Przejdź do serwisu tematycznego

TEST: IWI Carmel

IWI Carmel jest samopowtarzalnym karabinkiem z systemem gazowym o krótkim skoku tłoka, przystosowanym dla oburęcznych strzelców. Wszystkie manipulatory, czyli zrzut magazynka, zrzut zamka i bezpiecznik znajdują się po obu stronach. W nasze ręce trafiła wersja z 16-calową lufą.

Historia firmy IWI zaczęła się w roku 1933 gdy rozpoczęła ona produkcję broni jako Israel Military Industries. W latach 1950. rozpoczęła współpracę z Israel Defence Forces i jako główny cel postawiła sobie opracowanie najnowszej technologicznie platformy strzeleckiej spełniającej oczekiwania żołnierzy. Doświadczenia zebrane na polu walki przez IDF zaowocowały wprowadzeniem wielu innowacji w konstrukcjach broni spod znaku IMI. W dorobku firmy znajdziemy klasyk UZI, Tavor, X95, Galil ACE czy Jericho. W 2005 roku rząd izraelski sprywatyzował dział odpowiedzialny za broń ręczną (Small Arms Division) i tak narodził się Israel Weapon Industries. Produkty IWI są wykorzystywane przez Israel Defence Forces jak również przez armie Chile, Kolumbii, Indii, Gruzji, Meksyku, Nigerii, Peru, Portugali, Tajlandii, Ukrainy, czy Wietnamu.

Zdjęcia: Michał Gaweł, Paweł Ścibiorek

IWI Carmel

W roku 2019 na targach LAAD Defence & Security w Rio de Janeiro IWI po raz pierwszy zaprezentowało modułowy karabinek Carmel na amunicję 5,56 x 45mm. Garść suchych faktów na temat tej konstrukcji. IWI Carmel jest samopowtarzalnym karabinkiem z systemem gazowym o krótkim skoku tłoka, przystosowanym dla oburęcznych strzelców. Wszystkie manipulatory, czyli zrzut magazynka, zrzut zamka i bezpiecznik znajdują się po obu stronach. W nasze ręce trafiła wersja z 16-calową lufą (IWI Carmel dostępny w Strefie Celu, IWI Carmel – samopowtarzalna odmiana karabinka trafia na rynek amerykański, IWI ujawnia karabinek Carmel).

SPECYFIKACJA:

  • kaliber – 5,56 / .223 (komora Wylde)
  • lufa – 16 cali, skok gwintu 1:7
  • długość
    • 67,95 cm (kolba złożona)
    • 85,73 cm (kolba rozłożona, zsunięta)
    • 94,6 cm (kolba rozłożona, rozsunięta)
  • spust – dwustopniowy masa – 3,69 kg regulator gazowy dwupozycyjny

Pierwsze wrażenie

Kawał sprzętu pomimo użycia dużej ilości tworzyw sztucznych

Po wyjęciu z pudełka broń sprawia wrażenie dużej. Przede wszystkim łoże jest wysokie i pękate co powoduje, że użycie chwytu c-clamp jest niewygodne, zdecydowanie przydatny będzie przedni chwyt do zaparcia dłoni. Pomimo faktu, że broń w większości wykonana jest z tworzywa sztucznego o wysokiej wytrzymałości, jest dosyć ciężka. Prawie 4 kg z samym celownikiem jest odczuwalne. Wrażenie pogłębia równie szeroka i wysoka kolba. Po pierwszym złożeniu się do strzału doceniłem ergonomię Carmela. Stopka składanej na bok kolby jest trochę obniżona w stosunku do górnej szyny co pozwala przyjąć bardziej wyprostowaną sylwetkę podczas celowania pomimo tego, że celownik nie ma dodatkowej podkładki. Regulowana poduszka policzkowa daje doskonałe czucie i po chwili złapałem powtarzalność podczas składania się do strzału. Kolba jest składana, ale strzelać w tej konfiguracji można tylko pamiętając o otwartej klapce okna wyrzutnika, ponieważ zamknięta wcześniej klapka nie może się otworzyć i zacięcie mamy gotowe.

Ergonomia kolby z regulowaną poduszką policzkową daje świetne czucie podczas strzelania

Kolba zachodzi na okno wyrzutnika aczkolwiek da się w ten sposób strzelać

Wymienny chwyt z ustawieniem zbliżonym do 90 stopni świetnie leży w dłoni, a sam nadgarstek nie jest przesadnie skręcony do przodu jak przy starszych wersjach AR. Bezpiecznik dobrze wyczuwalny pod kciukiem chodzi gładko, aczkolwiek jest dużo bardziej sztywny niż bezpieczniki znane w AR-ach.

Dźwignia przeładowania ma możliwość przełożenia na drugą stronę poprzez bardzo prosta procedurę. Po zablokowaniu zamka w tylnym położeniu przesuwamy dźwignię na wysokość wycięcia i wciskamy. Świetne rozwiązanie nie wymagające użycia żadnych narzędzi.

Przeładowanie i blokowanie zamka jest bardzo wygodne i intuicyjne ponieważ lewa ręka pracuje na dźwigni będącej na wysokości łoża, a prawa trzyma cały czas za chwyt. Na koniec dwupozycyjny regulator gazowy ustawiany pod strzelanie z tłumikiem lub bez.

Strzelamy!!!

