Przejdź do serwisu tematycznego

Streamlight TLR-9. (O)lśnienie

Według Pawła broń krótka jest niekompletna bez odpowiedniej latarki. Czy TLR-9 jest odpowiednia?

Rewolucja

Pamiętacie Państwo blaszane latarki na płaską baterię? Szczytem lansu na obozach harcerskich były te z kolorowymi filtrami, a woltomierz każdy nosił… w ustach 🙂 Można było sprawdzić, czy coś nie weszło do namiotu i w zasadzie to był szczyt możliwości tych latarek. Czas pracy był krótki, żywotność żarówki (czy może wyrobu żarówkopodobnego) liczył się w godzinach. “Bierzesz pan czy nie, nic lepszego nie mamy”.
Od tego czasu sporo się zmieniło. Na przykład sprzedawcy oferują promocje. 🙂 W latarkach ze świecą szukać żarówki, wszędzie zadomowiły się diody LED. Miniaturyzacja osiągnęła pozom, w którym możemy umieścić latarkę pod lufą pistoletu, a nie M16, jak to drzewiej bywało.

Tylko po co?

I stała się światłość.

Po pierwsze primo: żeby wi(e)dzieć, w co strzelamy. Strzelcy sportowi mają ten komfort, że trafienie niewłaściwego celu skutkuje dla nich stratą punktów. Ot i wsio. Nie da się tego, rzecz jasna, powiedzieć o użytkownikach broni z grupy “LEM”, czyli “Law Enforcement and Military”. Dla nich właściwa identyfikacja celu nabiera wagi szekspirowskiego “Być albo nie być?”, z konsekwencjami ciągnącymi się (nieraz) do końca życia.

A choć czasem procedury na to nie zezwalają lub jest to niewskazane ze względów taktycznych, latarka na broni pozwala sprawdzić obecność przeszkód terenowych czy dziur w podłodze albo zajrzeć do ciemnej piwnicy. Broń jest już w gotowości do użycia. Kilka sekund może zdecydować o życiu lub śmierci.

Dzięki uprzejmości producenta, firmy Streamlight z Eagleville w Pennsylwanii, otrzymałem do testów latarkę TLR-9.

Streamlight TLR-9 to latarka – w mojej opinii – służbowa. Gdy założyłem ją na Berettę APX, wyobraźnia podpowiedziała mi obrazy greckich i rzymskich galer wojennych z taranem wysuniętym daleko przed dziób. Urody pistoletu to nie poprawiło, choć są pistolety, z którymi wygląda całkiem zgrabnie.

TLR-9 to jedna z większych latarek z oferty Streamlight, oczywiście tych podpistoletowych. Zasilana jest dwoma bateriami CR-123A, przez co długość podawana przez producenta wynosi 9,83 cm. Waga to 120 gramów, a strumień świetlny – 1000 lumenów.

Latarka dotarła zapakowana w plastikowy blister zawierający dwie baterie, dodatkowy panel tylny oraz cieszącą serce starego modelarza ramkę z elementami ustalającymi latarkę na różnych modelach broni. Oczywiście w blistrze znajdowała się również instrukcja.

Dane techniczne

Długość: 98 mm
Masa (z bateriami): 122 g
Zasilanie: 2xCR123
Czas pracy: 90 minut (potem tryb księżycowy)
Strumień światła: 1000 lumenów

 

Podwieszamy

Zgodnie z instrukcją odciąłem z ramki element oznaczony “UNIV-1” i założyłem go pod śrubę latarki. I… nic. Nie dało się trafić śrubą w bramkę szyny montażowej. Po sprawdzeniu w instrukcji i upewnieniu się, że nie popełniłem błędu, odciąłem element “UNIV-2”. Teraz wszystko się zgrało, latarka siadła na szynie. Śruba ma własną sprężynę, dzięki której jedną ze szczęk otwiera się i zamyka wstępnie, po czym można ją dokręcić śrubokrętem. Są jednak bardziej męskie sposoby: monetą (1 lub 2 grosze) lub kryzą łuski (rewolwerowa działa lepiej niż pistoletowa).

Aby założyć baterie, wystarczy odkręcić głowicę latarki. Ponieważ jest ona zamontowana na broni, ściśle przestrzegamy zasad bezpieczeństwa. Piktogram na obudowie wskazuje właściwą polaryzację baterii. Głowicę można ustawić w położeniu zabezpieczonym, dzięki czemu przypadkowe naciśnięcie włącznika nie uruchomi latarki.

Skoro już jesteśmy przy włącznikach – producent oferuje od razu dwie opcje, wysoką i niską. Różnią się one podcięciem ruchomej dźwigni, niska przypomina kij do hokeja. Wybór należy do użytkownika.

