Defence & Space

Pociski przeciwokrętowe JSM dla nieujawnionego klienta

Norweska spółka Kongsberg Defence & Aerospace podpisała umowę z nowym, nieujawnionym klientem na dostawy pocisków przeciwokrętowych JSM (Joint Strike Missile).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Marek Karabuła objął stanowisko wiceprezesa zarządu PGZ

Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w wyniku postępowania kwalifikacyjnego ogłoszonego w dniu 20 maja, podjęła uchwałę o powołaniu Pana Marka Karabuły na stanowisko wiceprezesa…

2026-07-02 | Redakcja | 3 minuty

Politycy kontra armia, czyli krótka historia polskiej modernizacji

Są w polskiej polityce obronnej tematy, które wracają regularnie niczym bumerang. Nie dlatego, że wojskowi nie wiedzą, czego potrzebują, ale głównie dlatego, że od lat politycy pytają żołnierzy…

2026-06-26 | Sławek Zagórski | 8 minut

Polskie bezpieczeństwo w cieniu politycznych sporów

Polska w końcu buduje sieć bezpieczeństwa. Traktaty z Londynem i Paryżem oraz umowa z Berlinem wzmacniają pozycję Warszawy. Ważne jednak by była zgoda ponad podziałami politycznymi.…

2026-06-19 | Sławek Zagórski | 6 minut

MON: Trwa nabór do programu akceleracyjnego NATO DIANA 2027

Trwa nabór do kolejnej edycji programu akceleracyjnego NATO DIANA. Innowatorzy z państw członkowskich NATO mogą zgłaszać swoje rozwiązania odpowiadające na sześć nowych wyzwań…

2026-06-15 | Redakcja | 3 minuty

Od formowania do pełnej gotowości. Generał Molenda przekazał dowodzenie cyberwojskami

W Muzeum Wojska Polskiego odbyła się uroczystość przekazania obowiązków na stanowisku dowódcy Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni pomiędzy gen. dyw. Karolem Molendą a gen.…

2026-06-15 | Redakcja | 6 minut

„Z wiatrem i pod wiatr – lotnictwo cywilne” najlepszą nową wystawą stałą w Polsce – nagroda przyznana

Nowa wystawa stała „Z wiatrem i pod wiatr – lotnictwo cywilne” w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zdobyła główną nagrodę w kategorii „Nowe i zmodernizowane wystawy…

2026-05-27 | Redakcja | 5 minut

Nowy, lotny eksponat w Muzeum Lotnictw Polskiego – jeden z dwóch na świecie PW-2D Gapa

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie pomyślnie oblatało, po kilku miesiącach pracy, szybowiec PW-2D Gapa. Tym samym Muzeum ma kolejny latający eksponat jeden z dwóch…

2026-05-22 | Redakcja | 4 minuty

ICEYE i SatRev podpisują porozumienie o współpracy – kontrakt w Omanie punktem wyjścia do kolejnych projektów

Wrocławska spółka SatRev, projektująca i produkująca nanosatelity optyczne, podpisała umowę o współpracy z polsko-fińską spółką ICEYE, światowym liderem w projektowaniu oraz produkcji systemów rozpoznania satelitarnego,…

2026-06-29 | Rafał Muczyński | 4 minuty

ATMOS WORKS rozpoczyna działalność w Polsce: logistyka orbitalna i architektura systemów podwójnego zastosowania

Niemiecka spółka ATMOS Space Cargo GmbH uruchamia dziś ATMOS WORKS, swoją dedykowaną spółkę technologii kosmicznych strategicznych dla bezpieczeństwa państwa, z siedzibą…

2026-06-24 | Redakcja | 4 minuty

Spotkanie w MON z wiceszefem MSZ Niemiec

Sekretarz Stanu w MON Paweł Zalewski spotkał się z Ministrem Stanu w Federalnym Ministerstwie Spraw Zagranicznych Florianem Hahnem.

2026-06-30 | Redakcja | 3 minuty

ABW ujawniła działania inspirowane i finansowane przez Rosję

ABW rozpoznała mechanizm wykorzystywania ukraińskich uchodźców w Polsce do działań inspirowanych i finansowanych przez Rosję. W ostatnich dniach funkcjonariusze ABW zatrzymali dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch…

2026-06-29 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Pociski przeciwokrętowe JSM dla nieujawnionego klienta

Norweska spółka Kongsberg Defence & Aerospace podpisała umowę z nowym, nieujawnionym klientem na dostawy pocisków przeciwokrętowych JSM (Joint Strike Missile).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Marek Karabuła objął stanowisko wiceprezesa zarządu PGZ

Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w wyniku postępowania kwalifikacyjnego ogłoszonego w dniu 20 maja, podjęła uchwałę o powołaniu Pana Marka Karabuły na stanowisko wiceprezesa…

2026-07-02 | Redakcja | 3 minuty

ABW ujawniła działania inspirowane i finansowane przez Rosję

ABW rozpoznała mechanizm wykorzystywania ukraińskich uchodźców w Polsce do działań inspirowanych i finansowanych przez Rosję. W ostatnich dniach funkcjonariusze ABW zatrzymali dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch…

2026-06-29 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Targi Granice 2026: Uniforce prezentuje chorwackie drony FPV Orqa

Podczas IX edycji Wschodnich Targów Ochrony Granic Granice 2026, spółka Uniforce z Poznania zaprezentowała rodzinę dronów FPV wraz z systemem sterowania z goglami chorwackiej spółki…

2026-06-24 | Rafał Muczyński | 4 minuty

Pociski przeciwokrętowe JSM dla nieujawnionego klienta

Norweska spółka Kongsberg Defence & Aerospace podpisała umowę z nowym, nieujawnionym klientem na dostawy pocisków przeciwokrętowych JSM (Joint Strike Missile).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Rosja: Oblot lekkiego samolotu bojowego Jak-130M

Rosyjska Zjednoczona Korporacja Lotnicza OAK oblatała pierwszy prototyp lekkiego samolotu bojowego Jak-130M, będącego rozwinięciem szkolno-bojowego Jak-130 (w kodzie NATO: Mitten).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 4 minuty

Pociski przeciwokrętowe JSM dla nieujawnionego klienta

Norweska spółka Kongsberg Defence & Aerospace podpisała umowę z nowym, nieujawnionym klientem na dostawy pocisków przeciwokrętowych JSM (Joint Strike Missile).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 3 minuty

Rosja: Oblot lekkiego samolotu bojowego Jak-130M

Rosyjska Zjednoczona Korporacja Lotnicza OAK oblatała pierwszy prototyp lekkiego samolotu bojowego Jak-130M, będącego rozwinięciem szkolno-bojowego Jak-130 (w kodzie NATO: Mitten).

2026-07-02 | Rafał Muczyński | 4 minuty

Łódź: Ogromne zainteresowanie współpracą z Grupą PGZ

Na VI Regionalne Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Łodzi przybyli przedstawiciele blisko 200 firm z województwa łódzkiego zainteresowanych nawiązaniem relacji biznesowych z Grupą PGZ.

2026-06-25 | Redakcja | 4 minuty

GROTowisko wystartuje już po raz szósty

Pod koniec miesiąca w dniach, 27-28 czerwca 2026 odbędzie się szósta edycja konferencji GROTowisko-26, której głównym celem jest wymiana doświadczeń związanych z eksploatacją karabinka…

2026-06-25 | Redakcja | 2 minuty
Shooting

BC ARMS USA wkracza na rynek amerykański

BC ARMS USA to nowa spółka z siedzibą w Kalifornii, która oferować będzie amerykanom środki ochrony balistycznej polskiego projektu.

