Historia GROT-a jest opowieścią o dojrzewaniu polskiej broni od ambitnego projektu do realnego, masowo używanego uzbrojenia wojskowego, które przeszło próbę intensywnej eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP oraz pełnoskalowej wojny. Istotą MSBS nigdy nie była pojedyncza konfiguracja karabinka, lecz modułowość polegająca na wielu wymiennych elementach. Oznacza to możliwość wymiany zespołów, zmiany długości luf, układu broni, elementów łoża, kolby czy potencjalnie także kalibru. To pokazuje, że rozwój GROT-a to konsekwentne tworzenie kompleksowego systemu uzbrojenia. Zaangażowanie konstruktorów, wojska oraz samych użytkowników doprowadziło do powstania polskiej platformy, która od początku była projektowana jako rozwiązanie zdolne do adaptacji i rozwoju wraz ze zmieniającymi się wymaganiami pola walki.
Pierwsze modele karabinków GROT w układzie klasycznym i bezkolbowym. Patrząc na najnowsze wersje widać jak długą drogę przebyli konstruktorzy Fabryki Broni / zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
To dzięki takiemu podejściu MSBS GROT stał się prawdopodobnie pierwszą w historii indywidualną bronią polskiego żołnierza zaprojektowaną od podstaw i produkowaną seryjnie w kraju na taką skalę. Program RAWAT, późniejsze prace nad MSBS oraz wdrożenie do Sił Zbrojnych RP stworzyły fundament pod konstrukcję, która od początku miała ambicję wyjścia poza klasyczne rozumienie karabinka jako zamkniętego produktu.
Od GROT-a A0 do A2: modernizacja przez wymianę elementów, nie przez „nowy karabinek”
Istotą GROT-a okazała się bowiem nie jedna konfiguracja produkowana „na sztywno”, lecz podejście systemowe — możliwość modyfikacji, wymiany komponentów, zmiany długości lufy, dostosowania układu broni czy integracji wyposażenia dodatkowego. To podejście sprawiło, że kolejne wersje nie stanowiły kolejnych generacji odcinających się od poprzedników, ale naturalny rozwój tej samej koncepcji.
GROT R to specjalna, powtarzalna odmiana wykorzystywana do celów reprezentacyjnych / Zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
Obecnie podstawowa wersja, która została dostarczona i jest eksploatowana przez użytkowników w wojsku i w służbach, to GROT C16A2. Nie jest ona bynajmniej zupełnie nową bronią, lecz właśnie konsekwentną rozbudową tego samego systemu. W powszechnej opinii funkcjonuje uproszczenie, że w 2020 roku kupiono „zmodyfikowaną, inną, wersję Grota”; jednak tak naprawdę zamówiono ten sam karabinek produkowany od 2017 roku, ale w innym ukompletowaniu wynikającym z oczekiwań żołnierzy. Pozwoliło to zastąpić elementy i technologie wykonania do których użytkownicy zgłaszali uwagi.
Niewątpliwie najtrudniejszym egzaminem dla GROT-a było przejście rąk konstruktorów i ekspertów do codziennej eksploatacji przez żołnierzy. Otrzymywali oni nową broń na samym początku szkolenia, często bez żadnego wcześniejszego przygotowania. Wtedy też przyszedł czas na weryfikację całego systemu wdrożenia, obiegu instrukcji, systemu szkolenia dostosowanego do broni nowego typu czy też kultury użytkowania. Poprzednie testy sprawdzały głównie, jak broń strzela, a mniej skupiały się na jej codziennej eksploatacji.
Przejście od wariantów wdrożeniowych do kolejnych konfiguracji oznaczonych jako A1, A2 i ostatecznie A3 nie wynikało więc z porzucenia wcześniejszych założeń, lecz z wykorzystania informacji zwrotnych pochodzących z codziennej eksploatacji i doświadczeń. Dzięki temu rozwój GROT-a stał się przykładem nowoczesnego podejścia do uzbrojenia — traktowania konstrukcji jako żywego systemu, który może być stale udoskonalany.
