Przejdź do serwisu tematycznego

XV Targi IDEX 2021

W dn. 21-25 lutego w Abu Zabi odbyła się 15. edycja  Międzynarodowej Wystawy Obronnej i Konferencji IDEX (International Defence Exhibition). W wydarzeniu uczestniczyło ponad 62 tys. osób, w tym wystawców, zwiedzających i dziennikarzy. Swoje produktu zaprezentowało ok. 900 przedsiębiorstw sektora obronnego z 59 państw, w tym po raz pierwszy z Azerbejdżanu, Izraela, Luksemburga, Macedonii Północnej i Portugalii. Wiele wystaw zorganizowano w ramach 35 narodowych pawilonów.

Miliardowe zamówienia ZEA

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

W środę, 24 lutego, czwartego dnia wystawy Międzynarodowej Wystawy Obronnej i Konferencji IDEX 2021 w Abu Zabi, ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich podpisało dwadzieścia cztery kontrakty o łącznej wartości 2,14 mld AED (2,16 mld zł), w tym osiemnaście o wartości 1,42 AED (1,44 mld zł) z lokalnymi przedsiębiorstwami branży obronnej. Gen. bryg. Mohammed Al Hassani, oficer prasowy IDEX 2021 poinformował, że zagraniczne podmioty uzyskały pozostałe sześć kontraktów o wartości 720 mln AED (728,36 mln zł).

Jeśli chodzi o inne umowy podpisane podczas targów obronnych pomiędzy wystawcami a przedstawicielstwami sił zbrojnych innych państw, to największe zlecenie, o wartości 485 mln USD (1,8 mld zł) otrzymała emiracka spółka International Golden Group. W ciągu pierwszych czterech dni IDEX 2021 zawarto umowy o łącznej wartości 20,56 mld AED (20,8 mld zł), a więc wartości zbliżonej do tej uzyskanej podczas ubiegłorocznej edycji.

Gen. bryg. Mohammed Al Hassani przytoczył też kilka innych umów, jakie zawarto w Abu Zabi z resortem obrony ZEA: z lokalnymi spółkami Al Tuff International i MBDA UAE o łącznej wartości 136,6 mln USD (138,19 mln zł) czy amerykańską Northstar Aviation o wartości 224 mln USD (832,19 mln zł).

Ponadto, resort obrony ZEA i lokalna Rada Gospodarcza Tawazun podpisały porozumienie w sprawie ustalenia i organizacji planowania oraz realizacji badań i rozwoju sektora obrony i bezpieczeństwa. Ministerstwo obrony ZEA będzie zajmować się kształtowaniem polityki obronnej i bezpieczeństwa, a Tawazun zarządzać krótko- i długoterminowymi programami badawczo-rozwojowymi w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa w tym kraju, od badań podstawowych i stosowanych po prototypy i rozwój produktów.

Podpisała również umowę z Al Fattan Holding Investment, aby wesprzeć plany grupy stoczniowej dotyczące modernizacji trzech stoczni w Abu Zabi i Fudżajra oraz zaspokojenia potrzeb operacyjnych marynarki wojennej i wojsk lotniczych ZEA. Tawazun i Al Fattan utworzą wspólny komitet do nadzorowania rozbudowy obu stoczni. Szejk Muhammad bin Zajid Al Nahajjan, następca tronu emira Abu Zabi i zastępca Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych, wyznaczył Tawazun do zarządzania kontraktami i procesem zaopatrzenia sił zbrojnych i policji w Abu Zabi.

Współpraca MBDA i Tawazun

/ Zdjęcie: MBDA

Zdj_04 / Zdjęcie: Michał Jarocki, MILMAG

Podczas IDEX 2021 w Abu Zabi europejskie konsorcjum MBDA podpisało umowę z emiracką Radą Gospodarczą Tawazun w sprawie zamiaru współpracy na rzecz rozwoju precyzyjnych systemów uzbrojenia kierowanego, a w pierwszej kolejności projektu pocisku szybującego powietrze-ziemia SmartGlider.

Dokument podpisali dyrektor działu rozwoju gospodarczego w Tawazun, Matar Ali Romaithi i dyrektor sprzedaży eksportowej w MBDA, Florent Duleux, w obecności prezesa Tawzun, Tareqa Abdulraheema Al Hosaniego i prezesa MBDA, Erica Bérangera.

Celem inicjatywy jest nawiązanie długoterminowego partnerstwa między Tawazun i MBDA, umożliwiającego rozwój systemów uzbrojenia SmartGlider od fazy projektu do fazy produkcji. Za badania rozwojowe odpowiedzialny będzie wspólny zespół inżynierów z obu stron, w większości z Tawazun. Będą oni pracować w pierwszym regionalnym Centrum Inżynierii Rakietowej MBDA w ZEA.

