W sobotę, 4 lipca 2026, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski składał roboczą wizytę w Odessie, podczas której odwiedził m.in. Dowództwo Marynarki Wojennej Sił Zbrojnych Ukrainy (Wijśkowo-Morśki Syły Ukrajiny). Na jednej z fotografii można zauważyć tył samobieżnej wyrzutni (MLV) pocisków przeciwokrętowych NSM (Naval Strike Missile), których dostawa nie była wcześniej oficjalnie ogłaszana.
Zdjęcie: Biuro Prezydenta Ukrainy
Pojazd widoczny jest po lewej stronie na pierwszym planie, zaparkowany obok wyrzutni eks-duńskich pocisków przeciwokrętowych RGM-84L-4 Harpoon, przekazanych zgodnie z decyzją z 23 maja 2022 i zaprezentowanych już u nowego odbiorcy 10 kwietnia 2023.
Tymczasem w związku z trwającą w Polsce dyskusją na temat pomocy wojskowej Ukrainie, zwłaszcza po informacjach o przekazaniu niewielkiej partii pocisków przechwytujących PAC-3 MSE, niektórzy politycy i media zasugerowali, że Polska dostarczyła także wyrzutnie NSM na podwoziach Jelcza, gdyż takie wstępne rozmowy były toczone w przeszłości.
To co jednak umknęło uwadze stronniczych opinii, to fakt, że częściowo zaprezentowana w Odessie wyrzutnia systemu obrony wybrzeża NSM-CDS (Coastal Defence System) nie jest w konfiguracji w jakiej jest użytkowany przez Morską Jednostkę Rakietową (MJR) 3. Flotylli Okrętów w Siemirowicach, złożonej z dwóch Nadbrzeżnych Dywizjonów Rakietowych (NDR).
Dla porównania polska wyrzutnia NSM, która różni się od ukraińskiej / Zdjęcie: Agencja Uzbrojenia
Po pierwsze nie jest Jelcz P662D.43 6×6 jaki jest używany w MJR, choć mylące mogą być tylne reflektory – cała reszta podwozia różni się. Po drugie sama wyrzutnia jest umieszczona na platformie hakowego systemu załadunku kontenerów (Multilift), co umożliwia prostszą jej wymianę – polska wyrzutnia jest zintegrowana z podwoziem na stałe (podobnie jak ta na nowym cięższym podwoziu Jelcz 8×8 zaprezentowana 13 kwietnia br. podczas wizyty szefa MON w Oslo). Po trzecie ukraińska wyrzutnia jest pozbawiona charakterystycznego polskiego kamuflażu – choć przemalowanie pojazdu wydaje się banalne i do zrobienia, to zupełnie bez sensu w warunkach wojennych. Po czwarte, pojazd ma odblaskowe oznaczenia identyfikacyjne (żółto-pomarańczowe skośne pasy) do jazdy nocnej i w trudnej widoczności, umieszczone pod reflektorami, a nie na końcu platformy wyrzutni jak w przypadku Jelcza.
Prawdopodobnie więc ukraiński system NSM pochodzi z Norwegii, jako państwa producenta i integratora systemu – spółki Kongsberg Defence & Aerospace (KDA), gdyż Oslo jest jednym z głównych donatorów pomocy wojskowej Ukrainie – choć oczywiście nie było publicznej deklaracji w tej sprawie. Pojawiają się komentarze, że system sfinansowała Dania, co też jest prawdopodobne, gdyż państwa skandynawskie ściśle ze sobą współpracują. Wcześniej do Ukrainy trafiły szwedzkie pociski przeciwokrętowe RBS15 (Robotsystem 15), jak ukazało nagranie wideo ze startów z 4 kwietnia br.
I began my working trip to the Odesa region by holding a coordination meeting with the Command of the Naval Forces of the Armed Forces of Ukraine, focused on security issues in the southern region.
Primary attention was given to countering constant Russian air attacks with… pic.twitter.com/9fo5wvf6Xt
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) July 4, 2026