2026-07-01 | Michał Ihnatów | 3 minuty

Mactronic Patrol RX – recenzja po 6 miesiącach użytkowania

Latarkę Mactronic Patrol RX otrzymałem do testów z końcem roku 2025. Po dobrych sześciu miesiącach użytkowania mogę śmiało ją zrecenzować. Przez ten czas – co przyznaję…

2026-07-01 | Mariusz Rams | 9 minut

Mactronic Patrol RX – recenzja po 6 miesiącach użytkowania

Latarkę Mactronic Patrol RX otrzymałem do testów z końcem roku 2025. Po dobrych sześciu miesiącach użytkowania mogę śmiało ją zrecenzować. Przez ten czas – co przyznaję…

2026-07-01 | Mariusz Rams | 9 minut

Moduły MPSa trafiają do sklepów

Fabryka Broni Łucznik-Radom wyprodukowała pierwszy zestaw modułów do pistoletów MPS. Do sprzedaży trafiają nowe chwyty w trzech odmianach, w tym również Army, spusty oraz podniesione…

2026-06-26 | Jakub Link-Lenczowski | 2 minuty

Grand Power ARAQ – owoc romansu AK z AR, najlepsze geny po obu rodzicach

Na rynku karabinków samopowtarzalnych trudno dziś o konstrukcję, która naprawdę potrafi czymś zaskoczyć. Znakomita większość producentów porusza się pomiędzy wytartymi przez platformę AR ścieżkami. Są też…

2026-06-30 | Anna Mielczarek | 10 minut

Oferta Atena Gun cz. 2 – Wonder Nines i inne „dziewiątki”

W świecie broni strzeleckiej utarły się pewne typy uzbrojenia, które stanowią uniwersalne optimum i nic nie wskazuje na to, że zostaną w najbliższym czasie zdjęte z piedestału.…

2026-06-26 | Michał Ihnatów | 11 minut

Zakup wiatrówki jako początek przygody ze strzelectwem

Wiatrówka od lat pozostaje jednym z najczęstszych wyborów w kwestii sprzętu strzeleckiego dla niedoświadczonego strzelca. Odpowiednio wybrany model pozwala ćwiczyć cierpliwość i systematyczność, a jednocześnie…

2026-04-23 | Redakcja | 4 minuty

Euro Target Show 2026: RP ARMS

Sklep RP ARMS, debiutując na targach Euro Target Show 2026, zaprezentował szeroki przekrój oferty. Sprawdź jakie nowości czekają polskich strzelców w nadchodzącym czasie.

2026-04-09 | Michał Ihnatów | 1 minut

BC ARMS USA wkracza na rynek amerykański

BC ARMS USA to nowa spółka z siedzibą w Kalifornii, która oferować będzie amerykanom środki ochrony balistycznej polskiego projektu.

2026-07-01 | Michał Ihnatów | 3 minuty

Chusta wielofunkcyjna Helikon-Tex – komin kominowi nierówny?

Chusta wielofunkcyjna, komin – zwał jak zwał. Tak czy inaczej, świetny dodatek chroniący szyję i twarz. Na przestrzeni lat używałem różnych produktów tej kategorii, z mniejszym…

2026-06-30 | Michał Ihnatów | 1 minut

Pasy nośne WBP Rogów – po co, dlaczego i który wybrać?

Wytwórnia Broni Jacek Popiński posiada w ofercie pasy nośne w wielu wariantach: ALFA, BETA, GAMMA, DELTA, EPSILON, DZETA. Do testów otrzymaliśmy  pełen zestaw.…

2026-06-11 | Arkadiusz Palacz | 18 minut

Strzelectwo od podstaw, cz. 5 – Jak wybrać pierwszą broń?

Doczekaliśmy się. Mamy już za sobą kurs, egzamin, badania, policyjne kontrole i kompletowanie dokumentów. Otrzymaliśmy legitymację osoby dopuszczonej do posiadania broni, w szufladzie mamy…

2026-02-16 | Tomasz Karasiński | 35 minut

Czasowy zakaz przenoszenia broni w Gdańsku

Na etapie opiniowania znajduje się projekt rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu noszenia broni lub przemieszczania jej w stanie…

2026-06-05 | Michał Ihnatów | 2 minuty

Legitymacja PZSS w mObywatel dostępna już teraz!

Od 27 maja, użytkownicy aplikacji mobilnej mObywatel mają możliwość zawrzeć w niej cyfrowe wersje dokumentów potwierdzających aktualne uprawnienia strzeleckie PZSS. Nowa funkcja…

2026-05-28 | Michał Ihnatów | 2 minuty

Mactronic Patrol RX – recenzja po 6 miesiącach użytkowania

Latarkę Mactronic Patrol RX otrzymałem do testów z końcem roku 2025. Po dobrych sześciu miesiącach użytkowania mogę śmiało ją zrecenzować. Przez ten czas – co przyznaję…

2026-07-01 | Mariusz Rams | 9 minut

Chusta wielofunkcyjna Helikon-Tex – komin kominowi nierówny?

Chusta wielofunkcyjna, komin – zwał jak zwał. Tak czy inaczej, świetny dodatek chroniący szyję i twarz. Na przestrzeni lat używałem różnych produktów tej kategorii, z mniejszym…

2026-06-30 | Michał Ihnatów | 1 minut

Delta Long Range Weekend 2026 – kolejna edycja już 19 września

Kolejna edycja Delta Long Range Weekend odbędzie się już 19 września. Strzelasz mid-range, long range lub extreme long-range? Sprawdź się…

2026-06-10 | Michał Ihnatów | 3 minuty
Obrona Cywilna

Filtry grawitacyjne – oczyszczanie wody siłą ciążenia

Woda jest podstawą życia. Powinniśmy mieć do niej regularny dostęp, bo inaczej bardzo szybko opadniemy z sił. Survivalowa zasada trójek mówi, że bez wody wytrzymamy…

2026-07-01 | Krzysztof Rudek | 8 minut

POL-PLAN: mobilne hale modułowe dla europejskich sił zbrojnych

POL-PLAN działa nieprzerwanie od 1983 roku co czyni ją najdłużej funkcjonującym w Polsce producentem plandek, hal namiotowych i namiotów. Spółka specjalizuje się w projektowaniu oraz produkcji specjalistycznych…

2026-06-22 | Jakub Link-Lenczowski | 6 minut

Sztuczna inteligencja pomoże służbom MSWiA w walce z pożarami, przestępczością i w ochronie granic

Sztuczna inteligencja pomoże służbom podległym MSWiA w walce z pożarami, przestępczością, i w ochronie granic. Wiceszef MSWiA Tomasz Szymański wziął udział w pierwszym posiedzeniu specjalnego…

2026-05-08 | Redakcja | 4 minuty

Media publiczne łączą siły w walce z dezinformacją

Kłamstwa, półprawdy, manipulacja. Płytki przekaz, gra na emocjach, nadmiar informacji – tak wygląda dziś codzienność konsumenta mediów. Powodem takiej sytuacji jest nie tylko niespotykana…

2026-05-07 | Redakcja | 6 minut

„Gdzie się ukryć” – 83 tys. lokalizacji dla blisko 24 mln osób

Aplikacja „Gdzie się ukryć”, przygotowana przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej, obejmuje już ponad 83 tysiące miejsc doraźnego schronienia na terenie całego…

2026-06-20 | Piotr Leśniak | 3 minuty

PROTEGA 2026: Rozwiązania Exflo – zbiorniki wody pitnej i nie tylko

Targi PROTEGA 2026 były okazją na zapoznanie się z szeroką ofertą polskiej spółki Exflo, która zajmuje się produkcją różnego rodzaju zbiorników wody –…

2026-06-15 | Michał Ihnatów | 1 minut

PROTEGA 2026: Filtry LifeStraw oraz apteczki SURVIVAL od Sportimi

Sportimi, polski dystrybutor marek outdoorowych, zaprezentował na poznańskich targach PROTEGA 2026 część oferty kierowaną dla Obrony Cywilnej. W filmowej relacji poznasz produkty…