Po podpisaniu umowy Matar Al Romaithi stwierdził: ‘Jesteśmy zadowoleni z rozwijających się relacji z MBDA. Umowa pozwala nam rozszerzyć obszary współpracy i koprodukcji zaawansowanych technologicznie produktów zbrojeniowych. Współpraca z MBDA wzmocni nasze zaangażowanie w rozwój przemysłu obronnego i bezpieczeństwa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, budowanie  krajowych zdolności oraz rozwój lokalnych łańcuchów dostaw.’

W fazie poprzedzającej opracowanie nowego systemu uzbrojenia obie strony zamierzają przeanalizować kilka koncepcji, zanim przejdą do fazy rozwojowej. Celem jest budowa systemu uzbrojenia, za odpowiednią cenę i o odpowiedniej skuteczności, wykorzystującego możliwości przemysłu zbrojeniowego ZEA.

Éric Béranger dodał: ‘Cieszymy się, że możemy zacząć wyjątkową współpracę z jednym z naszych wieloletnich klientów, wspierając jego ambicje rozwoju krajowego przemysłu obronnego i umożliwiając opracowanie wyjątkowego uzbrojenia nowej generacji.’

Podpisane porozumienie jest częścią nowej dwustronnej umowy o współpracy obronnej zawartej 24 listopada 2019 między Francją a ZEA, w 10. rocznicę pierwszej umowy w tej sprawie.

Nowa rodzina broni kierowanej SmartGlider ma być zoptymalizowana pod kątem przeciwdziałania  strategiom antydostępowym i innym zagrożeniom w izolowanym polu walki (Anti Access/Area Denial, A2/D2). Zwłaszcza mobilnym wyrzutniom obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu oraz innym celom ruchomym, a także stacjonarnym (w tym wzmocnionym). Będą charakteryzować się składanymi skrzydłami i zasięgiem ponad 100  km.

W konstrukcji SmartGlider wykorzystane będą nowe technologie z funkcjami naprowadzania i nawigacji, a także wielofunkcyjne głowice bojowe, co zminimalizuje straty uboczne, oraz odporne na przeciwdziałanie elektromagnetyczne czujniki.

Makieta SmartGlider została po raz pierwszy zaprezentowana podczas paryskich targów Le Salon International de l’Aéronautique et de l’Espace (SIAE) 2019 razem z innymi proponowanymi systemami uzbrojenia lotniczego m.in. dla przyszłych europejskich samolotów wielozadaniowych 6. generacji, opracowywanych w ramach programów FCAS (Future Combat Air System) i Tempest. Sam program nowego pocisku szybującego wraz z jego wariantem z napędem turboodrzutowym SmartCruiser, został ujawniony w czerwcu 2017. Ujawniono wówczas, że będą one dostępne w wersjach Light o masie 120 kg i Heavy o masie 1300 kg. W przypadku wariantu lżejszego, statek powietrzny będzie mógł przenieść od 12 do 18 pocisków dzięki specjalnej wyrzutni HSL (Hexabomb Smart Launcher).

ZEA zainteresowane wozami bojowymi Nextera

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

Podczas targów obronnych IDEX 2021 w Abu Zabi francuska spółka Nexter Systems ujawniła, że władze ZEA są zainteresowane modernizacją swoich czołgów Leclerc oraz zakupem 155-mm kołowych armatohaubic CAESAR 6×6, kołowych transporterów opancerzonych Griffon VBMR i wozów rozpoznawczych Jaguar EBRC.

Francuski producent zaprezentował swoją ofertą na stanowisku CP 320. Wśród nich znalazł się zmodyfikowany czołg Leclerc Tropic. Wozy te, w liczbie 388 egzemplarzy, weszły do wyposażenia wojsk lądowych ZEA w latach 1990. Uzupełniło je 46 wozów zabezpieczenia technicznego Leclerc DNG/DCL. W 2003 francuska spółka GIAT Industries (obecnie Nexter Systems) podpisała porozumienie o wartości 4 mld EUR na modernizację emirackich wozów, a na początku 2011, na mocy umowy ze spółką International Golden Group, dostarczono zestawy modułowego systemu do walki miejskiej AZUR (Action en Zone Urban). 80 emirackich czołgów zostało nieodpłatnie przekazanych Jordanii w 2020.

Kolejna modernizacja prawdopodobnie mogłaby objąć część technologii z pakietu modernizacyjnego XLR, opracowanego dla wojsk lądowych Francja w ramach programu SCORPION (Synergie du COntact Renforcée par la Polyvalence et l’InfovalorisatiON). Setka wozów jest modernizowana na podstawie umowy z 5 sierpnia 2018 finansowanej w ramach ustawy ws. planowania wojskowego (Loi de programmation militaire, LPM) na lata 2019-2025. W ostatnim czasie zaprezentowano pierwszą wieżę prototypu Leclerca XLR, która otrzymała panele pancerza reaktywnego.

