Przejdź do serwisu tematycznego

Małe, a cieszy – Mag Release, Link Anchor oraz Multi-Angle Pistol Grip do AR 15

Ktoś kiedyś powiedział, że karabinki AR 15 to dla dorosłych facetów to samo, co dla dziewczynek lalka Barbie. Można ubierać, przebierać, zmieniać, a możliwości są miliony – jedynym ograniczeniem jest budżet. I coś w tym rzeczywiście jest.

Dziś zapoznamy się z trzema takimi „gadżetami” dla systemu AR15. Przy okazji czytelnicy, którzy nie znają jeszcze dobrze systemu Stonera, poznają parę drobnych trików, które pozwolą być może uniknąć odrobiny nerwów lub rozwieją wątpliwości dotyczące pewnych czynności obsługowych karabinka. Ad rem.
Dzięki uprzejmości Specshop.pl dotarł do nas zestaw składający się z trzech elementów: montowanego na slocie szyny M-LOK handstopera Link Anchor produkcji Strike Industries, chwytu pistoletowego Multi-Angle od tej samej firmy oraz powiększonego przycisku zrzutu magazynka od Magpula.


Gadżety w opakowaniach

Każdy element dotarł w bardzo praktycznym opakowaniu: gruba folia, kartonowe wypełnienie. Nie trzeba nic więcej, bo to w końcu elementy przeznaczone na broń palną, więc nic im się w transporcie stać nie powinno – ważne, żeby dotarły kompletne.

Magpul Mag Release

Na pierwszy ogień poszedł powiększony zestaw zrzutu magazynka od niewymagającej przedstawienia amerykańskiej spółki Magpul. W zestawie otrzymujemy dwie śruby z naniesionym ustalaczem do gwintów, kowadełko zrzutu magazynka oraz montowaną na nim kształtkę powiększającą. Jak przystało na Magpul, elementy są wykonane na najwyższym poziomie z dbałością o szczegóły. Proces instalacji jednak może być dla niektórych mniej doświadczonych użytkowników pewną niespodzianką. Pierwszym krokiem jest odkręcenie standardowego przycisku zwalniania magazynka. Wykonujemy to w następujący sposób: wciskamy mocno przycisk – tak by obecny z lewej strony komory spustowej element mechanizmu wysunął się poza ograniczające go ścianki komory. W tej chwili mamy możliwość przekręcenia go zgodnie lub przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Kręcąc nim w lewo zauważymy, że nagwintowany element trzymający kowadełko zrzutu zamka wsuwa się do środka – wykonując odpowiednią liczbę obrotów odkręci się zaś całkowicie. Tutaj uwaga: pilnujmy się, by nie zgubić sprężynki mechanizmu.


Wszystkie elementy zrzutu magazynka oraz klucz imbusowy ułatwiający wciśnięcie przycisku

Instalacja powiększonego zrzutu Magpula to dokładna odwrotność tego procesu: na trzpień trzymający magazynek w gnieździe nakładamy kowadełko, kręcimy nim w odpowiednią stronę pamiętając o wcześniejszym włożeniu na niego sprężynki, aż dojdziemy do końca gwintu. Prawda, że proste? Powiększony element przycisku nakładamy na kowadełko. Dzięki fazowaniu nie da się założyć go źle, a po wszystkim dokręcamy go dwiema śrubkami z zestawu. Niestety, trzeba mieć własny klucz imbusowy.


Powiększony przycisk zwalniania magazynka po dokręceniu do kowadełka

Czy jest to element wart swojej ceny 129 PLN? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Co bowiem daje taki gadżet? Czy jest szybciej? Raczej nie – no może o jakąś setną część sekundy. Jednak rozwiązanie Stonera (czyi oryginalny manipulator) charakteryzuje się świetną ergonomią dla praworęcznego strzelca. Czy jest wygodniej – trochę tak. Radełkowanie kształtki jest wyraźnie wyczuwalne, większa powierzchnia wprost przyciąga palec. Na pewno lepiej też obsługiwać powiększony zrzut w rękawiczkach. Czy wygląda lepiej? Zdecydowanie tak. Tutaj Magpul – jak zresztą w większości swoich produktów – postawił na świetny design, który dodaje agresywności karabinkowi, wpływając pozytywnie na wrażenia estetyczne. I nie przejmujcie się, jeśli psycholog na badaniach zapyta Was, czy broń jest ładna. Mimo że według psychologa odpowiedź negatywna to ta właściwa, to nikt nas nie przekona, że częścią radości z posiadania broni nie jest właśnie estetyka – a ta w moim karabinku dzięki opisywanemu gadżetowi dostała właśnie kolejny, subtelny smaczek.