Wreszcie strzelamy i ku mojemu zaskoczeniu karabinek stoi w miejscu. Spodziewałem się dużo mocniejszego odrzutu i podrzutu. Muszę przyznać, że kontrola broni podczas wielostrzałów nie sprawiała żadnego problemu i pod tym kątem IWI Carmel zostawia w tyle większość konstrukcji tego typu. Pamiętajmy że mówimy o fabrycznie nowej, niemodyfikowanej broni bez dodatkowych akcesoriów typu kompensator, z ciężkim zamkiem pracującym w zakresie na wysokości chwytu. Kolba jest składana więc cały mechanizm powrotny znajduje się w upper receiverze i nie ma przedłużonej drogi w kolbie jak w systemach AR. Spust dwustopniowy o oporze ok 1 kg na pierwszym stopniu, dobrze wyczuwalna ściana i pełne ściągniecie spustu ok 2,5 kg. Nie najlżejszy, ale pracuje bardzo gładko i po samym czuciu spustu nigdy nie powiedziałbym, że jest aż tak ciężki. Oczywiście mieliśmy do czynienia z nowym karabinkiem więc jestem pewny, że brakowało mu pracy i dotarcia ale jest dobrze. W moim odczuciu kompozytowy język spustowy wydaje się odrobinę gumowaty ale tak mam zawsze gdy strzelam z broni mającej takie rozwiązanie. Brakowało mi przedniego chwytu do zaparcia ręki ponieważ, jak już pisałem wcześniej, łoże jest naprawdę wysokie. Da się strzelać obejmując łoże dłonią ale jestem przyzwyczajony do dużo węższych konstrukcji.

Po założeniu tłumika wystarczyło przełączyć regulator gazowy na ustawienie suppressed i wszystko świetnie działa. Nazwałbym to wojskowym rozwiązaniem, czyli bez kombinowania – dwa ustawienia i ma działać. Po zdjęciu tłumika od razu się zorientujemy, że regulator jest źle ustawiony ponieważ nie załaduje kolejnego naboju do komory.

Dwupozycyjny regulator gazowy

Warto użyć klucza do przestawienia ponieważ regulator dosyć ciężko pracuje

Długa lufa zmotywowała nas to sprawdzenia jak się strzela na trochę większym dystansie, a dokładniej na 300 m. W tym celu użyliśmy cięższej amunicji 68 grainowej oraz przełożyliśmy celownik na lunetę biegową Riton x3 Tactix. W tym wypadku waga i charakterystyka spustu nie sprzyja uzyskaniu skupienia na tarczy. Po kilku seriach testowych celownika strzelenie głównej grupy na 10 cm zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Co prawda w każdej serii miałem przynajmniej jedno większe odchylenie ale myślę, że trochę więcej czasu z IWI Carmelem i jednak cięższa amunicja pod lufę z gwintem 1:7 pozwoliłyby wyciągnąć jeszcze więcej z tego karabinka.

Rozkładamy i składamy

IWI Carmel jest bardzo dopracowany, spasowanie elementów jest idealne. Tylko ilość kompozytu daje wrażenie trzeszczącej zabawki – ale to tylko wrażenie. Do rozłożenia broni celem podstawowej obsługi nie trzeba żadnych narzędzi. Tylko jeden pin wychodzi gładko i ściągamy lower receiver. Jak można się spodziewać, komora spustowa, komora zamka i zamek są czyste. To jest wielka zaleta konstrukcji z systemem krótkiego skoku tłoka ponieważ gazy prochowe nie docierają do wnętrza broni w takiej ilości jak w konstrukcjach opartych o systemy gazowe.

Jedynie obsługa regulatora gazowego nie jest już tak prosta ponieważ chodzi on dosyć ciężko i warto mieć do tego jakiegoś multitoola, czy klucz hex. Ponadto, żeby zdjąć łoże należy wykręcić trzy śruby kluczem hex. I tu trzeba zwrócić uwagę na podkładkę, w którą wkręca się dolną śrubę, ponieważ jest to luźny element i można go zgubić. I tak naprawdę to jest jedyny minus, który z kolei w środowisku cywilnego strzelectwa sportowego nie będzie miał żadnego znaczenia.

Podkładka na śrubę łoża od spodu łoża jest osobnym elementem i łatwo go zgubić

Regulator gazowy gotowy do czyszczenia

Wnioski z testu

O wyborze, czy warto zainwestować w IWI Carmel zadecydują osobiste preferencje, czyli z jednej strony – czy pasuje mi ergonomia, masa gabaryty niemałego i nielekkiego karabinka. Z drugiej, pod kątem funkcjonalności i przede wszystkim jakości korzystania – jestem zdecydowanie na tak. W końcu dostajemy obustronne manipulatory, bardzo wygodną kolbę, obustronną dźwignię przeładowania, prosty regulator gazowy i wręcz fantastyczną kontrolę podrzutu i odrzutu.

 

Dziękujemy firmie Jammas, właścicielowi sklepu Strefa Celu, za udostępnienie karabinka IWI Carmel do testów.

Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Robinson Armament XCR w nowych kalibrach

Robinson Armament wprowadza do oferty kolejne wersje nabojowe karabinków XCR-L i karabinów XCR-M: 6mm ARC i 8.6 Blackout. Pierwszy nabój zaprojektowany został do strzelań…

PTR Industries w ofercie AstroClassic

AstroClassic włącza do oferty produkty amerykańskiego przedsiębiorstwa PTR Industries, zajmującego się produkcją karabinów wywodzących się z karabinu samoczynnego G3 oraz karabinków na nabój pistoletowy…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X