Na wystawie znalazła się także 155-mm kołowa armatohaubica CAESAR 6×6 (CAmion Équipé d’un Système d’Artillerie) na podwoziu Renault Sherpa 5, których zakupem również są zainteresowane władze ZEA. W regionie system też jest na wyposażeniu wojsk lądowych Arabii Saudyjskiej i Libanu. W ubiegłym roku francuskie działa zamówiły Maroko i Czechy (z tym, że Praga wstrzymała procedurę zakupu i nadal negocjuje – przyp. red.), a w tym roku zakup planuje Belgia.

Arabowie mieli też wyrazić zainteresowanie kołowymi transporterami opancerzonymi Griffon VBMR (Véhicule Blindé Multi-Rôles) i wozami rozpoznawczymi Jaguar EBRC (Engin Blindé de Reconnaissance et de Combat), opracowanymi pierwotnie dla francuskich wojsk lądowych (Armée de terre), a później zamówionych przez Belgię. Według obecnych planów, portfel zamówień obejmie łącznie 1872 i 382 Griffonów dla wojsk lądowych Francji i Belgii oraz 300 i 60 Jaguarów, odpowiednio, dla tych formacji.

Na stanowisku zaprezentowano też opancerzony, patrolowy pojazd minoodporny typu Titus 6×6 (Tactical Infantry Transport & Utility System), posadowiony na zmodyfikowanym podwoziu Tatra T815 z wieżą ARX25. Tuż przed targami, 10 lutego zaprezentowano pierwszy funkcjonalny prototyp przeznaczony dla czeskich wojsk lądowych (we wrześniu ub. r. dostarczono egzemplarz do prób odporności przeciwminowej).

Oferta francuska dla ZEA obejmuje też lekkie roboty rozpoznawcze Nerva-LG, amunicję kalibrów od 20 do 155 mm, w tym precyzyjną typów SPACIDO, BONUS i KATANA, programowalną A3B do armat 40 mm CTA, amunicję 30 mm oraz szerokie pakiety wsparcia eksploatacji systemów uzbrojenia i wyposażenia.

Arquus Scarabée debiutuje za granicą

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak, MILMAG

Podczas IDEX 2021 w Abu Zabi francuska spółka Arquus Defense (wcześniej znana jako Renault Trucks Defense i Renault Trucks Voie) zaprezentowała czterokołowy lekki pojazd opancerzony wysokiej mobilności Scarabée. Jest to debiut tej konstrukcji poza granicami Francji, ujawnionej po raz pierwszy na paryskim Międzynarodowym Salonie Lotniczym w 2018 roku.

Scarabée (pol. chrząszcz skarabeusz) został zaprojektowany do misji rozpoznawczych i patrolowych. Wyposażono go w hybrydowy układ napędowy elektryczno-spalinowy, a przednia i tylna oś są skrętne, co zwiększa jego manewrowość (promień skrętu o 360 stopni wynosi 11 m) i stabilizację podczas jazdy w trudnym terenie.

Pojazd jest napędzany 300-konnym silnikiem wysokoprężnym V6, wspomaganym przez silnik elektryczny o mocy 70 kW (ekwiwalent dodatkowych 100 KM), który jest zasilany ogniwami litowo-jonowymi o zużyciu energii 12 kWh. Prototyp z układem napędowym w konfiguracji umożliwiającej jazdę wyłącznie na silniku elektrycznym zadebiutował podczas ekspozycji Arquus Day w podparyskim Satory, w październiku 2020. Prędkość maksymalna wynosi 130 km/h.

Podczas wystawy IDEX 2021 przedstawiciele spółki Arquus Defense poinformowali, że od teraz Scarabée może być oferowany na wszystkich rynkach światowych, a przedsiębiorstwo jest gotowe do rozpoczęcia produkcji seryjnej. Poinformowano, że 8-tonowy pojazd będzie zdolny do integracji z uzbrojeniem różnego kalibru, począwszy od 7,62- i 12,7-mm karabinów maszynowych, poprzez 40-mm granatniki maszynowe, 20- i 30-mm armaty automatyczne i przeciwpancerne pociski kierowane (ppk) Milan lub MMP. Scarabée ma 5,25 m długości, 2,1 m szerokości i 2 m wysokości. Prześwit wynosi 0,385 m. Załogę stanowi trzech żołnierzy z opcją na czwartego członka.

Pojazd wyposażono w architekturę wektroniki BattleNet dla zwiększenia świadomości sytuacyjnej załogi, opracowaną przez Arquus. Rozwiązanie jest oferowane francuskim siłom zbrojnym w programie Scorpion (Synergie du COntact Renforcée par la Polyvalence et l’InfovalorisatiON).

Zaprezentowany w Abu Zabi egzemplarz jest wariantem oferowanym dla sił specjalnych i nosi nazwę PATSAS (Patrol SAS), wyposażonym w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia (zsmu) Arquus Hornet RCWS z 12,7-mm karabinem maszynowym. Arquus Defense zaprezentował w Abu Zabi również lekki pojazd opancerzony Fortress Mk2, którego pierwsza generacja jest oferowana w polskim programie Wielozadaniowych Pojazdów Wojsk Specjalnych (WPWS) o kryptonimie Pegaz, wspólnie z H. Cegielski-Poznań.

