętów. Do tej pory na jednostkach seryjnych stosowano sonary kadłubowe Thales Kingklip (UMS4132) istnieje naturalnie także możliwość wyposażenia okrętu w sonar holowany wybranego producenta.

MEKO A-200 ma lądowisko dla śmigłowca o masie do 10 ton i w hangarze może pomieścić jedną taką maszynę, bądź alternatywnie dwa mniejsze śmigłowce 5-tonowe. Może również dysponować 2 bezzałogowymi statkami powietrznymi.

W przypadku jeśli rozmiary i możliwości A-200 okażą się niewystarczające, istnieje ewentualność zaoferowanie większego okrętu oznaczonego A-300. W największym skrócie jest to A-200 z dodatkową sekcją na śródokręciu, która może pomieścić m.in. dodatkowe moduły wyrzutni systemu Mk 41.

Do tej pory w praktyce zbudowane zostały dwa warianty okrętów MEKO A-200. Pierwszym były powstałe w latach 2001-2007 na zamówienie Republiki Południowej Afryki 4 fregaty A-200SAN typu Valour, zaś w latach 2014-2016 zbudowano dwa okręty A-200AN dla Algierii. W obu wypadkach mają one odmienną konfigurację uzbrojenia i wyposażenia. Podstawową różnicą w stosunku do propozycji dla Grecji jest brak systemu wyrzutni pionowych Mk 41, a ich uzbrojenie przeciwlotnicze ograniczone jest do południowoafrykańskich pocisków krótkiego zasięgu Umkhonto umieszczonych w przeznaczonych dla nich wyrzutniach.

Amatola – pierwszy z 4 okrętów MEKO A-200SAN zbudowanych dla Republiki Południowej Afryki. W tym wariancie uzbrojenie i wyposażenie jest naprawdę międzynarodowe, np. pochodzenia francuskiego jest wielozadaniowy radar Thales Naval France MRR-3D NG, czy też pociski przeciwokrętowe MM40 Exocet Block2. W Szwecji zakupiono system walki radioelektronicznej Saab Grintek Avitronics SME 100/200, we Włoszech armatę OTO Melara 76/62. Liczne są także krajowe systemy, w tym rakiety przeciwlotnicze Umkhonto. Fot.: MW RPA (Suid-Afrikaanse Vloot)

Najnowsza Sigma z Holandii

Holenderski Damen na zapotrzebowanie greckiego postępowania zgłosił nową konstrukcję oznaczoną Sigma 11515. Jest to największa spośród projektów jednostek tego typoszeregu. Przy wyporności 4400 ton ma długość 119 metrów, szerokość 15,5 metra oraz zanurzenie 4,5 metra. Sigma 11515 stanowi rozwinięcie Sigmy 10514, budowanej dla marynarek wojennych Indonezji (2 jednostki typu Martadinata, do służby weszły w latach 2017-18) oraz Meksyku (1 jednostka w odmianie patrolowca oceanicznego typu Reformador, w służbie od 2020 roku; planowana jest budowa 8 sztuk). Pokrewna jednostka Sigma 10513 powstała w jednym egzemplarzu na zamówienie Maroka, gdzie w 2011 r. do służby wszedł okręt Tarik Ben Ziad. Załoga okrętu wynosi ok. 100 osób. Konkretna wartość uzależniona jest od wybranej konfiguracji uzbrojenia i wyposażenia.

Napęd w układzie CODAD ma pozwolić na osiągnięcie prędkości 28-30 węzłów, a także zasięg przekraczający 5000 mil morskich.

Oferta dla Grecji przewiduje zainstalowanie na okręcie 16 (lub 32)-komorowej wyrzutni systemu Mk 41 mieszczącej do 16 (32) pocisków SM-2MR lub do 64 (128) pocisków RIM-162 ESSM, armaty kal. 76 mm na dziobie, przynajmniej dwóch zdalnie sterowanych stanowisk artyleryjskich Narwhal z armatami Nexter M621 kal. 20 mm, 8 pocisków przeciwokrętowych NSM oraz wyrzutnię Mk 49 z 21 pociskami przeciwlotniczymi RIM-116 RAM. Proponowane uzbrojenie ZOP jest typowe dla tej klasy jednostek i składa się z dwóch potrójnych wyrzutni Mk 32.

