Jeszcze do niedawna Polska odczuwała brak własnych samolotów wczesnego ostrzegania umożliwiających dozorowanie przestrzeni powietrznej. Dwa lata temu Siły Powietrzne otrzymały dwa samoloty Saab 340 AEW&C Erieye, co znacznie zwiększyło możliwości operacyjne w zakresie obrony własnej przestrzeni powietrznej. Wspomniane samoloty nie są jednak najnowszymi konstrukcjami. Do Polski trafiły bowiem samoloty używane wcześniej przez Flygvanet (Siły Powietrzne Szwecji). Ich pozyskanie miało zapełnić dziurę w zdolnościach polskiego lotnictwa – decydował czas dostaw – niecały rok od zawarcia kontraktu. Choć Saaby 340 Erieye są efektywnym narzędziem, ze względu na fakt, że nie są to konstrukcje najnowsze, polskie Ministerstwo Obrony Narodowej poszukuje rozwiązania docelowo w postaci pozyskania znacznie nowocześniejszych samolotów AEW&C.
Możliwości AERIS X
Najnowszym kontraktem jaki zawarł koncern L3Harris w związku z samolotami AEW&C AERIS X jest umowa na dostawy czterech samolotów tego typu do Sił Powietrznych Republiki Korei. Tiziana Cotugno podkreśla, że wybór dokonany przez Republikę Korei został dokonany nie tylko ze względu na możliwości techniczne samolotu, lecz także z powodu udziału przemysłowego, jaki L3Harris zapewnia państwom przy tego rodzaju przedsięwzięciach.
Nasza platforma jest oparta na samolocie Global 6500, produkowanym przez współpracującego z nami kanadyjskiego dostawcę – firmę Bombardier. Współpracujemy z nimi już od dłuższego czasu. Mamy bardzo dobre relacje ułatwiające współpracę – mówi Tiziana Cotugno.
Samoloty wyprodukowane przez Bombardiera trafiają następnie do zakładów L3Harris, lub współpracujących z koncernem, w celu doposażenia o urządzenia i instalacje stanowiące najważniejszy element systemu wczesnego wykrywania i kontroli przestrzeni powietrznej. Głównym elementem systemu AEW&C jest dwuzakresowy radar AESA (z anteną aktywnie skanowaną elektronicznie). Jego anteny są montowane po obu stronach kadłuba i osłonięte owiewkami konforemnymi.
Radar zapewnia widoczność dookólną, w zakresie 360 stopni, dzięki czemu można uzyskać dobrą zdolność manewrowania, czym niekoniecznie mogą się pochwalić inni konkurenci, właśnie ze względu na różnice w samej konfiguracji samolotu – podkreśla Tiziana Cotugno.
Jednym z głównych wyróżników AERIS X jest to, że samolot ten jest interoperacyjny z samolotami bojowymi 5. generacji.
Polska dokonała bardzo dużego zakupu samolotów F-35. Chcemy zwiększyć wartość tej inwestycji i tym samym uwolnić pełen potencjał operacyjny F-35. Nasz samolot może to zagwarantować, ponieważ rdzeń misji, ok. 25 do 30% całego wyposażenia, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Dlatego mimo, że większość wykorzystywanych systemów ma pochodzenie europejsko-kanadyjskie, nadal zapewniona jest interoperacyjność z tym, w co Polska inwestuje, co jest dla nas naprawdę ważne – zauważa Tiziana Cotugno.
Wiceprezes L3Harris do spraw kontraktów z państwami europejskimi i NATO podkreśla, że obecnie konfiguracja AERIS X jest bardziej zaawansowana technicznie w porównaniu z innymi konkurentami, których samolot ten dystansuje np. pod względem osiąganego pułapu jaki może osiągnąć. Pułap operacyjny 41 000 stóp to bardzo duża wysokość dla tego typu konstrukcji, ponieważ nie ma ona ograniczeń wynikających z konfiguracji. Dzięki bocznym antenom montowanym na kadłubie, konfiguracja jest bardzo aerodynamiczna. Nie występuje więc dodatkowy opór aerodynamiczny pochodzący od grzbietowych owiewek, anten itd.
AERIS X w zasięgu funduszy z SAFE
Choć AERIS X pochodzi w dużej mierze zza Atlantyku, daje możliwość wykorzystania środków z UE.
