Kilka zdań o Nitecore
Nitecore to producent pochodzący z Chin, jednak zdecydowanie zdobywający na rynku latarek sporą renomę. Serie ich produktów dedykowanych do EDC testowałem już na łamach MILMAG (Nitecore EDC25 i EDC29 – mocne i jasne latarki w każdej kieszeni), a redakcyjni koledzy podjęli się opisania wam światełek wszelakiego przeznaczenia, nawet pokrótce o jednym z opisywanych także w tym artykule modelu (Latarka do broni Nitecore NPL25).
Firma istnieje od 2004 roku, a w portfolio znajdziemy nie tylko latarki, ale również akcesoria fotograficzne, ładowarki (które co ciekawe dołączane były do zestawów innych renomowanych firm) a także powerbanki (Kostka mocy: Powerbank Nitecore NB10000 Gen3).
Nitecore NPL25 oraz NPL27 z bliska
Znając portfolio producenta oraz historię, z dużą dozą zaufania podszedłem do testów latarek Nitecore NPL25 oraz NPL27. Mimo że musiałem zdjąć ze swoich pistoletów światła, za które mógłbym oddać rękę. Czego się nie robi w imię dziennikarskiej rzetelności?
Latarki Nitecore przychodzą do nas w opakowaniach od razu sugerujących kompaktowe rozmiary. Mimo tego w pudełkach, poza samymi latarkami, udało zmieścić się magnetyczny kabel zasilający, kabelek USB-A do USB-C (nadal nie odkryłem po co, sama latarka złącza USB-C nie posiada), adapter do szyny Picatinny, baterię oraz komplet instrukcji, również w wersji Polskiej. Warto wspomnieć, że standardowy system montażu jest dedykowany do pistoletów marki Glock.
Pudełka są małe i niepozorne, ale mieszczą jednak wszystkie potrzebne akcesoria / Zdjęcia: Krzysztof Ptak, MILMAG
Wizualnie latarki naprawdę dobrze wpisują się w stylistykę Glocka i innych podobnych konstrukcji
Same latarki wykonane są naprawdę dobrze. Użyto aluminium lotniczego pokrytego anodyzacją HA III, której podczas testów nie udało się znacząco zarysować. Co ciekawe znaczna część latarki jest jednak plastikowa, a dlaczego, przeczytacie kilka zdań poniżej. Dokładne specyfikacje techniczne wrzucę w wygodnej tabelce poniżej.
Nitecore NPL25 | Nitecore NPL27 |
|
|---|---|---|
| Maks. strumień światła | 900 lm | 650 lm |
| Zasięg wiązki | 255 m | 410 m |
| Intensywność (candela) | 16 000 cd | 42 000 cd |
| Wymiary (dł. × szer. × wys.) | ok. 56 × 33 × 32 mm | ok. 66,5 × 33 × 32 mm |
| Masa z baterią | ok. 66 g | ok. 73 g |
| Optyka / technologia | UHi 20 LED + PDOT | PDOT, silny spot + flood |
Odbłyśniki ukryte są za szklanymi filtrami 1,6 cm (NPL25) oraz 2,0 cm (NPL27) średnicy. Włączniki, mimo że pozornie identyczne, różnią się delikatnie teksturą samych przycisków, a także działaniem. Włącznik modelu NPL27 pozwala na dwuklik, który steruje mocą latarki. W modelu NPL25 funkcja ta nie jest obecna. System regulacji montażu z kolei jest identyczny w obu modelach i zdecydowanie wart jest rozwinięcia w osobnych paragrafie.
Niezależnie od modelu, gazy wylotowe nie robią na szkiełkach wrażenia, a mocne światło szybko przebija się przez gazy wylotowe
System regulacji składa się z płytki z wypustem pod system montażu, listwy zębatej, przycisku blokady, śruby regulującej i obejm bocznych.
Za pomocą śruby możemy ustawić zakres rozszerzenia się obejm bocznych, umożliwiając założenie na szynę broni. Po zamontowaniu, dokręcenie śruby blokuje latarkę w orientacji lewo-prawo (względem strzelca). Płytka z wypustem (z możliwością dokręcenia adaptera do standardu RIS) blokuje latarkę w orientacji przód-tył, jednak to, co wyróżniaj ten system, to możliwość ustawienia płytki w dowolnej odległości względem przodu latarki.
Dzięki dużo węższemu promieniowi światła, NPL27 pozwala na nieco dokładniejsze „celowanie” latarką oraz pozwala bardziej świadomie pracować na przesłonach
Przycisk na boku odblokowuje listwę zębatą, która zatrzymuje płytkę w zadanym położeniu. Pozwala to na ustawienie nie tylko latarki (i jej frontu) względem przodu broni, a także, co ważniejsze, również ustawić odległość przycisków od kabłąku spustowego. Dzięki temu posiadacze krótkich albo niestandardowo długich palców mogą mieć nieco mniej powodów do narzekania.