Sam włącznik działa lekko i wyraźnie: można użyć go do chwilowego uruchomienia latarki (co wymaga nieco wprawy), jak też – po kliknięciu – włączenia trybu ciągłego. Nie ma tu wyboru poziomów mocy, aczkolwiek można zmienić tryb pracy z ciągłego na stroboskop. Domyślnie ustawiony jest tryb ciągły, gdyż strobo może wywołać atak epilepsji u osób ciepiących na to schorzenie.

Mehr Licht!!

…powiedział Goethe, zanim umarł. W przypadku TLR-9 chyba nie miałby powodów do narzekania. To niewielka latarka, ale o wielkiej mocy – lepiej nie próbować świecić sobie w oczy! Co ważne, snop światła oświetla nie tylko centrum, ale również obrzeża obiektu. Latarka utrzymuje swoje parametry przez 90 minut, potem przechodzi w tryb księżycowy. Można się z nią kąpać przez pół godziny na głębokości do jednego metra. Nie boi się też upadków: soczewka wykonana jest ze szkła borokrzemianowego z firmy Schott. To ważne, bo poliwęglan szybko straciłby przejrzystość pod wpływem gazów prochowych i częstego czyszczenia.


Czy soczewka okopci się podczas strzelania?

Wracając jeszcze do zasilania – niestety, nie wolno używać akumulatorów RCR123, ani 18650. Z informacji otrzymanych od producenta wynika, że akumulatory mogą dawać inne parametry prądu niż te, do których zaprojektowano obwody. Może kiedyś…

A propos korespondencji z producentem: odpowiedzi na moje maile otrzymywałem bardzo szybko, napisane w rzeczowy sposób. Relacje z klientem są dla Streamlight równie ważne jak produkty, a to bardzo cenna cecha.

Użytkownik TLR-9 na pewno będzie zadowolony z parametrów światła, jakie oferuje latarka. Pomiarów dokonałem na dystansach 3, 6 i 9 metrów. Nawet w największej odległości spojrzenie w stronę światła nie było przyjemne, a zupełnie niemożliwe było zobaczenie, co znajduje się za jego źródłem. Myślę, że takie mocne światło z jednej lub kilku latarek ma w sobie coś ze środka przymusu bezpośredniego.


“Dystans 9m*” oznacza zmianę ustawienia migawki – jest bardziej zbliżony do tego, co widziałem, ale chciałem zrobić zdjęcia wszystkich dystansów na jednym ustawieniu (zdjęcia bez gwiazdek)

Korzyści współistniejące

Ale latarka to nie tylko światło. TLR-9 to dodatkowe 122 gramy umieszczone u wylotu lufy. W oczywisty sposób zmienia wyważenie broni, przyspiesza powrót na linę celowania. Wszak strzelcy sportowi stosują wszelkiej maści obciążniki i kompensatory…

Właśnie o tym pomyślałem zaraz po skojarzeniu z galerą. Przecież TLR-ka może pełnić podobną rolę jak łyżka od PM-63 czy kompensator od AKM-a. Prawie płaska powierzchnia na przestrzeni kilku centymetrów poza wylotem lufy – to musi działać.

I działa. Nawet przy moim niewielkim doświadczeniu byłem w stanie odczuć różnicę. Broń zachowywała się zupełnie inaczej, a połączony efekt obciążenia i kompensatora przerósł moje oczekiwania. Sądzę, że podrzut zmniejszył się o połowę. O ile strzelanie bez latarki to niezła frajda, o tyle Streamlight podniósł fun factor o dobrych kilka punktów!


Jaśniejszy pasek na górnej powierzchni latarki to ślad po gazach wylotowych


Zgodnie z oczekiwaniami TLR-ka działa jak kompensator podrzutu


Po strzelaniu. Soczewka nadal jest czysta

Słowem: za cenę zwiększenia długości i masy (plus cyferki na paragonie) otrzymujemy wszechstronne akcesorium, w istotny sposób wzbogacające naszą broń. Nie jest to w żadnym wypadku szpan czy efekt mody, raczej zdroworozsądkowe podejście. Nawet jeżeli strzelamy wyłącznie sportowo i nie przewidujemy taktycznego wykorzystania latarki, to tam, gdzie przepisy tego nie zabraniają, warto ją mieć. Nawiązując do tytułu – mnie olśniło.

To ja lecę zamówić odpowiednią kaburę. TLR-ka zostaje na APX. 😀

 

Dziękujemy Streamlight za przekazanie latarki na potrzeby recenzji.
Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

GALERIA VIDEO

Pierwsi żołnierze niemieckiej brygady przybyli na Litwę

W porcie lotniczym Wilno wylądował niemiecki samolot transportowy A400M-180 Atlas z pierwszymi żołnierzami 45. Brygady Pancernej niemieckich wojsk lądowych, która na stałe będzie stacjonować…

Latarka Mactronic Rebel: recenzja

Mactronic to polska firma zajmująca się oświetleniem od 30 lat. Na obecną chwilę jest solidnie ugruntowanym na rynku producentem latarek do zastosowań wojskowych czy taktycznych, ale w ofercie…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X