2026-05-29 | Michał Ihnatów | 1 minut

Puszcza Solska bezpieczna. Strażacy opanowali żywioł. Zespół ds. AI rozpoczyna prace w MSWiA – podsumowanie pierwszego tygodnia maja

Około 1000 strażaków wzięło udział w gaszeniu pożaru Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska, które ma zająć około tygodnia. W MSWiA odbyło…

2026-05-11 | Redakcja | 3 minuty

Od zakupu do realnej gotowości. Systemowe wyzwania gmin po wdrożeniu Programu OLiOC część 2

Wejście w życie ustawy z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej zapoczątkowało największy od dekad proces odbudowy materialnego potencjału ochronnego państwa na poziomie…

2026-02-24 | Piotr Leśniak | 6 minut

Od zakupu do realnej gotowości. Systemowe wyzwania gmin po wdrożeniu Programu OLiOC część 1

Wejście w życie ustawy z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej zapoczątkowało długotrwały i skomplikowany proces odbudowy materialnego potencjału ochronnego państwa na poziomie…

2026-02-23 | Piotr Leśniak | 7 minut

Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej 2027–2031

Po przyjęciu pierwszego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 rząd przygotowuje kolejny dokument wykonawczy, który ma wyznaczyć kierunki rozwoju systemu w perspektywie pięcioletniej.

2026-06-20 | Piotr Leśniak | 8 minut

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) – kogo obejmuje?

Ministerstwo Cyfryzacji informuje o szczegółach nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, wdrażającej dyrektywę NIS2, rozszerzającą katalog podmiotów objętych obowiązkami w zakresie cyberbezpieczeństwa.

2026-04-20 | Redakcja | 3 minuty

PROTEGA 2026: Filtry LifeStraw oraz apteczki SURVIVAL od Sportimi

Sportimi, polski dystrybutor marek outdoorowych, zaprezentował na poznańskich targach PROTEGA 2026 część oferty kierowaną dla Obrony Cywilnej. W filmowej relacji poznasz produkty…

2026-05-29 | Michał Ihnatów | 1 minut

UF PRO prezentuje lekką bluzę P-40 Responder Shirt

UF PRO rozwija katalog odzieży na wysokie temperatury z P-40 Responder Shirt, lekką bluzą o krótkim rękawie. Stanowiąca minimalistyczną wersję bluzy combat shirt, zaprojektowana…

2026-05-22 | Michał Ihnatów | 4 minuty

27. Międzynarodowe Targi Ochrony Pracy, Pożarnictwa i Ratownictwa SAWO

Rekordowa edycja Międzynarodowych Targów Ochrony Pracy, Pożarnictwa i Ratownictwa SAWO dobiegła końca. Dzięki obecności ponad 300 wystawców minione 3 dni były niepowtarzalną…

2026-04-16 | Redakcja | 6 minut

PROTEGA 2025: Mactronic z oświetleniem dla Obrony Cywilnej

Mactronic, polski producent rozwiązań oświetleniowych – od latarek ręcznych po najaśnice i lampy – zaprezentował swoją ofertę na pierwszych targach obrony cywilnej PROTEGA 2025…

2025-11-24 | Michał Ihnatów | 4 minuty
Kalendarium

Inauguracja nowego cyklu spotkań Akademii Bronioznawcy

Od października 2025 roku rusza kolejny cykl comiesięcznych spotkań historycznych organizowanych przez Stowarzyszenie Miłośników Dawnej Broni i Barwy oraz Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Cykl wykładów…

2025-10-23 | Tomasz Świątkowski | 2 minuty

Zbliża się III Międzynarodowy Kongres Antyterrorystyczny

W dniach 21-22 maja 2025 na Uniwersytecie WSB Merito we Wrocławiu odbędzie się trzecia edycja Międzynarodowego Kongresu Antyterrorystycznego. To prestiżowe wydarzenie, gromadzi uznanych ekspertów krajowych i zagranicznych.

2025-05-09 | Redakcja | 2 minuty

Szkolenie Team99 Academy poziom LVL3, czyli balistyka zewnętrzna w teorii i praktyce

W dniach 22 i 23 listopada br. Team99 Academy zorganizowała trzeci etap nauki strzelania dalekodystansowego. Tym razem zajęcia praktyczne odbyły się na strzelnicy w Skarżysku-Kamiennej.

2024-12-01 | Grzegorz Sobczak | 7 minut

Szkolenie Long Range Shooting Team99 Academy LVL2, czyli kto nie liczy, ten nie trafia

W sobotę 28 września Team99 Academy zorganizowała kolejny etap szkolenia w zakresie strzelectwa dalekodystansowego – tym razem na poziomie LVL2. Zajęcia odbywały się…

2024-09-30 | Grzegorz Sobczak | 6 minut

Inauguracja nowego cyklu spotkań Akademii Bronioznawcy

Od października 2025 roku rusza kolejny cykl comiesięcznych spotkań historycznych organizowanych przez Stowarzyszenie Miłośników Dawnej Broni i Barwy oraz Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Cykl wykładów…

2025-10-23 | Tomasz Świątkowski | 2 minuty

Zbliża się III Międzynarodowy Kongres Antyterrorystyczny

W dniach 21-22 maja 2025 na Uniwersytecie WSB Merito we Wrocławiu odbędzie się trzecia edycja Międzynarodowego Kongresu Antyterrorystycznego. To prestiżowe wydarzenie, gromadzi uznanych ekspertów krajowych i zagranicznych.

2025-05-09 | Redakcja | 2 minuty

Nowe zawody taktyczne na mapie Polski, czyli relacja z Defcon One 2024

Kurz po zawodach Defcon One zdecydowanie już opadł, siniaki poznikały, a emocje nadal nas trzymają. Te intensywne dwa dni przyniosły niezapomniane wspomnienia oraz wyzwania,…

2024-11-20 | Klaudia Lazar | 8 minut

MCS Bochnia zaprasza na zawody „Solny Garnizon”

Zapraszamy wszystkich chętnych na zawody strzeleckie, organizowane 13 października przez Solny Garnizon, na strzelnicy Małopolskiego Centrum Strzelectwa w Bochni.

2024-09-24 | Redakcja | 2 minuty

Bezzałogowce vs. obrona przeciwlotnicza. Wnioski z konfliktu w Górskim Karabachu.

Obszar Górskiego Karabachu od zakończenia w 1994 r. wojny Armenii z Azerbejdżanem pozostawał strefą zapalną. Co jakiś czas występowały na jego granicach starcia między wojskami nieuznawanej Republiki Arcach, a siłami zbrojnymi Azerbejdżanu. Wszyscy specjaliści zajmujący się Kaukazem od lat powtarzali, że pytanie jest nie czy, lecz kiedy dojdzie do kolejnej wojny, w której Azerbejdżan będzie chciał odzyskać kontrolę nad terenem formalnie cały czas pozostającym jego częścią.