Makieta czołgu K2-M

/ Zdjęcia: Hubert Marciniak, MILMAG

Na IDEX 2021 południowokoreańska spółka Hyundai Rotem zaprezentowała makietę zmodyfikowanego czołgu K2-M, wywodzącego się z bazowego K2 Heuk-Pyo (Black Panther) i spolonizowanej propozycji o nazwie K2PL, prezentowanej, również w formie makiety, podczas XVIII Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO 2020 w Kielcach.

K2-M na pierwszy rzut oka przypomina makietę K2PL, poza rzecz jasna pustynnym kamuflażem. Na podstawie fotografii porównawczych można zauważyć też przeprojektowane panele opancerzenia modułowego umieszczone na stropie wieży za uzbrojeniem głównym. Ponadto, aktywny system ochrony pojazdów (ASOP) klasy hard-kill został zastąpiony systemem ASOP klasy soft-kill – co łatwo zauważalne z wieży usunięto wyrzutnie przeciwpocisków kinetycznych i zastosowano wyrzutniki pocisków dymnych.

Tylna cześć wieży K2-M otrzymała dodatkowe ekrany przeciwkumulacyjne w formie stalowej siatki na konstrukcji ramowej, równolegle z ekranami tego typu kadłuba chroniącymi wrażliwe segmenty przedziału napędowego. Takie rozwiązanie w wariancie K2PL obejmowało jedynie tylną część kadłuba.

Jeżeli Koreańczycy nie dokonali żadnych innych zmian, a przynajmniej tych które można zauważyć oglądając makietę K2-M, to można założyć, że podobnie jak w przypadku K2PL planowane jest  zastosowanie kompozytowego pancerza zasadniczego z modułami pancerza reaktywnego. Zgodnie z ubiegłorocznymi informacjami czołg ma mieć trzyosobową załogę, 10,8 m długości, 3,6 m szerokości i 2,4 m wysokości. Prześwit miałby wynosić 0,45 m z regulacją od 0,15 do ok. 0,55 m, dzięki zastosowaniu zawieszenia hydropneumatycznego ISU (In-Arm Suspension Unit).

Napęd miałby stanowić silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM z w pełni automatyczną skrzynią biegów, co zapewniłoby prędkość do 65 km/h na drodze i 50 km/h w terenie oraz zasięg do 450 km. Czołg ma pokonywać przeszkody terenowe o nachyleniu podłużnym 60% i poprzecznym 30%, a także o wysokości 1 m, rowy przeciwczołgowe o szerokości 3 m oraz przeszkody wodne o głębokości 4,1 m.

Głównym uzbrojeniem ma być 120-mm armata gładkolufowa o długości 55 kalibrów z automatem ładowniczym oraz zapasem amunicji 40 szt. Uzbrojeniem drugorzędnym miałby być zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z 12,7-mm km, zdolnym do rażenia celów powietrznych, takich jak śmigłowce w zawisie, a także 7,62-mm sprzężony z armatą km. System kierowania ogniem ma składać się ze stabilizowanych dwuosiowo celowników dzienno-nocnych dla działonowego oraz dowódcy z systemem obrazowania optycznego i termicznego. Pozwoliłoby to  na automatyczne wykrywanie i śledzenie celów oraz prowadzenie ognia w trybie hunter-killer. Zarówno wieża, jak i armata, miałyby być sterowane w pełni elektrycznie.

Czołg byłby też wyposażony w nawigację satelitarną (GPS) i zliczeniową (INS) oraz system zarządzania walką klasy C4I (dowodzenie, kontrola, łączność, przetwarzanie danych i rozpoznanie), system ochrony przeciwminiowej oraz przeciwko zagrożeniom skutkami ataku bronią ABC (atomową, biologiczną, chemiczną), a także system przeciwpożarowy przedziału napędowego składający się z czujników termicznych wraz z przewodami doprowadzający środek gaśniczy, z kolei przedziału załogi – z czujników optycznych.

Eksportowy T-14 Armata

/ Zdjęcia: Hubert Marciniak, MILMAG

Na wystawie rosyjskiego państwowego koncernu OAO RosOboronEksport podczas IDEX 2021 zadebiutowała eksportowa odmiana czołgu T-14 na uniwersalnej platformie bojowej Armata. Jednak zamiast prototypu pojazdu Obiekt 148, zaprezentowano jedynie makietę czołgu w charakterystycznym pustynnym kamuflażu.

Na wystawie zaprezentowano również podobnie ucharakteryzowane: bojowy wóz wsparcia BMPT Terminator, 155-mm wersja (standardu NATO) armatohaubicy samobieżnej 2S19 Msta-S, wyrzutnię niekierowanych pocisków rakietowych z głowicami termobarycznymi TOS-1A Sołncepiok, a także bezzałogowe systemy wieżowe z uzbrojeniem głównym różnych kalibrów.

