Przejdź do serwisu tematycznego

Strzelectwo bojowe – cz. 3 Zerowanie przyrządów

Nawet gdy dysponujemy już całym sprzętem: karabinkiem, pistoletem, magazynkami, amunicją odpowiednią odzieżą, kamizelką, apteczką i resztą wyposażenia – nasza droga na pierwszy trening wymaga jeszcze jednego przystanku. Trzeba przystrzelić broń. W końcu trafianie celu to priorytet każdej aktywności strzeleckiej. Zaawansowani strzelcy wiedzą wszystko lub niemal wszystko na ten temat. Tyle, że każdy kiedyś był żółtodziobem. Ten materiał jest właśnie dla tych, którzy chcą zacząć lub strzelali ledwie kilka razy i woleliby uniknąć krzywych spojrzeń kolegów na pierwszych treningach.

Pistolet

Sensownym dystansem do przystrzelania pistoletu jest 10 m

Kwestia broni zapasowej, czyli pistoletu, może wprawić początkujących w lekką konsternację. Materiałów traktujących o ich przystrzeliwaniu jest o wiele mniej niż w przypadku karabinków i karabinów. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że rozbieżności w tej materii są największe. Znacząca część broni, która skonstruowana jest z myślą o samoobronie i działaniach bojowych, nie wymaga przystrzelania. W tym przypadku większość przyrządów celowniczych jest ustawiana w fabryce. Co więcej, często są one względnie prostej budowy i z ograniczonym polem manewru. Niech za przykład posłuży poczciwy Glock 17. Pistolet otrzymujemy fabrycznie przystrzelany, a przyrządy nie dają nam wielkiego pola do wprowadzenia poprawek. Muszka jest zamocowana na stałe i pozbawiona regulacji. W przypadku szczerbiny jest jeszcze dziwniej. Jest wsunięta na wcisk w wycięcie typu jaskółcze pióro, co teoretycznie pozwala przemieszczać ją na boki. Tyle że opór bywa bardzo duży, a okładanie zamka młotkiem to ryzykowny zabieg. Potrzebna jest specjalna prasa. Niestety to dość precyzyjne narzędzie i bardzo rzadko się je stosuje, nie jest więc tanie. Lepiej wybrać się do rusznikarza lub profesjonalnego sklepu z bronią. Zazwyczaj mają tam takowy gadżet i za drobną opłatą wprowadzą korektę.

Zupełnie inaczej sprawy się mają, gdy postanowimy całkowicie wymienić muszkę i szczerbinę. Glock to popularna platforma i akcesoriów do niego jest od groma. Tyczy się to również przyrządów – niskie, wysokie, wąskie, szerokie, stałe, regulowane, luminescencyjne, światłowodowe i z trytem. Do tego różne kształty punktów celowniczych i dziesiątki producentów. To całkowicie nowy poziom trudności. Najpierw nauczmy się przyzwoicie strzelać, inaczej ciężko będzie dobrać te akcesoria, które umożliwią nam osiągnięcie oczekiwanej skuteczności. A co więcej, wszystkie powyższe uwagi tyczą się względnie prostej broni. Sprawy dodatkowo się komplikują, gdy do strzelectwa taktyczno-bojowego zechcemy zastosować pistolet ze sportowym rodowodem.

Jeśli grupę trafień możemy zasłonić czterema palcami, jest ona wystarczająco skupiona, by na jej podstawie wprowadzać korekty

Karabinek

Tutaj sprawy są bardziej klarowne bo i spójnie opracowanych materiałów jest więcej. Współcześnie większość broni długiej dzieli się na dwa rodzaje: te wyposażane w regulowane przyrządy mechaniczne oraz te całkowicie ich pozbawione. W pierwszym przypadku otrzymujemy broń wstępnie przystrzelaną – na tyle, by przeciętny strzelec z podparcia trafił w tarczę sylwetkową na 50 metrów. Stąd możemy rozpocząć korygowanie przyrządów.

W przypadku broni pozbawionej przyrządów sprawy mają się nieco inaczej. Dziś znacząca część producentów nie dodaje w zestawie muszki i szczerbinki, by nie zawyżać ceny samej platformy; strzelcy zresztą i tak nader często zmieniali fabryczny zestaw. W takiej sytuacji łatwiej więc zacząć od dobrania optoelektronicznego celownika. Kolimatorów, bo w strzelectwie taktyczno-bojowym to na nich należy się koncentrować, jest mniej i nieco łatwiej wybrać właściwy. Dopiero w drugim rzucie dobierzemy przyrządy mechaniczne. Na tym etapie będziemy mieli niezbędny zapas czasu by przeprowadzić wywiad i dokonać wyboru.

Przystrzelanie karabinka należy przeprowadzać z podparcia

Wybór celowników kolimatorowych na rynku jest olbrzymi. Wybór właściwego może się okazać wyzwaniem

W niektórych celownikach optoelektronicznych zakręcana osłona wieżyczek służy przy okazji za klucz do regulacji

Jadąc na strzelnicę nie zapomnijmy o zestawie. W przypadku niektórych celowników nie wprowadzimy korekty bez odpowiedniego klucza

Przystrzelanie krok po kroku

Sam proces przystrzelania naszej broni nie jest specjalnie skomplikowany… o ile robiliśmy to już wcześniej. Na pierwszy raz magazyn MilMag wraz z C12 Spec Szkolenia przygotowali dla was materiał wideo. Omawia on podstawowe zagadnienia i przeprowadza przez proces przystrzelania krok po kroku. Tak, byście byli w stanie wykonać tę czynność samemu na strzelnicy.

Na koniec mała rada. Gdy już zapoznacie się z materiałem filmowym, możecie sięgnąć po specjalne aplikacje, które wesprą was w tych działaniach. Pomogą one wyliczyć średni punkt trafienia i podpowiedzą, ile powinna wynosić potencjalna korekta. Niemniej warto znać zasadę w wersji unplugged. Nie na każdej strzelnicy jest zasięg GSM.

 

Za wspólną realizację materiału dziękujemy Darkowi ze C12 Spec Szkoleniastrzelnicy Hubertech w Jaworznie

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Ingram M11

Strzelać z Ingrama każdy może. Najczęściej – Panu Bogu w okna. Bestyjka jest jak pirania: żarłoczna (do 20 naboi na sekundę) i rzuca się jak…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X