W przygotowaniu propozycji duży udział miał holenderski wytwórca elektroniki Thales Nederland. Zasadniczym systemem radiolokacyjnym jest pracujący w zakresie fal centymetrowych (pasmo X) radar wielofunkcyjny Thales APAR Block 2 o zasięgu instrumentalnym 150 km. Jest on w swojej pierwotnej wersji używany na duńskich fregatatach typu Iver Huitfeldt, niemieckich typu Sachsen (F124) i holenderskich typu De Zeven Provinciën. Do wykrywania celów powietrznych ma natomiast służyć radar Thales NS110 o zasięgu instrumentalnym 280 km.

W skład wyposażenia hydrolokacyjnego wchodzą sonar podkadłubowy Thales Kingklip Mk2 oraz holowany Thales CAPTAS 4.

Sigma 11515 posiada lądowisko dla śmigłowca o masie 10 ton oraz może dysponować 1 bezzałogowym statkiem powietrznym średniej wielkości.

Holenderska oferta dla Grecji – fregata projektu Sigma 11515. Nie wiadomo czy została też zaoferowana Polsce, jednak widać że także wizualizacja na potrzeby greckiego postępowania była uproszczona. można na niej zobaczyć 16-komorową (2 moduły) wyrzutnię systemu Mk 41. Później pojawiły się informacje o propozycji z dwukrotnie większą liczbą modułów. Rys.: Damen

Wariant proponowany Grecji to pod względem uzbrojenia i wyposażenia połączenie oryginalnego projektu duńskiego, brytyjskiego typu 31 oraz rozwiązań skrojonych pod potrzeby klienta (wyrzutnia Mk 49 z 21 pociskami RIM-116 RAM). Rys.: Babcock

Brytyjczyk z duńskimi korzeniami

Brytyjska firma Babcock oferuje fregatę Arrowhead 140. Oparty na projekcie duńskich fregat typu Iver Huitfeld okręt ma wyporność ok. 5700 ton, długość 138,7 metra, szerokość 19,8 metra i zanurzenie 4,8 metra. Napęd w układzie CODAD stanowią 4 silniki wysokoprężne MTU 20V 8000 M71 o mocy 9100 kW każdy (12 370 KM) pozwalając na osiągnięcie prędkości powyżej 28 węzłów i zasięgu w granicach 9000 Mm przy prędkości 15 węzłów. Załoga liczy 80-100 ludzi, choć na okręcie przewidziano miejsce dla ok. 160 zaokrętowanych osób (w przypadku fregat duńskich 165).

W stosunku do budowanych dla Royal Navy fregat typu 31, Arrowhead 140 dla Grecji ma dysponować znacznie silniejszym uzbrojeniem zbliżonym do tego na duńskim pierwowzorze. Na rysunkach ofertowych można zobaczyć na śródokręciu 32-komorową wyrzutnię systemu pionowego startu Mk 41 oraz 8 kontenerów z rakietami przeciwokrętowymi. Z wariantu brytyjskiego pozostawiono natomiast rufową armatę Bofors Mk 4 kalibru 40 mm, na stanowisku dziobowym zamieniając ją na wyrzutnię Mk 49 mieszczącą 21 pocisków przeciwlotniczych RIM-116 RAM, które aktualnie znajdują się na uzbrojeniu Grecji. Dziobowa armata Bofors Mk 3 kalibru 57 mm w ofercie dla Greków ustąpiła miejsca najnowszej odmianie słynnej włoskiej 76-ki – OTO 76/62 Strales Sovraponte. Uzbrojenie ZOP ma się składać z wyrzutni torped kal. 324 mm Mk 32.

Na upublicznionej wizualizacji ubogie jest natomiast wyposażenie radiolokacyjne, zbliżone do wariantu brytyjskiego. Zasadniczym radarem jest Thales NS110 służący do wykrywania celów powietrznych, pracujący w pasmie S i dysponujący zasięgiem instrumentalnym 280 km. Należy jednak pamiętać, że to jedynie wstępne wizualizacje, a dokładny zestaw uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego zależy od zamawiającego.

