Przejdź do serwisu tematycznego

AKTUALIZACJA WAŻNE! WOJNA NA UKRAINIE

Wybuch w Przewodowie: prawdopodobny scenariusz

Wczoraj po południu we wsi Przewodów w województwie lubelskim doszło do eksplozji pocisku rakietowego, w wyniku której zginęły dwie osoby.

15 listopada br. około godziny 15.40 we wsi Przewodów w województwie lubelskim, w powiecie hrubieszowskim, w gminie Dołhobyczów, doszło do eksplozji pocisku rakietowego. Do zdarzenia doszło w obrębie suszarni zboża, działającej na terenie dawnego PGR-u. W wyniku wybuchu zginęli dwaj pracownicy suszarni oraz zniszczony został jeden z budynków zakładu.

Zdjęcie: CNES/Airbus via Google Earth

O godzinie 17.58 rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki zwołał w trybie pilnym Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Zadecydowano o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na godzinę 12.00 w środę 16 listopada. Rzecznik rządu poinformował, że zostanie zweryfikowane, czy zachodzą przesłanki do uruchomienia procedur z 4. artykułu Paktu Północnoatlantyckiego – artykuł ten mówi o konsultacjach w obliczu zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa którejkolwiek ze stron NATO. Podwyższono gotowość niektórych jednostek wojskowych i zwiększono gotowość bojową jednostek służb mundurowych.

Do tragicznego zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę. Zgodnie z komunikatem wojsk lotniczych Ukrainy, 14 rosyjskich bombowców strategicznych Tu-95MS odpaliło znad północnych rejonów Morza Kaspijskiego i z obwodu wołgodońskiego około 70 pocisków manewrujących Ch-101/Ch-555, a okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej około 20 pocisków manewrujących Kalibr z Morza Czarnego, ponadto użyto 10 irańskich bojowych bezzałogowców Shahed-136/131. Jednostki obrony powietrznej zestrzeliły 73 pociski manewrujące i 10 bezzałogowców.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina poinformował:

W dniu 15 listopada 2022 r. miał miejsce kolejny wielogodzinny zmasowany ostrzał całego terytorium Ukrainy i jej infrastruktury krytycznej prowadzony przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. O godzinie 15:40 na terenie wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim w województwie lubelskim spadł pocisk produkcji rosyjskiej, w wyniku czego śmierć poniosło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z tym zdarzeniem minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau wezwał ambasadora Federacji Rosyjskiej do MSZ z żądaniem niezwłocznego przekazania szczegółowych wyjaśnień.

Prezydent RP Andrzej Duda rozmawiał w tej sprawie telefonicznie z prezydentem USA Joe Bidenem, sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, premierem Wielkiej Brytanii Rishi Sunakiem i kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak: Jestem po rozmowie z sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem III.. Usłyszałem zapewnienia, że w każdym momencie możemy liczyć na wsparcie USA. Zwiększamy także poziom gotowości niektórych jednostek wojskowych. Wojsko Polskie monitoruje sytuacje i zapewnia bezpieczeństwo. Apeluję o rozwagę przy komentowaniu sytuacji.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau rozmawiał z kolei z sekretarzem stanu USA Antony’ym Blinkenem i minister spraw zagranicznych Niemiec Annaleną Baerbock.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera poinformował dziś rano: W BBN trwa analiza dotychczasowych ustaleń z dowódcami, szefami służb i sojusznikami. O 10.00 rozpoczyna się Rada Północnoatlantycka. O 11.00 Prezydent RP ponownie spotka się z Premierem i ministrami. W samo południe odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

Dowództwo Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DG RSZ) skomentowało kwestię upadku pocisku rakietowego na terytorium Polski: Żadna armia nie dysponuje systemem obrony powietrznej, który chroni terytorium całego kraju. Atak rakietowy charakteryzuje się punktowym uderzeniem w wybrany cel, a nie niszczeniem wielu celów na dużych obszarach. Zadaniem systemów jest m. in. obrona infrastruktury krytycznej.

