7 października rosyjska agencja prasowa TASS poinformowała, powołując się na źródła w marynarce wojennej (WMF), że naczelne dowództwo rozważa utworzenie nowego związku operacyjnego – Floty Arktycznej. Przejęłoby ono odpowiedzialność Floty Północnej i Floty Oceanu Spokojnego za bezpieczeństwo Północnej Drogi Morskiej w Arktyce (Lodowe El Dorado – Arktyka w polityce międzynarodowej Cz. 1).
W niedalekiej przyszłości marynarka wojenna Rosji będzie wspierana przez nowe lodołamacze o napędzie jądrowym należące do państwowego przedsiębiorstwa AtomFłot czy otrzyma uzbrojone lodołamacze patrolowe projektu 23550 Iwan Papanin (na zdjęciu) / Grafika: MO FR
Według źródeł, takie rozwiązanie odciążyłoby dwa największe związki operacyjne rosyjskiej WMF od działań w Arktyce i pozwoliłoby skupić im się na działaniach bojowych w rejonach położonych bardziej na południe. W przyszłości Flota Arktyczna otrzymałaby własne okręty i wyposażenie specjalistyczne do działań w Arktyce. Niemniej, agencja TASS nie otrzymała w tej sprawie oficjalnego potwierdzenia z ministerstwa obrony FR (Lodowe El Dorado – Arktyka w polityce międzynarodowej cz. 2).
Federacja Rosyjska od kilku lat rozwija infrastrukturę wojskową w Arktyce oraz rozbudowuje potencjał okrętowy związany z działalnością w tym obszarze. W 2015 minister obrony gen. Siergiej Szojgu zapowiedział rozbudowę potencjału wojskowego w tym regionie. Był to wynik podpisanej przez prezydenta Władimira Putina 26 lipca tego samego roku nowej doktryny morskiej Rosji.
Należy tu wskazać m.in. modernizację baz lotniczych za kołem podbiegunowym (Ziemia Franciszka Józefa, Nowa Ziemia, Ziemia Północna, Wyspa Wrangla oraz Wyspy Nowosyberyjskie), uzbrojenie przystosowane do ekstremalnie niskich temperatur (zestawy przeciwlotnicze Pancyr-SA i Tor M2DT, czołgi T-80BWM, transportery opancerzone BTR-82A, przegubowe ciągniki gąsienicowe DT-10PM i DT-30PM Witiaź oraz kołowe Trekol), nowe stacje radiolokacyjne, zestawy obrony powietrznej S-400 Triumf (zamiast wcześniej planowanych S-300PMU-1) czy w końcu rozbudowę floty lodołamaczy i budowę okrętów wyspecjalizowanych do misji w tym regionie.
W przypadku tych ostatnich należy doprecyzować, że chodzi o trzy lodołamacze o napędzie jądrowym proj. 22220 LK-60Ja (NS Arktika, Sibir i Urał), trzy planowane proj. 10510 Lider (wcześniej oznaczonych LK-110Ja/LK-120Ja), z których pierwszy ma nosić nazwę NS Rossija, czy też spalinowo-elektryczny RFS Ilja Muromiec proj. 21180. Do tego cztery planowane, uzbrojone lodołamacze patrolowe projektu 23550, z których trzy są w budowie (Iwan Papanin, Nikołaj Zubow i Purga) (Iwan Papanin zwodowany).
W marcu br. Rosja przeprowadziła demonstrację w Arktyce w ramach ćwiczenia kr. Umka-21 z udziałem trzech strategicznych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym oraz samolotami przechwytującymi samolotów MiG-31BM, wspieranymi przez powietrzny tankowiec Ił-78 (Umka-21: rosyjska broń jądrowa w Arktyce).
Działania Rosji związane są z faktem, iż w wyniku globalnego ocieplenia Północna Droga Morska staje się dostępna dla żeglugi przez coraz dłuższe okresy w roku, a kurczenie się lodowców stwarza też okazję do możliwości rozpoczęcia w przyszłości eksploatacji ogromnych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, jakie zalegają pod dnem Arktyki.
Warto przypomnieć, że w czasie kryzysu logistycznego związanego z blokadą Kanału Sueskiego przez tajwański kontenerowiec Ever Given typu Golden (23-29 marca br.), Nikołaj Korczunow, przedstawiciel MSZ Rosji ds. współpracy w Arktyce wskazał, że należy rozwijać alternatywne warianty strategicznych szlaków światowych, takich jak Północna Droga Morska, wiodąca przez rosyjską Arktykę.
Wcześniej, w 2019 Rosja wprowadziła nowe zasady dla okrętów marynarek wojennych innych państw, przechodzących przez Północną Drogę Morską. Według nich, jednostka pływająca nie zostanie wpuszczona, jeśli w ciągu 45 dni Rosja nie zostanie poinformowana o planowanym rejsie, a ruch ma odbywać się jedynie przy asyście rosyjskich lodołamaczy.