Rozstrzygająca, jak już teraz wiemy, operacja wojskowa Azerbejdżanu rozpoczęła się rankiem 27 września. Propaganda azerska, w tym osobiście Prezydent Alijew, winę za rozpoczęcie działań zrzuciła, można rzec już tradycyjnie, na Ormian. Oficjalna interpretacja wydarzeń mówiła, że to siły zbrojne Arcachu od wielu dni ostrzeliwały pozycje wojsk azerskich, które to w efekcie tych prowokacji przeszły do kontrataku. Jednak skala operacji i jej ewidentne wcześniejsze przygotowanie szybko zadały kłam tym twierdzeniom. Stało się jasne, że rozpoczęła się pełnoskalowa operacja nakierowana na odzyskanie kontroli nad górskimi terenami oderwanymi ćwierć wieku temu od Azerbejdżanu. W pierwszych dniach konfliktu wydawało się jeszcze, że może to być jedynie kolejne kilkudniowe starcie, podobne do tego z kwietnia 2016 r. Wówczas siły Azerskie doprowadziły jedynie do nieznacznego przesunięcia dotychczasowej linii styku wojsk, poprawiając pozycje wyjściowe do kolejnych podobnych operacji. Jednak rozmach wrześniowych działań wydawał się wskazywać na większą niż wcześniej determinację wojsk Azerbejdżanu. Nie były to jedynie lokalne ataki, lecz zmasowana ofensywa na całej długości frontu. Jej charakterystycznym elementem były działania Azerbejdżanu nakierowane na uzyskanie przewagi w powietrzu, co przejawiało się położeniem dużego nacisku na obezwładnienie obrony przeciwlotniczej wojsk Arcachu. Szeroko używano przy tym bezzałogowych statków powietrznych (bsp), zarówno w wariancie rozpoznawczym jak też uderzeniowym. Równie powszechnie zastosowano systemy amunicji krążącej.

Azerbejdżańska wyrzutnia bsp IAI Harop masowo używanych w ostatnim konflikcie. Ich duży zasięg i długotrwałość lotu, sięgająca 6 h, czyniły z nich broń używaną do ataków na cele w głębi obrony Ormian. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

Wojska obrony przeciwlotniczej Arcachu

Wbrew rozpowszechnionym opiniom siły obrony przeciwlotniczej Republiki Arcachu nie należały ani do szczególnie licznych, ani do nowoczesnych. Takie dość często prezentowane przekonanie, wynikało raczej ze słabości klasycznego lotnictwa Azerbejdżanu, dysponującego głównie śmigłowcami Mi-8 i Mi-24 oraz jedynie kilkunastoma Su-25. Nie stanowiły one wymagającego przeciwnika dla obrony przeciwlotniczej, nawet takiej jak w Arcachu, praktycznie w całości mającej swoje korzenie w czasach ZSRR.

Podstawę uzbrojenia wojsk OPL stanowiły zestawy rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu 9K33M2/M3 Osa-AK/AKM. Ze względu na warunki terenowe i charakter konfliktu nie były one używane w sposób dla nich przewidziany, czyli do osłony jednostek zmechanizowanych w działaniach manewrowych. Rozmieszczono je na przygotowanych, stałych pozycjach ogniowych na karabaskim przedgórzu. Ich zadaniem była osłona wojsk rozmieszczonych na przednim skraju obrony w rejonie miast Martakert oraz Askeran na północno-wschodnim odcinku obrony oraz w Fizuli na południowym wschodzie.

Poza Osami najszerzej używanym typem uzbrojenia przeciwlotniczego były przenośne zestawy rakietowe 9K38 Igła, a być może także zakupione przez Armenię nowocześniejsze 9K338 Igła-S czy 9K333 Wierba. Siły te uzupełniały nieliczne (prawdopodobnie w sile baterii) zestawy rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Strieła-10.

Pozostałe siły przeciwlotnicze zgrupowane zostały w okolicach stolicy. Stepanakert osłaniało oddzielne, mieszane i zdecydowanie nieliczne ugrupowanie. Na południowy wschód od miasta stacjonował dywizjon rakietowy wyposażony w zestaw S-300PS, natomiast w pobliżu Szuszi umieszczono stanowisko baterii zestawu 2K12 Kub.

W tym miejscu należy wyjaśnić kwestię pojawienia się w Arcachu zestawu S-300PS. Do lata zeszłego roku na wspomnianej pozycji rozwinięty był zestaw S-125M Newa-M. Po przybyciu S-300PS zestaw Newa-M trafił na lotnisko w Stepanakercie. Prawdopodobnie był on już wówczas niesprawny i rozmieszczono go tam jedynie jako cel pozorny, o czym świadczy fakt, że oprócz dwóch wyrzutni znalazła się tam jedynie kolumna antenowa stacji naprowadzania rakiet SNR-125M, jednak bez kabiny dowodzenia i naprowadzania. Podobnie ma się sprawa z jedną baterią systemu 2K11 Krug rozmieszczoną na wschód od Suszi. De facto były to porzucone na wzgórzu wyrzutnie, od lat już nieużywane.

Ze względu na fakt, że zarówno Republika Arcachu, jak i Armenia znajdowały się w stanie permanentnego konfliktu z Azerbejdżanem, dokładne informacje o ich siłach zbrojnych były utrzymywane w tajemnicy. Nie inaczej było w wypadku jednostek obrony przeciwlotniczej. Nie jest nawet pewne jaka była ich struktura organizacyjne. Niektóre informacje sugerują, że wszystkie siły podporządkowane były dowództwu brygady dyslokowanej w Stepanakercie. Nawet jeśli tak było, trudno mówić o tym, żeby siły te tworzyły zintegrowany system obrony powietrznej, a podległość pod jedno dowództwo miało bardziej charakter administracyjny.

Wrak Su-25 lotnictwa Armenii utraconego w niejasnych okolicznościach 29 września. Armenia oskarżyła o jego zestrzelenie tureckie F-16 stacjonujące na lotnisku Gandża, czemu oczywiście zaprzeczyli Turcy oraz Azerowie, w odpowiedzi twierdząc, że dwa Su-25 Armenii same zderzyły się z ziemią. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

Zmasowany atak na siły OPL w pierwszych dniach konfliktu

W momencie rozpoczęcia ofensywy lądowej obrona przeciwlotnicza stała się jednym z głównych celów sił Azerbejdżanu. Jednym z głównych środków ataku w tej fazie były tureckie bsp Bayraktar TB2, które zarówno prowadziły rozpoznanie, obserwację i podświetlanie celów, jak również zwalczały je za pomocą pocisków kierowanych MAM-C i MAM-L. Władze azerskie zadbały także o odpowiedni przekaz propagandowy, publikując praktycznie natychmiast filmy z przeprowadzonych ataków. Wystarczy powiedzieć, że pierwsze nagrania zniszczonych wozów bojowych zestawu Osa opublikowano 27 września po godz. 15, zaledwie 8 h od rozpoczęcia operacji wojskowej. Pierwszy zamieszczony film pokazywał zniszczenie 3 przeciwlotniczych rakietowych wozów bojowych (PRWB) 9A33BM2/3, znajdujących się na stałej pozycji ogniowej w miejscowości Fizuli. Opublikowane w ciągu pierwszych 5 dni materiały filmowe pokazywały zniszczenie łącznie 4 PRWB w Fizuli, 2 PRWB, 1 samochodu transportowo-załadowczego 9T217 i 2 makiet PRWB pod Martakertem oraz 2 PRWB poza stałymi pozycjami. Bayraktary TB2 zniszczyły więc w Fizuli etatową baterię, zaś pod Martakertem co najmniej kompletny pluton Os.

Najbardziej rozpowszechnionym w Republice Arcachu przeciwlotniczym zestawem rakietowym był 9K33M2/3 Osa-AK/AKM. Poniosły one duże straty w konfrontacji z amunicją precyzyjną zrucaną spoza strefy ognia tego zestawu. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

Stacja radiolokacyjna ST-68U trafiona na pozycji dywizjonu S-300PS w Kaghnut. Samolot-pocisk IAI Harop uderzył bezpośrednio w antenę niszcząc ją, jednak nie zadając widocznych poważnych uszkodzeń kabinie zawierającej aparaturę radaru. / Fot. MMG / Internet

Kadry z kamery przemysłowej pokazujące sam moment ataku na zaprezentowaną powyżej stację ST-68U. / Fot. MMG / Internet

Zaprezentowano również ostrzelanie 3 transporterów opancerzonych MT-LB, najprawdopodobniej wyrzutni 9A34/9A35 zestawu Strieła-10. Komunikat azerskiego ministerstwa obrony z 30 września, wskazywał zniszczenie łącznie 30 środków przeciwlotniczych. Jednak wliczane w to były także zestawy przenośne, stanowiące orientacyjnie połowę tej liczby.

