Przejdź do serwisu tematycznego

Test: Rękawiczki Ironclad Tactical Grip

Rękawice towarzyszą ludzkości od setek lat, obserwować je możemy na obrazach przedstawiających średniowieczne bitwy na dłoniach kawalerzystów i pikinierów, nie mówiąc nawet o pancernych. Tak samo dzisiaj, na zdjęciach i filmach ze współczesnych operacji prowadzonych w ogniskach konfliktów zbrojnych rękawice pozostają nieodzownym przedmiotem pozwalającym chronić podstawowe narzędzie człowieka – dłoń. Bez jej sprawności nawet najprostsze zadania mogą okazać się niewykonalne.

Całkiem niedawno na polskim rynku, zdominowanym przez takich producentów jak Mechanix Wear, 5.11 Tactical, Blackhawk czy Oakley, a także przez chińskich wytwórców kierujących swoje wątpliwej jakości dzieła do odbiorców uprawiających ASG i paintball, pojawiły się produkty Ironclad Performance Wear. W szczególności mowa o rękawiczkach ochronnych linii Tactical. Należy do nich testowany w Magazynie Militarnym MILMAG model Tactical Grip, który zadebiutował wiosną 2016.

Ironclad Grip linii Tactical to model, który charakteryzuje się dobrą ergonomią, przyzwoitą wytrzymałością i przemyślaną konstrukcją, a to wszystko w połączeniu z bardzo atrakcyjną ceną. Rękawiczki z przedsiębiorstwa z Farmers Branch w Teksasie dobrze wypadają w zestawieniu z bardziej znanymi w Polsce modelami Mechanix serii Original, czy nawet znacznie droższymi Blackhawk SOLAG.

Ironclad

Pomysł na wytwarzanie rękawic ochronnych narodził się w głowie Eda Jeagera dokładnie dwadzieścia lat temu. Wówczas, późniejszy założyciel Ironclad Performance Wear został poproszony o pomoc przy budowie domu. Zaobserwował wtedy, że robotnicy posługujący się drogimi, specjalistycznymi narzędziami nie używają rękawic. Zaciekawiony, zapytał dlaczego. Pracujący na budowie tłumaczyli, że modele dostępne w sklepach budowlanych zapewniają im co prawda podstawową ochronę dłoni, ale kosztem znacznego ograniczenia komfortu użytkowania. Słowem – bardziej przeszkadzają, niż pomagają w pracy.

Ta obserwacja zainspirowała Jeagera do stworzenia w 1998 spółki Ironclad Performance Wear. Przedsiębiorstwo zaczynało od projektowania wygodnych i ergonomicznych osłon dłoni dla budowlańców. Później rozszerzyło swoje portfolio o rękawice dla wszelkiej maści robotników, majsterkowiczów, mechaników, podróżników i – od niedawna – dla wojskowych i funkcjonariuszy służb mundurowych. Obecnie ma niezłą pozycję na rynku międzynarodowym i współpracuje przy rozwoju nowych konstrukcji między innymi z 5.11 Tactical. Ironclad Performance Wear jest też właścicielem ponad 70 patentów, chroniących szczegółowe rozwiązania w konstrukcji rękawic.

Ed Jeager, założyciel Ironclad Performance Wear. Pomysł na stworzenie nowego rodzaju rękawic ochronnych przyszedł mu do głowy pod koniec lat 1990., gdy pomagał w remoncie

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. A te, w przypadku rękawiczek Ironclad Tactical Grip jest bardzo dobre. To bardzo zgrabny produkt, który dobrze leży na dłoni. Elastyczna powierzchnia na grzbiecie nie krępuje ruchów. Zapięcie na rzep wokół nadgarstka powoduje, że rękawiczki nie zsuwają się nawet przy intensywnej pracy.