Chwyt pistoletowy Multi-Angle

Drugim elementem, o montażu którego opowiem, jest kątowy chwyt od Strike Industries. Jest to amerykański producent z tzw. średniej półki – relatywnie tani, ale z bardzo bogatym wachlarzem produktów przyzwoitej jakości. Trzeba też przyznać, że nie boi się eksperymentów, a takim bez wątpienia eksperymentem jest opisywany tu chwyt. Montowany w miejsce standardowego MILSPEC-owego chwytu pistoletowego, Multi-Angle Pistol Grip (MAPG) pozwala na regulację kąta nachylenia. Obecne trendy w strzelaniu dość wyraźnie wskazują na odejście od zaproponowanej przez konstruktora systemu AR15 ergonomii chwytu. Był to bowiem jedyny chyba nie do końca poręczny element manuala karabinka. Zmianę kąta chwytu ze standardowego A2 (obecnego w wojskowych karabinkach) na wygodniejszy obserwujemy od ładnych paru lat zasadniczo u wszystkich producentów – od Magpula, przez BCM, aż po IWI. Argument jest oczywisty: jest po prostu wygodniej, nadgarstek nie jest narażony na naprężenia, a przez to palec spustowy pracuje lepiej. Do dziś, aby wybrać, jakie ustawienie jest optymalne dla danego strzelca, trzeba było prosić kolegów, by pozwolili strzelić ze swojej broni albo eksperymentować za własne pieniądze. Strike Industries rozwiązuje tę kwestię swoim produktem.

Poniżej szybka instrukcja montażu. Pierwszym krokiem, który musimy wykonać, jest demontaż starego chwytu. Nie jest to trudne – pod warunkiem posiadania odpowiedniego narzędzia, które musimy dobrać do znajdującej się w chwycie śruby. W przypadku BCM jest to śrubokręt płaski. Odkręcamy śrubę przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, po czym zdejmujemy chwyt. Szczególną uwagę należy zwrócić na sprężynkę wchodząca w dziurkę na górnej krawędzi chwytu i znikającą w ściance komory zamkowej. Pod żadnym pozorem nie pozwólcie jej wypaść, bo trzyma ona malutki bolec blokujący bezpiecznik. Bardzo łatwo go zgubić, a ze względu na mikroskopijne rozmiary – bardzo trudno znaleźć.

Wyraźnie widoczna “obrotowość” chwytu

Nowy chwyt umieszczamy na prowadnicy pilnując, by sprężynka weszła na swoje miejsce, a następnie dokręcamy dołączoną do zestawu śrubę, pamiętając o zastosowaniu zębatej podkładki kontrującej. Instalacja może powodować pewną frustrację ze względu na trudny dostęp do śruby wewnątrz chwytu, ale nie jest czymś bardzo wymagającym. Po dokręceniu śruby za regulację konta nachylenia chwytu odpowiada mała śrubka imbusowa umieszczona wewnątrz chwytu. Całość wydaje się być bardzo solidnie wykonana i rzeczywiście spełnia swoją rolę: regulacja kąta w zakresie od 10 do 35 stopni to tylko kwestia odpowiedniej liczby obrotów śrubką.

Mała śrubka imbusowa ustalająca kąt w MAPG

Różne ustawienia kąta chwytu

Na pochwałę zasługuje faktura chwytu – jest optymalna: ani zbyt agresywna bez rękawiczek, ani zbyt delikatna. Producent nie zdecydował się też na dodanie wycięcia na palce – za co mu chwała. Chwyt jest smukły i wygodny. Produkt spełnia dokładnie to, co obiecuje na pudełku: pozwala na dowolną zmianę kąta chwytu. Czy jest to potrzebne? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Minusem jest zmniejszona ilość wolnego miejsca w chwycie, ze względu na obecność w nim systemu regulacji. Za to na plus policzyć trzeba gumową zaślepkę, w której możemy umieścić kluczyk do regulacji oraz dwie baterie do kolimatorów w specjalnych wycięciach. Co prawda kompletny zamek w chwycie się już nie zmieści, ale coś za coś.