W tym okresie (najpewniej 29 września) zaatakowano także dywizjon S-300PS w pobliżu Stepanakertu. Tym razem ataku nie dokonały jednak Bayraktary TB2, a systemy amunicji krążącej wyposażone zapewne w izraelskie bsb IAI Harop. Upublicznione filmy pokazały obranie za cel jednej wyrzutni 5P85S oraz obiektu znajdującego się w dotychczasowym miejscu stacji naprowadzania 5N63S. W tym drugim przypadku jednak słaba jakość nagrania nie pozwala na identyfikację celu. Fakt, że wyrzutnia 5P85S znajdowała się w pozycji marszowej oraz okoliczności ataków na kolejne zestawy S-300PS, nie pozwalają na jednoznaczne wyciągnięcie wniosków, co stanowiło drugi cel zaatakowany na tej pozycji.

Dużą niespodzianką dla wszystkich było użycie w działaniach wojennych starych dwupłatowców An-2 przerobionych na samoloty bezzałogowe. Początkowo, zapewne ze względu na ich małą prędkość, obsługi zestawów przeciwlotniczych interpretowały je jako śmigłowce, bądź zwykłe bezzałogowce. Dopiero kiedy okazało się, że są one szeroko używane na całej długości frontu, a liczba zestrzelonych egzemplarzy i odnajdywanych szczątków zaczęła rosnąć, świadomość ich użycia stała się powszechna. Początkowo zakładano, że ich rolą jest prowokowanie obrony przeciwlotniczej w celu ujawnienia swoich pozycji. Jednak obserwowane silne wtórne eksplozje sugerowały, że mogą one również służyć do atakowania celów naziemnych. Potwierdziło się to, kiedy przy jednym z wraków znaleziono niezdetonowaną bombę, prawdopodobnie o wagomiarze 250 kg. Nadal jednak nie wiadomo, czy bezzałogowe An-2 służyły jako bombowce, czy też samoloty-pociski.

Szczątki bezzałogowego An-2 zestrzelonego 20 października w rejonie miejscowości Chartar. Na pierwszym planie widoczna niezdetonowana bomba lotnicza, najprawdopodobniej FAB-250M-54. / Fot. Anna News

Pierwsze dni walk były bardzo intensywne, o czym świadczą komunikaty ministerstwa obrony Azerbejdżanu o stratach zadanych nieprzyjacielowie. Komunikat podany w godzinach wieczornych 30 września mówił o zniszczeniu do 200 pojazdów pancernych, 228 środków artyleryjskich i 30 środków przeciwlotniczych. Łącznie informowano o zniszczeniu 580 celów. Nawet jeśli dane te należy traktować jako przesadzone, to i tak świadczy o bardzo dużej liczbie atakowanych celów, jak na 4 dni walk.

Przełamywanie obrony naziemnej

Po pierwszych pięciu dniach nastąpiła dłuższa przerwa w publikowaniu kolejnych materiałów ze zwalczania ormiańskiej OPL. Może to świadczyć o tym, że po pierwszym udanym ataku z zaskoczenia, pozostałe siły zostały rozśrodkowane, nie stanowiąc już tak łatwego celu do odnalezienia i zniszczenia, jak to miało miejsce w pierwszych dniach ofensywy. Jednocześnie straty zadane obronie przeciwlotniczej i zmuszenie pozostałych sił do działania w rozproszeniu z pewnością ułatwiło azerskim bsp operowanie nad polem walki. Dzięki temu mogły one prowadzić efektywne rozpoznanie, wskazując cele własnym wojskom, szczególnie artylerii, a także samodzielnie zwalczać cele przy pomocy pocisków kierowanych. Publikowane przez Azerów informacje i filmy z ataków wskazują też na to, że w tym okresie ataki lotnicze koncentrowały się na pozycjach wojsk lądowych Arcachu znajdujących się w bezpośrednim styku z wojskami azerskimi oraz na pozycjach ich artylerii wspierającej walczące wojska.

Na ziemi przez pierwsze dni października trwały walki o charakterze pozycyjnym. Postępy Azerów były niewielkie i ograniczały się podejściem na północy do miejscowości Mataghis i Talis. Dopiero 6 października udało się im dokonać wyłomu na południowym odcinku frontu posuwając się naprzód doliną rzeki Araks. Zajęto wieś Vai (Cahangirbəyli), co otworzyło drogę do ofensywy na miasto Dżyrakan (Cəbrayıl). Następnego dnia czołowe oddziały podeszły już pod Dżyrakan, który ostatecznie opanowano dwa dni później. Oznaczało to przełom na tym odcinku frontu, opanowanie dużej części południowego przedgórza i możliwość rozwinięcia ofensywy na tereny górskie Arcachu. Według ministerstwa obrony Azerbejdżanu od początku konfliktu do godziny 5:30 7 października ich siły zniszczyły ok. 750 celów, w tym do 250 pojazdów pancernych, do 270 środków artyleryjskich i do 60 przeciwlotniczych. Zadane Ormianom straty spowodowały, że rozpoczęli się oni stopniowo wycofywać z zajmowanych ufortyfikowanych pozycji. 10 października rozpoczęły się walki o Hadrut, kolejne miasto na drodze do Stepanakertu. Jednocześnie też Azerbejdżan rozpoczął nową, szerzej zakrojoną operację zwalczania systemu obrony przeciwlotniczej, tym razem nastawioną na sparaliżowanie pozostałych sił znajdujących się w głębi obrony.

W dniach 9-10 października dokonano uderzeń na pozycje posterunków radiolokacyjnych umiejscowionych na szczytach pasma górskiego na północny wschód od Stepanakertu. Trafiono tam co najmniej dwie stacje radiolokacyjne ST-68U oraz jedną P-18, poważnie naruszając tym samym i tak bardzo skromny system wykrywania celów powietrznych. Dokonano również ataku na położoną najbliżej obszaru walk pozycję S-300PS, znajdującą się już na terenie Armenii w okolicach wsi Kaghnut. Ponownie ostrzelano pozycje zestawów 9K33 Osa w Fizuli, gdzie bsp Bayraktary TB2 trafiły pociskami kierowanymi kolejne 3 PRWB, rozmieszczone zresztą dokładnie w tych samych obwałowaniach, co wozy ostrzelane 27 września.

Jednym z powszechniej używanych w konflikcie systemów amunicji krążącej był bsp Elbit Skystryker. Wiele z nich nie osiągnęło celu, część została zestrzelona, część najwyraźniej spadła z innych przyczyn, o czym świadczy brak poważniejszych uszkodzeń. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

Pierwszy Bayraktar TB2, który spadł na teren kontrolowany przez Ormian, zestrzelony został 19 października. Wojska Arcachu twierdziły, że był to już kolejny tego typu zniszczony bsp. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

Likwidacja posterunków radiolokacyjnych Arcachu dała możliwość właściwie bezkarnego penetrowania jego przestrzeni powietrznej, znacząco ograniczając zdolności obrońców do wykrywania celów powietrznych. Mimo to Azerbejdżan nadal nie zdecydował się na wprowadzenie do walki swojego lotnictwa pilotowanego, a działania w powietrzu prowadzone były praktycznie wyłącznie przez bezzałogowce. Zapewne było to związane z nadal istniejącym zagrożeniem ze strony armeńskich S-300PS. Ataki właśnie na te zestawy wzbudziły sporo emocji. Dużo nieporozumień wynikało z kwestii tłumaczeniowych, czy też celowych przekłamań w azerskich komunikatach. W tych ostatnich podawano informacje o niszczeniu kolejnych „systemów”, co jednak nie miało wiele wspólnego z prawdą. Co interesujące, poprawną informację przekazywał prezydent Alijew w swoich wystąpieniach z 9, 17 i 26 października, informując o zniszczeniu najpierw 2, a w ostatnim komunikacie łącznie 6 wyrzutni systemu S-300. To bardzo znaczący element wystąpień, gdyż pokazuje, że Azerowie byli w pełni świadomi tego co w rzeczywistości straciła Armenia, choć zapewne dla celów propagandowych, wcześniej sugerowano co innego.