Duński pierwowzór Arrowheada-140 czyli fregata Iver Huitfeld. Prawdopodobnie polskie oczekiwania w zakresie uzbrojenia okrętów programu Miecznik spowodowałyby, że pod tym względem byłby on bardziej podobny do niego niż do brytyjskiego typu 31. Fot.: Przemysław Gurgurewicz

32-komorowa wyrzutnia systemu pionowego startu Mk 41 na śródokręciu duńskiej fregaty Iver Huitfeld. Może pomieścić 32 rakiety SM-2MR, 128 rakiet RIM-162 ESSM lub ich kombinację. Fot.: Przemysław Gurgurewicz

Propozycja hiszpańska

Hiszpańska Navantia ma w swojej ofercie fregaty F110. To nowe jednostki będące w trakcie opracowania, z których budowa pierwszego prototypowego Bonifaza ma wedle obecnych planów rozpocząć się w 2023 r. Kontrakt na budowę 5 okrętów, które mają zastąpić używane obecnie 6 fregat typu Santa Maria (budowane w Hiszpanii okręty zmodyfikowanego typu Oliver Hazard Perry) podpisano w kwietniu 2019 r. Oczekuje się, że pierwsza jednostka będzie gotowa w 2026 r., a ostatnia w 2031 r. Fregata ma mieć wyporność ponad 6100 ton, długość 145 metrów, szerokość 18,6 metra i zanurzenie ok. 5 metrów. Załoga ma wynieść 150 ludzi.

Napęd w układzie CODELADOG (COmbined Diesel-Electric And Diesel Or Gas), na który składają się jedna turbina gazowa GE LM-2500 oraz 4 silniki wysokoprężne MTU 4000 napędzające dwa silniki elektryczne. System zasilania stanowią 4 generatory prądotwórcze o mocy 3 MW każdy. Napęd ma pozwolić okrętowi na osiągnięcie prędkości powyżej 26 węzłów oraz zasięg w granicach 4100 Mm przy 15 węzłach.

Na pokładzie dziobowym umieszczona będzie 16-komorowa (dwa 8-komorowe moduły) wyrzutnia systemu Mk 41 w odmianie Baseline VII mieszcząca wszystkie pociski pionowego startu znajdujących się w amerykańskim arsenale. W tym konkretnym przypadku będzie się w niej mieściło do 16 pocisków SM-2MR lub do 64 RIM-162 ESSM, choć Hiszpanie jak na razie jako główne uzbrojenie przeciwlotnicze wskazali te ostatnie pociski.

Uzbrojenie przeciwokrętowe fregaty to 8 pocisków RGM-84 Harpoon. Artyleria składa się z armaty 127 mm Leonardo 127/64 LW Vulcano i dwóch armat kal. 30 mm. Obronę przed pociskami kierowanymi ma zapewnić jeden zestaw samoobrony, którym może być amerykański Mk 15 Phalanx kal.20 mm, bądź też Oerlikon Millenium kal. 35 mm.

Zasadniczym elementem wyposażenia radiolokacyjnego służącego wykrywaniu celów powietrznych jest trójwspółrzędny radar Lockheed Martin SSR (Solid State Radar, amerykańskie oznaczenie AN/SPY-7(V)1) pracujący w pasmie S i dysponujący 4 aktywnymi antenami ścianowymi. Uzupełnia go pracujący w pasmie X radar dwuwspółrzędny Indra Prisma-25X przeznaczony do wykrywania celów nawodnych i nisko lecących także dysponujący czterema antenami AESA.

Wyposażenie hydrolokacyjne ma się składać z sonaru podkadłubowego Thales BlueMaster (UMS4110) oraz holowanego Thales CAPTAS 4.

Na rufie umieszczono lądowisko dla śmigłowca o masie do 10 ton oraz bezzałogowego statku powietrznego.

Hiszpańskie fregaty typu F-110 to jednen z większych i na pewno najdroższych okrętów spośród możliwych ofert na Miecznika. W ukompletowaniu dla MW Hiszpanii jeden okręt kosztuje ok. 860 mln euro czyli blisko 3,9 mld zł.

Dwie oferty z Włoch

Ponieważ Włosi publicznie zaoferowali swoje najnowsze fregaty PPA, ale nie wykluczali także zaoferowania fregat typu FREMM, jeśli takie byłoby życzenie strony polskiej, zakładamy że to właśnie firma Fincantieri jest tą, która złożyła dwie propozycje na Miecznika.

