Przejdź do serwisu tematycznego

Strzelectwo bojowe – cz.1: Wstęp

Strzelectwo taktyczno-bojowe wywodzi się w prostej linii z taktyk wojskowych i doświadczeń żołnierzy. Ta pociągająca aktywność strzelecka rozgrzewa serca nie tylko tych, którzy chcą szlifować swoje umiejętności, ale też wszystkich chcących przeżyć przy tym przygodę. Dzięki niej nawiążemy niespotykany gdzie indziej kontakt z bronią i przećwiczymy techniki rodem z pola walki. To wszystko w kontrolowanych warunkach i pod okiem doświadczonego instruktora. Nierzadko będzie on funkcjonariuszem w stanie spoczynku, wywodzącym się z którejś z elitarnych formacji policyjnych lub wojskowych.

Strzelanie bojowe a dynamiczne

Mimo że oba pojęcia mają ze sobą wiele wspólnego, błędem jest używanie ich zamiennie. Tym co jest tożsame dla obu, to założenie działania w ruchu i pod presją czasu. Różnica jest jednak zasadnicza.

Przez strzelectwo dynamiczne rozumiemy rywalizację sportową, prowadzoną w ramach przepisów PZSS (Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego), ISSF (Międzynarodowej Federacji Strzelectwa Sportowego) lub IPSC (Międzynarodowej Konfederacji Strzelectwa Praktycznego). Na potrzeby zawodów wszystko jest drobiazgowo skodyfikowane. Przepisy regulują typ i parametry broni, rodzaj amunicji jakiej można użyć, a nawet to gdzie na pasie może znaleźć się ładownica i przez ile szlufek w spodniach musimy pas przepleść. Nie ma tu również dowolności w zakresie konstrukcji toru czy używanych tarcz. Ma to głęboki sens – dzięki temu szanse zawodników startujących w poszczególnych konkurencjach są bardziej wyrównane.

Bliżej wojska

W strzelaniu taktyczno-bojowym tych sztywnych zasad jest mniej i koncentrują się one głównie na zapewnieniu bezpieczeństwa wszystkim obecnym na strzelnicy. Osłona wzroku i słuchu to absolutne minimum, bez którego nie wejdziemy na tor. Nacisk położony jest na dynamikę i odwzorowanie warunków jakie mogą mieć miejsce w sytuacjach bojowych, np. strzelanie do tarcz z bliskiej odległości lub prowadzenia ognia z wnętrza pojazdu. Ograniczenia sprzętowe są minimalne – każdy dobiera takie wyposażenie, które pozwala osiągnąć najlepszą efektywność. Nie bez znaczenia jest też niezawodność. W strzelectwie taktyczno-bojowym brud i kurz są na porządku dziennym, a wyspecjalizowany sprzęt sportowy często nie daje rady w takich warunkach. Zwykło się więc stosować sprawdzone rozwiązania wojskowe. Nie znaczy to jednak, że nie ma miejsca na eksperymenty. Pamiętajmy, że część wyposażenia współczesnego żołnierza ma swoje korzenie w turystyce i sportach nie związanych z bronią.

Strzelectwo taktyczno-bojowe to nie tylko broń, magazynki, amunicja i ładownice. Stosuje się tu również dodatkowe wyposażenie, które na zawodach tylko utrudniło by życie – kamizelki z wkładami balistycznymi, hełmy, plecaki i zestawy łączności. Są to elementy zwiększające realizm treningu i dodatkowo utrudniające działanie, co pozwala uczestnikom zbliżyć się do warunków, w których przychodzi funkcjonować prawdziwym żołnierzom.

Zestaw podstawowy: pas z oporządzeniem, broń główna, zapasowa i zapas amunicji

W późniejszych etapach szkolenia pojawią się dodatkowe elementy wyposażenia: kamizelka kuloodporna a nawet wyrzutnia pocisków przeciwczołgowych

Strzelec taktyczny przenosi na sobie zdecydowanie więcej niż jego kolega – sportowiec. Strzela się też w grupach, np. na torze odwzorowującym pomieszczenia

Instruktor

Właściwe szkolenie jest kwestią kluczową. Dookoła strzelectwa taktycznego narosło wiele mitów. Często wywodzą się one z filmów i gier komputerowych, które nierzadko bardzo luźno traktują realia. Chcąc przekazać wam rzetelną wiedzę, a nie klechdy krążące po forach internetowych, nawiązaliśmy współpracę z Dariuszem „Darem” Pollakiem – żołnierzem GROM mającym za sobą 25 lat służby wojskowej.