Rękawiczki wykonane są w technologii nazwanej przez producenta EXO. Oznacza to, że podzielono je na strefy i wykonano z materiałów o różnych właściwościach: włókien syntetycznych (poliestru), neoprenu, sztucznej skóry, nylonu i spandeksu. Ich współdziałanie zapewnia wygodę w noszeniu. Z racji na to, że materiały są wysokiej jakości, skóra dłoni oddycha i nie poci się.

W pierwszej chwili moje obawy wzbudził sposób, w jaki uszyto kciuk. Ze względu na zastosowanie w tych rękawiczkach kilku materiałów jest tam sporo szwów i przeszyć, jednak szybko można się do tego przyzwyczaić i nie wpływa to na komfort ich używania.

Rękawiczki Ironclad Tactical Grip sprzedawane są w kolorze czarnym i brązowym (coyote). Do niektórych par rękawic dodawana jest w komplecie latarka Nebo

Amerykańskie rękawiczki sprawiają dobre wrażenie. Świetnie leżą, elastyczna powierzchnia na grzbiecie nie krępuje ruchów, a zapięcie wokół nadgarstka utrzymuje je pewnie na dłoniach

Konstrukcja

Wierzchnia część rękawicy pokryta jest neoprenem z domieszką spandeksu, który jest niezwykle elastyczny. Nie ogranicza ruchów i jednocześnie zapewnia ochronę grzbietu dłoni przed urazami mechanicznymi.

Wnętrze dłoni wykonano z materiału pokrytego silikonowymi wypustkami poprawiającymi chwyt. Trzeba przyznać, że doskonale spełniają one swoją funkcję. W pierwszym momencie miałem wrażenie że rękawice są zbyt czepliwe, co dość mocno dało się odczuć w trakcie prowadzenia samochodu. Przy operowaniu kierownicą i drążkiem zmiany biegów ludzie mają tendencję do lekkiego uchwytu i ślizgania się po niej dłońmi. Silikon powoduje, że ręce się wręcz kleją do kierownicy. Zwiększa to pewność chwytu co może być przydane przy długotrwałym prowadzeniu pojazdu, aczkolwiek trzeba się do tego przyzwyczaić.

Na kciuku naszyto frotkę służącą do wycierania potu z twarzy. Uważam, że jest to bardzo praktyczne rozwiązanie. Chętnie korzystałem z niego w upalne dni. Przy czym należy pamiętać, że będzie się dobrze sprawdzało dopóki rękawice są czyste i suche.

Na mankiecie rękawiczek Tactical Grip znajdują się wzmocnione gumą otwory, przez które można przełożyć sznurek i zrobić pętlę. Daje to możliwość zawieszenia rękawiczek przy oporządzeniu czy plecaku. To ciekawy pomysł choć, w zupełności wystarczył by kawałek mocno doszytej tasiemki lub obszyty otwór.

Na kciukach naszyto frotkę, służącą do wycierania potu z twarzy. To praktyczne rozwiązanie, z którego można korzystać w upalne dni

Na strzelnicy

Jako że są to rękawiczki taktyczne to obowiązkowo musiałem je zabrać na strzelnicę. Producent reklamuje je jako zapewniające swobodę ruchów i trudno się z tym nie zgodzić. Bardzo dobrze wyczuwa się naboje przy ładowaniu magazynków. Nie ma też problemów z odpowiednią pracą na manipulatorach broni.

Palec wskazujący rękawic został odpowiednio wyprofilowany, aby ułatwić prace na języku spustowym. Chwyt jest pewny, czucie broni prawidłowe. Nie miałem żadnych problemów zarówno przy strzelaniu z małego pistoletu Glock 26, jak i operowaniu karabinkiem AR-15.

Tactical Grip dobrze sprawdzają się także jako rękawiczki robocze przy noszeniu popperów, blach, drewnianych przesłon, stojaków na tarcze oraz przy innych pracach na strzelnicy. Zapewnią wysoki komfort nawet przy kilkugodzinnym noszeniu. Dzięki mieszance neoprenu i spandeksu dłonie swobodnie oddychają i nie pocą się nadmiernie.

