Revol Arms, niewielkie amerykańskie przedsiębiorstwo z Aiden w stanie Iowa, zaprezentowało w internecie prototyp swojego pierwszego pistoletu samopowtarzalnego pod nazwą DL45. Prototyp charakteryzuje się wyglądem przypominającym nieco pistolety do strzelań tarczowych, lub jedną z nieudanych konstrukcji z końca XIX wieku.

DL45 przywodzi na myśl pistolet do statycznych strzelań tarczowych, pokaźny kaliber szybko odwodzi obserwatora od tego skojarzenia. Chociaż może większe otwory w tarczy to jakiś sposób na poprawę wyników? /Zdjęcie: Revol Arms

DL45 przywodzi na myśl pistolet do statycznych strzelań tarczowych, pokaźny kaliber szybko odwodzi obserwatora od tego skojarzenia. Chociaż może większe otwory w tarczy to jakiś sposób na poprawę wyników? /Zdjęcie: Revol Arms

Pistolet działa na zasadzie krótkiego odrzutu lufy ryglującej się w oknie wyrzutowym umieszczonym centralnie na grzbiecie broni. Zamek podczas cyklu przeładowania chowa się częściowo w szkielecie. Konstrukcja szkieletu pozwala na wyprofilowanie chwytu w sposób umożliwiający umieszczenie dłoni niemal w linii z lufą. W założeniu ma to powodować znaczne zmniejszenie podrzutu i szybszy powrót przyrządów na cel.

DL45 zasilany jest z dwurzędowego magazynka pudełkowego mieszczącego 10 naboi 11,43 mm x 23 (.45 ACP). Przyrządy celownicze umieszczono na szkielecie i lufie broni co zdaniem projektanta ma pozytywnie wpłynąć na celność, m. in. dzięki długiej linii celowania. W kontraście do pozornie archaicznego wyglądu broni producent oświadczył, że w przyszłości planuje dostosować pistolet do montażu miniaturowych celowników kolimatorowych. Nie jest znana data premiery pistoletu.