Gumowa zaślepka rozszerza możliwości systemu

Podsumowując, chwyt od Strike Industries na pewno jest wygodniejszy oraz bardziej ergonomiczny od MILSPEC-owego A2, a na skali „bycia cool” na pewno można umieścić go dość wysoko.

Strike Industries Link Anchor

Ostatnim elementem z paczki od Specshop.pl jest Link – czyli polimerowy handstop. Jest to niewielki, wykonany z polimeru produkt o masie zaledwie 16 g, który zastępuje pionowe chwyty montowane na szynie karabinka. Co warto podkreślić, dzięki zastosowanej konstrukcji Linka można zamontować zarówno na szynie M-LOK, jak i KeyMod, i to w obu kierunkach. Ta informacja jest dość istotna, bo kierunek ustawienia zmienia charakterystykę pracy na przyrządzie. W sytuacji, gdy zamotujemy go skośną krawędzią od strony lufy, pełni on funkcję standardowego handstopa, zapewniając punkt referencyjny dla dłoni trzymającej karabin.


Jeden z dwóch kierunków montażu chwytu

Znacznie ciekawiej robi się, gdy odwrócimy montaż. Wtedy pionowa wypustka Linka, skierowana pod lekkim kątem w stronę lufy, staje się idealnym miejscem do oparcia karabinka o przeszkodę, tworząc solidny punkt podparcia. Link jest jednym z wielu produktów tego typu na rynku – ani lepszym, ani gorszym od innych, ale akurat funkcja „barricade lock” przypadła mi bardzo do gustu.


Wypustka chwytu świetnie blokuje dłoń, a jednocześnie jest doskonałym punktem oparcia o przeszkody

Zgodnie z obietnicą parę słów o instalacji. Nie ma tu nic, co mogłoby być zaskoczeniem. Jest to klasyczny system M-LOK/KeyMod. Wybieramy miejsce montażu, luzujemy prawie do końca nakrętki na śrubkach i osadzamy chwyt tak, by wypustki zgrały się z wycięciami w szynie karabinka. Jedynym trikiem, jaki powinniśmy znać, jest to, że nie kręcimy śrubkami z mocowanym elementem dociśniętym do szyny. Jeśli bowiem właśnie tak zrobimy, nakrętki pozbawione jakiegokolwiek punktu oparcia będą po prostu kręcić się wraz ze śrubami. Zamiast tego warto wsunąć śruby w otwory montażowe, wykonać na nich pół obrotu tak, by zapadki systemu M-LOK oparły się o krawędzie otworów i wtedy powoli dokręcać, co spowoduje wsunięcie się mocowanego elementu na swoje miejsce.

Interfejs systemu Strike Industries pasuje zarówno do M-LOK, jak i starszego KeyMod

Podsumowanie

Podsumowując, prezentowane akcesoria są ciekawymi możliwościami ulepszenia naszego karabinka AR15. Wszystkie pasują też do AR10. A na niekończącej się drodze do doskonałości – drodze do perfekcyjnej ergonomii karabinka – są po prostu kolejnym krokiem. Dla jednych zbytecznym, inni zapałają do każdego (a może tylko do jednego) z tych gadżetów miłością. Nadal jednak na pytanie: „dlaczego i po co?” odpowiedź najlepsza i najbliższa sercu autora to: „Bo mogę”. I z tym, Drodzy Czytelnicy, Was pozostawiam, żywiąc nadzieję, że w artykule odnaleźliście choć trochę wiedzy, która pomoże Wam w udoskonalaniu Waszych karabinków.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Polski Corner Shot: Nexar AR. Nowy wymiar pola walki?

Możliwość strzelania bez wyjścia zza osłony to marzenie wielu funkcjonariuszy. Polski producent, Nexar, wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom prezentując Corner Shota.

Szczerbinka, przeziernik, diopter – różnice i przeznaczenie

Przeszliśmy długą drogę od „strzelaj w tamten szereg, może kogoś trafisz” do „zakład, że trafię w 5-groszówkę ze 100 metrów?”. Obecnie na rynku dostępna jest cała gama urządzeń…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X