Niestety, pewnym rozczarowaniem było manipulowanie karabinkiem AKS-74U systemu Kałasznikowa. Mało ergonomiczne dźwignie z tłoczonej blachy i metalowe magazynki spowodowały uszkodzenie silikonowych wypustek na spodniej stronie rękawic. Cóż, widać model Tactical Grip był projektowany raczej do obsługiwania zachodniej broni.

Testowany model zapewniał dobry chwyt i pracę na języku spustowym bez względu na rozmiar pistoletu z którego strzelano

Nie ma też problemów z prawidłową pracą na manipulatorach broni długiej, w tym przypadku karabinka samopowtarzalnego S&W M&P15

Zgodnie z zapewnieniem producenta, w rękawiczkach Ironclad Tactical Grip można bez problemu załadować magazynek, dobrze wyczuwa się naboje      

Przy użyciu rękawiczek można pewnie trzymać broń nawet w upalny dzień, kiedy dłonie mogą być spocone

Podsumowanie

Zastosowanie technologii EXO, czyli wykonanie rękawiczek z kilku materiałów o różnych właściwościach, powoduje że dają one użytkownikowi dużą swobodę ruchów

Niestety, silikonowe wypustki poprawiające chwyt okazały się zbyt delikatnie przy obsługiwaniu topornego kałasznikowa

Ironclad Tactical Grip chronią przed skaleczeniami i uszkodzeniami dłoni o ostre krawędzie. Długotrwałe noszenie rękawiczek nie męczy dłoni, ani nadmiernie ich nie przegrzewa

 

Do tej pory użytkowaniem kilka rodzajów rękawic taktycznych. Najprostsze amerykańskie nomeksowe rękawiczki dla pilotów, jak też produkty Mechanix Wear i BlackHawk SOLAG. Moim zdaniem testowany model Ironclad Tactical Grip plasuje się gdzieś w połowie. Rękawice z Teksasu są dużo bardziej zaawansowane i mają ciekawsze rozwiązania, niż wyroby Mechanix Wear, ale jednocześnie SOLAG BlackHawka przewyższa je jakością wykonania. Mam tutaj na myśli przede wszystkim wykonanie szwów oraz sposób łączenia materiałów na przykład na palcach, czyli to co w testowanej parze wzbudziło moje wątpliwości już na samym początku.

Rękawiczki Ironclad Grip dobrze spełniają swoje zadanie, są wykonane z trwałych, oddychających materiałów. Charakteryzują się też kilkoma ciekawymi rozwiązaniami, które podnoszą ich funkcjonalność. Zapewniają dobrą ochronę przed skaleczeniami i uszkodzeniami dłoni o ostre przedmioty. Długotrwałe noszenie Ironclad Grip nie męczy dłoni, ani nie powoduje nadmiernego ich przegrzewania.

Dyskusyjna jest jedynie trwałość silikonowych wypustek na ich spodniej stronie. Uszkodzenie ich w trakcie wizyty na strzelnicy może być nieco irytujące. Należy jednak pamiętać, że ochronne rękawice tego typu nie są wieczne. Przy intensywnym użytkowaniu żywotność nawet najbardziej zaawansowanych i najdroższych modeli wynosi nie więcej niż rok.

Artykuł pierwotnie opublikowano w MILMAG nr 02/2017

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Test: Husar Cubby Admin Pouch Plus

Nerki, fannypacki, kołczany prawilności, saszetki biodrowe to konstrukcje stare jak  świat. Każdy z nas lub naszych rodziców albo dziadków taką miał, a przynajmniej kiedyś…

Test: Wisport ZipperFox 25

Oferta Wisportu, polskiego producenta plecaków z siedzibą we Wrocławiu, jest dość nietypowa. Z jednej strony przedsiębiorstwo wytwarza standardowe modele, będące niemal archetypicznymi wzorami,…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X