Co ciekawe, pierwotnie Rosjanie planowali zaprezentować prawdziwe czołgi T-90MS wraz ze zmodernizowanym T-72, wóz zabezpieczenia technicznego UBIM (na podwoziu T-72B3 lub T-90M), kołowy transporter opancerzony BTR K-16 WPK-7829 i kołowy bojowy wóz piechoty BMP K-17 (BMP-K) WPK-7829 na platformie Bumierang, rakietowy system przeciwlotniczy Antiej-4000 (eksportowy S-300W4), zestaw przeciwlotniczy 9K317ME Wiking (eksportowy 9K317M Buk-M3) oraz zestaw przeciwlotniczy Tor-E2.

Odwołano jednak wystawę i zamiast tego zaprezentowano makiety. Oficjalnym powodem rezygnacji z ekspozycji sprzętu wojskowego miało być zadłużenie i problemy finansowe rosyjskich producentów sprzętu wojskowego. Jeden z rosyjskich ekspertów zasugerował nawet, iż istniała nawet obawa czasowego zajęcia prezentowanego sprzętu wojskowego na poczet spłaty długów.

Jeszcze 18 lutego dyrektor generalny OAO RosOboronEksport Aleksander Michejew zapowiadał, że najjaśniejszą gwiazdą rosyjskiej wystawy będzie czołg T-14, który miał zadebiutować publicznie poza granicami Rosji.

Tymczasem w dniu rozpoczęcia się targów IDEX 2021, 21 lutego w rosyjskich mediach pojawił się wywiad z głównym konstruktorem Biura Konstrukcyjnego Budowy Maszyn Transportowych Urał, Andriejem Terlikowem. Poinformował on, że w 38. Instytucie Naukowo-Badawczym Sprzętu Pancernego w Kubince trwają próby prototypów czołgów T-14. Ponadto, dostawy seryjnych czołgów do wojsk lądowych FR zostały przesunięte na 2022. Wcześniej informowano, że dostawy 132 zamówionych w sierpniu 2018 czołgów T-14 rozpoczną się na początku 2021 – co było kolejnym opóźnieniem, gdyż pierwotnie pierwsze dostawy planowano na 2020.

Nowe czołgi w pierwszej kolejności trafią do 1. Gwardyjskiego Pułku Pancernego 2. Gwardyjskiej Tamańskiej Dywizji Zmechanizowanej. W bieżącym roku mają rozpocząć się szkolenia załóg tych wozów.

Premiera Iveco MTV

/ Zdjęcie: Iveco Defence Vehicles

Podczas IDEX 2021 miała miejsce premiera prototypu nowego niderlandzkiego średniego pojazdu opancerzonego MTV (Medium Tactical Vehicle) opracowanego przez włoską spółkę Iveco Defence Vehicles w ramach szerszego programu DVOW (Defensiebrede Vervanging Operationele Wielvoertuigen). Premiera w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie jest przypadkowa – pojazd został zaoferowany także na eksport.

Premiera odbyła się w około miesiąc po tym, jak 19 stycznia br. Iveco Defence Vehicles zaprezentowało pierwszą wizualizację nowego pojazdu opancerzonego. 12 września 2019 ministerstwo obrony Królestwa Niderlandów zamówiło 1275 pojazdów MTV (pierwotnie oznaczonych jako LMV 2 i później zmodyfikowanych), które otrzymają oznaczenie 12 kN we wszystkich rodzajach sił zbrojnych i żandarmerii wojskowej. Dostawy zaplanowano na lata 2022-2026/2027. Pierwsza transza obejmie dostawę 357 pojazdów.

Zakładowe testy prototypu mają rozpocząć się jeszcze w tym roku, po czym w kolejnym rozpoczną się próby państwowe. Jeśli zakończą się pozytywnie, pojazdy trafią do jednostek liniowych począwszy od 2023.

Na IDEX 2021 zaprezentowano wariant bazowy czterodrzwiowego transportera opancerzonego, dostosowanego dla pięcioosobowej załogi wraz z pasażerami, zabudowanym z chronionym tylnym przedziałem ładunkowym w wersji hard-top. Pojazd charakteryzuje się modułową konstrukcją, gdzie opancerzony moduł przedziału załogi jest umieszczony na tyle wysoko, aby zminimalizować oddziaływanie min i improwizowanych ładunków wybuchowych.

Niderlandzkie MTV zostały zamówione w wersjach z krótkim i długim modułem przedziału załogi (nieopancerzonym soft-top i opancerzonym hard-top) w czterech wersjach z dwoma członkami załogi jako pojazd patrolowy/łącznikowy dla dwóch pasażerów, pojazd transportowy, ambulans opancerzony z możliwością transportu dwóch rannych na leżąco lub czterech na siedząco oraz pojazd sił bezpieczeństwa dla wojsk lotniczych i żandarmerii wojskowej dla sześciu pasażerów.