Zaczął ją w 1993 roku, w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Następnie służył w 14. Brygadzie Pancernej w Przemyślu. Stamtąd trafił do desantu, a dokładnie do 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego w Bielsku-Białej. Następnie przeszedł selekcję i spędził 10 lat w JW Grom, służąc w Zespole Bojowym, w sekcji szturmowej. Był odpowiedzialny za łączność i breaching. Pełnił też funkcję zastępcy dowódcy sekcji. Wielokrotnie wyjeżdżał na misje zagraniczne – do Kosowa, Iraku, a także czterokrotnie do Afganistanu. Jest instruktorem strzelectwa oraz instruktorem spadochronowym z doświadczeniem w skokach HALO i HAHO z 10 000 m. Odbył też specjalistyczne kursy: medyczny, breaching’u, ochrony VIP i pathfindera

Dariusz „Daro” Pollak podczas służby w Afganistanie

Strzelectwo taktyczno-bojowe #1: Wstęp

Psychika i wyszkolenie

Szkoleniowcy strzelectwa taktyczno-bojowego podkreślają – strzela strzelec, a nie broń. Tu bardzo dużo zależy od człowieka i to względem niego wymagania są najwyższe. Jeśli nie zachowamy zimnej krwi, nie pomogą sportowe spusty i kompensatory odrzutu. Tu działa się w stresie i na tempo. Nierzadko czas na zlokalizowanie tarcz, ocenę sytuacji i podjęcie decyzji jest niezwykle krótki. Zdarza się, że ćwiczenia przewidują użycie nieswojej broni. Dlatego największy nacisk kładzie się na wyszkolenie. Szkoleniowcy stopniowo szlifują zarówno nasze umiejętności jak i psychikę – obycia ze sprzętem i odporności na stres. Do tego uczą nas odkrywać nasze możliwości i ograniczenia, zarówno te fizyczne i psychiczne, jak i wynikające ze sprzętu.

W strzelectwie taktyczno-bojowym duży nacisk położony jest na wysiłek fizyczny i przygotowanie wytrzymałościowe. Do tego dochodzi celność. Liczy się bowiem, by ogień był prowadzony efektywnie a nie efektownie. W tym przypadku uczy się jak wykorzystywać posiadane zasoby możliwie skutecznie. Nie walczymy o ułamki sekund, jak ma to miejsce w IPSC. Liczy się sposób przejścia toru, kontrolowanie zużycia amunicji i praca w grupie. Wreszcie dużą część praktyki pochłania wypracowanie pamięci mięśniowej. To niezbędne, aby w sytuacji stresowej nie zaplątać się we własne ubranie lub prawidłowo zareagować na zacięcie broni.

Ćwiczone sytuacje nie są tak sterylne jak w strzelectwie sportowym. Zróżnicowane dystanse i brak znajomości toru to codzienność w treningach taktyczno-bojowych

Podczas szkolenia ćwiczy się m.in. współdziałanie w grupie

Za wspólną realizację materiału dziękujemy Darkowi ze C12 Spec Szkoleniastrzelnicy Hubertech w Jaworznie

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Próba ogniowa – Eksperymenty z udziałem taktycznych rękawic od 5.11

Przypadło nam w udziale przetestowanie rękawiczek amerykańskiej marki 5.11, zajmującej się produkcją taktycznej odzieży, obuwia i akcesoriów. A JAKO ŻE przy aktywnym trybie…

Test: Olight Valkyrie PL-Mini i PL-2

Latarki do broni Zima i wczesna wiosna to czas, w którym dzień pracy rozpoczyna się przy świetle lamp ulicznych, a kończy po południu, gdy nad światem ponownie panują ciemności.…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X