W poniedziałek, 20 kwietnia 2026, Sekretarz Sił Powietrznych USA (US Air Force, USAF) dr Troy E. Meink poinformował w mediach społecznościowych, że samoloty szturmowe bliskiego wsparcia sił lądowych Fairchild Republic A-10C Thunderbolt II pozostaną w służbie dłużej niż planowano, bo do 2030.
Zdjęcie: Michał Adamowski, MILMAG
Jak poinformował, decyzję miał podjąć Departament Obrony, choć w rzeczywistości to Kongres zablokował wniosek USAF do projektu budżetu obronnego NDAA na rok fiskalny 2026, który zakładał całkowite wycofanie floty. Ustawodawca zażądał od wojska utrzymania w linii co najmniej 103 samolotów.
Z kolei według doniesień mediów branżowych (The Aviationist) do 2030 zostaną utrzymane dwie eskadry wyposażone w samoloty A-10C, a jedna zostanie rozformowana rok wcześniej. Według redakcji Aviation Week będą to jedną eskadrę czynnej służby w bazie Moody w Georgii i jedną rezerwowa w Whiteman w Missouri (do 2030), podczas gdy druga eskadra z Moody będzie działać do 2029.
Jeszcze za poprzedniej administracji, w której Departamentem Obrony kierował Lloyd Austin, w 2025 proponowano wycofanie 56 samolotów, a całej floty do 2029.
Warto zauważyć, że w 2019 zakończono program A-10 Enhanced Wing Assembly zakładający wymianę skrzydeł 173 z 281 użytkowanych wówczas samolotów, w celu przedłużenia ich służby – teoretycznie nawet do lat 2040. Jednakże 10 kwietnia br. poinformowano, że tydzień wcześniej szkolenia na A-10C zakończyła ostatnia grupa pilotów z 357. Eskadry Myśliwskiej USAF z bazy lotniczej Davis-Monthan w Arizonie.
W ubiegłych latach o donację samolotów starała się Ukraina (poprzedni minister obrony Ołeksij Reznikow pod koniec 2022 prosił stronę amerykańską o setkę tych samolotów w celu wsparcia wojny obronnej z Rosją, ale uznano że A-10C nie przydadzą się Ukrainie bez wywalczenia przewagi w powietrzu), a USA chciały je zaoferować Jordanii (w 2003 dzierżawą 18 samolotów zainteresowana była Kolumbia).
Tymczasem A-10C wzięły udział w wojnie USA i Izraela z Iranem. W ramach operacji Epic Fury atakowały głównie pozycje proirańskich milicji szyickich w Syrii i Iraku, jednakże jeden z samolotów został ostrzelany przez siły irańskie na Zatoką Perską, ale pilotowi udało się doprowadzić go do Kuwejtu, gdzie ostatecznie katapultował się.
Na początku kwietnia br. informowano też o testach adaptera nowej sondy do tankowania w locie z miękkiego przewodu paliwowego, gdyż obecnie A-10C są zależne od sztywnego przewodu KC-135 Stratotanker.
Wprowadzony do służby w USAF w 1976 jako następca A-1 Skyraider, A-10 jest jedynym samolotem zapewniającym bliskie wsparcie powietrzne dla jednostek lądowych w siłach zbrojnych USA. W 2015 zaprezentowano plan opracowania następcy w ramach program A-X. Uzupełnieniem A-10C, a w pewnym sensie rozwiązaniem pomostowym miał być nowy lekki samolot szturmowy, rozwijany w ramach programu Light Attack/Armed Reconnaissance (LAAR), w ramach którego w 2020 zamówiono na testy po trzy AT-6E Volverine i A-29 Super Tucano.
In consultation with @SecWar, we will EXTEND the A-10 “Warthog” platform to 2030. This preserves combat power as the Defense Industrial Base works to increase combat aircraft production.
Thank you to @POTUS for your unwavering support of our warfighters and quick, decisive… pic.twitter.com/zn1l3OshdY
— Office of the Secretary of the Air Force (@SecAFOfficial) April 20, 2026