12-tonowy MTV o ładowności 1200 kg jest napędzany silnikiem wysokoprężnym o mocy 281 KM (207 kW), przenoszonej na obie osie za pomocą automatycznej skrzyni biegów. Kabiny wszystkich wariantów wykonane będą ze stali balistycznej i zabezpieczone przed ostrzałem z broni małokalibrowej i detonacją ładunków wybuchowych dodatkowymi elementami ochrony balistycznej i przeciwminowej. Dzięki szeregowej magistrali komunikacyjnej CAN Bus pojazdy będą przystosowane do integracji systemów dowodzenia, kontroli, łączności, komputerowych i zwiadu C4I (Command, Control, Communications, Computers, & Intelligence). Dwadzieścia MTV otrzyma zsmu z 7,62 lub 12,7-mm karabinem maszynowym albo granatnikiem automatycznym do samoobrony.

Równolegle z MTV, Iveco Defence Vehicles zaprezentowało w Abu Zabi szeroką gamę pojazdów opancerzonych o masie całkowitej od 7 do 19 t. Należą do nich wielozadaniowy pojazd wojskowy MUV (Military Utility Vehicle), lekki pojazd wielozadaniowy LMV (Light Multirole Vehicle) i średni pojazd opancerzony MPV (Medium Protected Vehicle).

Rodzina bezzałogowców Steadicopter Black Eagle

/ Zdjęcie: Steadicopter

Izraelska spółka Steadicopter zaprezentowała na IDEX 2021 rodzinę lekkich, wywiadowczych bezzałogowych śmigłowców Black Eagle klasy RUAV (Rotary Unmanned Aerial Vehicle), których zadania zostały rozszerzone o misje w ramach bezpieczeństwa wewnętrznego, policji i służb porządku publicznego, a także morskie i wojskowe misje zwiadu i rozpoznania (ISR).

Ostatnio  spółka podpisała szereg umów o współpracy z izraelskimi przedsiębiorstwami branżowymi, wśród nich ze spółką Simplex, która opracowała przełomową technologię sterowania bezzałogowymi statkami latającymi o nazwie FlightOps.io Drone Operating klasy C2, umożliwiającą działanie wielu bsl poza zasięgiem wzroku operatora (BVLOS). Integracja nowego systemu operacyjnego zwiększy autonomiczne możliwości rodziny Black Eagle.

Oparta na webowej aplikacji kontroli naziemnej, FlightOps.io Drone Operating, pozwoli na autonomiczne działanie bsl Black Eagle, w tym podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym, co znacznie zwiększa zakres misji, wydajność i bezpieczeństwo lotu. Pozwoli także na spięcie wielu bsl do współpracy z systemami, czujnikami i innymi bezzałogowcami do realizacji wspólnych operacji powietrznych.

Rodzina  Black Eagle składa się m.in. z zaprezentowanego podczas targów Singapore Airshow, 11-16 lutego 2020, modelu Black Eagle 50, zdolnego do prowadzenia operacji wywiadu elektronicznego (ELINT), a także wykrywania i gromadzenia sygnałów telefonii komórkowej i radiowych oraz identyfikowania, wykrywania i przechwytywania transmisji Wi-Fi.

Nowymi modelami w rodzinie są Black Eagle 50E i Black Eagle 25E z napędem elektrycznym, przystosowanym do misji na lądzie i na morzu. Noam Lidor, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Steadicopter powiedział, że istniała pilna potrzeba opracowania bezzałogowej platformy, która zapewni elastyczność misji, a więc otwartą architekturę, która umożliwia integrację różnych rozwiązań, zgodnie z wymaganiami użytkowników.

Lidor dodał, że Steadicopter nawiązała też współpracę z innymi przedsiębiorstwami branżowymi: Downwind, który jest wiodącym dostawca usług dla bsl i wsparcia zarówno dla użytkowników rządowych, jak i cywilnych oraz Simlat, który jest lider w branży w zakresie prowadzenia symulacji dla platform bezzałogowych.

Black Eagle 50 ma 2,54 m długości, masa własna wynosi 27 kg, a maksymalna masa startowa wynosi 35 kg (udźwig 5 kg). Długotrwałość jego lotu wynosi 4 h, w tym 3 h w zawisie, a maksymalny pułap lotu wynosi 3048 m. Zasięg łączności z operatorem wynosi maksymalnie 150 km. Śmigłowiec rozwija prędkość przelotową 81 km/h i maksymalną 126 km/h.

Z kolei ujawniony we wrześniu 2020, Black Eagle 25E ma masę własną 18 kg, a maksymalną masę startową 25 kg. Black Eagle 50E z uwagi na lżejszy silnik elektryczny ma masę własną poniżej 27 kg oraz ładowność 10 kg.

Aeronautics prezentuje nowe Orbitery

/ Zdjęcia: Grupa Aeronautics

Na zaplanowanych na 21-25 lutego targach obronnych IDEX 2021 w Abu Zabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), izraelska grupa Aeronautics, wchodząca w skład Rafael Advanced Defense Systems, zaprezentowała swoje flagowe platformy bezzałogowe: Orbiter 4 i Orbiter 1K (Aeronautics zakupi część Magal Security Systems, 2021-02-09).