S-300 w Armenii

Armenia przed wybuchem wojny dysponowała łącznie 6 zestawami rodziny S-300 zakupionymi w Rosji pod koniec ubiegłej dekady. Trzy z nich to rozmieszczone wokół Erywania zestawy w odmianie S-300PT z wyrzutniami holowanymi. Pozostałe to samobieżne S-300PS, które rozmieszczono w trzech nowo wybudowanych bazach w południowo-wschodniej części kraju, w pobliżu granicy z terenami kontrolowanymi przez Republikę Arcachu. To właśnie te trzy dywizjony wzięły udział w obecnej wojnie.

Armeńska wyrzutnia 5P85S. W trakcie działań bojowych trafionych zostało sześć wyrzutni  zestawu S-300PS, zarówno 5P85S, jak i uproszczonych 5P85D. Wbrew doniesieniom o niszczeniu „systemów” S-300, nawet prezydent Alijew wymieniając w swoim wystąpieniu z 26 października zadane nieprzyjacielowi straty, wspomniał jedynie o tych sześciu wyrzutniach. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

To, że wspomniane wyżej zniszczenie 6 wyrzutni S-300PS samo w sobie wiele nie mówi, można wyraźnie zobaczyć, widząc ile elementów składowych wchodzi w skład pojedynczego zestawu 5Ż15S. Same tylko zasadnicze komponenty bojowe to:

– punkt dowodzenia 5N63S składający się z umieszczonych na wspólnym podwoziu F20 (MAZ-543M) dwóch kabin: antenową F1S z anteną i aparaturą nadawczo-odbiorczą radaru naprowadzania oraz kabiny dowodzenia F2K,

– radar wykrywania celów nisko lecących 5N66M z kontenerem F5M umieszczanym na 20 m maszcie 40W6M,

– Wyrzutnie 5P85S i 5P85D, z których każda dysponuje 4 kontenerami startowymi mieszczącymi rakiety 5W55. Każdy zestaw teoretycznie może dysponować maksymalnie 12 wyrzutniami, z czego 4 stanowią wyrzutnie zasadnicze 5P85S wyposażone w kontener F3S służący do przygotowania przedstartowego i kierowania startem rakiet. Do każdej wyrzutni 5P85S można podłączyć dwie dodatkowe wyrzutnie 5P85D, które ze względu na brak kontenerów F3A nie są w stanie samodzielnie wystrzeliwać rakiet. Stąd też minimalnym ukompletowaniem zestawu są 4 wyrzutnie 5P85S, zaś bodaj najczęściej spotykanym wariantem 4 5P85S i 4 5P85D.

Wyrzutnia 5P85D zniszczona przez bsp Harop w Kaghnut. Umieszczona w miejscu przeznaczonym dla stanowiska dowodzenia 5N63S miała najpewniej pozorować jego obecność na pozycji dywizjonu. / Fot. MMG / Internet

W przypadku kompletnego systemu poza zestawami rakietowymi dochodzi jeszcze stanowisko dowodzenia systemu (grupy dywizjonów) 5N83 dysponujące stacją radiolokacyjną wstępnego wykrywania 5N64. Takim stanowiskiem dowodzenia dysponuje grupa dywizjonów S-300PT rozmieszczona wokół Erywania, natomiast dywizjony S-300PS miały działać samodzielnie i w tym celu przydzielano im stacje radiolokacyjne wstępnego poszukiwania ST-68U (19Ż6). Często błędnie określane są one jako część zestawu S-300, przypisując także oznaczenie 36D6, które jednak dotyczy wersji eksportowej.

Spośród trzech wspomnianych dywizjonów, dwa rozlokowane w okolicach wsi Chynacach oraz Kaghnut dysponowały 8 wyrzutniami 5P85S/D każda. Trzeci dywizjon pierwotnie stacjonujący niedaleko Goris posiadał jedynie 4 wyrzutnie 5P85S i to on został latem 2019 r. przemieszczony w okolice Stepanakertu.

Harop kontra S-300

Do tej pory nie ma informacji czy ormiańskie S-300PS zostały użyte bojowo. Nie ulega natomiast wątpliwości, że same stały się obiektem azerskich ataków. Jako pierwszy zaatakowany został 29 września, wspomniany wcześniej, dywizjon koło Stepanakertu.

Po tym wydarzeniu, przez kolejne 10 dni, pozostałe dywizjony stacjonujące na terenie Armenii nie były niepokojone. Dopiero rozpoczęcie drugiej fazy zwalczania obrony przeciwlotniczej spowodowało, że celem ataku stała się 10 października pozycja dywizjonu w Kaghnut. Opublikowane nagrania pokazały trafienie przy pomocy bezzałogowców Harop stacji radiolokacyjnej wstępnego poszukiwania ST-68U oraz wyrzutni 5P85D.

Kluczowe dla oceny efektów tego ataku są dwa fakty. Po pierwsze wyrzutnia znajdowała się w położeniu marszowym, czyli dywizjon nie prowadził pracy bojowej. Po drugie znajdowała się ona na centralnym stanowisku pozycji, przeznaczonym dla punktu dowodzenia 5N63S.

Analogiczna sytuacja wystąpiła tydzień później podczas ataku na nietkniętą jeszcze pozycję S-300PS koło Chynacach. Także tam na stanowisku 5N63S znajdowała się wyrzutnia w położeniu marszowym. Drugi obiekt trafiony na tej pozycji jest trudny do jednoznacznej identyfikacji, ze względu na słabą jakość filmu z Haropa. Jednak atakowany cel znajduje się w miejscu, gdzie wcześniej stały naczepy transportowe 5T58 służące m.in. do przewozu stacji radiolokacyjnej wykrywania celów nisko lecących 5N66M. Wygląda na to, że film okazuje taką właśnie naczepę, być może z umieszczonym na niej elementem stacji.

Powyższe fakty pozwalają na stwierdzenie, że w momencie rozpoczęcia działań wojennych dowództwo jednostki zareagowało zgodnie z regulaminami, wyprowadzając dywizjony S-300PS spod ewentualnego uderzenia ze stanowisk zasadniczych na zapasowe. Na zasadniczych pozycjach pozostawiono natomiast część wyrzutni imitujących obecność dywizjonu oraz prowadzące pracę stacje radiolokacyjne ST-68U mające zapewne wykrywać środki napadu powietrznego nieprzyjaciela, jak też swoim działaniem sugerować obecność tam całości sił. Wyrzutnie ewidentnie celowo umieszczono tak, aby imitowały punkty dowodzenia 5N63S.

Patrząc na taktykę zastosowaną przez dywizjony S-300PS na terenie Armenii można przypuszczać, że analogiczny manewr wyjścia spod uderzenia przeprowadził także dywizjon pod Stepanakertem. Zwłaszcza, iż nie ulega wątpliwości, że pozostałe pojazdy opuściły to stanowisko. Zdjęcie satelitarne z 17 października pokazuje jedynie dwa pozostawione pojazdy, a trudno spodziewać się żeby pozostałe wyrzutnie nie były w ogóle atakowane i zmieniły pozycję dopiero później. Stąd też prawdopodobne jest, że oba zniszczone tam pojazdy to jednak celowo pozostawione wyrzutnie 5P85S, choć kwestia ta wymaga weryfikacji.