W tym garncu miodu jednak znajdzie się odrobina dziegciu, która jednak może być wyczuwalna tylko dla „szczególarzy” takich jak ja. Latarki – niezależnie od ustawienia – zawsze będą lekko odstawać od Glocka, co widoczne jest jako szczelina miedzy szkieletem a latarką. Nie wpływa to jednak na sztywność montażu.
Wizualnie latarki są ładne. Stylistyka nie próbuje udawać innych modeli, chociaż wnikliwe oko zauważy pewne podobieństwa bryły.
Ciekawym zabiegiem jest potraktowanie akumulatorków jako części konstrukcyjnej latarek. Środkowa część tubusu jest tak naprawdę obudową akumulatora, niestety wykonaną z plastiku. Dlatego mimo bardzo porządnego wykonania sprzętu, w ekstremalnych sytuacjach może okazać się, że materiał nie wytrzyma próby siły. Z drugiej strony – stosunkowo łatwo będzie go wymienić. Baterie zabezpieczone są blokadą od dołu latarki.
Całość posiada klasę szczelności IPX6, co daje pewność, że ulewny deszcz nie będzie jej straszny.
Komaptybilność z kaburami
Bardzo dobrze przedstawia się za to kompatybilność z kaburami dedykowanymi do innych systemów. Zarówno Safariland dedykowany do X300, jak i Falco „wypiekane” dla TRL-7 przyjmują Glocka z NPL25 i NPL27 nie dość, że bez problemu, to i bez żadnego luzu. Nie mówię tutaj o sprawdzeniu na zasadzie „weszło, to weszło, nie ma co drążyć” tylko o kilku intensywnych treningach dynamicznych z użyciem w/w kabur.
Przy Glocku 45 (oraz Glocku 19) NPL25 licuje się z lufa, co pozwala na wygodne noszenie broni oraz oszczędza latarce walki z cząsteczkami niedopalonego prochu
Jak to świeci?
Jeśli zaczepiłem już temat treningów ,to spojrzymy na to jak świecą nasze latarki oraz jak zachowują się pod bronią. Wszak dedykowane strzelcom światełka muszą nie tylko dobrze rozjaśniać mrok przed użytkownikiem, ale też wytrzymać wstrząsy generowane przez nasze grzmiące kije.
Latarki posiadają znane od szeroko pojętej konkurencji przyciski chwilowe z możliwością włączenia światła stałego. Trzymając przycisk długo sprawiamy, że dioda świeci do momentu puszczenia przez nas przycisku, natomiast krótki, impulsowy „klik” włącza jej tryb stały. Jest to wygodny, znany i intuicyjny mechanizm.
Włączniki są symetryczne i umożliwiają zarówno włączenie chwilowe, jak i uruchomienie trybu ciągłego
Model NLP27 dodatkowo pozwala na regulację mocy latarki między dwoma nastawami (650 lm / 160 lm) przez szybki dwuklik podczas pracy w trybie stałym. Ustawienie zapisuje się też dla trybu chwilowego, co w mojej opinii jest kompletnie niepotrzebne. Tryb chwilowy powinien pracować z pełną mocą niezależnie od ustawienia trybu ciągłego. Co ciekawe, latarki EDC, które testowałem parę miesięcy temu, pozwalają na uruchomienie chwilowe pełnej mocy niezależnie od ustawionego trybu ciągłego. Szkoda, że tutaj tego zabrakło.
Nitecore NPL 25 i NPL27 mimo pozornych podobieństw, są konstrukcjami innego przeznaczenia
Same przyciski pracują pewnie i początkowo wydawało mi się, że podczas strzelania latarka pracuje bez problemów. Jednak oba modele po oddaniu ok. 400 strzałów zaczęły wyłączać tryb chwilowy uruchomiony przy strzelaniu. Być może powodem jest lekkie wyrobienie się przycisków i wstrząsy generowane przez wystrzał. Problem występował na Glocku 19, 45 oraz 34 na obu modelach Nitecore. Możliwe jest też, że sama konstrukcja przycisków powoduje, że nacisk palca zmniejsza się podczas strzału na tyle, żeby dezaktywować przełącznik, dopuszczam też możliwość problemu mojego chwytu, co nie zdarzało się jednak w używanych przeze mnie konkurencyjnych latarkach. Problem nie występuje zawsze, pewną powtarzalność można zauważyć dopiero przy większej próbie (podczas treningu na 250 strzałów, problem wystąpił 3 krotnie). Oczywistym rozwiązaniem jest włączenie trybu ciągłego – co pozwala na bezproblemowe strzelanie i w tym wypadku latarka nie łapie problemów znanych z wielu konkurencyjnych produktów, czyli nie wyłącza się samoczynnie.
Niska waga latarek nie utrudnia pracy na broni
Co do specyfiki świecenia, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Jak wspomniałem, latarki są naprawdę kompaktowe, ale co do światła nie mają się czego wstydzić. Mimo że większy model NPL27 świeci zauważalnie słabiej od mniejszego brata (650 lm kontra 900 lm), to jednak jego snop światła jest dużo bardziej intensywny. 42 000 kandeli powoduje, że zasięg latarki jest dwukrotnie dalszy, a światło jest dużo bardziej skupione.