Podobnie jak inne prywatne spółki branży obronnej z Izraela, debiutujące na emirackich targach obronnych, Aeronautnics zaprezentowała swoje platformy bezzałogowe na stanowisku 01-B35. Matan Perry, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży w Aeronautics, powiedział: Jesteśmy zachwyceni i dumni, że możemy po raz pierwszy uczestniczyć i prezentować się na tej ważnej wystawie. Niedawno podpisane porozumienie pokojowe z ZEA [Porozumienie Abrahama – przyp. red.] otwiera wiele możliwości współpracy regionalnej, a nasza spółka postrzega to jako okazję do wzmocnienia relacji i współpracy biznesowej z innymi państwami regionu Zatoki Perskiej.

Orbiter 4 to bezzałogowy statek latający (bsl) klasy mini, oparty na konstrukcji starszego Orbiter 3. 15 grudnia 2019 informowano, że Orbiter 4 wykonał rekordowy, w swojej klasy wagowej, lot trwający 25 godzin. Orbiter 4 ma 5,4 m rozpiętości skrzydeł, 50 kg maksymalnej masy startowej, z czego 12 kg to masa ładunku użytecznego i osiąga prędkość maksymalną 130 km/h (70 w.). Zasięg operacyjny, dzięki łączu wymiany danych, wynosi 150 km, a pułap prawie 5500 m (18 tys. Stóp).

Do zadań Orbiter 4 należą lądowe i morskie rozpoznanie, obserwacja, wskazywanie celów i rozpoznanie pola walki (ISTAR), namierzanie celów dla broni precyzyjnej, kierowaniem ogniem artyleryjskim i ocena skutków ostrzału, wywiad sygnałów elektromagnetycznych (COMINT), wywiad elektroniczny (ELINT) czy wojna elektroniczna (WRE). Bezzałogowiec może służyć jako przekaźnik komunikacyjny, prowadzić misje patrolowe i rozpoznawcze w zakresie bezpieczeństwa obiektów strategicznych, a także misje poszukiwawczo-ratownicze (SAR) oraz reagowania w sytuacjach kryzysowych (Rafael ujawnia głowicę MicroLite , 2020-02-10).

Drugim zaprezentowanym systemem bezzałogowym była amunicja krążąca Orbiter 1K. Jest zdolna do wykonywania 2-3 godzinnego lotu, przenosząc niewielką głowicę bojową i głowicę optoelektroniczną pracującą w podczerwieni. Powstała w oparciu o konstrukcje starszego bsl Orbiter 2. Po wystrzeleniu Orbiter 1K krąży i wyszukuje cele, a gdy go wykryje, wykonuje precyzyjny atak samobójczy, powodując niewielkie szkody poboczne (Zielone światło dla azerskich Orbiterów, 2019-02-08).

Orbiter 1K ma 2,9 m rozpiętości skrzydeł i maksymalną masę startową 13 kg (z czego 3 kg to masa głowicy bojowej). Wykonuje loty krążące z prędkością od 55 do 130 km/h (30-70 w.) na pułapie maksymalnym do 2440 m (8000 stóp). Zasięg lotu wynosi maksymalnie do 100 km od stanowiska operatora.

Amunicja krążąca Halcon Shadow

/ Zdjęcie: Hubert Marciniak

/ Grafika: Halcom

Podczas IDEX 2021 emiracka spółka Halcon zaprezentowała amunicję krążącą Shadow 50 i Shadow 25 o napędzie odrzutowym.

Większy bezzałogowy statek latający (bsl) Shadow 50 ma 4,05 m rozpiętości skrzydeł, 3,07 m długości i 0,58 m wysokości. Maksymalna masa startowa wynosi 100 kg, z czego aż połowa, 50 kg to masa ładunku użytecznego. Silnik odrzutowy pozwala na osiągnięcie prędkości przelotowej do 200 km/h, pułapu do ok. 4572 m (15 tys. stóp) i zasięgu operacyjnego do 250 km przy długotrwałości lotu do 4 godzin. Bsl wyposażono w pokłady system naprowadzania w fazie ataku oparty na przekazie wideo.

Z kolei mniejszy bsl Shadow 25 ma 2,36 m rozpiętości skrzydeł, 2,86 m długości i 0,76 m wysokości. Maksymalna masa startowa wynosi 80 kg, z czego 25 kg to masa ładunku użytecznego. Również zastosowany tutaj ten sam silnik odrzutowy, ale przy mniejszej masie, zapewnia lepsze osiągi: prędkość przelotową do 450 km/h i pułap do ok. 7620 m (25 tys. stóp), przy podobnym zasięgu do 250 km, ale dużo mniejszej długotrwałości lotu – tylko 1 godzina. Układ naprowadzania jest ten sam.