Udział amerykański ma zapewniać interoperacyjność, a także możliwość działania bez udziału kluczowego personelu – dzięki temu można zagwarantować współdziałanie systemów załogowych i bezzałogowych. Sama platforma to jednak Bombardier. Mamy więc naprawdę duży udział związany z silnikami i płatowcem. Całe szkolenie pochodzi także od kanadyjskiej firmy – CAE, a Kanada jest przecież włączona do programu SAFE – podkreśla Tiziana Cotugno.
Oferta dla Polski obejmuje także współpracę przemysłową. Tak jak w przypadku Republiki Korei, współpraca przemysłowa jest istotnym elementem oferty L3Harris

Zdjęcia: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
Będziemy czerpać z naszego doświadczenia z Koreą ale oczywiście w tym przypadku rozwiązanie zostałoby spolonizowane z udziałem przemysłu, z którym już współpracujemy, albo z innymi podmiotami przemysłowymi, które działają w Polsce. Polska ma solidną bazę techniczną i przemysłową. Nasz zespół w Polsce prowadzi aktualnie rozmowy z przedstawicielami przemysłu, w celu zbadania możliwości współpracy przy tej konkretnej ofercie. Obecnie nasz produkt jest w dużej mierze kanadyjsko-europejski, więc mamy wystarczająco dużo elementów, aby być postrzegani znacznie bardziej jako rozwiązanie europejskie niż amerykańskie – zarówno ze względu na platformę, jak i przemysł, który zaangażujemy w Polsce – podkreśla Tiziana Cotugno.
Współpraca z polskim przemysłem
Jak mówi Cotugno, polska firma, która zostałaby wybrana do współpracy, będzie mogła uczyć się w praktyce uczestnicząc w programie wyposażania pierwszego samolotu przez L3Harris. Wszystkie kolejne samoloty byłyby jednak przebudowywane, czyli dostosowywane do wykonywania zadań AEW&C, w Polsce. To pozwoli zagwarantować odpowiedni europejski udział na poziomie 60–65%.
Udział polskich partnerów nie będzie się ograniczał do prac związanych z wyposażeniem samolotów AERIS X. Rozważamy także zaangażowanie jednej z polskich firm w modernizację sensorów naszych samolotów w przyszłości. Proponujemy pewną modernizację sensorów samolotów polskich Sił Powietrznych. Wraz z ewolucją zagrożenia na wschodnie flance NATO należy mieć pewność, że nasz samolot będzie odpowiadał nowym zagrożeniom. Zależy nam na tym, aby samoloty były dostępne w możliwie jak największym stopniu. Nie chcemy, aby trafiały do modyfikacji i były wyłączone z użytkowania przez bardzo długi czas. Nasze rozwiązanie ma otwartą architekturę, dzięki czemu tego rodzaju modernizacje mogą być przeprowadzane bardzo szybko. A fakt, że mamy bardzo łatwy dostęp do sensorów umieszczonych w bocznych owiewkach konforemnych w przedniej części kadłuba samolotu, pozwala wykonywać takie modyfikacje bardzo łatwo i w szybkim tempie – mówi Tiziana Cotugno.
Koncern L3Harris może zagwarantować użytkownikowi końcowemu, czyli Siłom Powietrznym, że samoloty będą dostępne przez cały rok. Ponadto wsparcie, jakie użytkownik otrzyma od lokalnego dostawcy, ma zagwarantować wskaźnik dostępności, który jest standardem we wszystkich rejonach świata, czyli ponad 90% dostępności samolotów.
Czytaj także:
- Platforma AEW&C AERIS X: Właściwy wybór, spełniający sojusznicze potrzeby obrony przestrzeni powietrznej
- Korea Płd. wybrała samoloty wczesnego ostrzegania Phoenix
- Dlaczego siły powietrzne wybierają L3Harris na dostawcę platform wczesnego ostrzegania i dowodzenia?
- Pierwszy samolot walki radioelektronicznej MC-55A Peregrine już w Australii
- Technologie C-UAS L3Harris pozwalają na tworzenie skalowalnych rozwiązań spełniających potrzeby NATO
- Polska wybrała system WRE L3Harris dla swoich F-16