Nitecore NPL27 licuje się z końcem lufy Glocka 17. Przy dłuższych modelach, takich jak Glock 34, jest mocno cofnięty względem czoła zamka.
NPL25 daje nam za to szerszą wiązkę, która rozświetla otoczenie blisko nas, pozwalając na znacząco większe pole widzenia. Realnie podczas pracy z bronią, ani raz nie czułem, żeby brakowało mi mocy latarki. Co istotne, ustawienie odbłyśników lekko wgłębi względem obudowy dobrze chroni je przed gazami wylotowymi, pozwalając na rzadsze czyszczenie szkła.
Zasięg świecenia podany przez producenta jest prawdopodobny. Jednak pamiętając o teoretycznym przeznaczeniu światełek, nie próbowałem weryfikować strzelania na 255 metrów z pistoletu. Na 25 metrowej osi światła jest zdecydowanie wystarczająco, a „bariera fotonowa” zdecydowanie jest przy użyciu tych świateł wystarczająca dla większości sytuacji.
Widzimy wyraźnie odcinający się hotspot, jednak w modelu NPL jest on wyraźnie słabszy. Nitecore NPL25 szeroko rozświetla przestrzeń przed strzelcem.
Wymiennie akumulatory NPL25 i NPL 27
Obie latarki pracują na takim samym ogniwie Li‑Ion o pojemności 500 mAh. Ładowałem akumulatorki po każdym strzelaniu, używając dołączonego dedykowanego kabla. Istotnym jest to, że magnetyczny kabelek jest rozwiązaniem dedykowanym. W momencie zgubienia lub uszkodzenia, zdani jesteśmy na sklep producenta i zakup nowej sztuki, bo niestety brak jest możliwości naładowania akumulatorka innym kablem. Magnetyczna końcówka korzysta z tych samych pinów, którymi podłączamy ogniwo do latarki. Zaczep kabelka niestety jest dość słaby i zdarzyło mi się raz, że w nocy odpiął się od akumulatorka podczas ładowania. Dobrze że samo ładowanie jest całkiem szybkie, bo trwa około 30 minut.
Wyciągnięcie ogniwa z latarki jest proste i nie wymaga zdejmowania urządzenia z broni. Bardzo wygodny patent!
Zużycie baterii przez latarki jest całkiem spore. Co prawda modelu NPL27 nie udało mi się rozładować (zszedłem do ostatniej kropki baterii – czyli 25%) , tak niestety NPL25 dwa razy rozładował się do zera podczas dłuższych treningów. Jednak prawie dwukrotnie większa dioda potrzebuje więcej energii. I tutaj ujawnia się kolejny problem modeli NPL. Użycie dedykowanego akumulatorka utrudnia wymianę na osi. Oczywiście możemy zainwestować w dodatkowy akumulatorek, wyceniony przez producenta na 96 zł, ale nie pozwala na użycie łatwo dostępnego zamiennika, takiego jak popularne CR123. Dla niektórych użytkowników może być to spora wada.
Akumulatory wskazują stan naładowania za pomocą 4 diod
Podsumowanie
Latarki Nitecore NPL 25 oraz NPL27 to porządne konstrukcje. Bardzo dobre wykonanie, świetne parametry świecenia, a także kompatybilność z kaburami teoretycznie dedykowanymi do innych latarek pozwala mi bez problemu znaleźć im zastosowanie. Przez problemy z baterią (a raczej jej konsumpcją) i z włącznikiem chwilowym, raczej nie polecę jej służbom, które w faktyczny sposób korzystają ze światła na broni.
Odpowiednia kultura pracy na świetle pozwala uniknąć oślepienia się. Znowu zauważyć możemy szeroki kąt świecenia NPL25.
Jednak szukając źródła dobrego strumienia światła na zawody taktyczne, powinniśmy skupić się na modelu NPL 27. Jako światło do CCW lub do pistoletów subkompaktowych i BUG lepiej sprawdzi się NPL25. Oba modele co prawda charakteryzują się naprawdę kompaktowymi wymiarami i niską masą. Jednakże argument dopasowania długością do czoła zamka oraz charakterystyka strumienia światła mogą być odegrać kluczową rolę w ostatecznym wyborze.
Hotspot NPL27 na mniejszych odległościach aż „wypala” szczegóły celu
Sporadyczne problemy z włącznikiem, które zresztą łatwo możemy zniwelować przez odpowiednie operowanie trybem ciągłym, schodzą przy dobrych parametrach latarek na dalszy plan, zwłaszcza w mniej profesjonalnym użyciu.
Ważna dla kontekstu jest cena. Model NPL25 wyceniono w Polsce na 419 zł, a NPL27 na 470 zł. Biorąc pod uwagę ceny konkurencyjnych konstrukcji, Nitecore to poważny gracz w swoim segmencie cenowym.
Dziękujemy firmie Nitecore za udostępnienie latarek do broni krótkiej NPL25 oraz NPL27 do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