Modułowość Grota: od idei systemu do realnych modułów
Istotnym czynnikiem, który przyspieszył ewolucję GROT-a było wprowadzenie do sprzedaży na rynku cywilnym samopowtarzalnej odmiany S16 FB-M1. Gdy w listopadzie 2018 GROT-y trafiły na półki sklepowe, modułowość była dla zwykłego nabywcy była egzotyką.
Najnowsza odmiana GROT-a bezkolbowego z podwieszonym granatnikiem GP, który został opracowany w Fabryce Broni jako jeden z modułów / zdjęcie Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
2020 rok był kluczowy; przyniósł realne moduły dla cywilnych posiadaczy GROT-ów. W maju 2020 roku do sprzedaży trafił m.in. zespół lufy 10,5 cala, wydłużone łoże tożsame z wojskowym, adapter kolby AR i polski chwyt pistoletowy. Wtedy po raz pierwszy użytkownik mógł faktycznie kupić wymienne elementy i zmieniać konfigurację broni.
Kolejny krok nastąpił jesienią 2021 roku. Fabryka Broni wprowadziła zestaw do konwersji GROT-a do amunicji 7,62 mm x 39, a także 14,5-calowy zespół lufy i składane adaptery kolby AR. Pojawienie się tych komponentów pozwalało mówić, że cywilny GROT stał się modułową, wielokalibrową konstrukcją.
Ostatnim, dotychczas dostarczonym modułem stała się konwersja pozwalająca zmienić klasyczny układ GROT-a na bezkolbowy. Fabryka Broni rozpoczęła jego sprzedaż w czerwcu 2025, uzupełniając ofertę karabinków w układzie bezkolbowym dostępnych na rynku od września 2024. Od tej pory każdy posiadacz klasycznego GROT-a kilkoma ruchami, bez wykorzystywania specjalistycznych narzędzi mógł zmienić go w bezkolbowca.
Ukraina: najważniejszy test bojowy GROT-a
Najbardziej wymagającym sprawdzianem GROT-ów okazała się wojna w Ukrainie. Pierwsze karabinki GROT trafiły tam w marcu 2022 roku, a Ukraina otrzymała ok. 10 tys. karabinków wyprodukowanych w Fabryce Broni „Łucznik”-Radom. Warto jednak zauważyć, że nie była to dostawa jednolitej, najnowszej konfiguracji. Na Ukrainę trafiły głównie karabinki C16A0/A1 i C16A1 (Grot sprawdzony w wojnie na Ukrainie).
Karabinek GROT A2 (na górze) i najnowszy GROT A3 (na dole) / zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
To właśnie tam GROT przeszedł rzeczywisty chrzest bojowy. W przeciwieństwie do badań kwalifikacyjnych czy prób poligonowych, działania wojenne pozwoliły zweryfikować broń w warunkach długotrwałego, intensywnego użytkowania przez żołnierzy funkcjonujących pod presją operacyjną.
Bazując na relacjach z Ukrainy i Rwandy, można wnioskować, że polska broń okazała się odporna na warunki pola walki (począwszy od surowych zim i błotnistych jesieni na Ukrainie na afrykańskiej wilgoci i upałach skończywszy), a użytkownicy nie zgłaszali wielu uwag związanych z odpornością na zanieczyszczenia i gorszej jakości amunicją. Choć trzeba przyznać, że GROT strzela lepiej z amunicji wojskowej 5,56 x 45 mm niż z cywilnej kalibru .223 (Karabinki MSBS Grot trafiły do sił specjalnych Rwandy).
Celność, ergonomia i masa: mocne i słabsze strony z frontu
Doświadczenia z Ukrainy pokazały kilka szczególnie mocnych stron konstrukcji. Użytkownicy zwracali uwagę na dobrą celność wynikającą między innymi z zastosowania 16-calowej lufy oraz korzystnej geometrii platformy pod montaż nowoczesnej optyki. Długa górna szyna montażowa umożliwiała elastyczne konfigurowanie zestawu celowniczego, co sprawiało, że GROT był często wykorzystywany jako precyzyjny karabinek wsparcia na amunicję pośrednią i trafiał do strzelców realizujących zadania wymagające większej dokładności.