Jedyny przypadek ataku na wyrzutnie S-300PS w położeniu bojowym miał miejsce 16 października we wsi Dawit Bek. Zaprezentowany film nakręcony z pokładu Bayraktara TB2 z bardzo dużej odległości pokazuje trzy wyrzutnie (dwie 5P85S i jedną 5P85D) z kontenerami startowymi w pozycji bojowej. Na nagraniu widać, że para wyrzutni 5P85S i 5P85D zostaje ostrzelana, najprawdopodobniej za pomocą rakiety powierzchnia-powierzchnia. Późniejsze zdjęcie satelitarne tego rejonu pokazuje obie wyrzutnie nadal stojące w tym samym miejscu z podniesionymi kontenerami startowymi. Brakuje za to trzeciego pojazdu widocznego na nagraniu. Może to świadczyć o tym, że atak był skuteczny, a wyrzutnie zostały uszkodzone w takim stopniu, że pozostawiono je na miejscu. Jednak również w tym wypadku wszystko wskazuje na to, że nie można mówić o ataku na dywizjon prowadzący pracę bojową. W pobliżu wyrzutni nie widać punktu dowodzenia 5N63S. Ponieważ musi się on znajdować maksymalnie 100 m od wyrzutni, więc powinien zmieścić się w kadrze. Być może atak nastąpił już po przemieszczeniu pozostałych pojazdów zestawu na inną pozycję, o czym może świadczyć obecność jedynie 3 wyrzutni.

Jakie było zastosowanie bojowe armeńskich S-300PS nadal pozostaje niewiadomą, podobnie jak dalsze losy wszystkich 3 dywizjonów. Skoro jednak prezydent Alijew 27 października informował o zniszczeniu jedynie 6 wyrzutni, to najwyraźniej nie poniosły one już dalszych strat i zapewne zostały wycofane w głąb Armenii. Pośrednio na to wskazuje także fakt, iż od 24 października nad polem walki w Karabachu zaczęły pojawiać się azerbejdżańskie Su-25 dokonując ataków za pomocą kierowanych laserowo bomb własnej produkcji QFAB-250-LG.

W tym czasie siły Azerskie posuwające się wzdłuż rzeki Araks doszły w pobliże granicy z Armenią, oraz do strategicznej doliny rzek Worotan (Bazarçay) i Akera. Siły obrony przeciwlotniczej Arcachu były wówczas już mocno osłabione i działały w rozproszeniu. Najdłużej zorganizowana obrona funkcjonowała na wschodzie w okolicach miasta Martuni (Xocəvənd), gdzie walki trwały aż do czasu zakończenia konfliktu. Właśnie na zachód od tej miejscowości zniszczony został 9 listopada wóz bojowy zestawu Tor-M2KM.

Działania wojenne zostały przerwane 10 listopada, po zajęciu przez wojska azerbejdżańskie miasta Szuszi znajdującego się zaledwie kilka kilometrów od stolicy. Konflikt zakończył się de facto kapitulacją strony ormiańskiej, która zmuszona została do oddania Azerbejdżanowi wszystkich kontrolowanych przez Republikę Arcach terenów, poza niezajętą w trakcie działań wojennych częścią Górskiego Karabachu. Po załamaniu się południowego frontu siły Arcachu nie były zdolne do zatrzymania ofensywy azerskiej i nawet wsparcie Armenii nie było w stanie zmienić niekorzystnej sytuacji.

Samobójcze bezzałogowce atakowały same, ale często były również niszczone przez obronę przeciwlotniczą. Nie stanowi on wymagającego celu dla rakiet przeciwlotniczych, jednak większy problem stanowi ich wykrycie w trudnym górzystym terenie. / Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

 

Podsumowanie

W powszechnym odbiorze konflikt ten został rozstrzygnięty za pomocą bezzałogowych statków powietrznych, które to wręcz miałyby samodzielnie pokonać Ormian. Właściwie nie powinno to dziwić, gdyż masowe upublicznianie przez Azerów filmów z dokonywanych ataków powietrznych, skutecznie budowało taki obraz. W ich cieniu pozostawały pozostałe siły, które medialnie właściwie były prawie niewidoczne. Siły lądowe pokazywane były tylko przy okazji zajmowania kolejnych miejscowości, sprawiając wrażenie że tylko wkraczają na opuszczone tereny.

Nie można naturalnie lekceważyć ataków z powietrza. Miały one znaczącą rolę w eliminowaniu celów punktowych, jak pojazdy pancerne, stanowiska artyleryjskie, czy obrony przeciwlotniczej. Nawet jeśli wiele z tych celów nie zostało realnie zniszczonych (prezentowane nagrania z reguły były urywane w momencie trafienia, uniemożliwiając weryfikację skutków ataku), to przynajmniej ulegały uszkodzeniom, co czasowo eliminowało je z walki. Uderzenia amunicją precyzyjną miały także bez wątpienia znaczenie psychologiczne, pozwalając skutecznie razić żołnierzy w okopach, które przy tradycyjnym ostrzale artyleryjskim stanowiły dotychczas skuteczną ochronę.

Nie należy jednak przeceniać tych niewątpliwych sukcesów i budować mitu niezwyciężonych bezzałogowców. Były one możliwe ze względu na słabą i nieadekwatną do zagrożenia obronę przeciwlotniczą Arcachu. Podstawowe uzbrojenie, czyli zestawy Osa-AK/AKM niszczone były w dużej części za pomocą pocisków kierowanych MAM-C/MAM-L zrzucanych przez Bayraktary TB2. Nie jest to dowód na jakąś ich szczególną skuteczność bojową. Parametry zestawu Osa-AK/AKM są mocno ograniczone. Strefa ognia pozwala na niszczenie celów powietrznych w odległości do 10,5 km i na pułapie do 5000 m. Do tego zasięg, w przypadku celów poruszających się z prędkością poniżej 100 m/s, jest ograniczony do 6,5 km. Bayraktary TB2 z podwieszonym uzbrojeniem, dysponując pułapem praktycznym ponad 5,5 km mogą całkowicie bezkarnie zbliżyć się do takiego zestawu i zaatakować go, nie obawiając się przeciwdziałania. Ponieważ Osy stanowiły podstawę obrony przeciwlotniczej na przednim skraju obrony, a inne dostępne środki w postaci zestawów bliskiego zasięgu Strieła-10, Igła, czy Igła-S dysponują jeszcze mniejszym zasięgiem i pułapem rażenia, to można wręcz powiedzieć, że Bayraktary działały przez dużą część czasu w warunkach realnego braku obrony przeciwlotniczej. Bardzo dobrze pokazuje to film zamieszczony przez azerski MON w dniu 9 listopada, prezentujący atak na PRWB 9A33BM2/3. Po wykryciu zamaskowanego pojazdu przez rozpoznawczego Bayraktara, bez przeszkód prowadzi on jego obserwację, pomimo tego że na kolejnych ujęciach widać zdjęcie przykrycia, a następnie rozpoczęcie pracy bojowej zestawu, którego wyrzutnia obraca się dokładnie w kierunku samolotu rozpoznawczego. Nie zostaje on jednak ostrzelany, a jakiś czas później PRWB sam zostaje trafiony pociskiem kierowanym.