Jeśli chodzi o różnice konstrukcyjne obu bsl, to Shadow 25 charakteryzuje się klasycznym układem ogonowym z jednym statecznikiem pionowym i prostymi skrzydłami, natomiast Shadow 50 to samolot bezogonowy ze skośnymi skrzydłami, na których końcach zastosowano winglety pełniące rolę stateczników pionowych. Kadłub Shadow 25 jest prosty i ma dwa wloty powietrza do silnika, natomiast w przypadku Shadow 50 jest bardziej opływowy z zastosowaniem pojedynczego wlotu powietrza.

Premiera karabinu wyborowego Caracal CSA 338

/ Zdjęcia: Hubert Marciniak

Na IDEX 2021 emiracka spółka Caracal International, wchodząca w skład grupy kapitałowej EDGE, zaprezentowała samopowtarzalny karabin wyborowy CSA 338, zasilany nabojem 8,6 mm x 70 (.338 Lapua Magnum).

Choć nie poinformowano o szczegółach konstrukcyjnych karabinu CSA 228, wydaje się, że zastosowano w nim tłok gazowy, a górna i dolna część komory zamkowej wzorowana jest na broni systemu AR-10. Dźwignia przeładowania w kształcie litery T została usunięta i zastąpiona składaną rączką po lewej stronie komory zamkowej.

Broń wyposażono w dwie wymienne lufy o długościach 24 i 27 cali, dzięki czemu długość całkowita waha się od 1220 mm do 1296 mm. Masa broni bez magazynka, trójnogu i celownika wynosi, odpowiednio, 6,45 i 6,7 kg. Broń jest zasilana magazynkiem pudełkowym 10- lub 15-nabojowym (masa pustych magazynków wynosi, odpowiednio, 0,35 i 0,45 kg). Karabin wyposażono w polimerowy chwyt i regulowaną w dwóch płaszczyznach kolbę.

Nabój .338 Lapua Magnum przeznaczony do precyzyjnego strzelania na dużych dystansach jest zwykle stosowany do zasilania karabinów powtarzalnych. W przypadku zastosowania go do CSA 338, spółka Caracal dołączy do wciąż niewielkiej, ale stale rosnącej liczby producentów oferujących samopowtarzalny karabin wyborowy na nabój .330 Lapua Magnum lub 338. Norma Magnum.

Drugą premierą na stoisku Caracala była druga generacja pistoletu Caracal F (CF), zasilanego nabojem 9 mm x 19, który znajduje się na wyposażeniu sił zbrojnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jest to bezkurkowa konstrukcja z mechanizmem spustowym z samonapinaniem. Caracal F Gen II jest zmodyfikowaną wersją modelu EF (enhanced) z przeprojektowanym zamkiem, który ma ułatwić przeładowanie i konserwację broni.

W zamku zastosowano nacięcia z przodu i z tyłu. Jest to także wersja optics ready z możliwością posadowienia kolimatora. Gen II ma również ulepszone przyrządy celownicze w stosunku do poprzedniego modelu, a jego polimerowy szkielet wyposażono w nową uniwersalną szynę MIL-STD-1913 do montażu oświetlenia i innych akcesoriów.

Grupa WB zmodernizuje artylerię rakietową dla klienta na Bliskim Wschodzie

Pierwszego dnia targów IDEX 2021 Grupa WB poinformowała, że podpisano umowę z przedstawicielstwem nieujawnionego państwa regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej (MENA, Middle East and North Africa) na modernizację systemów artylerii rakietowej.

Wybór polskiej propozycji nie był przypadkowy. Opierał się na zaufaniu zagranicznego odbiorcy wojskowego do sprawdzonych rozwiązań, wykorzystywanych – także bojowo – przez Siły Zbrojne RP. Nie bez znaczenia była też korzystna cena zaoferowana za modernizację systemów.

W ramach umowy unowocześnione zostaną zestawy wchodzące w skład pododdziałów artylerii rakietowej. Systemy mają zostać wyposażone w nowe rozwiązania zwiększające skuteczność i celność ognia. Zgodnie z zapisami całość prac odbędzie się poza Polską, na terenie państwa-użytkownika.

Kontrakt to owoc wieloletnich doświadczeń spółek Grupy WB. Przedstawiciele państw zainteresowanych modernizacją artylerii brali pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia Grupy. Spółki wchodzące w jej skład mogą pochwalić się opracowaniem, modernizacją i stałym ulepszaniem systemów dla artylerii rakietowej i lufowej, jak też stworzeniem systemu dowodzenia i kierowania ogniem artylerii.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

WOT na ćwiczeniu Renegade/Sarex 2021

Żołnierze 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej wzięli udział w jednym z epizodów ćwiczenia kr. Renegade/Sarex 2021. Na terenie Nadleśnictwa Złocieniec wspierali służby ratownicze…

Finał programu Rowerowa Odnowa – dla Weterana

Na przełomie kwietnia i maja Fundacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej sfinalizowała projekt Rowerowa Odnowa – dla Weterana. Dzięki temu kolejni weterani misji zagranicznych…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X