Równocześnie doświadczenia bojowe pozwoliły wskazać obszary dalszej optymalizacji. W warunkach pełnego oporządzenia i po wyposażeniu broni w optykę oraz akcesoria masa zestawu stawała się bardziej odczuwalna niż w przypadku lżejszych konfiguracji znanych części użytkowników. Nie podważyło to jednak założeń konstrukcyjnych — przeciwnie, stało się impulsem do dalszego rozwoju ergonomii i ograniczania masy systemu.
W tym kontekście szczególnie interesujący pozostaje kierunek obrany przy opracowaniu wariantu A3. Nie jest on rewolucją, ale konsekwentnym rozwinięciem całej filozofii MSBS. Skrócenie lufy do 14,5 cala, odchudzenie konstrukcji, przeprojektowanie obsady kolby, nowe łoże, zmiany w regulatorze gazowym czy zwiększenie trwałości elementów przez azotowanie pokazują, że rozwój GROT-a skupia się nie na efektownych zmianach marketingowych, lecz na realnym zwiększaniu funkcjonalności i komfortu użytkownika.
Konferencja GROTOWISKO, czyli dialog o rozwoju Grota
Ważnym elementem procesu ewolucji radomskiej broni stały się również konferencje GROTOWISKO. Ich znaczenie wykracza dziś poza klasyczną prezentację produktu. To forum wymiany doświadczeń pomiędzy użytkownikami, Wojskiem Polskim, Agencją Uzbrojenia i producentem. To właśnie taki model współpracy pozwala przekładać obserwacje z eksploatacji na konkretne rozwiązania konstrukcyjne i sprawia, że rozwój systemu odbywa się w sposób uporządkowany i oparty na doświadczeniach praktycznych.
Podczas konferencji GROTOWISKO prezentowane są najnowsze zmiany wprowadzane do konstrukcji Grota. To również forum wymiany opinii pomiędzy użytkownikami i producentem / Grafika: Fabryka Broni
Nieprzypadkowo właśnie podczas GROTOWISKA publicznie pokazano wariant A3 i dyskutowano o integracji z nowymi rozwiązaniami, takimi jak systemy wspomagania zwalczania dronów. Efektem tej debaty było zresztą stworzenie prototypowej integracji skomputeryzowanego systemu celowniczego z karabinkiem GROT. Umożliwia to przyszłe wykorzystanie radomskiego karabinka do skutecznej obrony żołnierzy przed nadlatującymi dronami.
To właśnie GROTOWISKO podkreśla rokrocznie, że GROT nie jest traktowany jako konstrukcja zamknięta, lecz jako platforma przygotowana do dalszego rozwoju i integracji z technologiami kolejnych dekad, oraz że GROT osiągnął etap, w którym jego najmocniejszym argumentem nie jest już sam fakt powstania w Polsce, lecz zdolność do łączenia modułowości, ergonomii i realnych doświadczeń użytkowników. W wielu obszarach rozwiązania obecne w rodzinie MSBS wpisywały się w kierunki rozwoju broni strzeleckiej jeszcze zanim stały się szerzej oczekiwanym standardem rynku.
Dziś GROT-a A3 można postrzegać nie jako finał projektu, ale jako kolejny etap budowy kompletnego polskiego systemu broni strzeleckiej — konstrukcji sprawdzonej w służbie, zweryfikowanej bojowo i przygotowanej do dalszej ewolucji.
GROT A3: kolejny pakiet zmian i dojrzewanie konstrukcji
GROT w odmianie A3 to efekt kontynuacji dialogu producenta z żołnierzami i uwzględnienia uwag oraz potrzeb wynikających z eksploatacji wcześniejszych wersji. Na pierwszy rzut oka GROT A3 wyróżnia się zmienioną obsadą kolby, umożliwiającą montowanie rozwiązań standardu AR-15 oraz skróconą do długości 368 mm/14,5 cala lufą. Wprowadzono również nowe, smuklejsze łoże. W ramach zmian broń została odchudzona do około 3,4 kg. Aby zwiększyć trwałość, zaproponowano metodę zabezpieczania elementów najbardziej podatnych na zużycie i warunki atmosferyczne (suwadła, komory gazowej z regulatorem, obsady lufy, zespołu napinacza oraz elementów mechanizmu spustowego).