O ile Osy ze względu na niewielki pułap zwalczanych celów, mogły być bezkarnie atakowane za pomocą pocisków kierowanych zrzucanych z Bayraktarów TB2, o tyle zestawy Tor-M2KM wymagały innej taktyki. W przypadku jedynego opublikowanego filmu, ataku dokonano za pomocą samobójczego bezzałogowca (najpewniej Skystrikera) dopiero kiedy Tor zakończył pracę bojową i schronił się w garażu. / Fot. Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu

Trudno spodziewać się, żeby takie działanie rozpoznawczego Bayraktara TB2 było przypadkowe. Azerowie doskonale znali parametry wszystkich środków przeciwlotniczych znajdujących się w armii Arcachu i wiedzieli na co mogą sobie pozwolić. Analogiczne uzbrojenie przeciwlotnicze (i to zazwyczaj w nowszych odmianach) znajduje się w uzbrojeniu Azerbejdżanu, więc w trakcie przygotowań do konfrontacji z siłami ormiańskimi bez wątpienia starannie przećwiczono taktykę ich zwalczania. W momencie wybuchu walk jedynym realnym zagrożeniem dla Bayraktarów mogły być zestawy S-300PS, a konkretnie dywizjon w okolicy Stepanakertu. Jednak taki dywizjon nie jest w stanie zapewnić samodzielnie skutecznej obrony przestrzeni powietrznej, choćby ze względu na fakt ograniczonego sektora ostrzału wynoszącego 90°. Sprawia to, że pojedynczy zestaw, bez dodatkowej osłony i informacji z zewnątrz o sytuacji powietrznej, nie będzie w stanie skutecznie bronić się przed jednoczesnym atakiem z kilku kierunków.

Kolejnym zestawem, który był w stanie zwalczać tego typu cele był Tor-M2KM, dostarczony do Armenii w grudniu zeszłego roku. Do Arcachu wysłano je zapewne w pierwszej połowie października, gdyż w komunikacie z 17 października Azerbejdżan twierdził, że udało mu się do tego czasu zniszczyć 3 tego typu pojazdy. Nie zaprezentowano żadnych filmów, które mogłyby to potwierdzić, co świadczy o tym, że albo nie próbowano ich atakować za pomocą bezzałogowców, albo ataki takie zakończyły się niepowodzeniem.

Pierwszego zestrzelonego Bayraktara TB2, którego szczątki spadły na stronę zajętą przez wojska Arcachu pokazano 19 października i choć dokładne okoliczności tego zdarzenia nie są znane, to jego zniszczenie łączy się właśnie z przybyciem Torów. Kolejny wrak zaprezentowano dopiero 8 listopada i także to zestrzelenie łączone jest z użyciem tego typu zestawu. Tym bardziej, że następnego dnia ministerstwo obrony Azerbejdżanu poinformowało, że ok. godz. 15:50 udało się zniszczyć jeden wóz bojowy tego typu, prezentując tym razem film ze zdarzenia.

Dla obrony przeciwlotniczej większe zagrożenie niż samoloty bezzałogowe stanowią jednak systemy amunicji krążącej. Ich względnie niska cena pozwala na zmasowany atak na wykryte cele, a zasięg pozwala na długie przebywanie w rejonie walk. Zwłaszcza ta ostatnia cecha pozwala na skrócenie czasu reakcji od wykrycia celu do jego zaatakowania, zwiększając szanse skutecznego ataku. Izraelskie IAI Harop, Elbit Skystriker oraz Orbiter 1K były szeroko stosowane w trakcie tego konfliktu. IAI Harop były zasadniczym środkiem, który stosowano do ataków na pozycje S-300PS. Do pierwszego ataku na ukryty w garażu Tor-M2KM prawdopodobnie użyto bsp Skystriker. Chociaż wiele z tego typu statków powietrznych zostało zestrzelonych przez obronę przeciwlotniczą, bądź też spadło z przyczyn technicznych, to jednak ich masowe użycie powodowało liczne straty wśród obrońców. Atakowanie przez nie stanowisk obrony przeciwlotniczej otwierało drogę do swobodnego operowania większych bezzałogowców jak Bayraktar TB2, czy też samolotów Su-25, które mogły niezagrożone atakować cele bombami kierowanymi o większych wagomiarach.

Nie każdy atak amunicją precyzyjną był do końca… precyzyjny. Na nagraniu z 27 września pokazującym ostrzelanie wozu bojowego 9A33BM2/3 zestawu Osa w bazie w Fizuli, widać że pocisk eksplodował obok, a sam PRWB, mimo że zapewne uszkodzony odłamkami, ocalał. / Fot. Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu

Wnioski

Oczywiście wszelkie oceny dokonywane świeżo po zakończeniu konfliktu, przy ograniczonej i nie miejmy złudzeń, często propagandowej informacji, jaka była upubliczniana, jest obarczone dużym ryzykiem błędu. Mając pewność, że nie wszystkie okoliczności są znane, wyciąganie na podstawie dostępnych danych kategorycznych wniosków będzie przedwczesne. Można natomiast dokonać kilku spostrzeżeń o charakterze ogólnym.

Szerokie użycie lotnictwa bezzałogowego do rozpoznania, kierowania ogniem artylerii, a także do zadań uderzeniowych, po raz kolejny pokazało wartość dysponowania przewagą w powietrzu, a co za tym idzie w rozpoznaniu, pozwalając na skuteczne zwalczanie nieprzyjaciela. Trudno tu mówić o jakimś jakościowo nowym zjawisku. Nastąpiła zmiana nosiciela z załogowego na kierowanego zdalnie, który choć o gorszych parametrach technicznych, to jednak jest znacznie tańszy i nie wymaga wieloletniego szkolenia pilotów. Kluczowym faktem w obecnym konflikcie było znaczące zwiększanie w stosunku do wcześniejszych starć udziału amunicji precyzyjnej, czy to w postaci bomb kierowanych QFAB-250-LG, niewielkich MAM-C i MAM-L, naziemnych pocisków kierowanych Spike-NLOS, czy w końcu amunicji krążącej, czyli inaczej mówiąc niedużych samolotów-pocisków. Z tego typu procesem mamy jednak do czynienia co najmniej od 50 lat, czyli od czasu kiedy w czasie wojny w Wietnamie rozpoczęto stosowanie broni precyzyjnej. To jej użycie spowodowało największe zmiany na polu walki. W dużym stopniu zniwelowała ona wartość dotychczas stosowanych umocnień i fortyfikacji polowych, skutecznie zabezpieczających przed ogniem artylerii, czy klasycznymi bombardowaniami lotniczymi. Bezzałogowe samoloty typu Bayraktar TB2 stanowią w dużej mierze znacznie tańszą alternatywę dla klasycznego lotnictwa, ale tylko w przypadku nieprzyjaciela nie dysponującego silną obroną przeciwlotniczą. Użycie przeciwko nim lotnictwa myśliwskiego skończyłoby się z pewnością dużymi stratami, a ze względu na niewielką prędkość praktycznie uniemożliwiło skuteczne działanie. Podobnie rzecz się ma w przypadku zestawów rakietowych większego zasięgu. W tym przypadku jednak sytuacja się komplikuje w związku z pojawieniem się dość taniej amunicji krążącej, pozwalającej na zwalczanie nawet nowoczesnych zestawów rakietowych poprzez zmasowany atak. Walka z nimi wymaga posiadania sprawnego systemu wykrywania i powiadamiania oraz być może nowego podejścia w zakresie środków zwalczania. Obecnie nowoczesne przeciwlotnicze zestawy rakietowe są w wielu przypadkach w stanie poradzić sobie z tego typu zagrożeniem. Jednak pocisk przeciwlotniczy użyty do zwalczania Skystrikera czy Orbitera 1K, może okazać się droższy od samego celu. W przypadku podobnego potencjału stron daje to zdecydowaną przewagę atakującemu, który będzie wstanie zgromadzić znacznie więcej środków uderzeniowych.

Malejące koszty elektroniki i systemów obserwacyjnych z pewnością wpłyną na dalsze rozpowszechnienie tej kategorii uzbrojenia, które stanowi duże wyzwanie dla istniejącej obecnie obrony przeciwlotniczej wojsk. Większym wyzwaniem jest może nie tyle samo ich zwalczanie, ile odpowiednio wczesne wykrycie i śledzenie trasy przelotu. Do skutecznego prowadzenia takich działań obecnie używane środki są przystosowane w zbyt małym stopniu.

 

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MILMAG D&S 11/2020