Wydarzenie wywołało szereg reakcji międzynarodowych. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zaprzeczyło doniesieniom, że rosyjskie pociski rakietowe uderzyły w terytorium Polski, nazywając te doniesienia celową prowokacją. Wystosowano informację, że znalezione na miejscu zdarzenia fragmenty pocisków nie mogą pochodzić z rosyjskiej broni. Jednocześnie przyznano, że niektóre cele były w odległości nie mniejszej niż 35 km od granicy ukraińsko-polskiej.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał: Federacja Rosyjska zabija wszędzie tam, gdzie może dotrzeć. Dzisiaj dotarła do Polski. Ten atak na bezpieczeństwo zbiorowe w regionie euroatlantyckim jest eskalacją. Zginęli ludzie. Moje kondolencje dla polskich braci i sióstr! Ukraina zawsze z wami. Należy powstrzymać terror Rosji. Solidarność to nasza siła.

Z kolei minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba zaprzeczył, że mógł to być pocisk ukraiński: Rosja lansuje teraz teorię spiskową, że to rzekomo pocisk ukraińskiej obrony powietrznej spadł na polskie terytorium. Co nie jest prawdą. Nikt nie powinien kupować rosyjskiej propagandy ani wzmacniać jej przesłań. Ta lekcja powinna była zostać wyciągnięta dawno po zestrzeleniu MH17.

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow napisał: Polska. To nie jest samospełniająca się przepowiednia. To jest rzeczywistość, przed którą ostrzegaliśmy. Prosiliśmy o zamknięcie nieba, bo niebo nie ma granic. Nie dla rosyjskich niekontrolowanych pocisków. Nie ze względu na zagrożenie, jakie niosą dla naszych sąsiadów z UE i NATO. Rękawiczki zostały zdjęte. Czas na wygraną. Później dodał: Polska, jak również nasi sąsiedzi Słowacja, Węgry, Rumunia i Mołdawia są naszymi przyjaciółmi. Popieramy dokładne zbadanie wczorajszego tragicznego incydentu przez naszych polskich partnerów i z zadowoleniem przyjęlibyśmy ich wyniki na dzisiejszym spotkaniu Ramstein 7. Ukraina jest tarczą UE i wspólnie musimy chronić się przed państwem terrorystycznym.

Jednak prezydent USA Joe Biden powiedział, że jest mało prawdopodobne, by rakieta, która spowodowała eksplozję w Polsce, została wystrzelona z Rosji: Rozmawiałem z prezydentem Polski Andrzejem Dudą, aby złożyć głębokie kondolencje z powodu ofiar śmiertelnych we wschodniej Polsce i zaoferować pełne wsparcie dla polskiego śledztwa w sprawie wybuchu. Pozostaniemy w bliskim kontakcie, aby ustalić odpowiednie dalsze kroki w miarę jej trwania.

Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak: Powinniśmy wszyscy jasno powiedzieć: nic z tego by się nie wydarzyło, gdyby nie inwazja Rosji na Ukrainę. To jest okrutna i nieubłagana rzeczywistość wojny Putina.

Oświadczenia wydali także przedstawiciele państw ościennych. Premier Petr Fiala: Dzisiejsze zmasowane ataki rakietowe armii rosyjskiej na Ukrainę wyraźnie pokazują, że Rosja chce dalej terroryzować swój naród i niszczyć kraj. Jeśli Polska potwierdzi, że pociski trafiły również w jej terytorium, będzie to kolejna eskalacja ze strony Rosji. Zdecydowanie opowiadamy się za naszym sojusznikiem z UE i NATO.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda: Odnośnie wiadomości z Polski z dzisiejszego wieczoru o co najmniej dwóch eksplozjach. Utrzymujemy bliskie kontakt z naszymi polskimi przyjaciółmi. Litwa solidaryzuje się z Polską. Każdy cal terytorium NATO musi być broniony! Dziś litewski prezydent dodał: Litwa będzie aktywnie wspierać rozmieszczanie natowskiej obrony przeciwlotniczej wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej.

Minister obrony Łotwy Artis Pabriks: Moje kondolencje dla naszych polskich towarzyszy broni. Kryminalny reżim rosyjski wystrzelił rakiety, które wycelowane są nie tylko w ukraińskich cywilów, ale także spadły na terytorium NATO, w Polsce. Łotwa w pełni popiera polskich przyjaciół i potępia tę zbrodnię.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii: Najbardziej niepokojące są najnowsze wieści z Polski. Ściśle konsultujemy się z Polską i innymi sojusznikami. Estonia jest gotowa do obrony każdego centymetra terytorium NATO. Jesteśmy w pełni solidarni z naszym bliskim sojusznikiem Polską.

