W czwartek, 21 marca, w chińskim Internecie pojawiły się fotografie nowego śmigłowca szturmowego, oznaczonego prawdopodobnie jako Z-21 (a wcześniej Z-XX), który może wywodzić się z konstrukcji wielozadaniowego Harbin Z-20, kopii amerykańskiego Lockheed Martin/Sikorsky S-70/UH-60 Black Hawk.
Zgodnie z dostępnymi informacjami, Lotnictwo Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW) dysponuje obecnie 208 średnimi (7-tonowymi) śmigłowcami szturmowymi CAIC Z-10 (wersje eksportowe Z-10M i Z-10ME-02) oraz ponad 120 lekkimi (4,25-tonowymi) śmigłowcami szturmowo-rozpoznawczymi Harbin Z-19 (wersja eksportowa Z-19E). Nie dysponuje jednak ciężkimi wiropłatami, odpowiednikami amerykańskiego AH-64 Apache (10,5 t) czy rosyjskich Ka-52 (10,8 t), Mi-28MN (11,8 t) czy Mi-24 (12 t).
W chińskim Internecie pojawiły się fotografie nowego śmigłowca szturmowego, który wcześniej miał nosić oznaczenie Z-XX i zostać oblatany w styczniu br. Wiropłat, roboczo nazywany Z-21, ma wywodzić się ze śmigłowca wielozadaniowego Harbin Z-20, który powstał prawdopodobnie jako nielicencyjna kopia rodziny amerykańskich Lockheed Martin/Sikorsky S-70/UH-60 Black Hawk, na bazie cywilnych egzemplarzy Sikorsky S-70C-2, pozyskanych przez Chiny w 1984.
Prototyp wersji transportowej Z-20 oblatano 23 grudnia 2013 i od tamtej pory są opracowano kolejne warianty: Z-20K dla wojsk powietrznodesantowych, Z-20S jako morski śmigłowiec wielozadaniowy z głowicą optoelektroniczną i ośmioma ppk HJ-10, Z-20G jako morski śmigłowiec zwalczania okrętów podwodnych z torpedami oraz Z-20W jako wersja bojowa z ppk AKD-9/AKD-10. Jednak rzeczone warianty były tylko modyfikacjami bazowej konstrukcji.
W przypadku Z-21 mowa jest o zupełnie nowym śmigłowcu, wyspecjalizowanym do walki z siłami pancernymi i piechotą przeciwnika, który otrzymał charakterystyczną dla wiropłatów uderzeniowych kabinę w układzie tandemowym i jest pozbawiony przedziału desantowego. Na pierwszy rzut oka jednak widać podobieństwa do Z-20.
Z uwagi na maksymalną masę startową bazowej konstrukcji, czyli Z-20, wynoszącą, około 10 t, należy przypuszczać, że Z-21 również znajduje się w podobnym przedziale i należy do zakwalifikować jako ciężki śmigłowiec szturmowy, a więc klasy statków powietrznych, których brakuje w Lotnictwie ChALW.
Z-21 najbardziej przypomina rosyjski Mi-28MN, ale belka ogonowa wraz z płetwą i statecznikiem poziomym ewidentnie pochodzą z Z-20. Widać zintegrowane działko pokładowe, umieszczone klasycznie pod nosem oraz rurkę pitota, co świadczy o doświadczalnym charakterze sfotografowanego egzemplarza. Wydaje się, że brakuje głowicy optoelektronicznej i miejsce dla niej także będzie przeznaczone klasycznie na nosie.
Na górnych i dolnych powierzchniach belki ogonowej widać anteny systemów łączności, jak i prawdopodobnie samoobrony, a dysze wylotowe dwóch silników turbowałowych są skierowane ku górze w stronę łopat wirnika głównego, celem rozpraszania ich podczas lotu i tym samym redukcji sygnatury termicznej.
Według niepotwierdzonych przypuszczeń chińskich blogerów wojskowych, Z-21 wykorzystuje ten sam napęd i wirnik główny oraz ogonowy, co Z-20. Jeżeli byłaby to prawda to wówczas mowa o dwóch silnikach turbowałowych WZ-10 o mocy 2682 KM (2000 kW) każdy. Również niepotwierdzoną informacją jest to, kto opracował nowy śmigłowiec. Oprócz spółki Harbin Aircraft Industry Group, odpowiedzialnej za opracowanie Z-20, także Changhe Aircraft Industries Corporation (CAIC) produkująca Z-10 oraz projektujący go 602. Instytut Badawczy.
Nie ulega wątpliwości, że wykorzystanie rozwiązań istniejącej i sprawdzonej konstrukcji przyspieszy rozwój nowego śmigłowca i zmniejszy ryzyko związane z badaniami i wdrożeniem nowego typu. Dzięki temu, według chińskich blogerów, Z-21 mógłby być gotowy do służby za 2-3 lata.
https://twitter.com/RupprechtDeino/status/1770804958729760784
AKTUALIZACJA:
Nowa, wyraźniejsza fotografia:
AKTUALIZACJA 2:
Schemat nowego śmigłowca wraz z konfiguracją uzbrojenia.