Jeden z pierwszych, publicznie pokazanych karabinków GROT A3 / zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
Aby zwiększyć niezawodność i komfort użytkowania, producent zmodyfikował również komorę gazową poprzez odpowiednie ukierunkowanie do przodu karabinka otworków upustowych, dzięki czemu zminimalizowano zabrudzenia samej broni, jak również ręki użytkownika. Ograniczono w ten sposób przegrzewanie się broni – co jest kluczowe podczas długotrwałej wymiany ognia w walce.
Kolejną zmianą było usunięcie jednego okna w przedniej części komory zamkowej, co ma poprawić własności użytkowe broni. Odwrócono również położenie otworów służących do montażu tylca komory zamkowej. Dzięki temu zabiegowi możliwe były zmiany w obsadzie kolby, które zwiększyły sztywność połączenia z zespołem komory zamkowej. Przeprojektowano dźwignię zaczepu zamka, tak aby wyeliminować możliwość rozłożenia broni w pozycji, gdy zespół ruchomy zostanie w tylnym położeniu. To spowodowało, że GROT A3 stał się wygodniejszy i bezpieczniejszy w obsłudze.
Został również przekonstruowany regulator GROT-a poprzez wprowadzenie nowego zatrzasku, który uniemożliwia przypadkowy demontaż tego elementu, na przykład w wyniku uderzenia czy zahaczenia o pas nośny. Co więcej, przekonstruowano też popychacz z tłokiem gazowym, zespalając te dwa elementy i umożliwiając ich wysunięcie do przodu, po demontażu regulatora. Do tej pory do czyszczenia popychacza wymagane było odkręcenie całego zespołu lufy.
Broń w tej konfiguracji została oficjalnie zaakceptowana Agencję Uzbrojenia na początku czerwca 2026. Oznacza to, że kolejne GROT-y będą mogły już opuszczać Fabrykę Broni w konfiguracji A3. A jak zapewnia jej prezes, Seweryn Figurski, radomskie zakłady są już do tego gotowe i mogą dostarczać do 100 tys. najnowszych Grotów rocznie (Grot A3 na finiszu).
MSBS GROT prawdziwie polski i prawdziwie modułowy
Po latach rozwoju GROT osiągnął etap, w którym jego największą zaletą nie jest już sam fakt powstania w Polsce, lecz zdolność do łączenia modułowości, ergonomii, realnych doświadczeń użytkowników z wymaganiami przyszłego pola walki. W wielu obszarach rozwiązania obecne w rodzinie MSBS wpisywały się w kierunki rozwoju broni strzeleckiej jeszcze zanim stały się szerzej oczekiwanym standardem rynku.
Pomimo obaw niektórych użytkowników właściwie konserwowany karabinek GROT jest odporny na korozję / zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
GROT to również pierwsza w historii indywidualna broń polskiego żołnierza zaprojektowana i masowo produkowana w kraju. Koncepcja stworzona w ramach programu RAWAT przeszła bardzo długą drogę. Zaangażowanie konstruktorów, wojska oraz samych użytkowników doprowadziło do powstania polskiej platformy, która od początku była projektowana jako rozwiązanie zdolne do adaptacji i rozwoju wraz ze zmieniającymi się wymaganiami pola walki.
Fabryka Broni „Łucznik” Radom po stworzeniu prototypu nie osiadła na laurach. Jej konstruktorzy zwycięsko zmierzyli się z wyzwaniem, jakim było stworzenie i wprowadzenie całkowicie nowej broni. Po latach dostajemy GROT-a A3 – konstrukcję, która w wielu dziedzinach wyprzedza konkurencję. Teraz pozostaje czekać na ostatnie elementy układanki, czyli pistolet maszynowy i karabinek maszynowy z wybitymi na korpusie literami „FB”.
