W środę, 3 czerwca 2026, amerykańska spółka Lockheed Martin poinformowała o pierwszym teście nowego silnika strumieniowego z poddźwiękową komorą spalania (ramjet) przeznaczonego do rakietowego pocisku balistycznego PrSM (Precision Strike Missile) w wersji Increment 4 o zasięgu ponad 1000 km.
Zdjęcie: L3Harris Technologies
Test określony jako Direct Connect Transition Test, został przeprowadzony we współpracy z przyszłym użytkownikiem pocisku tej wersji, amerykańskimi Wojskami Lądowymi (US Army) z użyczeniem infrastruktury w specjalistycznym ośrodku spółki L3Harris Technologies, przeznaczonym do testów napędów odrzutowych. Zademonstrował bezbłędne przejście z trybu przyspieszacza rakietowego booster do ramjet. Oznacza to zakończenie kluczowego etapu prac nad napędem.
Test potwierdził kluczowe założenia techniczne silnika, redukując ryzyko i usuwając główną barierę przed rozpoczęciem testów w locie, które mają rozpocząć się jesienią tego roku, co pozwoli na utrzymanie programu na właściwej drodze do wdrożenia operacyjnego. Innowacyjna architektura napędowa umożliwi zasięg rażenia pocisku przekraczający 1000 km, zachowując jednocześnie kompatybilność z istniejącymi wieloprowadnicowymi wyrzutniami rakietowymi M142 HIMARS i M270 MLRS, dając US Army możliwość precyzyjnego rażenia na dalekim dystansie bez konieczności stosowania nowych platform startowych lub zmian logistycznych.
Po szeroko zakrojonych testach naziemnych silnika w trybie booster i ramjet, tegoroczny test w locie zademonstruje zasięg zbliżony do taktycznego oraz dopracowaną technologię napędową dla pocisku PrSM Increment 4. Pocisk napędzany silnikiem ramjet podwoi zasięg podstawowej wersji PrSM Increment 1, zachowując jednocześnie kompatybilność z wyrzutniami HIMARS i MLRS.
Łączna inwestycja spółek Lockheed Martin i L3Harris w produkcję addytywną (druk 3D) i automatyzację, wynosząca ponad 300 mln USD (1,098 mld zł), pozwoliła na stworzenie szybkiego systemu produkcji sprzętu, wspierającego przyspieszony harmonogram wdrażania.
Pocisk wykorzystuje ten sam kontener transportowy, co wcześniejsze wersje PrSM, i może być transportowany przez samoloty C-130 z wykorzystaniem obecnej infrastruktury logistycznej. Zastosowanie tego samego formatu i logistyki, co w przypadku obecnych pocisków PrSM, pozwala armii na modernizację siły ognia bez konieczności zakupu nowych platform startowych lub wprowadzania zmian w łańcuchu dostaw.
PrSM Increment 4, który otrzyma oddzielne oznaczenie LRMF (Long Range Maneuverable Fires), o zasięgu ponad 1000 km (wcześniej znanym jako PrSM-ER od Extended Range i deklarowanym zasięgu do 1000 km – przyp. red.) połączy w sobie wysoką autonomię sterowania i wysoką prędkość terminalną, co utrudni przechwytywanie przez przeciwnika i umożliwi skutecznie rażenie zarówno ruchomych celów lądowych, jak i ruchomych celów morskich.
Niedawno, bo 12 marca spółka zrealizowała pierwszy pełny test przeciwokrętowej wersji pocisku PrSM Increment 2 (Precision Strike Missile), oznaczonej jako LBASM (Land-Based Anti-Ship Missile) – na ich zakup, wraz z kolejnymi wyrzutniami HIMARS, zdecydowała się 28 kwietnia Australia. W międzyczasie, 25 marca Lockheed Martin ogłosiła porozumienie ramowe z Departamentem Obrony USA zakładające czterokrotny wzrost rocznej produkcji pocisków rodziny PrSM, które pod koniec lutego br. zadebiutowały w działaniach wojennych przeciwko Iranowi. Wcześniej były testowane z prototypu bezzałogowej, autonomicznej wyrzutni rakiet AML.
.@LockheedMartin tested a ramjet-powered engine designed to take precision missiles beyond 1,000 km. This propulsion solution paves the way for the next generation of long-range strike. Click for more:
— Lockheed Martin News (@LMNews) June 3, 2026
