Przejdź do serwisu tematycznego

Pokrowiec na broń długą Falco Sika – godny eleganckiego sztucera?

Pokrowiec na broń? Po co typowemu cywilowi posiadającemu stosowne pozwolenie albo myśliwemu coś takiego? Szybkim szacunkiem określam, że mniej więcej 100% dorosłego społeczeństwa zna odpowiedź na to pytanie, tak po prostu – „z samości”. Bo tak jest łatwiej, bo broń sama nie przefrunie, bo się nie poobija, bo nie wszyscy muszą wiedzieć, co niosę pod pachą, po co straszyć ludzi – to tylko przykładowe motywy. Jednak, tak dla pewności, żeby nie napisać „nie wierząc w możliwość naszego logicznego myślenia”, ustawodawca postanowił uregulować to zagadnienie przepisami.

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że konieczność posiadanie futerału na broń została uregulowana prawnie / Zdjęcia: Anna Mielczarek, MILMAG

Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych w Sprawie Przechowywania, Noszenia oraz Ewidencjonowania Broni i Amunicji, ogólnie zobligował nas w §8 ust. 1 do noszenia broni w kaburach lub futerałach. Również myśliwi, podlegający dodatkowo pod specyficzne Prawo Łowieckie, Rozporządzeniem Ministra Środowiska w Sprawie Szczegółowych Warunków Wykonywania Polowania i Znakowania Tusz w Rozdziale 3 §9 ust. 1 w szczególnych przypadkach zostali zobowiązani do używania pokrowców na broń. Powyższe przepisy nie zaszkodzą, a nawet stanowią dobry argument do nabycia ładnego futerału dla tych, którym wydatki przychodzą niełatwo lub dla tych, którzy muszą swoim budżetem dzielić się z innymi. Bo wiecie, nie chcę, ale przecież muszę.

Cechy, którymi powinien wykazać się dobry pokrowiec

Pokrowiec powinien na tyle amortyzować ewentualne uderzenia i upadki, by broni i optyce nie stała się krzywda. Sikę wyposażono w kilka takich amortyzujących warstw

Odporność na niesprzyjające warunki atmosferyczne to ważna cecha

Dodatkowe kieszenie są miłym dopełnieniem torby. Łatwiej utrzymać porządek i sięgnąć po amunicję lub magazynek

Wiem, a wiedza poparta jest doświadczeniem, że manewrowanie długim karabinem, szczególnie tym opatrzonym lunetą, w wąskich korytarzach, otworach drzwiowych, próba ulokowania go w samochodzie może się na nim i optyce źle odbić (dosłownie). Dlatego futerał przede wszystkim powinien dobrze chronić przed zarysowaniami i uderzeniami. Miękka wyściółka i amortyzująca gąbka są bardzo wskazane.

Nie zawsze idąc na polowanie albo na strzelnicę dopieszcza nas dobra pogoda. Nieraz brniemy przecież w deszczu, błocie czy śniegu. I nieraz mamy potrzebę odłożenia gdzieś pokrowca, i raczej nie jest to stół nakryty białym obrusem. W związku z tym materiał zewnętrzny musi wykazywać się solidnością, wodoodpornością oraz łatwością w usuwaniu zabrudzeń.

Broń, aby właściwie spełniała swoją funkcję potrzebuje do towarzystwa amunicji, a amunicja czasem również magazynka. Żeby nie kotłowało się to wszystko w jednej komorze, obecność dodatkowych kieszenie jest pożądana. Jeśli torba ma być także wykorzystywana do celów myśliwskich, to same kieszenie powinny być zabezpieczone cichym zamknięciem. Typowe rzepy raczej się nie sprawdzą, ponieważ ich otwieranie generuje hałas.

Co jeszcze? Z pewnością nie bez znaczenia są uchwyty i pasy nośne. Na pewno muszą być mocne, wytrzymałe, ale też wygodne i niewrzynające się w ciało pod ciężarem karabinu lub strzelby.

Jak na tle powyższych wymagań wypada Sika?

Zamiast tradycyjnych metalowych zawieszek torbę opatrzono w eleganckie i ciche wykonane ze skóry…

…Solidne i wygodne uchwyty

Okazało się, że nie jestem fanką pasa służącego do przewieszenia futerału przez ramię. Dla mnie zbyt wąski, wpijający się w ciało. Jednak w sezonie zimowym kurtka niweluje te doznania

Wewnętrzne warstwy futerału wykonano z dwóch rodzajów pianki – twardej bliżej wierzchu i miękkiej od strony broni – oraz plastikowej płyty. Taka budowa zapewnia doskonałą ochronę przed zadrapaniami, uderzeniami i naciskiem.