Premier Niderlandów Mark Rutte: państwa G7 i obecni członkowie NATO zwołali dziś rano spotkanie na Bali podczas G20, aby omówić incydent w Polsce zeszłej nocy. Jesteśmy zjednoczeni w naszym przesłaniu, że najpierw musimy ustalić fakty, a tym samym wesprzeć polskie śledztwo. Jedno jest pewne: nie doszłoby do tego bez przerażających rosyjskich ataków rakietowych na Ukrainę. Nadal wspieramy Ukrainę w jej obronie przed rosyjską agresją. 

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel złożył kondolencje w związku z eksplozją w Polsce. Powiedział, że jest wstrząśnięty wiadomością o tym, że pocisk lub inna amunicja zabiły ludzi na terytorium Polski. Dodał, że jest w kontakcie z polskimi władzami, członkami Rady Europejskiej i innymi sojusznikami.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Mao Ning w imieniu rządu ChRL wezwała wszystkie strony do spokoju i powściągliwości.

Analiza

Z miejsca zdarzenia w Internecie pojawiły się materiały zdjęciowe i nagrania wideo. Warto mieć na uwadze, że rosyjskie pociski manewrujące typów użytych we wczorajszych atakach rakietowych (rodzina Kalibr, Ch-101 i Ch-555) dysponują konwencjonalnymi głowicami bojowymi o masie od 400 do 500 kg, więc w przypadku celowego albo przypadkowego uderzenia sprawnej rosyjskiej rakiety zniszczenia byłyby nieporównywalnie większe.

Pojawiły się porównania odnalezionych szczątków z fragmentami innych pocisków rakietowych, które w ostatnich miesiącach znajdowano na terytorium Ukrainy. Według niektórych doniesień może to być fragment zespołu napędowego pocisku przeciwlotniczego 48D6DM serii 5W55, używanego w zestawach przeciwlotniczych i przeciwrakietowych S-300. Możliwy byłby zatem scenariusz, że ukraiński pocisk mógł mieć awarię podczas przechwytywania rosyjskich rakiet – nie zadziałał samolikwidator (Rosjanie również używali pocisków systemu S-300 do atakowania celów naziemnych – przyp. red.). Niemniej mamy do czynienia prawdopodobnie z nieszczęśliwym jednorazowym wypadkiem. Niezależnie od tego czyja była to rakieta. Warto też mieć na uwadze, że po ukraińskiej stronie granicy w obwodzie lwowskim znajduje się Dobrotwórska Elektrociepłownia (w prostej linii 43,5 km na południowy wschód od Przewodowa).

Aktualizacja:

Jak poinformowało agencję Reuters źródło z NATO, prezydent Joe Biden miał poinformować partnerów z G7 i NATO, że eksplozję w Polsce miał spowodować pocisk ukraińskiej obrony powietrznej. Wcześniej CNN informowała, powołując się na anonimowego oficera z NATO, że Sojusz dostarczył Polsce informacji wywiadowczych na temat pocisku rakietowego, który miał być śledzony.

Dziś w południe prezydent Andrzej Duda poinformował: Nic nie wskazuje na to, że był to intencjonalny atak na Polskę. Najprawdopodobniej była to rakieta produkcji rosyjskiej typu S-300. Nie mamy w tej chwili dowód na to, że była to rakieta wystrzelona przez stronę rosyjską. Wiele wskazuje na to, że była to rakieta obrony powietrznej, która niestety spadła na terytorium Polski. Prezydent dodał: Nie była to eksplozja samego pocisku, ale reszty paliwa, która została w tym pocisku.

Pełne oświadczenie prezydenta Andrzeja Dudy:

Szanowni Państwo, dobry wieczór!

Wszyscy wiedzą o tej trudnej sytuacji, którą mamy dzisiaj – niestety – w naszym kraju w związku z wojną na Ukrainie. Przede wszystkim chcę złożyć głębokie wyrazy mojego współczucia dla najbliższych tych dwóch naszych obywateli, którzy dzisiaj zginęli w wyniku wybuchu najprawdopodobniej rakiety, która spadła na nasze terytorium 6 km od polsko–ukraińskiej granicy.

Proszę Państwa, jestem w tej chwili po całym szeregu konsultacji międzynarodowych, poczynając od Sekretarza Generalnego NATO, Pana Jensa Stoltenberga, poprzez rozmowę, którą odbyłem z Panem Joe Bidenem, Prezydentem Stanów Zjednoczonych – bardzo ważną. Jak wiemy, to jest nasz główny sojusznik, najpotężniejsza armia świata.