Włosi skupili się na promowaniu swojej najnowszej konstrukcji PPA (Pattugliatore Polivalente d’Altura czyli wielozadaniowy okręt patrolowy) czyli jednostce typu Thaon di Revel uważając, że ze względu na swoją modułowość i od samego początku założenie stosowania różnych konfiguracji, jest to okręt najlepiej spełniający polskie wymagania.

Aktualnie włoska MW zamówiła 7 okrętów tego typu w 3 odmianach. Są to jednostki o wyporności 4880-5000 (pełnej 5830-6270) ton w zależności od wersji. Długość okrętu wynosi 143 metrów, szerokość 16,5 m, a zanurzenie do 10,5 m. Załoga może liczyć od 90 osób w wersji najsłabiej wyposażonej do 120 osób w najbogatszej wersji (nie licząc obsługi śmigłowca). Łącznie na okręcie znajdują się miejsca dla 179 ludzi.

Napęd w układzie CODAG składa się z dwóch silników wysokoprężnych MTU 20V 8000 M91L o mocy po 10 000 kW (13 600 KM) oraz jednej turbiny gazowej LM 2500+G4 o mocy 32 000 kW (43 500 KM). Pozwala on na osiągnięcie prędkości przekraczającej 31,5 węzła oraz zasięgu 5000 mil morskich przy prędkości 15 węzłów.

Okręt oferowany jest w 3 wariantach z różnym stopniem wyposażenia oznaczone jako Light, Light+ oraz Full. Wersja Full, czyli pełna posiada pełen pakiet uzbrojenia i wyposażenia. Niższe wersje są pozbawione części elementów, choć są przystosowane do ich uzupełnienia do wariantu pełnego. Wersja Light jest najsłabiej uzbrojona, posiada jedynie uzbrojenie artyleryjskie w postaci armat OTO 127/64 LW Vulcano, OTO 76 mm/62 Strales Sovraponte oraz 2 armat OTO 25 mm KBA. Od wersji Light+ okręt posiada dodatkowo 16-komorową wyrzutnię Sylver A70 mieszczącą rakietowe pociski przeciwlotnicze Aster-15/Aster-30/Aster-30 Block 1NT lub pociski manewrujące Scalp Naval.

Wersja Full posiada także uzbrojenie przeciwokrętowe w postaci 8 pocisków Teseo/Otomat Mk 2/E oraz torpedy ZOP Whitehead Black Arrow umieszczone w dwóch potrójnych wyrzutni torped B-515.

Zasadniczym systemem radiolokacyjnym okrętów jest Leonardo Kronos. W wariancie Light jest to tylko stacja radiolokacyjna Kronos StarFire posiadająca cztery płaskie anteny aktywne pracujące w pasmie X. Wersja Light+ wyposażona jest w stację Kronos Quad z czterema płaskimi antenami aktywnymi pracującymi w pasmie C. Wersja Full posiada kompletny zestaw Kronos zarówno z radarem StarFire, jak i Quad tworząc dwuzakresowy system radiolokacyjny.

Drugą możliwą propozycją Fincantieri jest fregata typu FREMM. Są to jednostki o wyporności do 6900 ton, długości 144 metry, szerokości 19,7 m oraz średnim zanurzeniu 7,6 m. Napęd w układzie CODLAG składa turbiny gazowej LM 2500+G4 o mocy 32 000 kW (43 500 KM) oraz dwóch silników elektrycznych Jeumont Electric o mocy 2500 kW każdy zasilanych 4 generatorami. Pozwala on na osiągnięcie prędkości sięgającej 27 węzłów oraz zasięgu 6700 mil morskich przy prędkości 15 węzłów. Załoga wersji włoskiej składa się ze 165 ludzi (167 w wersji ZOP). Na okręcie przewidziano miejsce do zaokrętowania łącznie 200 ludzi.