Materiał zewnętrzny to gęsto tkany poliester o zwiększonej wytrzymałości. O ile rzeczywiście trwałości nie można mu odmówić (sprawdzone np. przy przeprawie przez krzaki), ani nawet urody (bardziej przypomina włókno naturalne niż syntetyczny twór), to już z wodoodpornością jest średnio. Choć dzięki pozostałym powłokom torby, woda z pewnością nie dosięgnie karabinu, to sama tkanina nieestetycznie nią nasiąka. Woda nie perli się na wierzchu, słabo ścieka, tworzy mokre plamy. Powyższy problem rozwiązałam poprzez pokrycie etui impregnatem w sprayu.

Pokrowiec, oprócz komory głównej, dedykowanej broni zaopatrzonej w niewielką lunetę, wyposażono w trzy dodatkowe kieszenie. Dwie małe, płaskie zamykane zamkiem oraz trochę większą, sakwową zabezpieczoną napami. Zamki? Cudo! Chodzą bardzo płynnie, duży zamek nawet na rogach i obłościach torby nie przycina się, co dla mnie jest nowością, bo dotychczas we wszystkich moich futerałach właśnie tam, gdzie zmienia on kierunek pojawiał się problem. Typowe, metalowe, dzwoniące zawieszki suwaków zastąpiono eleganckimi, skórzanymi elementami.

Do uchwytów znajdujących się pośrodku nie mam żadnych zastrzeżeń. Zostały wykonane z solidnej taśmy i wszyte dookoła torby, co jest gwarantem pozostania na swoim miejscu i podołania ciężarowi broni. Tam, gdzie stykają się z dłońmi są tak przeszyte, że nie uwierają. Niestety pas służący do przewieszenia przez ramię zbytnio do mnie nie przemawia. Ta sama taśma, która sprawdza się w innym miejscu tutaj niespecjalnie pasuje. W mojej ocenie zbyt wąska, wpijająca się w skórę. Proszę jednak mieć na uwadze, że piszę to ze swojej własnej perspektywy, czyli niewiasty o średniej budowie ciała.

Wygląd, jakość, wykonanie

Estetyczne, skórzane dodatki dają wrażenie luksusu

Wytworne, pikowane jasne wnętrze po prostu jest estetyczne, a dodatkowo na jasnym tle broń jest lepiej widoczna i łatwiej po nią sięgnąć

Ładna? Brzydka? Odpowiedź zależy oczywiście od indywidualnego poczucia estetyki. Moje oczy cieszy. Myślę, że dzięki swojej prostej, klasycznej, tradycyjnej formie wpisze się w gusta wielu strzelców. Torba występuje w kolorach zgaszonej zieleni oraz brązie. Będzie dobrze komponowała się z myśliwską odzieżą. Skórzane elementy, pikowana wyściółka komory głównej i welurowe wnętrze kieszeni dodają futerałowi luksusu. Pokrowiec jest częścią całej serii o zwierzęcych nazwach skierowanej w szczególności do polujących. O ile to, czy coś nam się podoba lub nie, jest kwestią gustu, to każdy z nas mniej więcej podobnie oceni jakość wykonania. Ta jest bezdyskusyjnie wysoka. Falco jest rodzinną, słowacką firmą. Wszystkie wyroby wytwarzane są na miejscu we własnej fabryce. I tę pełną kontrolę nad procesem produkcji widać. Ma ona odzwierciedlenie w dbałości o szczegóły, jak i w wysokim gatunku zastosowanych materiałów. Dla mnie super. Miła odmiana od wszechobecnych produktów pochodzących z Państwa Środka lub jego okolic.

 

Dziękujemy firmie Jammas, właścicielowi sklepu Strefa Celu, za udostępnienie pokrowca na dłoń długą Falco Sika do testów.

Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Streamlight – latarki TLR RM z nową głowicą HPL

Latarki Streamlight TLR serii RM otrzymują nową głowicę HPL (High Performance, High Lumen), emitującą bardziej skupioną wiązkę o większym zasięgu.

Nowe lunety biegowe i pryzmatyczne Primary Arms

Nowości Primary Arms obejmują wprowadzenie krzyża ACSS NOVA w lunetach biegowych PLxC i SLx oraz premierę nowej lunety pryzmatycznej – GLx 1x.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

X