Wszystkich zapewniam: Prezydent Joe Biden jasno i wyraźnie powiedział, że Stany Zjednoczone absolutnie dotrzymują sojuszy, Stany Zjednoczone są z nami. Wszystkie zapisy traktatu północnoatlantyckiego i zobowiązania sojusznicze są obowiązujące i Stany Zjednoczone stoją razem z nami na straży bezpieczeństwa polskiego, tak jak i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. W związku z powyższym to jest jakby dla mnie – jako Prezydenta Rzeczypospolitej – kwestia najważniejsza.

Te same słowa usłyszałem od Premiera Wielkiej Brytanii, Pana Rishi Sunaka, z którym także rozmawiałem przed chwilą. Wszystkim przywódcom, z którymi prowadziłem rozmowy – także Kanclerzowi Republiki Federalnej Niemiec, Panu Scholzowi – opisałem tę sytuację taką, jaka jest.

Fakty są takie, że w tej chwili są cały czas prowadzone czynności śledcze tam, na miejscu zdarzenia, na miejscu tego wybuchu, do którego doszło dzisiaj. Prezydent Joe Biden zadeklarował, że udzieli nam wsparcia w postaci amerykańskich ekspertów, którzy pomogą nam w badaniu miejsca tego tragicznego zdarzenia. Tak że to będzie działanie wspólne, można powiedzieć – właśnie sojusznicze. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie w szczegółach wyjaśniona.

Wiemy – oczywiście – doskonale o tym, że przez cały dzień praktycznie trwał rosyjski atak rakietowy właśnie przeciwko Ukrainie, ale nie mamy w tej chwili żadnych jednoznacznych dowodów na to, kto wystrzelił tę rakietę. Prowadzone są czynności śledcze. Śledczy – wierzę w to głęboko – tę kwestię wyjaśnią. Najprawdopodobniej była to rakieta produkcji rosyjskiej, ale to wszystko jest w tej chwili jeszcze w trakcie badania.

Proszę Państwa, chcę zapewnić, że Sojusz Północnoatlantycki jest w stanie gotowości. My wzmocniliśmy gotowość polskich sił zbrojnych. Jak Państwo wiedzą – niektórych jednostek, tak jak to już dzisiaj było mówione. Także naszej obrony powietrznej. Nasze samoloty dzisiaj są na polskim niebie. Będą wspierane także przez samoloty sojusznicze w tym zadaniu strzeżenia naszego nieba. Pracujemy bardzo spokojnie.

Przede wszystkim chcę wszystkich zapewnić – absolutnie solennie – że działamy bardzo spokojnie, w sposób bardzo rozważny. Nie są podejmowane żadne pochopne decyzje. I proszę, żeby wszyscy byli spokojni. Polscy żołnierze są na miejscu. Sojusznicze wsparcie dla nas jest. Wszystkie sojusznicze zobowiązania wobec nas są absolutnie podtrzymywane. Pracujemy. To będzie dla nas z całą pewnością długa noc.

Jutro kolejny bardzo ważny dzień, kiedy będzie także spotkanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Bo uznałem, że trzeba zaprosić przedstawicieli całej sceny politycznej po to, żeby o tej sytuacji porozmawiać; po to, żeby tę sytuację przedstawić; po to, żeby wszyscy byli poinformowani i w związku z tym, żeby mogli odpowiedzialnie się wypowiadać. Bo to jest bardzo ważne, żebyśmy w tej trudnej sytuacji – bo to jest trudna sytuacja – działali w sposób przemyślany, rozważny, tak aby w jak największym stopniu zapewnić bezpieczeństwo naszego kraju i naszych obywateli.

Bardzo dziękuję.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki oświadczył:

Nic nie wskazuje na to, żeby wczorajsza sytuacja była atakiem na terytorium Polski. Mieliśmy do czynienia najprawdopodobniej z nieszczęśliwym zdarzeniem, w wyniku którego zginęli polscy obywatele. Jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi sojuszniczym służbami. Stamtąd dostajemy również potwierdzenie materiału dowodowego, który zebrały nasze służby i który wkrótce posłuży nam do wyciągnięcia wniosków.

Wczoraj, przeciwdziałając zmasowanemu atakowi rakietowemu Rosji na terytorium Ukrainy, siły ukraińskie wystrzeliły pociski w celu zestrzelenia pocisków rosyjskich. Wiele wskazuje na to, że jeden spadł na terytorium Polski, bez takiej intencji żadnej ze stron. Reakcja naszych sojuszników, natychmiastowe spotkanie dzisiaj w Brukseli w formacie NATO, rozmowa prezydenta Dudy z prezydentem Bidenem i wszystkie nasze rozmowy z sojusznikami świadczą o tym, że rzeczywiście jesteśmy w bardzo solidnym Sojuszu, który zadziałał.