Uzbrojenie składa się z 16-komorowej wyrzutni Sylver A50 mieszczącej 16 rakietowych pocisków przeciwlotniczych Aster-15/Aster-30, armaty OTO 127/64 LW Davide/Strales i armaty OTO 76/62 Davide/Strales (w odmianie uniwersalnej okrętu, w przypadku wariantu ZOP są to 2 armaty OTO 76/62 Davide/Strales). Uzupełniają je dwa zdalnie sterowane stanowiska artyleryjskie OTO 25 mm KBA. Uzbrojenie przeciwokrętowe stanowi 8 pocisków Teseo/Otomat Mk 2/E, a ZOP występuje w postaci dwóch potrójnych wyrzutni torped B-515 z torpedami MU-90.

Zasadniczym systemem radiolokacyjnym jest Selex (Thales) MFRA (Multi Functional Radar Active) pracujący w pasmie C. Stanowi on dalsze rozwinięcie radaru SPY-790 EMPAR (European Multifunction Phased Array Radar)

Wyposażenie hydroakustyczne składa się z sonaru podkadłubowego Thales UMS 4110 CL oraz na okrętach w wersji ZOP holowanego Thales CAPTAS-4 (UMS 4249).

Pierwsza fregata typu FREMM w Polsce: Antonio Marceglia (F597) podczas wizyty w Gdyni. Była ona związana z uczestnictwem okrętu w manewrach Baltops 50, jednak nie sposób nie zauważyć, że miała także swój element promocyjny związany z ogłoszeniem realizacji programu Miecznik. Fot.: Przemysław Gurgurewicz

Włosi konsekwentnie do samoobrony przed kierowanymi pociskami przeciwokrętowymi używają artylerii kalibru 76 mm. Na zdjęciu OTO 76/62 Davide/Strales na pokładzie fregaty Antonio Marceglia. Fot.: Przemysław Gurgurewicz

Górna część przedniego masztu fregaty typu FREMM. Na samym topie znajduje się kopuła kryjąca radar wielofunkcyjny Selex (Thales) MFRA (Multi Functional Radar Active). Poniżej widać moduł zawierający system walki radioelektronicznej R-ESM, pod którym znajduje się pierścień z szykiem  antenowym systemu rozpoznania swój-obcy Selex (Leonardo) SIR-M5. Fot.: Przemysław Gurgurewicz

Podsumowanie

Te bardzo skrótowe i ogólnikowe opisy wynikają, jak wcześniej wspomniano, z braku informacji o skonkretyzowanych wymaganiach dotyczących programu Miecznik. Należy je więc traktować jako wyłącznie orientacyjne. Jak obecnie wiadomo, negocjowana pomiędzy konsorcjum PGZ-Miecznik, a Inspektoratem Uzbrojenia umowa zakłada realizację programu w trzech etapach. Skonkretyzowane wymagania dotyczące Miecznika dopiero powstaną. Pierwszy etap obejmuje właśnie określenie założeń do projektowania (OZP), w ramach którego powstanie także projekt koncepcyjny. Dopiero na bazie OZP ma powstać projekt wstępny, który zakończy ten etap. Drugi etap to projektowanie i rozwój, które ma skutkować stworzeniem projektu technicznego, zbudowaniem prototypu oraz jego badania kwalifikacyjne. Dopiero trzeci etap ma dotyczyć budowy dalszych dwóch jednostek seryjnych.

Jak widać planowane obecnie na lipiec podpisanie umowy (wcześniej zapowiadane na koniec czerwca) dopiero pozwoli na rozpoczęcie etapu pierwszego, czyli opracowywania założeń do projektowania. Wtedy też najprawdopodobniej powstaną bardziej precyzyjne oczekiwania co do preferowanego kształtu i wyposażenia Miecznika. Wówczas w odpowiedzi na nie zagraniczni kontrahenci będą mogli przedstawić konkretne propozycje swoich rozwiązań. Miejmy nadzieję, że opinia publiczna zostanie wtedy szerzej poinformowana o wymaganiach oraz przygotowanych w odpowiedzi na nie konfiguracjach okrętów i wówczas będzie można napisać znacznie więcej o tym, jak może wyglądać projekt polskiej fregaty.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Etapy programu Miecznik

Kiedy 15 marca br. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zatwierdził wniosek w sprawie pozyskania fregat w ramach programu Miecznik, zapowiadano że umowa powinna być…

Plany modernizacji Sił Powietrznych w Sejmie

13 kwietnia na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON), sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz poinformował posłów o postępach i planach modernizacji technicznej

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X