Większość dowodów przez nas zebranych wskazuje na to, że być może uruchomienie art. 4 tym razem nie będzie niezbędne, ale ten instrument jest cały czas w naszych rękach i decyzję w tej sprawie oczywiście podejmiemy. Wszystkie procedury zadziałały w sposób właściwy i pokazały, jak mocno jesteśmy częścią najsilniejszego na świecie sojuszu militarnego. Zapewniam, że działanie służb będzie skierowane w stronę wzmocnionego bezpieczeństwa naszej wschodniej i północnej granicy.

Z prezydentem Andrzejem Dudą i Radą Ministrów od momentu otrzymania informacji o zdarzeniu, przedsięwzięliśmy wszystkie niezbędne środki dot. zabezpieczenia miejsca, pomocy dla mieszkańców i podniesienia gotowości bojowej jednostek wojskowych i służb. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami z NATO i z Unii Europejskiej. Podkreślają oni pełną gotowość sojuszniczą do wsparcia Rzeczypospolitej Polskiej oraz podkreślają bardzo mocno swoją solidarność i jedność z nami.

Miejmy na uwadze wszelkie możliwości manipulacyjne po stronie Rosji i to, w jaki sposób potrafi posługiwać się zdarzeniami, rozsiewać nieprawdziwe informacje, siać propagandę i wzajemną niechęć. Miejmy na uwadze, że jest to również jeden z celów Kremla.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że chociaż pocisk, który wczoraj spadł w Polsce i zabił dwie osoby, był prawdopodobnie rakietą ukraińskiego systemu obrony powietrznej, to nie jest wina Ukrainy. Rosja ponosi odpowiedzialność za to, co wydarzyło się wczoraj w Polsce, bo to bezpośredni skutek trwającej wojny i fali ataków Rosji na Ukrainę. Ukraina ma prawo strzelać do fali rosyjskich rakiet wymierzonych w ukraińskie miasta.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow wezwał do wspólnego zbadania eksplozji w Polsce i dodał, że Ukraina jest gotowa przekazać dowody rosyjskiego śladu. Ukraina oczekuje informacji od naszych partnerów, na podstawie których wyciągnięto wniosek, że jest to [ukraiński] pocisk obrony powietrznej – powiedział Daniłow.

CNN przekazała, że władze Ukrainy poinformowały USA i sojuszników, że w pobliżu granicy z Polską miała miejsce próba przechwycenia rosyjskiego pocisku manewrującego.

Dziś Wołodymyr Zełenski oświadczył: Nie mam wątpliwości, że to nie był nasz pocisk ani nasz atak rakietowy. Musimy wziąć udział w śledztwie. Chcę, żebyśmy byli uczciwi, a jeśli to było użycie naszej obrony powietrznej, to chcę te dowody.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa poinformowała, że w związku z atakiem rakietowym na Przewodów wezwano chargé d’affaires ambasady RP w Moskwie Jacka Śladewskiego.

Rzeczniczka amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adrienne Watson: Niezależnie od tego, co wykaże śledztwo w sprawie wybuchu rakiety w Polsce, ostatecznie odpowiada za to Rosja. Rosja wystrzeliła na Ukrainę serię pocisków zaprojektowanych specjalnie w celu zniszczenia infrastruktury cywilnej. Ukraina ma pełne prawo do obrony. Biały Dom nie zauważył niczego, co sprzeciwiałoby się wstępnej ocenie prezydenta RP Andrzeja Dudy, że do tej eksplozji doszło najprawdopodobniej za sprawą ukraińskiego pocisku obrony powietrznej.

Źródło: Podróż Bez Paszportu

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Szef MON na polsko-koreańskim seminarium współpracy przemysłu obronnego

Wczoraj wicepremier i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak otworzył w Warszawie polsko-koreańskie seminarium współpracy przemysłu obronnego.

AKTUALIZACJA PILNE WOJNA NA UKRAINIE

Atak Rosji na Ukrainę [Dzień dwieście osiemdziesiąty]

30 listopada 2022. Dwieście osiemdziesiąty dzień wojny Rosji z Ukrainą. Relacja na żywo na łamach Magazynu Militarnego MILMAG.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X